Znalazłam fajnego faceta...

08.07.10, 14:22
...szczegółów nie podam...w każdym razie...spodobał mi się, a to rzadkie
zjawisko, a teraz zamierzam GO usidlić;)Mam jednak pewien problem, facet
absolutnie, bezwzględnie nie może się zorientować, że w te sidła
wpadł...Jakieś rady dla koleżanki? Wszystkie chętnie przyjmę, a najcenniejsze
zastosuję;D
    • jan_owy Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 14:28
      Traktuj go jak kolegę. Zacieśniaj stosunki, spotykaj się z nim, rozmawiaj,
      żartuj, spędzaj z nim wolny czas - ale ciągle zachowując zasadę "traktowania go
      jak kolegę".
      Wtedy złapiesz go w sidła jak facet nie będzie się niczego "złego" po Tobie
      spodziewał.;)
      • amanda-lear Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 14:54
        O wiem, pogadam z nim o ciuchach, wyprzedażach, 'ciachach', zabiorę go na balet,
        na operetkę, do kosmetyczki, do solarium...absolutnie nie pozwolę mu obejrzeć
        finałów w piłce nożnej, piwo wyleję do zlewu, a zamiast golonki podam mu sałatkę
        z kalmarami...Dobry plan?
        • jan_owy Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 15:09
          Jak KOLEGĘ!
          Nie jak koleżankę.
          • amanda-lear Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 15:53
            jan_owy napisał:

            > Jak KOLEGĘ!
            > Nie jak koleżankę.

            To koledzy lubią co innego?
            • jan_owy Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 16:05
              Jesteś albo świrnięta albo trollowa.
              Z 2 przypadkami nie rozmawiam. Do widzenia.
              • amanda-lear Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 16:17
                Oj pojechałeś po bandzie:)
                Nie jestem ani trollem, ani świrem. Trochę poczucia humoru by Ci się jednak
                przydało:) Pozdrawiam
                • lepian4 Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 17:05
                  Idz z nim kupic buty. Boris Becker tez tak chcial, dzisiaj ma juz corke w szkole
                • jan_owy Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 19:34
                  Na brak poczucia humoru nie narzekam.

                  Ale chciałaś tutaj poważnej rady, czy chciałaś się tylko powygłupiać?
                  • lepian4 Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 19:55
                    Tu nie o humor chodzi, tylko o sprawne usta
                  • amanda-lear Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 20:13
                    Jan z każdej rady wyciągam wnioski, a że obracam to czasem w żart, no cóż nie ja
                    jedna na tym forum tak robię. Co do Twojej rady powiem tak, kumpli to ja mam
                    kurcze dużo, powierniczką i przyjaciółką też jestem ponoć niezłą, natomiast
                    akurat w tym przypadku nie chcę grać kumpeli, przyjaciółki i powierniczki. Liczę
                    na coś innego,oczywiście zależy mi, aby Go nie płoszyć, nie zanudzać, nie
                    przytłaczać, etc...a czasem tak się dzieje, mimo że bardzo się staramy aby tak
                    nie było. Jestem na początku tej znajomości, wiem, że jest na tyle ciekawa, że
                    chcę ją kontynuować,natomiast wyrosłam już z tzw. randek i nie chcę popełnić
                    jakiejś gafy, ot i to wszystko, Janie:)Pozdrawiam:)
                    • lacido Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 20:22
                      to jak chcesz go usidlić skoro z randek wyrosłaś? przypadkiem?
                      • amanda-lear Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 20:28
                        lacido napisała:

                        > to jak chcesz go usidlić skoro z randek wyrosłaś? przypadkiem?

                        Chyba się jednak nieprecyzyjnie wyraziłam:) Po prostu od dłuższego czasu nie
                        bywam na randkach, a muszę znowu zacząć, a może inaczej chcę znowu zacząć z tym
                        konkretnym facetem...
                        • lacido Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 20:30
                          a no chyba że tak :)
                          nie radziłabym zaczynać od kumplowania tylko wyczajenia czy in też chciałby coś
                          więcej :)
                    • jan_owy Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 22:41
                      Również pozdrawiam.
                      I powodzenia.
    • tytus_flawiusz Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 14:31
      > bezwzględnie nie może się zorientować, że w te sidła
      > wpadł...

      a potem Cie zerznie raz czy drugi i taki niezorientowany kopnie w doopę.
      A Ty przylecisz tutaj cała we łzach i z okrzykiem "świnia" będziesz się głupio
      pytać "why ?"
      • amanda-lear Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 14:39
        Tytus...przesadzasz...ja nie latam we łzach, bo mi się makijaż rozmywa a na
        permanentny mnie nie stać... A świń nie obrażam, bo to przecież miłe i
        inteligentne stworzenia są:) I nie pytam dlaczego...co mi ta ew. wiedza da?
        Szkoda czasu i życia...na rozmyślanie o przeszłości...:)
      • lolcia-olcia Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 20:09
        Tytus nie wiem czemu, ale lubię Twoje zdrowe podejście do życia;)
        • tytus_flawiusz Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 20:52
          lolcia-olcia napisała:

          > Tytus nie wiem czemu, ale lubię Twoje zdrowe podejście do życia;)

          bo jestem w Twoim typie :-)
    • eat.clitoristwood Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 14:33
      Rozumiem, że to ten "bylekto", co z nim się przespać chciałaś. :P
      • amanda-lear Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 14:42
        Nie sypiam z "Byle Kim":)Ogólnie jakoś mało sypiam;p
    • tautschinsky Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 14:54
      amanda-lear napisała:

      > teraz zamierzam GO usidlić;)Mam jednak pewien problem, facet
      > absolutnie, bezwzględnie nie może się zorientować, że w te sidła
      > wpadł...



      Powiedzieć mu, że przygotowałaś sidła na niego,
      w które on wpadł. Uzna, że aż tak głupią nie można
      być, żeby mu to mówić i będzie twój :D
      • amanda-lear Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 16:04
        Nooo;) Genielne w swej prostocie...szacun:)
    • piorex12 A jednak mozna 08.07.10, 19:41
    • lacido Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 19:46
      szukajcie a znajdziecie :P
    • azja35 Re: Znalazłam fajnego faceta... 08.07.10, 23:43
      acznij z nim rozmawiać i pokaż, ze jesteś zainteresowana. Ale bez
      narzucania się. Jesli jest wolny i rzeczywiście fajny byc może
      zaczniecie się spotykać. Co dalej - zależy od was samych. Jesli nie
      jest wolny - daj sobie spokój. Jemu też ( zresztą ). Jeżeli mu nie
      zaiskrzy - próbuj. czasami wystarczy gest, dotyk, słowo, głos, oddech
      na policzku itd. itp.
      A jeśli "nie zatrybi" - to chocbyś podpisała cyrograf z całym piekłem -
      ni hu hu....

      A dlaczegoż to "nie ma o tym wiedzieć"???
      są tacy, którzy - jak wyczają, że to podchody, gierki, sidła - to od
      razu czerwona kartka.
      W wielu rzeczach postępujemy podobnie( my mężczyźni ), ale
      w rzeczywistości każdy facet jest inny.
      Zapytaj ( siebie )po co go wyrywasz? tak sobie, żeby "mieć faceta", czy
      myślisz o poważniejszym zwiazku....
      I, do cholery nie bądź egoistką, nie zrób mu krzywdy. Wbrew pozorom o
      to łatwo.
      • amanda-lear Re: Znalazłam fajnego faceta... 09.07.10, 00:14
        Po pierwsze nie wyrywam żonatych, taki mój feler genetyczny:)
        Po drugie facet dąży do spotkań, nie ja.
        Po trzecie nie zamierzam nikogo krzywdzić.
        Po czwarte nie wyrywam go dla tzw. zachcianki
        A piąte i ostatnie myślę, że zostawię dla siebie...
        • azja35 Może nie taka egoistka..... 10.07.10, 02:53
          "Po pierwsze nie wyrywam żonatych, taki mój feler genetyczny:)"
          Na plus. Mój też ( nie wyrywam żonatych ;-)to jest chciałem
          mężatek / zajętych). Też mam ten feler.

          "Po drugie facet dąży do spotkań, nie ja."
          Ooooo!!! To w czym problem? Jeśli chce Cie tylko "zaliczyć", może
          szkoda czasu. Niech sobie wetknie między drzwi....

          "Po trzecie nie zamierzam nikogo krzywdzić."
          Z tym to róznie, różniście bywa. Czasem pomimo, że nie chcemy -
          wychodzi inaczej. Bez złych intencji ze strony krzywdzacego.
          Ale miło usłyszeć.

          "Po czwarte nie wyrywam go dla tzw. zachcianki"
          W takim razie odpowiedź jest w piątym jak mniemam.

          "A piąte i ostatnie myślę, że zostawię dla siebie..."
          Aż tak Ci zaiskrzyło? No, no....
          Jeżeli wart zachodu - powodzenia. Czy Ty dla niego jesteś warta (
          zachodu ) - okaże się.
    • poprioniony Re: Znalazłam fajnego faceta... 09.07.10, 08:05
      > ...szczegółów nie podam...

      Oh naprawde?? Nie podasz, prosze, blagam, my tu umieramy, zeby
      sie dowiedziec jak na Ciebie patrzy i czy mysli o Tobie powaznie!
      • amanda-lear Re: Znalazłam fajnego faceta... 09.07.10, 09:22
        poprioniony napisała:

        > > ...szczegółów nie podam...
        >
        > Oh naprawde?? Nie podasz, prosze, blagam, my tu umieramy, zeby
        > sie dowiedziec jak na Ciebie patrzy i czy mysli o Tobie powaznie!
        >
        Tak wiem, że umieracie z ciekawości;D Ale cóż, inni są bardziej wylewni...a ja
        jakoś tak nie potrafię, chyba;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja