Jednorazowa przygoda

12.07.10, 21:15
Jak zachowuje się w łożku facet uprawiający seks jednorazowo? Czy są
jakieś różnice w metodach jego postępowania w trakcie aktu
seksualnego? Czy może facet robi to zawsze w taki sam sposób bez
względu na to, czy to tylko jednorazowa przygoda, czy też seks w
zwiazku?
    • lepian4 Re: Jednorazowa przygoda 12.07.10, 21:24
      Masz bardzo bogaty zasob slow. Gratuluje
    • skarpetka_szara Re: Jednorazowa przygoda 12.07.10, 22:18

      Chcesz sie dowiedziec czy moze jednak bylas dla niego czyms wiecej
      niz jednorazowym kaskiem?
      • bruksella Re: Jednorazowa przygoda 12.07.10, 22:23
        Tak, chce się dowiedzieć czy byłam czymś więcej niż kaskiem:) Swoją
        drogą co za wyszukane słownictwo? Ty chyba zazdrościsz tego, że nikt
        Cię nie chce na jedną noc? Takie sprawiasz wrażenie:)
        • skarpetka_szara Re: Jednorazowa przygoda 12.07.10, 23:07

          Chyba nie wiele jest kobiet ktorych faceci nie chca na jedna noc,
          nie uwazasz? zazwyczaj wszystko przejdzie.

          Wiec nie, nie zazdroszcze.

          PS: jezeli musisz sie zastanawiac, to tak: bylas tylko na jedna
          noc.
          • bruksella Re: Jednorazowa przygoda 12.07.10, 23:16
            Wybacz ale Twoje wypowiedzi, raczej wydają się być mało
            konstruktywne:(
            Pierwsza, podstawowa sprawa. Kompletnie nie rozumiesz i nie
            potrafisz interpretowac tego, co jest napisane. Masz ewidentne
            problemy w analizie i zrozumieniu treści. Ja nie pytałam o to, czy
            byłam tylko na jedną noc, a o to czy są jakieś konkretne różnice w
            zachowaniu faceta w trakcie stosunku seksualnego. Wiem, że temat
            ciężki jak dla Ciebie, chocby ze względu na to, że nie masz
            porównania. W takim razie przykro mi, że za każdym razem zaznałaś
            jedynie uciechy jednej nocy:( Po części rozumiem tych facetów. Jak
            to mówią nie ma brzydkich kobiet ale wina jest czasem za mało:)
            • skarpetka_szara Re: Jednorazowa przygoda 12.07.10, 23:40

              Wiesz... moze sie pomylilam....bo tak sobie mysle ze gdybym byla
              facetem to ciebie nawet na jedna noc bym nie chciala - bije od
              ciebie testestoronem.

              Wiem o co sie pytalas, a ja z kolei zadalam Tobie pytanie.

              • bruksella Re: Jednorazowa przygoda 12.07.10, 23:50
                Wiesz, nic dziwnego, że bije testosteronem:) Tak się składa, że
                każda zdrowa osoba, bez względu na płeć powinna mieć go w swoim
                organizmie! A zaburzona gospodarka hormonalna to nie przelweki więc
                może zmień na inne tablety Anty:)? Bo znacząco Ci chyba szkodzą te,
                które przepisał Ci ginekolog:)
                • dziwna_nocy_pora Re: Jednorazowa przygoda 12.07.10, 23:55
                  Pomiędzy znajomością na jedną noc, a powiedzmy na dwie czy trzy nie ma
                  zasadniczej różnicy...
                  Ale poważny związek od przelotnej miłostki odróżni chyba każda myśląca kobieta
                  bez potrzeby pytania o to na forum?
                  • nothing.at.all Zgadzam się z tą wypowiedzią 13.07.10, 08:52
                    Jak w temacie... w 100% się zgadzam.
                  • lepian4 Re: Jednorazowa przygoda 13.07.10, 08:59
                    Na upartego mozna znalezc wiele roznic.
                    Znajomosc na jedna noc zwykle konczy sie po wytrzezwieniu obojga kochankow.
                • skarpetka_szara Re: Jednorazowa przygoda 14.07.10, 20:42
                  Sluchaj, nie wyrzywaj sie na mnie bo masz kaca moralnego ze bylas
                  taka latwa, a wyobrazalas sobie cos innego...
        • deodyma Re: Jednorazowa przygoda 14.07.10, 07:55

          bruksella napisała:

          > Tak, chce się dowiedzieć czy byłam czymś więcej niż kaskiem:)
          Swoją
          > drogą co za wyszukane słownictwo? Ty chyba zazdrościsz tego, że
          nikt
          > Cię nie chce na jedną noc? Takie sprawiasz wrażenie:)


          to zapytaj chlopa, z ktorym spedzilas ta noc a nie ludzi na forum.
          tutaj wrozek nie ma.
          swoja droga to nie wiem, z czego tu sie cieszyc.
          rajcuje Cie to, ze ktos Cie przeleci byc moze dla sportu?
          rzeczywiscie, masz powod do dumy.
    • tytus_flawiusz Re: Jednorazowa przygoda 13.07.10, 09:13
      bruksella napisała:

      > Jak zachowuje się w łożku facet uprawiający seks jednorazowo? Czy są
      > jakieś różnice w metodach jego postępowania w trakcie aktu
      > seksualnego? Czy może facet robi to zawsze w taki sam sposób bez
      > względu na to, czy to tylko jednorazowa przygoda, czy też seks w
      > zwiazku?

      a jak się ma zachowywać ? Próbuje wyczuć dupę i sam przy okazji nie być stratny
      w doznania.
      Pierwsze numerki bywają czasem całkiem niezłe ale nigdy nie są nawet zbliżone do
      kwintesencji dobrego, wspólnego rznięcia. Na to trzeba trzech, czterech
      wspólnych nocy i poranków.
      • amanda-lear Re: Jednorazowa przygoda 13.07.10, 09:23
        tytus_flawiusz napisał:
        > a jak się ma zachowywać ? Próbuje wyczuć dupę i sam przy okazji nie być stratny
        > w doznania.
        > Pierwsze numerki bywają czasem całkiem niezłe ale nigdy nie są nawet zbliżone d
        > o
        > kwintesencji dobrego, wspólnego rznięcia. Na to trzeba trzech, czterech
        > wspólnych nocy i poranków.
        >
        Taki młody, a taki doświadczony...no, no podziwiam;)
        • tytus_flawiusz Re: Jednorazowa przygoda 13.07.10, 12:49
          amanda-lear napisała:

          > Taki młody, a taki doświadczony...no, no podziwiam;)

          błądzisz córko, błądzisz :-)
          • amanda-lear Re: Jednorazowa przygoda 13.07.10, 23:33
            tytus_flawiusz napisał:


            > błądzisz córko, błądzisz :-)

            Czy zatem mogę od dziś mówić do Ciebie "Tatusiu"?;-D
      • nothing.at.all Re: Jednorazowa przygoda 13.07.10, 12:42
        Ja chyba powiedziałabym, że jednak trzeba więcej niż trzech,
        czterech nocy i poranków. Trzeba poznać partnera, jego preferencje,
        ulubione doznania, itp. A tego tak szybko się nie robi, no chyba, że
        24 h w łóżku;).
        • tytus_flawiusz Re: Jednorazowa przygoda 13.07.10, 12:48
          nothing.at.all napisała:

          > Ja chyba powiedziałabym, że jednak trzeba więcej niż trzech,

          primo: wyciągnąłem średnią
          secundo: zdolny jezdem
          tertio: kto ma oczy niechaj obserwuje, kto ma uszy niechaj słucha.. to złapie
          jak reszty posiadanych narządów użyć :-)
          • dziwna_nocy_pora Re: Jednorazowa przygoda 13.07.10, 13:07
            Ot i cała tajemnica żywota...
            • tytus_flawiusz Re: Jednorazowa przygoda 13.07.10, 13:14
              dziwna_nocy_pora napisała:

              > Ot i cała tajemnica żywota...

              proste, nie ?
              dlatego tak trudno to dostrzec
              • dziwna_nocy_pora Re: Jednorazowa przygoda 13.07.10, 13:24
                Bo te wszystkie fora i inne pierdoły nie miałyby dalej racji bytu. A tak można
                sobie poprzelewać z puste w próżne i z powrotem ;))
    • n.michal Re: Jednorazowa przygoda 13.07.10, 13:57
      co znowu sobie naobiecywałaś, żę będzie jak w "Seksie w wielkim
      mieście"?

      "zarób ty dziecko na bilet wracaj do Polski"
    • maly.jasio roznica jest spora: 13.07.10, 14:58
      gdy kupuje jedno piwo w sklepie, to bore je ot tak do reki.

      gdy kupuje 10, to biore ze soba zazwyczaj siatke.
      • brusselka Re: roznica jest spora: 13.07.10, 23:35
        To było głEMbokie :)
    • menk.a Re: Jednorazowa przygoda 14.07.10, 00:01
      To jak jazda autem, którego nie znasz. Niby wszystko standardowo na miejscu, ale
      różnica w prowadzeniu.:P
    • kordet Re: Jednorazowa przygoda 14.07.10, 00:15
      Robię to na co mam ochotę i co mi sprawia przyjemność, zupełnie nie myślę o
      partnerce, bo nie zamierzam już jest spotkać.
      • sal-ona Re: Jednorazowa przygoda 14.07.10, 07:03
        Ja mialam pecha trafic na faceta, ktory z gory zalozyl, ze to bedzie tylko
        jednorazowa przygoda. Troche sie przeliczyl ....zakrecilam go. Minelo 3 lata, on
        ciagle nie ma warunkow, zeby sie zwiazac na stale, ale trudno mu bezemnie.
        • wredny_ze_hej Re: Jednorazowa przygoda 19.07.10, 22:14
          ..:) hehe.
    • poprioniony Re: Jednorazowa przygoda 14.07.10, 08:05
      Czekam na pytanie "czy po tym jak dlubie w nosie moge
      wywnioskowac czy on mysli o mnie powaznie"?
      • jamesonwhiskey Re: Jednorazowa przygoda 14.07.10, 12:15
        jak sie pozyczy od kolego motorynke no to sie cisnie na maxa ile sie da
        bez patrzenia czy sie rozpadnie czy nie
        swoj sprzet juz sie duzo bardziej szanuje
        • bruksella Re: szara 15.07.10, 10:45
          Zabawne jest to, jak można sobie dorobić teorie do zwykłego,
          prostego pytania;)
          Jeśli chodzi o moje pożycie seksualne, to zaskoczę Cie Skarpeto ale
          nic podobnego nie zrobiłam. Choć nie przecze że mam na to ochotę.
          Jestem świadoma również tego, że takim dewotą jak Ty trudno jest
          sobie wyobrazic sytuacje, w ktorej to kobieta ma ochote na seks i to
          ona inicjuje realizację tego celu. Nie żyjemy w średniowieczu i
          kobieta też ma prawo czerpać przyjemność ze swojej seksualności.
          Moje pytanie brzmiało jasno. Byłam ciekawqa czy mężczyzna bdac
          świadomym tego, że uprawia przygodny seks zachowuje się w łóżku
          jakoś inaczej? Nie wiem, skupia się bardziej na swoich doznaniach,
          podchodzi do niego w bardziej egoistyczny sposób itp. Widzę jednak,
          że dla pewnej gr. osób zadane pytanie było niezrozumiałe, a
          niezrozumienie to wynikału z frustracji spowodowanej nieudanym
          życiem erotycznym!
          • straszny_nudziarz Re: szara 17.07.10, 07:33
            bruksella napisała:

            > Zabawne jest to, jak można sobie dorobić teorie do zwykłego,
            > prostego pytania;)
            > Jeśli chodzi o moje pożycie seksualne, to zaskoczę Cie Skarpeto ale
            > nic podobnego nie zrobiłam. Choć nie przecze że mam na to ochotę.
            > Jestem świadoma również tego, że takim dewotą jak Ty trudno jest
            > sobie wyobrazic sytuacje, w ktorej to kobieta ma ochote na seks i to
            > ona inicjuje realizację tego celu. Nie żyjemy w średniowieczu i
            > kobieta też ma prawo czerpać przyjemność ze swojej seksualności.
            > Moje pytanie brzmiało jasno. Byłam ciekawqa czy mężczyzna bdac
            > świadomym tego, że uprawia przygodny seks zachowuje się w łóżku
            > jakoś inaczej? Nie wiem, skupia się bardziej na swoich doznaniach,
            > podchodzi do niego w bardziej egoistyczny sposób itp. Widzę jednak,
            > że dla pewnej gr. osób zadane pytanie było niezrozumiałe, a
            > niezrozumienie to wynikału z frustracji spowodowanej nieudanym
            > życiem erotycznym!

            To, co zdobyliśmy z największym trudem, najbardziej kochamy
            Seneka Młodszy
          • jan_owy Re: szara 19.07.10, 18:34
            Na głowę padłaś?
            Wrogość i banał z Twoich wypowiedzi aż bije. Może trochę więcej pokory i
            kultury, co?!
          • deodyma Re: szara 19.07.10, 18:57
            i zamiast pytajac o to chlopa, ktory Cie doslownie przelecial, Ty
            pytasz o to ludzi na forum?
            o swieta naiwnosci:D
          • facettt swiadomy seks 19.07.10, 21:01
            bruksella napisała:
            > Moje pytanie brzmiało jasno. Byłam ciekawqa czy mężczyzna bdac
            > świadomym tego, że uprawia przygodny seks zachowuje się w łóżku
            > jakoś inaczej? Nie wiem, skupia się bardziej na swoich doznaniach,
            > podchodzi do niego w bardziej egoistyczny sposób itp.

            nie zachowuje sie inaczej.
            a dlaczego mialby?

            kuzwa, 1000 razy o tym pisalem.
    • fredoo Re: Jednorazowa przygoda 19.07.10, 12:44
      To nie zależy tylko od faceta. To robota dla dwojga i efekt od
      obojga zależy. A czy na raz czy wiele to nie ma znaczenia.
      Analogia samochodowa jest niezła.
    • mechanik.z.pomu Re: Jednorazowa przygoda 19.07.10, 20:53
      bruksella napisała:

      > Czy może facet robi to zawsze w taki sam sposób bez
      > względu na to, czy to tylko jednorazowa przygoda, czy też seks w
      > zwiazku?

      W zasadzie w taki sam sposób, bez większych różnic. Generalnie polega to na
      wprowadzeniu penisa w stanie wzwodu do pochwy. Zarówno w związku, jak i w
      przypadku okazjonalnych kontaktów.
    • wredny_ze_hej Re: Jednorazowa przygoda 19.07.10, 22:11
      Moze odpowiedz juz padla, moze nie.
      Męzczyna po takiej jednorazowej akcji wychodzi i nie zostaje do rana.
      A potem wiadomo, nie utrzymuje kontaktu.
      • purpurowa50 Re: Jednorazowa przygoda 19.07.10, 23:35
        Podsumowując temat, proste myślenie facetów:

        1/ da od razu- dziwka,
        2/ nie da-cnotka, niewydymka,
        3/ zakocha się-głupia,
        4/ zaufa-naiwna,
        5/ zdradzi-szmata,
        6/ nie zdradzi-nudziara/typ matki-polki/,
        7/ ta która udaje świętoszkę-cwaniara.

        Odp. na pytanie, zanim zaciągniesz faceta do łózka, pomyśl kim jest
        i czy warto. Często nie warto nawet na jeden raz. Dotyczy to zarówno
        męskiej, jak i żeńskiej populacji:)/żeby nie było, że feministka/
        pzdr.
        • wredny_ze_hej Re: Jednorazowa przygoda 19.07.10, 23:54
          W latach "mlodosci" moze zdarzalo mi sie stosowac takie porownania.
          Teraz w ogole nad tym nie mysle. Pomysle, jak bede chcial stworzyc powazny zwiazek.

          Nie oceniaj facetow tak pochopnie bo nim nie jestes.
          Uwierz, ze my poprostu idziemy do lozka i robimy swoje. To Wy PRAWDOPODOBNIE
          dorabiacie sobie jakas ideologie do tego.

          Pozdr :-)

          purpurowa50 napisała:

          > Podsumowując temat, proste myślenie facetów:
          >
          > 1/ da od razu- dziwka,
          > 2/ nie da-cnotka, niewydymka,
          > 3/ zakocha się-głupia,
          > 4/ zaufa-naiwna,
          > 5/ zdradzi-szmata,
          > 6/ nie zdradzi-nudziara/typ matki-polki/,
          > 7/ ta która udaje świętoszkę-cwaniara.
          >
          > Odp. na pytanie, zanim zaciągniesz faceta do łózka, pomyśl kim jest
          > i czy warto. Często nie warto nawet na jeden raz. Dotyczy to zarówno
          > męskiej, jak i żeńskiej populacji:)/żeby nie było, że feministka/
          > pzdr.
          • purpurowa50 Re: Jednorazowa przygoda 01.08.10, 14:05
            wredny_ze_hej napisał:

            > W latach "mlodosci" moze zdarzalo mi sie stosowac takie porownania.
            > Teraz w ogole nad tym nie mysle. Pomysle, jak bede chcial stworzyc
            powazny zwia
            > zek.
            >
            > Nie oceniaj facetow tak pochopnie bo nim nie jestes.
            > Uwierz, ze my poprostu idziemy do lozka i robimy swoje. To Wy
            PRAWDOPODOBNIE
            > dorabiacie sobie jakas ideologie do tego.
            >
            > Pozdr :-)

            W Twoim przypadku wierzę:) W tym co napisałeś jesteś przekonywujący
            jak dla mnie, ale teraz Ty mi uwierz, że faceci są rózni, i niestety
            większość z nich tak postrzega w ten oto opisany przeze mnie powyżej
            sposób zachowania kobiety. Nie generalizuję, a nawet daleka jestem
            od tego. Jak dotąd nie poznałam widocznie takiego mężczyzny, stąd
            też mój ostrożny stosunek w układach damsko-męskich. Jestem czujna,
            więc jeśli takiego poznam, nie omieszkam spojrzeć na niego
            przychylnym okiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja