problemy z seksem

06.08.10, 16:45
Witam wszystkich forumowiczów,

od prawie dwóch lat jestem w związku z kobietą, którą kocham nad życie, ale od mniej więcej roku borykamy się z pewnym problemem a raczej to ja się z nim borykam bo wg mojej pani problemu nie ma. Otóż po roku spędzonym razem nasze współżycie intymne zdechło. W łóżku praktycznie tylko śpimy. Jeżeli już dojdzie do zbliżenia to zawsze jest ono inicjowane a raczej wyproszone przeze mnie. Za każdym razem słyszę te same wymówki a kiedy próbuję o tym rozmawiać te same ironiczne odpowiedzi typu "oj jaki ty biedny jesteś", "wiecznie Ci coś nie pasuje, może znajdź sobie inną", "nie masz większych problemów?". Zastanawiam się czy już jej nie pociągam czy może ma kogoś na boku? Przez to ciągle kłócimy się niemal o wszystko a moja samoocena spada już poniżej zera. Czy Wy drogie panie nie rozumiecie, że seks jest ważnym elementem układanki zwanej związkiem? Panowie jeżeli macie bądź mieliście podobne problemy napiszcie jak sobie z tym poradziliście.
    • lepian4 Re: problemy z seksem 06.08.10, 16:58
      Zrob jej post
      • dominown Re: problemy z seksem 06.08.10, 17:09
        lepian4 napisał:

        > Zrob jej post

        Wiesz.... ja poszcze to pości i ona a przynajmniej ze mną...
        • lepian4 Re: problemy z seksem 06.08.10, 18:42
          Wspominales, ze wykazujesz sie inicjatywa. To jest pozycja spalona
          Post, to taki skrot: prosze-odpierol-sie-teraz. Przenies to na wszelkie relacje,
          nie tylko na seks. Zdiwisz sie, jak szybko zareaguje.
          Przyjzyj sie naszemu forum, od cholery jest wpisow typu, a czemu ten gnojek do
          mnie nie dzwoni? To zwasze funkcjonuje, kobiety nigdy nie zmadrzeja.
          To i tak jest wersja soft. Mozesz poczekac, az sie jej zachce i strzel je na
          twarz znane madrosci: "oj jaka ty biedna jesteś", "wiecznie Ci coś nie pasuje,
          może znajdź sobie innego". Tez dobry pomysl.

          I pamietaj, sikaj tylko na stojaco!!!
    • coelka Re: problemy z seksem 06.08.10, 17:28
      Czy Wy drogie panie nie rozumiecie, że seks jest ważnym elementem układanki
      zwanej związkiem?
      Wiesz seks jest waznym elementem tej układani m dopoki sie uklada, jak cos
      zaczyna sie psuć to i kocki przestaja do siebie pasować. Lepiej wex ja na bok i
      porządnie porozmawiajcie , gdzie lezy przyczyna , że cos sie nie układa, I nie
      chodzi o rozmowe typu bo teraz mnie sie niechce, tylko porzadna rozmowę w takcie
      dnia lub woeczora, która polega na rozmowie i wyjasnieniu sobie dlaczego cos
      jest nie tak i dlaczego jej te klocki nagle przestały sie układać.
      • dominown Re: problemy z seksem 06.08.10, 17:45
        coelka napisała:

        > Czy Wy drogie panie nie rozumiecie, że seks jest ważnym elementem układanki
        > zwanej związkiem?
        > Wiesz seks jest waznym elementem tej układani m dopoki sie uklada, jak cos
        > zaczyna sie psuć to i kocki przestaja do siebie pasować. Lepiej wex ja na bok i
        > porządnie porozmawiajcie , gdzie lezy przyczyna , że cos sie nie układa, I nie
        > chodzi o rozmowe typu bo teraz mnie sie niechce, tylko porzadna rozmowę w takci
        > e
        > dnia lub woeczora, która polega na rozmowie i wyjasnieniu sobie dlaczego cos
        > jest nie tak i dlaczego jej te klocki nagle przestały sie układać.


        nasze problemy zaczęły się właśnie od łóżka, wcześniej wszystko układało się odealnie a i dzisiaj w naszym wspólnym życiu wszystko gra poza częstszymi kłótniami. Wiesz, ignorowany seksualnie mężczyzna staje się drażliwy ale nie tylko to jest przyczyną. W dużej mierze przyczyną sprzeczek jest brak szczerej rozmowy a jak kończą się próby nawiązania dialogu napisałem w pierwszym poście: (((((
        • coelka Re: problemy z seksem 06.08.10, 18:52

          >
          >
          > nasze problemy zaczęły się właśnie od łóżka, wcześniej wszystko układało się od
          > ealnie a i dzisiaj w naszym wspólnym życiu wszystko gra poza częstszymi kłótnia
          > mi. Wiesz, ignorowany seksualnie mężczyzna staje się drażliwy ale nie tylko to
          > jest przyczyną. W dużej mierze przyczyną sprzeczek jest brak szczerej rozmowy a

          Chodzilo mnie o to, ze może ty myslisz , ze wasze problemy zacżeły się od łóżka
          , że może czegoś nie wiesz, co tam siedzi w jej głowie. Twoim zdaniem wszystko
          był ok, ale u kobiet to czesto jednak idzie w parze jak cos w zwiazku nie leży
          to łozko czasami zaczyna sie psuc. Moze być tak , ze cos tam jest nawet w jej
          podświadomści , moze ona sama nie wie co. Może cos jej nie lezy w pozyciu np.
          pozycje i nie wie jak o tym powiedzieć. Dlatego potrzeban jest rozmowa bo bez
          rozmowy nie da sie wyjasnic wn sumie żadnych rzeczy,które zachodzą w relacjach
          miedzyludzkich.Musisz nalegać na rozmowe i trudno. O jakims tłumieniu popędu
          nie mysl bo to raczej głupi pomysł. Problemy sa po to zeby je rozwiazywać a nie
          udawać, ze ich nie ma co czyni twoja dziewczyna.
          > jak kończą się próby nawiązania dialogu napisałem w pierwszym poście: (((((
          • dominown Re: problemy z seksem 06.08.10, 19:20
            moje proby dialogu nie ograniczaja sie tylko do sfery seksu, ale chyba masz racje... bede probowal nadal choc to moze pchanie kamienia syzyfa. i zrozum kobiete... :(
    • jeza_bell Re: problemy z seksem 06.08.10, 17:47
      Obawiam się, że wraz z upływem czasu będzie tylko gorzej. Jeżeli potrafisz z tym żyć to ok. a jeżeli nie- zastanów się porządnie, bo to jednak ważna sfera w związku.
      • dominown Re: problemy z seksem 06.08.10, 17:59
        jeza_bell napisała:

        > Obawiam się, że wraz z upływem czasu będzie tylko gorzej. Jeżeli potrafisz z ty
        > m żyć to ok. a jeżeli nie- zastanów się porządnie, bo to jednak ważna sfera w z
        > wiązku.
        Czy potrafie? Diabelnie trudne pytanie na które sam sobie nie potrafie odpowiedzieć... tak jak napisałem- kocham ją nad życie. Do zdrady nie chce sie uciekać ale jak długo będę tak myślał? Zastanawiam się już nawet nad faszerowaniem się bromem żeby stłumić popęd...
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: problemy z seksem 06.08.10, 18:03
          > Czy potrafie? Diabelnie trudne pytanie na które sam sobie nie potrafie odpowied
          > zieć... tak jak napisałem- kocham ją nad życie. Do zdrady nie chce sie uciekać
          > ale jak długo będę tak myślał? Zastanawiam się już nawet nad faszerowaniem się
          > bromem żeby stłumić popęd...

          Chyba cię popier****lo. I nie chodzi mi tu o ten brom tylko o nastawienie. Bo tu
          nie chodzi już tylko o sam sex ale o kompletny brak szacunku dla ciebie, twoich
          potrzeb i chęci porozmawiania o tym.
          Jeżeli nadal nie będzie chciała rozsądnie rozmawiać, to zrób jej post, ale od
          czegoś na czym jej zależy, oczywiście z eskalacją, skoro nie rozumie po ludzku.
          W razie jej pytań wiesz co odpowiadać.
          • dominown Re: problemy z seksem 06.08.10, 18:10
            g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

            > > Czy potrafie? Diabelnie trudne pytanie na które sam sobie nie potrafie od
            > powied
            > > zieć... tak jak napisałem- kocham ją nad życie. Do zdrady nie chce sie uc
            > iekać
            > > ale jak długo będę tak myślał? Zastanawiam się już nawet nad faszerowanie
            > m się
            > > bromem żeby stłumić popęd...
            >
            > Chyba cię popier****lo. I nie chodzi mi tu o ten brom tylko o nastawienie. Bo t
            > u
            > nie chodzi już tylko o sam sex ale o kompletny brak szacunku dla ciebie, twoich
            > potrzeb i chęci porozmawiania o tym.
            > Jeżeli nadal nie będzie chciała rozsądnie rozmawiać, to zrób jej post, ale od
            > czegoś na czym jej zależy, oczywiście z eskalacją, skoro nie rozumie po ludzku.
            >
            > W razie jej pytań wiesz co odpowiadać.
            no fakt, o szacunku trudno tu mówić zwłaszcza w kontekście braku rozmowy. Co do postu to boję się, że będziemy sobie odpowiadać ciosem za cios aż nasz związek się rozpadnie a właśnie tego najbardziej chce uniknąć.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: problemy z seksem 06.08.10, 21:35
              > no fakt, o szacunku trudno tu mówić zwłaszcza w kontekście braku rozmowy. Co do
              > postu to boję się, że będziemy sobie odpowiadać ciosem za cios aż nasz związek
              > się rozpadnie a właśnie tego najbardziej chce uniknąć.

              Nie możesz jej przekonać do rozmowy, spróbuj ją zmusić, jak się nie uda to nie
              bardzo ma się co rozpadać.
        • garcia6 Re: bromem? 06.08.10, 18:06
          ...i na co taki wysilek...przeciez to niezdrowe...i myslisz ze to cos
          zmieni...ona to doceni...raczej nie...
          • dominown Re: bromem? 06.08.10, 18:16
            pewnie nie doceni
    • facettt Takiej Pani juz dziekujemy za wspolprace :) 06.08.10, 18:08
      chyba... ze chcesz miec siostre w domu w polaczeniu z matka dzieciom?
      • dominown Re: Takiej Pani juz dziekujemy za wspolprace :) 06.08.10, 18:13
        facettt napisał:

        > chyba... ze chcesz miec siostre w domu w polaczeniu z matka dzieciom?
        proste i skuteczne rozwiązanie, aczkolwiek pozostaje problem choler...ch uczuć
        • facettt Re: Takiej Pani juz dziekujemy za wspolprace :) 06.08.10, 18:59
          dominown napisał:

          > proste i skuteczne rozwiązanie, aczkolwiek pozostaje problem choler...ch uczuć

          alez dlaczego ?
          ja moja siostre b. kocham
          i nie zamienilbym ja na zadna inna.
          a jezeli siostry nie posiadasz, to z zony tez mozesz zrobic
          siostre i wszyscy beda zadowoleni.
    • porando Re: problemy z seksem 06.08.10, 18:23
      Nastepnym razem kiedy uslyszysz "to znajdz sobie inna" powiedz ze milo iz Cie
      rozumie i zgadza sie na to a Ty powznie rozwazysz jej propozycje. i jak wtedy
      sie nie wscieknie - a potem nie zmieni to nie mach chlopie innego wyjscia...
      • dominown Re: problemy z seksem 06.08.10, 18:33
        porando napisał:

        > Nastepnym razem kiedy uslyszysz "to znajdz sobie inna" powiedz ze milo iz Cie
        > rozumie i zgadza sie na to a Ty powznie rozwazysz jej propozycje. i jak wtedy
        > sie nie wscieknie - a potem nie zmieni to nie mach chlopie innego wyjscia...
        i tego właśnie się boję
    • dominown Re: problemy z seksem 06.08.10, 19:33
      rozwińmy kwestje jej skoków w bok, jak myślicie na ile jest to prawdopodobne w tej sytuacji? Ilekroć ją o to pytam odpowiedź brzmi: "przeciez i tak wiesz lepiej" albo zaczyna sie raban o kwestie zaufania.... załamka.
    • showmessage Re: problemy z seksem 06.08.10, 19:33
      Nie będę tu prawił jakiś morałów. Jak dla mnie to czas spakować walizki. Nie da
      się kogoś kochać jednocześnie nie pragnąc z nim zbliżenia. Dlatego
      zaryzykowałbym stwierdzenie, że ona już nie czuje do Ciebie tego co na początku.
      Myślisz że ma sens kochać kogoś bez wzajemności? Dla mnie to nie ma sensu...
      • porando Re: problemy z seksem 06.08.10, 20:35
        bardzo latwo jest wlasnie tak zrobic - zburzyc oby stronom zycie....
        latwiej jest odejsc ale lepiej problemy naprawic i jesli zrobi sie wszytko co
        mozliwe i nie bedzie wyjscia, przynajmniej mozan sie ze soba zgodzic.
        Ludzi emaj problemy rozne i najlepiej to sobie usiasc na przeciwko we wlasciwym
        nastroju - pokojowym i przyjacielskim, wziac sie za rece , spojrzec w oczy i
        szczezrz powiedziec co nam dolega iprzeszkadza.... bez wyrzutow, klotni czy tez
        pretensji. Jesli obie streony chca byc ze soba to powinny sie potrafic otworzyc
        i szczezrze porozmawiac.... wszytko da sie poprawic ale trzeba chciec i pamietac
        ze jesli sie komus zadaje pytanie to nalezy byc przygotwanym na odpowiedz.....
        Bo np zona moze powiedzec is maz np sie nie myje ale zachowuje tak ze ja
        zniecheca... moze byc ze ona nie czuej potrzeby ale porpawi to w taki czy inny
        sposob...ale moze si eokazac ze ma kogos?....
      • lepian4 Re: problemy z seksem 06.08.10, 21:04
        Zaryzykuje stwierdzenie, ze kazdy tak ma. Na poczatku jest zwyczajnie na
        poczatku i tyle. Tego sie nie zmieni. Rutyna tez moze byc boska i nie ma
        potrzeby ronic lzy za czyms, czego juz nie bedzie.
        Na poczatku tez niepotrzebnie sie czailem. Teraz to kurde wiory leca i swiat sie
        nie zawalil. Moze dlatego nie tesknie za poczatkiem.
      • mi77 Re: problemy z seksem 07.08.10, 16:14
        taaaaa..wy nigdy nie widzicie problemu...obale Twoja teorie, mozna
        kochac kogos nad zycie ale sie z nim nie kocha bo stracilo sie
        zaufanie..smieszy mnie tylko ze laska mowi "jaki Ty biedny jestes"
        dla mnie to wyraz kpiny...
    • trans.sib Re: problemy z seksem 06.08.10, 20:23
      Powiem tyle, dobrze, że się nie zdążyłeś z nią ożenić. Jesteś ocalony.
    • lidka_77 Re: problemy z seksem 06.08.10, 20:47
      > od prawie dwóch lat jestem w związku z kobietą

      > W łóżku praktycznie tylko śpimy

      a jak sam inicjujesz zbliżenie to słyszysz ironiczne:

      > "oj jaki ty biedny jesteś", "wiecznie Ci coś nie pasuje, może
      > znajdź sobie inną", "nie masz większych problemów?".

      to jakiś.. żart? Po dwóch latach jesteście jak stare małżeństwo, a
      ona czuje się na tyle pewnie, że tak wprost.. Ciebie wyśmiewa i
      mówi, żebyś sobie znalazł inną? Czyli czuje się aż tak pewnie? To
      kobiety tak mogą? I mężczyźni mimo to są z nimi?

      Od dziś będę wredną leniwą wyśmiewającą kopiącą w dupę dominująca
      paniusią...
      • trans.sib Re: problemy z seksem 06.08.10, 21:22
        lidka_77 napisała:

        > to jakiś.. żart? Po dwóch latach jesteście jak stare małżeństwo, a
        > ona czuje się na tyle pewnie, że tak wprost.. Ciebie wyśmiewa i
        > mówi, żebyś sobie znalazł inną? Czyli czuje się aż tak pewnie? To
        > kobiety tak mogą? I mężczyźni mimo to są z nimi?
        >
        > Od dziś będę wredną leniwą wyśmiewającą kopiącą w dupę dominująca
        > paniusią...

        Jak mężczyzna nie zna swojej wartości, to w taki sposób to
        najczęściej się kończy.
    • allerune Re: problemy z seksem 06.08.10, 21:12
      olej ją, to nie jest normalne, a z takimi rzeczami to niestety bywa tak, że jest
      tylko gorzej...
    • iw.w Re: problemy z seksem 06.08.10, 21:43
      bosz, toż to anioł jakiś........kopnij ją w d...e,,,,,
    • dominown Re: problemy z seksem 06.08.10, 21:55
      trans.sib cały czas próbuję znaleźć balans pomiędzy szacunkiem do samego siebie a ratowaniem związku ale to cho...nie trudne...
      • dominown Re: problemy z seksem 06.08.10, 21:59
        lepian ale sam powiedz, o ile lepiej byloby gdyby pragnienie do drugiej osoby pozostalo? Pytam co z wami kobiety?
        • jeza_bell Re: problemy z seksem 07.08.10, 00:25
          Przyznam, że pomimo jestem kobietą trudno mi Cię zrozumieć.
          Nie czujesz, że coś między wami jest nie halo? W kochającym, szanującym się wzajemnie związku na takie sytuacje nie ma po prostu miejsca. Brak dialogu, nie liczenie się z potrzebami (w końcu naturalnymi) drugiej osoby jest lekceważące.
          Powiem szczerze, że nie wyobrażam sobie takiej przyszłości. Wolałabym odejść z podniesioną głową, niż przez resztę życia żebrać o chwilę czułości.
          Wkrótce i Twoja "miłość" się przestanie żarzyć, a zacznie jedynie tlić- co wtedy? Jak długo dasz radę to ciągnąć?
          • dominown Re: problemy z seksem 07.08.10, 00:54
            Przykra prawda, ale jednak prawda: (((
            • sarawi problemy z seksem 07.08.10, 10:42
              Wyobraz sobie, ze mialam ten problem, tylko odwrotny - to mojemu
              facetowi sie odmienilo. Dla niego bylo wszystko ok, nie bylo
              problemu. Dla mnie problem byl ogromny. Dodatkowo, brak seksu
              powoduje frustracje, zlosc ... i wielokrotnie mu to tlumaczylam.
              Ktoregos razu powiedzialam, ze prosic sie o seks nie bede, to
              powinno byc naturalne, zmuszanie go do tego jest zalosne i zenujace,
              nie moge sobie na to pozwolic, aby za kazdym razem przejmowac
              inicjatywe. Rozmowy nie pomagaly. On twierdzil, ze mam wieczne
              pretensje, ja usilowalam mowic do niego spokojnie i przedstawiac
              mocne argumenty. Ostrzegalam, ze z braku seksu czy czegokolwiek
              innego, co jest naturalna potrzeba kobiety, rodza sie zdrady, tak
              rozpadaja sie zwiazki. Odeszlam.
        • lepian4 Re: problemy z seksem 07.08.10, 13:11
          Nie namawiam ciebie do porzucenia kobiety, ktora kochasz. Pragne ci powiedziec,
          bys przestal skomlec, bo to jest aseksualne. Przyczyn jej zachowania moze byc
          wiele, ale nie tlumaczy to w zaden sposob twojego zachowania. Nie chce, to nie!
          Swiat sie jeszcze nie wali z tego powodu.

          Moja luba tez mi swego czasu wywinela podobny numer: "Wypalila sie od
          wewnatrz!". Zapisalem sie wiec na kurs angielskiego na Malcie i do tamtej pory
          robi sobie zawsze wyrzuty sumienia, gdy wyjezdzam na szkolenia. Nie powiem ci,
          co robi, gdy wycigam album ze zdjeciami z tego kursu, bo dzieci moga to czytac.
          • dominown Re: problemy z seksem 07.08.10, 13:43
            lepian4 napisał:

            > Nie namawiam ciebie do porzucenia kobiety, ktora kochasz. Pragne ci powiedziec,
            > bys przestal skomlec, bo to jest aseksualne. Przyczyn jej zachowania moze byc
            > wiele, ale nie tlumaczy to w zaden sposob twojego zachowania. Nie chce, to nie!
            > Swiat sie jeszcze nie wali z tego powodu.
            >
            > Moja luba tez mi swego czasu wywinela podobny numer: "Wypalila sie od
            > wewnatrz!". Zapisalem sie wiec na kurs angielskiego na Malcie i do tamtej pory
            > robi sobie zawsze wyrzuty sumienia, gdy wyjezdzam na szkolenia. Nie powiem ci,
            > co robi, gdy wycigam album ze zdjeciami z tego kursu, bo dzieci moga to czytac.
            lepian dzieki, chyba wpadlem na cos. jezeli masz jeszcze jakies sugestie lub rady to wal smialo.
    • dziala_nawalony Re: problemy z seksem 07.08.10, 10:46
      ..a wiec tak.Mam dla ciebie dwie wiadomosci.Niestety obie zle.Z
      tego co podajesz na wstepie wnioskuje,ze zonka od poczatku demonem
      seksu raczej nie byla.Coraz czesciej zdarzaja sie kobiety,ktore
      nigdy za seksem nie przepadaly.I zeby bylo smieszniej nie sa to
      lesbijki.Dodatkowo sprawe utrudnia fakt,ze zonka traktuje cie jako
      cos co juz do niej nalezy i nie ma ochoty zbytnio sie wysilac.Druga
      wiadomosc jest gorsza.Niestety to sie u was nie zmieni.Wnioski? albo
      bedzie tak jak jest ,albo pojdziesz w ..dluga.
      • iw.w Re: problemy z seksem 07.08.10, 11:37
        a skąd ty wiesz, że lesbijki nie przepadaja za seksem? to jakiś
        triuzm..........
        • dziala_nawalony Re: problemy z seksem 07.08.10, 13:32
          za seksem z mezczyzna nie przepadaja napewno,a to tu chodzilo.To
          nie triuzm,a jedynie skrot jezykowy w wypowiedzi.
          • iw.w Re: problemy z seksem 07.08.10, 17:43
            aha, wszystko jasne......
      • dominown Re: problemy z seksem 07.08.10, 13:40
        gdyby od początku nie była demonem seksu to teraz nie mialbym problemu. na poczatku kochalismy sie bardzo, bardzo czesto a wiele zblizen inicjowala sama.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja