dominown
06.08.10, 16:45
Witam wszystkich forumowiczów,
od prawie dwóch lat jestem w związku z kobietą, którą kocham nad życie, ale od mniej więcej roku borykamy się z pewnym problemem a raczej to ja się z nim borykam bo wg mojej pani problemu nie ma. Otóż po roku spędzonym razem nasze współżycie intymne zdechło. W łóżku praktycznie tylko śpimy. Jeżeli już dojdzie do zbliżenia to zawsze jest ono inicjowane a raczej wyproszone przeze mnie. Za każdym razem słyszę te same wymówki a kiedy próbuję o tym rozmawiać te same ironiczne odpowiedzi typu "oj jaki ty biedny jesteś", "wiecznie Ci coś nie pasuje, może znajdź sobie inną", "nie masz większych problemów?". Zastanawiam się czy już jej nie pociągam czy może ma kogoś na boku? Przez to ciągle kłócimy się niemal o wszystko a moja samoocena spada już poniżej zera. Czy Wy drogie panie nie rozumiecie, że seks jest ważnym elementem układanki zwanej związkiem? Panowie jeżeli macie bądź mieliście podobne problemy napiszcie jak sobie z tym poradziliście.