zerwać z nim? ?? POMOCY!

30.07.10, 13:59
Od 3 miesięcy spotykam się z facetem. Jest super włącznie z seksem.
Była mowa o miłości i poważnym podejściu do związku.
Oboje jesteśmy dojrzali, po przejściach.
Poznaliśmy się na portalu randkowym.
Teraz odkryłam że na MOIM komputerze szukał na tym samym portalu
kobiet.
Wszystkie 10 lat młodsze, w typie bardziej jego eks niż moim.
Jestem załamana. On się tłumaczy, bagatelizuje, że gdyby wiedział że
będzie to dla mnie problem, to by tego nie zrobił itp...
Co mam robić???
Jestem bliska zerwania.
    • nothing.at.all Re: zerwać z nim? ?? POMOCY! 30.07.10, 14:18
      Jak dzieci, a niby dorośli, po przejściach, tak? Daj mu wytłumacz
      dlaczego szukał, o co chodziło. I daj mu drugą szansę.
      • kropeczka_4 Re: zerwać z nim? ?? POMOCY! 30.07.10, 14:21
        On tłumaczy, że nikogo nie szuka, że znalazł we mnie..
        Czyli ściemnia. I myślę, że z tego nic nie będzie, bo czuję się jak
        rezerwa do czasu aż znajdzie kogoś ciekawszego, może bardziej w
        swoim guście.
        • kate-1979 no to o co pytasz? 30.07.10, 14:33
          podejmij decyzję.

          Byłabym za tzw. drugą szansą, ale w starterze wspomniałaś, że rozmowa się odbyła i pana wewogle nie obszedł Twój niepokój. Nie widzi problemu. Ma metę seksualno-obiadkową zapewne i na tyle nie szanuje Ciebie (Was), nie zależy mu, że na bezczela szuka dalej nawet na Twoim kompie. Na swoim robi to samo zapewne.
          Możesz - oczywiście - postawić sprawę "ostatecznie" jasno w formie para-ultimatum, ale obawiam się, że możesz zostać tylko bardziej upokorzona, więc nie warto. Trzeba się skupić na uleczeniu emocji, czego życzę i pozdrawiam.
          • kropeczka_4 Re: no to o co pytasz? 30.07.10, 14:44
            Bo zależy mi na nim... On twierdzi, że z nikim się nie kontaktował
            ani nie rozmawiał.
            Ale zaufanie znikło...
            Jak zaczeliśmy się spotykać zdziwiłam się że od razu tak jak ja nie
            zlikwidował konta, dopiero po mojej interwencji. A teraz taki numer.
            Jestem zrozpaczona. Powiedziałam mu żeby nie dzwonił ani nie pisał,
            że muszę się nad tym zastanowić.
            • kate-1979 Re: no to o co pytasz? 30.07.10, 14:55
              czyli jasna sprawa

              Nie masz najmniejszego powodu uważać, że Cie nie okłamie i już tego nie zrobił - kontaktowanie się z innymi.

              Podejrzewam, ze zależy Ci na związku i bliskości, nie na osobie. Chociaż to się w emocjach niestety przekłada i trzeba siły woli, żeby rozgraniczyć. Nie chcesz zostać sama, ale jednocześnie warto przemyśleć, czy w tej sytuacji naprawdę lepiej jest być z TYM kimś, niż poczekać w samotności na wartą Ciebie i zachodu osobę.

              Biorę tez pod uwagę, że jednak starter pisałaś w emocjach i tylko Ty sama możesz ocenić realnie - jeśli się postarasz - reakcję pana po tym, jak mleko się wylało (zresztą dlatego nie lubię brać forum serio i się sama dziwie, ze w wolnej chwili dałam się wciągnąć w ten wątek własnym myślom :/ ). Jeśli zbagatelizował Twoje odczucia i całą sprawę, to nie ma komu dawać kredytu zaufania. Jest w tym miejscu jeszcze jedna kwestia: czy Ty naprawdę byłabyś w stanie to zrobić? Bez wypominania i trzymania na smyczy poczucia winy? Jeżeli nie, to się pozagryzacie co najwyżej i wyjdziecie z relacji pokąsani po szyję. Bardzo wiele zależy od rzeczywistej umiejętności wybaczenia i okazania ponownie zaufania.
              • kropeczka_4 Re: no to o co pytasz? 30.07.10, 15:07
                Trafiłaś w dziesiątkę. Mi bardzo zależy na związku i bliskości w
                ogóle.
                Z drugiej strony z nim jestem szczęśliwa, czuję się zrelaksowana.
                Ale od wczoraj nie potrafię wyobrazić sobie jego bliskości. Czuję
                jakiś wstręt.
                Boję się że gdy z nim zerwę, będę tego żałować....... że to jest
                jakaś życiowa szansa na moje szczęście.
                Zastanawiam się czy z punktu widzenia facetów takie oglądanie
                profili innych kobiet w internecie musi być dowodem na to, że ze mną
                nie jest szczęśliwy?? Że dalej szuka? Bo przecież szuka??
                Czy to jest normalne przeglądać sobie rynek???
                • kate-1979 Re: no to o co pytasz? 30.07.10, 15:26
                  "przeglądamy rynek" wszyscy - zawieszając na kimś oko w kawiarni, flirtując niezobowiązująco ze współpracownikiem, czując dreszczyk ekscytacji i poddając się temu z lubością, gdy przyjdzie nam poznać nową, ciekawa osobę płci przeciwnej. Tę sytuację widzę jednak inaczej. Ciebie przecież znalazł tą właśnie drogą, którą teraz "przegląda rynek". Czyli był w konkretnym celu, nie na spacerku - albo tym celem jest znalezienie sobie partnerki, albo szukanie doraźnych uciech z kolejnymi paniami. Może być też tak, że ciężko jest się pozbyć nawyków z dnia na dzień, a Twoja reakcja - coś na kształt furii pośród dotychczasowej sielanki - wywołała reakcję obronną, która jedynie skrywa głębsze emocje. Np. strach przed rozsypaniem się tego związku. Ale to są tylko gdybania, niczego więcej tak naprawdę od forum nie oczekuj, nikt tutaj nie jest w stanie udzielić Ci rzetelnej rady - za mało danych i to tylko z jednej strony płynących, podanych emocjonalnie.

                  Może po prostu odetchnij kilka dni? Wtedy z nim porozmawiaj na ten temat i spróbuj wyczuć nastawienie do sprawy i do waszego związku. Moja wina, fakt, bo nie jestem skupiona na naszym dialogu, muszę go "przerywać robotą" ;) - skoro to sprawa tak bardzo świeża, należałoby chwilę odczekać z szacunku dla relacji jako takiej.

                  Jak ja nie lubię być taką ciotką-klotką-dobrą-radunią! :D CHŁODNA głowa do góry i powodzenia!
                  --
                  • kropeczka_4 Re: no to o co pytasz? 30.07.10, 15:34
                    Kate, bardzo Ci dziękuję za komentarz. Muszę ochłonąć. Akurat
                    wyjażdzam sama na tydzień, więc będzie okazja przemyśleć...

                    Dodam tylko że on od początku znajomości jest nastawiony bardzo
                    poważnie i robił wszystko żeby mnie wkręcić jak najszybciej. Ciągnął
                    mnie do łóżka, codziennie dzwoni, przyjeżdża na każde skinienie,
                    jest zaangażowany, nadskakujący, a tu taki numer...
                    Zaczynam myśleć że to jego schemat na podrywanie jednej za drugą.
                    Mówił że spotkał się przede mną z kilkoma kobietami, ale z żadną nie
                    spał...
                    • kate-1979 Re: no to o co pytasz? 30.07.10, 15:43
                      Takie deklaracje to ja bym akurat puszczała mimo uszu - przeważnie są czystej wody kłamstwem. Tyle, że kłamać można w tych okolicznościach zarówno "w celu" (wytworzenia wrażenia wyjątkowości relacji, uśpienia czujności, urośnięcia w oczach wybranki), jak i "z powodu" (choćby i niesprawiania przykrości domyślnej - kobiety jednak lubią sobie wyobrażać za dużo unieszczęśliwiającej je męskiej przeszłości).

                      Odpocznij i na razie daj sobie spokój z rozważaniami w temacie. Wszystko niestety można zinterpretować na co najmniej dwie strony medalu, a nic nie robi lepiej na trzeźwość umysłu od pobycia samej ze sobą po burzy. Z marszu to się można co najwyżej zmęczyć, a nie podjąć słuszna i przemyślaną decyzję ;)
                • skarpetka_szara Re: no to o co pytasz? 30.07.10, 18:19

                  > Boję się że gdy z nim zerwę, będę tego żałować....... że to jest
                  > jakaś życiowa szansa na moje szczęście.

                  Jestes zalosna. To ty myslisz ze facet da ci szczescie???
                  Szczescie jest w Tobie. Nie traktuj faceta jak jakies "szansy
                  zyciowej". To jakas paranoja. Jak ktokolwiek moze cie potem
                  szanowac?
    • skarpetka_szara Re: zerwać z nim? ?? POMOCY! 30.07.10, 15:48
      obudz sie kobieto!
      • kropeczka_4 Re: zerwać z nim? ?? POMOCY! 30.07.10, 15:56
        no właśnie..... musze się obudzić.
        Do tej pory wydawało mi się że panuję nad własnymi uczuciami i nie
        jestem aż tak zaangażowana, a jednak to odkrycie wybiło mnie całkiem
        z równowagi...
        O niczym innym nie myslę...
        • femme-fatale1 Re: zerwać z nim? ?? POMOCY! 30.07.10, 16:55
          Przede wszystkim ochłoń trochę
          rozważ wszelkie za i przeciw
          gniew i wzburzenie są złym doradcą. :)
        • skarpetka_szara Re: zerwać z nim? ?? POMOCY! 30.07.10, 18:13
          zakochalas sie w slowkach ktore wciskal ci przez internet. To nie
          byl prawdziwy on, tylko osoba ktora sobie wykreowal. Pewnie do tej
          pory nie raz i nie dwa mial takie spotkania i juz wie co pisac aby
          dostac pozytywna reakcjie. Np: gdy pisal ci abys poczekala bo musi
          zrobic herbate - nie masz pojecia czy tak bylo - czy akurat dzwonil
          do innej.

          Kiedys przez internet mialam najrozniejsze relacjie. np: udawalam
          faceta i pisalam z kobieta przez kilka miesiecy. Skonczylam gdy ta
          chciala sie spotkac, uwazala ze sie we mnie zakochala...
          Innym razem udawalam lesbijke, innym homoseksualiste, innym
          13letnia dziewczynke (nawiesz nie masz pojecia ilu perwertow siedzi
          na necie i probuje 13tki zwerbowac) itd.. itd... .
          Ale nie oceniaj mnie - bylam nastolatka bardzo zaciekawiona
          relacjiami miedzyludzkimi.
          • kropeczka_4 Re: zerwać z nim? ?? POMOCY! 30.07.10, 18:56
            To nie było tak. Nie było pięknych słów przez internet. Ja od razu
            to wykluczyłam i chciałam go spotkać.
            Ale słówka wciskał po spotkaniu przez sms...Od tego czasu
            widywaliśym się kilka razy w tygodniu, byliśmy też razem na
            kilkudniowym wypadzie.
    • stefanka35 Re: zerwać z nim? ?? POMOCY! 30.07.10, 18:14
      przecież to dup*k, zostaw go czym prędzej, raczej się nie zmieni... jeśli już
      kombinuje to co będzie później, jak się na serio wtopisz uczuciowo?
    • porando Re: zerwać z nim? ?? POMOCY! 30.07.10, 18:29
      Problem czesto polega na tym ze ktos nam mowi (lub tez pokazuje) cos czego nie
      chcemy slyszec czy widziec ani w to wierzyc.....
      JEsli ktos poznal Ciebie przez internet i pokazuje ze jestes ta jedyna a
      jednoczesnie cigale szuka to nie znaczy nic innego jak to ze jestes "na czas
      okreslony" - trenuje podrywanie, ma daromwy seks i jak sie cos innego pojawi to
      przeskoczy bez mrugniecia okiem.
      Nie znaczy to ze nie nalezy ludziom dac drugiej szansy ale przy pierwszej
      wpadece musisz otworzyc oczy szeroko - teraz nawet jak obieca porawe to jedynie
      znaczy ze obiecal i bedzie sie lepiej ukrywal. Musisz widziec i czuc ( TO co
      czujesz w srodku zwykle nie klamie)ze jestes ta jedyna a jeli nie to szkoda
      czasu niestety...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja