Kup se mojszczer.

31.07.10, 16:54
Zainspirowany właśnie usłyszaną w telewizorze reklamą, pani
zarzucającej mi niestosowną wiekowemu wiekowi durnotę dedykuję. ;)
    • triptical Re: Kup se mojszczer. 31.07.10, 17:08
      eat.clitoristwood napisał:

      > Zainspirowany właśnie usłyszaną w telewizorze reklamą, pani
      > zarzucającej mi niestosowną wiekowemu wiekowi durnotę dedykuję. ;)

      Hehe dobre. ..ale tak z innej beczki: szacun za nicka :)
      • kate-1979 ,,i tu się podlepię.. 01.08.10, 19:08
        też mnie nick rozpromienił i tak już słoneczny dzień ;)
    • kaa.lka Re: Kup se mojszczer. 31.07.10, 18:37
      co kraj to byczaj.


      ps
      nie ogladam reklamowek. przed zakupem
      • eat.clitoristwood Re: Kup se mojszczer. 31.07.10, 19:03
        kaa.lka napisała:
        > (...) nie ogladam reklamowek. przed zakupem

        Rozumiem, że oglądasz reklamówki po zakupie, coby się dowiedzieć, po
        jaką cholerę kupiłaś kolejny słoik kremu, przez co kilkakrotnie w ciągu
        nocy ześlizgujesz się z łóżka.
        • kaa.lka Re: Kup se mojszczer. 31.07.10, 19:15
          dear twojwzwod,

          wlasnie nie ogladam zupelnie.ni przed ni po.moze dlatego ze nie mam telewizji?

          ps
          kremow nie uzywam tez bo jestem skapa ale sie zsuwam. choc mam nisko. masz jakas wymowna reklamowke na nisko?
          your sincereley

          (popis nieszytelny)
          • eat.clitoristwood Re: Kup se mojszczer. 31.07.10, 20:40
            kaa.lka napisała: (...)

            Z reklamówką za nisko lądujemy na pysku.

            Moja Ty Sincerello.
    • eat.clitoristwood A jakbyś poczuła się wzdętą... 31.07.10, 21:53
      zadzwoń. Brzuszek ugniotę umiejętnie. ;)
      • kaa.lka Re: A jakbyś poczuła się wzdętą... 31.07.10, 22:11
        .. zostane nieugieta.




        ps
        do nisko pasuje disko, slisko, blisko, oraz innych rymow wiele.
        • eat.clitoristwood Re: A jakbyś poczuła się wzdętą... 31.07.10, 22:18
          kaa.lka napisała:
          > do nisko pasuje disko, slisko, blisko, oraz innych rymow wiele.

          Wiem, Aniele.

          Zostań, aczkolwiek inność mi się marzy, nieugiętość Ci do twarzy.
        • maly.jasio niemozliwe 01.08.10, 12:44
          kaa.lka napisała:

          > .. zostane nieugieta.

          niemozliwe
          musialabys spac na twardym lozu.

          gdyz jezeli spisz na meteracu - to on jednak wraz z Toba sie ugina.
          • kaa.lka Re: niemozliwe 01.08.10, 12:48
            odczepysie!

            materac to cialo obce jest.
            • maly.jasio nadal niemozliwe 01.08.10, 12:51
              kaa.lka napisała:

              > materac to cialo obce jest.


              - to chyba cos tak - jak ja ? :)

              a odczepimy sie, jak dostaniemy to, co sie nam nalezy.
              • kaa.lka Re: nadal niemozliwe 01.08.10, 13:00
                male co.sie, wam zdaje ze sie wam nalezy?
                bo rozumiem, ze osme uwaza mnie za jakies dobro wspolne do podzialu
                miedzy durnych dyzurnych?

                ps
                to sie niech rozejrzy, zastanowi do czego doprowadzilo hello dolly..
                najsamprzod.
                • maly.jasio I nadal niemozliwe 01.08.10, 13:26
                  kaa.lka napisała:

                  > male co.sie, wam zdaje ze sie wam nalezy?

                  - nam sie nie zdaje. viemy - co.sie.nam i sobie sami wezmiemy.


                  > bo rozumiem, ze osme uwaza mnie za jakies dobro wspolne do podzialu miedzy durnych dyzurnych?

                  - o tak. BOSKIE dobro wspolne jest zawsze do podzialu.


                  >
                  > ps
                  > to sie niech rozejrzy, zastanowi do czego doprowadzilo hello dolly..

                  - nic z tego. wzrok i rozumek ma slaby - i czego nie chce to niedowidzi i niedomysli

                  za to dosiegnie.

                  • kaa.lka Re: 01.08.10, 13:37
                    zatem traktuje to jak grozbe.



                    ps
                    jesli szukasz tego co Doskie u siebie to Twoja sprawa. ale jesli w
                    tym samym czasie rejestrujesz sie na serwerze i podpinajac pod inne
                    nicki mnie obmacujesz w celach boskiego sciagania danych, to jak
                    wiemy da sie Ciebie zindywidualizowac....
                    nie uwazasz ze ryzyko duzo za duze jak na tak.. marna babe?
                    pap
                    Ktos Cie w koncu odryje
                    • maly.jasio co to jest "re"? 01.08.10, 15:34
                      kaa.lka napisała:

                      > zatem traktuje to jak grozbe.

                      i slusznie. - tyle ze niekaralna
                      dokladnie przejrzalem Kodeks Karny.

                      a reszty nie rozumiem.
                      ale, jak wspomnialem, z rozumkiem u mnie nietego.

                    • eat.clitoristwood Re: 01.08.10, 17:21
                      kaa.lka napisała:
                      > (...) ryzyko duzo za duze jak na tak.. marna babe? (...)

                      No i popadasz w skrajności.
                      To znaczy żeś niewiastą, nawet jeśliś nie złą a może i boskościami
                      obdarować potrafisz, nawet jeśli li tylko wirtualnie.
                      Czy mógłbym ściągnąć Ci stanik? Przepraszam, zdownloadować.

                      • kaa.lka Re: west.(chnienie) 01.08.10, 18:20
                        ji tam,
                        dobro wspolne jako uprzedmiotowienie wystapilo. nic z podkreslania boskosci tam nie bylo. bo to "grozna" licencja poletycka malego mnie rozsierdzila i sklonila do jednoznacznej odpowiedzi. uwazasz ze nieslusznie?
                        ehhh..


                        jak widac, nie.
                        wiec bezczelne podpisywanie sie pod niedwuznacznymi propozycjami maloletniego, proponowanie odpinania stanika i dmuchania moich cyckow na forum, potraktuje nie tylko jako brak kindersztuby, ale i lekcewazenie.
                        tyle.
                        • maly.jasio west.(chcenie) - chyba? 01.08.10, 18:46
                          kaa.lka napisała:

                          > ji tam,
                          > dobro wspolne jako uprzedmiotowienie wystapilo. nic z podkreslania boskosci tam
                          > nie bylo. bo to "grozna" licencja poletycka malego mnie rozsierdzila i sklonila do jednoznacznej odpowiedzi.
                          uwazasz ze nieslusznie?
                          > ehhh..

                          - ja tam nic nie uwazam, bo mi tego i owego nie staje

                          ale jak litentia poetica i Boskosc w jednem szeregu stoja
                          - to juz to groznie BRZEMIE (prosze nie poprawiac pisowni)


                          > wiec bezczelne podpisywanie sie pod niedwuznacznymi propozycjami maloletniego, proponowanie odpinania stanika i dmuchania moich cyckow na forum, potraktuje nie tylko jako brak kindersztuby,
                          ale i lekcewazenie. tyle.


                          to te malolaty sa coraz bardziej bezczelne, to fakt
                          ja bym tam przedmuchal bez odpinania stanika, bo skromny jestem
                          i sie cyckow wstydze.
                          • kaa.lka Re: wers 01.08.10, 19:03
                            jasio,

                            skromnie to i ksiundz ci nie wybierzmuje.



                            ps
                            a dmuchaj se na swoje... malolecie
                            • maly.jasio awers vel revers 01.08.10, 19:16
                              kaa.lka napisała:

                              > jasio,
                              >
                              > skromnie to i ksiundz ci nie wybierzmuje.

                              - nawet nie oczekuje.
                              ale mam takiego jednego, zaufanego.
                              nauczyl mnie robic dobra wisniowke i tego sie tylko trzymie.
                              >
                              >
                              > a dmuchaj se na swoje... malolecie

                              - nie mogie, bo mam nieswiezy oddech (po tej wisniowce)
                              i nie chcialbym sobie krzywdy zrobic.
                              ale moge Cie poglaskac - w pozycji odwrotnej
                              bedzie i swieze powietrze i przepastna liubow.
                              i zaznaczam, ze nawet biustonosza nie trzeba odpinac.
                              • kaa.lka branie 01.08.10, 19:40
                                myslalam, ze wisniowka dezynfekcujesz wewnetrzne wnetrze.
                                ale widac ze niezbyt dobrze ci trafia..
                                biustonosza?
                                nawet gdy jestem w zapietym, to mnie sie tak liubwi nie pokazuje.




                                • maly.jasio Re: branie 01.08.10, 20:00
                                  kaa.lka napisała:

                                  > myslalam, ze wisniowka dezynfekcujesz wewnetrzne wnetrze.
                                  > ale widac ze niezbyt dobrze ci trafia..

                                  - no fakt. wole armenski koniak, ale po to musze sie wybrac
                                  az za pare granic.


                                  > biustonosza?
                                  > nawet gdy jestem w zapietym, to mnie sie tak liubwi nie pokazuje.
                                  >

                                  - i tu masz problem.
                                  liubwi sie nie pokazuje - liubow sie czuje.
                                  i obojetne z ktorej strony.
                                  a stanikowi nic tu do rzeczy.

                                  • kaa.lka Re:ubranie 01.08.10, 21:44
                                    tak, ljubow jak to milosc sie czuje. no i pokazuje jak sie czuje.
                                    a.ja ,nie mam problemu z czuciem, naprawde.
                                    • maly.jasio nieubrane 01.08.10, 23:31
                                      kaa.lka napisała:

                                      > tak, ljubow jak to milosc sie czuje. no i pokazuje jak sie czuje.
                                      > a.ja , nie mam problemu z czuciem, naprawde.

                                      tia...
                                      wierze, bo musze.
                                      stalismy na rzesach
                                      jakis czas, z tym, ze jedno krocej, a drugie dluzej.
                                      tylko
                                      to chyba nie o to stanie chodzi
                                      a o Stalosc i Konsekwencje
                                      ze wspomne.

                                      • kaa.lka Re: abbigliamento 02.08.10, 00:41
                                        nie musisz. czarno na bialym



                                        ps
                                        stalosc i konsekwencje?
                                        w milosci slowa nie lsnia, za to zmieniaja swiat.

                                        • maly.jasio Re: abbigliamento 02.08.10, 01:03
                                          kaa.lka napisała:

                                          > stalosc i konsekwencje?
                                          > w milosci slowa nie lsnia, za to zmieniaja swiat.
                                          >
                                          brak mi slow
                                          (gdyz to nie o slowa chodzi).

                • eat.clitoristwood Re: nadal niemozliwe 01.08.10, 17:17
                  kaa.lka napisała:
                  > (...) uwaza mnie za jakies dobro wspolne do podzialu miedzy
                  > durnych dyzurnych?(...)

                  Dlaczego miałbym się Tobą dzielić? Poza tym w łykend mam wolne. Durny
                  dyżur zaczynam w poniedziałek.
                  No i skąd to przekonanie żeś dobrem?
                  Może złą kobietą jesteś?
                  • azul_anil wiec moze... 02.08.10, 21:37
                    eat.clitoristwood napisał:

                    >
                    > Dlaczego miałbym się Tobą dzielić?
                    > No i skąd to przekonanie żeś dobrem?
                    > Może złą kobietą jesteś?
                    ...zrezygnuj w calosci?
                    • eat.clitoristwood Re: wiec moze... 02.08.10, 22:13
                      azul_anil napisała:
                      > ...zrezygnuj w calosci?

                      Masz jakąś alternatywną propozycję?
                      Na przykład zupę albo romantyczny spacer pod zajezdnię tramwajową?
                      • azul_anil niestety, 03.08.10, 16:03
                        eat.clitoristwood napisał:

                        > azul_anil napisała:
                        > > ...zrezygnuj w calosci?
                        >
                        > Masz jakąś alternatywną propozycję?
                        w tej sytuacji, jak sam wiesz, nie ma alternatyw - zla kobieta to
                        zla kobieta. I juz.
    • eat.clitoristwood Albo plafonierę. 17.10.10, 09:01
      Plafonierę Zorba oczywiście.
      • kaa.lka Re: Albo plafonierę. 17.10.10, 15:13
        zwis ala kula.
        • eat.clitoristwood Re: Albo plafonierę. 19.10.10, 20:18
          Nie znam Ala Kula, to jakiś gangster?
          • kaa.lka Re: Albo platoniere 19.10.10, 20:30
            nie nie, to ja taka nieporadna w pisaniu a'la
            to typ oswietlenia zyrandola- papierowa kula taka na takim ruszciku z drucikow zwisajaca w dol. moze byc duza albo mala biala albo kolorowa no wiesz, nie wiem jak ci to wytlumaczyc,,,
            cos jak kula ziemska?


            ps
            w srodku mozna zaistalowac( wkrecic albo wcisnac to zalezy od miejsca bo np tu to trzeba wcisnac) oszczedna zarowke marki osram np albo philips no nie wiem tez moga byc inne jak chcesz, kolorowe albo biale
            • eat.clitoristwood Re: Albo platoniere 19.10.10, 20:38
              Platonierę powiadasz?
              Znaczy to taka alalkula, co wyciska tyle wody, ile sama waży?
              A nie będzie to archimedoida?
              A taka do wieszania na zapleczu, na tyłach niejako, hemoroida.
              • kaa.lka Re: Albo plutoniere 19.10.10, 20:55
                oj tam, nie no.. nie lamp mnie za slowka.
                chodzilo oczywiscie o zwis oswietleniowy. dynda sobie taki zwis a nie stoi. choc np plafoniera to chyba dokrecona jest? zupelnie jak planeta.
                naprawde no, mysle ze wiesz co to planeta np taki juve albo merkury, albo nawet mars.
                (mars mars dabrowski)

                ps
                nie wiem co to hemoroida. wytlumacz to jakos tak bardziej obrazowo, a nie, ze od dupy strony zaplecza.
                • eat.clitoristwood Re: Albo plutoniere 19.10.10, 21:11
                  kaa.lka napisała:
                  > chodzilo oczywiscie o zwis oswietleniowy.(...)

                  Nie musisz mi tak tłumaczyć.
                  Przecież od razu wiedziałem, że chodziło Ci o modne bodaj w latach osiemdziesiątych takie kule.

                  Z tym, że te prl-owskie przaśniejsze były, prostsze.
                • eat.clitoristwood Re: Albo plutoniere 19.10.10, 21:17
                  kaa.lka napisała:
                  > nie wiem co to hemoroida. wytlumacz to jakos tak bardziej obrazowo, a nie, ze o
                  > d dupy strony zaplecza.

                  Hemoroida, czerwona jak krew lampa oświetlająca tylne wejście, dla służby.
                  • kaa.lka Re: Albo stojaczek na gazetki 19.10.10, 22:00
                    a wiesz, ze poczulam sie, po Twej hamoroidalnej odpowiedzi, jak pewien niezawiniony bo z natury nudny wspolrozmowca Miry Ziminskiej jeszcze wtedy nie Sygietynskiej; ktora to na skutek zawiesistych i przydlugich zaczepek o zart, blyskawicznie wypalila w odpowiedzi-Dupa.
                    wlasnie tak sie poczulam- jak wymieniony nieboga.


                    ps
                    wejscie dla sluzby to kuchenne schody?
                    • eat.clitoristwood Re: Albo stojaczek na gazetki 19.10.10, 22:17
                      kaa.lka napisała:
                      > a wiesz, ze poczulam sie, po Twej hamoroidalnej odpowiedzi, jak pewien niezawi
                      > niony bo z natury nudny wspolrozmowca (...)

                      Niesłusznie, w końcu rozmawiamy w salonie, nie na schodach kuchennych.

                      A o dupie był też dowcip, jeszcze chyba starszy niż Zimińska, o Sygietyńskiej nawet nie wspominając.
                      Znaczy, Pani Hrabinia dała ogłoszenie na gazeta.praca.pl w poszukiwaniu guwernantki dla Infanta. I podczas rozmowy aplikująco-kwalifikacynej zadawała kłesczyny...
                      "francuski zna?", "zna"..."niemiecki zna?", "zna"...."angielski zna?", "zna"...."to niech siada", "nie mogę, dupa mnie boli"....czy jakoś tam....
                      • kaa.lka Re: Albo stojaczek na parasolki z Szerburga 19.10.10, 22:30
                        no to jeszcze gorze, albowiem old Ziminskiej stalo sie na tarasie. i slowa na wiatr otrzezwily chama nieco. mnie wiec nie dmucha (sie) tylko ze wzgledu na pomieszczenie? paradne.
                        no to wyjdzmy do przedpokoju.

                        • eat.clitoristwood Re: Albo stojaczek na parasolki z Szerburga 19.10.10, 22:45
                          kaa.lka napisała:
                          > no to wyjdzmy do przedpokoju.

                          Martwisz się o jesionkę? Niepotrzebnie. Mole na molo. Molestują, jak to jesienią.
                          • kaa.lka Re: Albo biurko debowe 19.10.10, 23:17
                            martwie raczej o oficerki.
                            mam powody zreszta. uwazam, ze za czesto z cholewki gebe robia. stad prosba o chuchanie w przedpokoju. z jesionek uwazam tylko kozuch. nie trzeba go zapinac zima- u mnie chocby ze wzgledu na molo wlasnie.


                            • eat.clitoristwood Re: Albo biurko debowe 19.10.10, 23:36
                              Huchanie, właściwie huhuchanie to zły, zimowy nawyk. Nie przystoi oficerkom. Gęby im szronem zachodzą. A kożuchowi kwiatek dopasujemy, i świni kamizelę...niech no tylko zakwitną jabłonie...
                              • kaa.lka Re: Albo tez perszerony 20.10.10, 00:16
                                sie nasuwa,ze nienapastowane oficerki leza. samo z siebie sie naszuwaks. a ja tak nie chce.
                                poza tym nie pamietam by swinie w kamizelkach ale, ze w kinie to pamietam. jestem widac prawie jak nieboszczka z "Mazowsza" albo z jakich Kurpi,czy piow?

                                ps
                                niech no tylko zakwitna im dlonie.. moj Boze niech no kto pomoze nieboze-mnie.
            • eat.clitoristwood Re: Albo platoniere 19.10.10, 20:49
              kaa.lka napisała:
              > nie nie, to ja taka nieporadna w pisaniu a'la

              To jak purysta purystce podpowiem Ci:

              www.google.pl/#hl=pl&source=hp&biw=1436&bih=675&q=a+la&aq=f&aqi=g10&aql=&oq=&gs_rfai=&fp=4c13eaeb06f0ed9f
              ;)

              P.S.
              Druga linka jest bardzo smakowita.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja