List Milosny...przekonalby Was?

07.08.10, 13:28
napisalam 1wszy list milosny w moim zyciu.
Nie wyszlo pare miesiecy temu,przez moja glupote.
Teraz chce naprawic, bo wiem ze jest szansa....
Napiszcie PROSZE czy was PRZEKONAL dziekii!!!!
Uwagi bardzo mile widziane.


"""""CHce ci napisac co mysle, czuje i czego pragne. Taka mam potrzebe i chce
sie tym z Toba podzielic.
Chcialabym zebys przeczytal uwaznie i zastanowil sie nad tym choc chwile

Wiem jak bardzo liczyles na te robote w Wiedniu, tez bardzo sobie tego
zyczylam zebys tam zaczal nowe zycie, blisko rodziny gor, tego wszystkiego co
ci bliskie. Ale wyszlo inaczej. Nie wiem na ile chcesz zrewidowac towje
zyciowe plany, ale ururpuje sobie w tym momencie prawo do tego by ci moja
analiza w tym pomoc. Potrafie chlodno i z dystansem zanalizowac sytucaje nie
meszajac w to emocji, ktore choc posiadam w nadmiarze to potrafia skrzywic
obraz rzeczywistosci zupelnie. A nikt nie chce sie obudzic z reka w nocniku.

Uwazam ze dostalismy oboje cholerna szanse od Boga! Udalo nam sie wyjechac,
zarobic pieniadze, zyskac szacunek i sympatie ludzi po fachu. Il eludzi oddalo
by wiele by tak miec. Nie mamy zadnych lekow egzystencjalnych, nie brak nam
niczego. Nie musimy kombinowac, odliczac do 30stego, dawac lapowek itd. Tylko
dzielic sie z tym nie ma z kim…Jest naszym obowiazkiem to docenic i dziekowac
ze zostalo nam to dane. Jesli los chce zeby tak bylo to ma tak byc. Nie wazne
ile to bedzie trwalo!Jesli masz wrocic do Polski, to wrocisz, nie wazne czy
wyslesz 50 CVs czy jedno. Jesli los chce bys w NIemczech na jakis czas zostal,
to najwidoczniej takie jest zyczenie samego Boga, ktory wiaze z Toba jakis
plan. Sztuka polega chyba na tym, by w danym momencie przystopowac jak czujesz
ze idziesz pod wiatr. Idziesz wciaz pod göre. Powstaja napiecia,
rozczarowania, pretensje do swiata i ludzi ze jest tak a nie „po twojemu“
Jesli wyczujesz ze walka z przeznaczeniem nie ma sensu, ze cie to wyczerpuje,
to odpusc. Zmien taktyke, wyprobuj cos innego. Nie ma nic gorszego niz
krecenie sie w kolko!

Mieszkam tu 11 lat i stwierdzam z reka na sercu, ze mozna tu zyc i pracowac
zachowujac godnosc osobista, pielegnujac swoja kulture i obyczaje. Jesli sie
uczciwie pracuje i docenia fakt ze sie jest czescia systemu a nie jego
wrogiem, to mozna w tym kraju spokojnie zyc, wychowywac dzieci i zestarzec sie
nie tracac zupelnie nic ze swojej tozsamosci.

Ciagle jestem ta sama K. ktöra bylam 11 lat tamu, tylko o wiele lepsza,
pewniejsza siebie, doswiadczana, dojrzala. Nikt i nic nie zmienilo mojego
wnetrza, malo tego. To tu nawiazalam prawdziwe przyjaznie, i choc nie wszyscy
sa pod reka to mam na kogo liczyc.

MIalam kupe czasu by sie przyjrzec temu jak nasi tu zyja i jak sobie daja na
obczyznie rade, z roznym skutkiem. I jeden wniosek wyciagnelam:ze chciec to
moc. Od nastawienia zalezy cale twoje szczescie, nie wazne gdzie jestes i co
robisz. Jesli dasz temu czemus albo komus szanse, to nie moze ci sie nie udac!

CZy kiedys wroce do Polski? Nie wiem. Nigdy tego nie wykluczalam. To takze moj
kraj. A wlasciwie moja rodzina. Bo Polska to dla mnie moja rodzina. Reszta to
sprawa natury spolecznej, na ktora i tak nie mam wplywu. Tak jak ty bardzo ja
kocham, tesknie odwiedzam przy kazdej okazji.
Mam tutaj stala prace, moge isc na macierzynskie, panstwo mi placi, praca
czeka, zyc nie umierac….. Zastanawiales sie kiedys dlaczego nam sie udalo a
tak wielu ludziom nie? Byla by to obraza dla samego Boga, plujac mu w twarz i
mowiac, ze niech sie teraz tym wypcha…..ze wcale o to nie prosilismy….. Tak
wyszlo i mamy teraz zrobic z tego co sie da najlepsze.
Jesli mialabym wrocic do Polski na stale, to byla by to decyzja moja i mojej
Drugiej Polowki. Decyzja przemyslana tak, by sie potem nie obrzucac nawzajem
blotem, ze cos nie halo.
Ale fakt jest, ze emocji i namietnosci do garnka nie wlozysz i dzieci tym nie
nakarmisz, jak przyslowie mowi. Nie mam ochoty na robote za marne grosze, albo
w weekendy, chce widziec meza codziennie przy stole i nie martwic sie czy
bedzie na to i tamto. Chce byc szanowana, chce wiedziec za co tak zapiepszam,
i co dostane za to. Ty tez tak chcesz. Gdyby tak nie bylo, przyjal bys prace
za 2,5 tysiaca z pocalowaniem w reke. A ja bylabym nauczycielka za 1,5 przy
dobrym wietrze. Badzmy ze soba szczerzy.

Zastanow sie nad tym, czy by nie sprobowac w zachodnich Niemczech, Moze w
Stuttgarcie? Mialbys Schwarzwald pod reka
A i my bysmy sie czesciej zobaczyli.
Bardzo Cie lubie. Nie umiem mowic o uczuciach, ale umiem je okazac. Ale
dopiero po dluzszej znajomosci. Musze sie do kogos przekonac. Nie rzucam sie w
wir namietnosci i nie trace gruntu pod nogami. Za duzo widzialam w swoim
krotkim zyciu. Chyba to malo romantyczne, ale wole sobie poczekac niz potem
sie obudzic z reka w nocniku. Nikt nie chce zeby bolalo, prawda?
Jestem wybredna i swoja wybrednoscia nie jednemu obrzydzilam zaloty.Bo to co
innym wazne wisi mi totalnie. A co innym blache dla mnie jest podstawa.
Chce dzielic zycie z mezczyzna z charakterem, o sile wewnetrznej, ktory sie
nigdy nie poddaje. Ktory nie chowa glowy w piasek w obliczu nieszczescia i
ktory potrafi sie dzielic swoja radoscia i smutkiem.
Kogos komu moge zaufac na 100% a on mi, co dla mnie jest podstawa udanego zwiazku.
Szukam mezczyzny ktory zasluguje na pelen szacunek. Bez szacunku nie ma mowy o
milosci.
Szanuje Cie, lubie i w duzym stopniu ufam. Nie moglam tego wiedziec, wtedy, po
2 dniach znajomosci, ale teraz po kilku miesiacach juz wiem co mowie.
Chcialabym byc u Twojego boku.

Chce zebys znal moj punkt widzenia. Nie zmieniam sie z dnia na dzien i nie
rzucam slow na wiatr. Jestesmy przyjaciolmi i cokolwiek sie stanie miedzy
nami, zawsze bede jesli bedziesz w potrzebie."""""
    • lolcia-olcia Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 13:32
      Wysłałaś to???
      • kasiazda1977 Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 13:48
        nie jeszcze nie, to dopiero proba.....bledy ortograficzne musze poprawic bo az
        sie roi, to dopiero wersja na brudno, czekam na poprawki....
      • kasiazda1977 lolcia, powiedz cos od siebie !!! 07.08.10, 13:49
        zawsze masz takie trafne uwagi....co by tu zmienic, dodac albo ujac....???
    • trans.sib Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 13:57
      Po pierwsze, to to nie jest list miłosny.
      • kasiazda1977 Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 14:14
        nie??? dlaczego? a co w nim brak?
        • z_malej_litery Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 14:35
          nie cierpię słowa" robota" - zastąp - pracą.
          • z_malej_litery Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 14:36
            ... i to " z ręką w nocniku"? - a jeśli on jest czuły na urodę słowa? -
            to przegrasz na starcie :)
            • z_malej_litery Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 14:39
              no i ta "kupa" :)

              ale ok, już się nie czepiam. po prostu pierwszy raz w życiu czytam na
              forum czyjś list :)
        • trans.sib Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 16:35
          kasiazda1977 napisała:

          > nie??? dlaczego? a co w nim brak?

          Bo to przerośnięta siermiężna oferta matrymonialna a nie wyznanie uczuć
          zakochanego człowieka.
          • kasiazda1977 Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 19:32
            ale przeciez o to chodzi, mam 33 lata a nie 17, tu chodzi o wiecej niz patrzenie
            w gwiazdy i trzymanie sie za rece.....
    • lernakow Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 16:06
      To nie jest list miłosny. Nie wyznajesz w nim uczuć, wspominasz o
      lubieniu i o przyjaźni, a przez większość czasu ustawiasz człowiekowi
      życie utożsamiając "ja tak chcę" z "Bóg tak chce".
      Czy przekonałby mnie? Tak, przekonałby mnie, że słuszna byłą decyzja o
      ucieczce, tylko dystans być może wciąż jest zbyt mały.
      • kasiazda1977 Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 19:30
        Boziu az TAK ZLE?!?!?!?

        nie moge mu powiedziec ze go kocham, bo go za krotko znam, za malo, kocham jest
        slowem smiertelnie powaznym....
        Ok moz eustawiam mu zycie, ale on nie wie co ma z soba zrobic....musi wybrac
        miedzy mna tutaj a jego starym zyciem.........
    • lidka_77 Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 16:23
      przeraziła mnie długość, no ale ja nie jestem facetem, więc może
      będzie ok ;)
      • purpurowa50 Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 16:46
        Uciekłabym gdzie pieprz rośnie, jakbym taki list dostała:)))
        /zapominam o trollingu/

    • 0ffka Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 19:35
      Długi i nudny, bez emocji :(
    • melani73 Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 19:42
      O matko!!
      Przede wszystkim-skróć go co najmniej o 1/4
      bo facet nawet jeśli takiś cudem przeczyta-to i tak nic z tego co tam jest
      napisane do niego nie dotrze.
      pamiętaj o jednej zasadzie;
      im dłuższy tekst-tym mniej ważnych inf. mężczyzna z niego wyciągnie.
      z resztą..komu chciałoby się czytać coś tak dłuuugiego
      • kasiazda1977 Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 19:43
        ok skrocic sie da, bede bardziej kompaktowa....DZIEKI WAM!!
        • 0ffka Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 22:08
          kasiazda1977 napisała:

          > ok skrocic sie da, bede bardziej kompaktowa....DZIEKI WAM!!

          i daj więcej czułości :)
          • kasiazda1977 especcialy for you OFFKA 07.08.10, 22:17
            wersja skrocona :-)


            """""CHce ci napisac co mysle, czuje i czego pragne. Tak bardzo chce sie tym z
            Toba podzielic.
            Chcialabym zebys przeczytal uwaznie i zastanowil sie nad tym choc chwile

            Wiem jak bardzo liczyles na te prace w Wiedniu. Ja tez sie cieszylam ze moze
            osiagniesz wreszcie to od czym marzysz od dawna. Nie wyszlo. Ale jesli masz
            wrocic do Polski, to wrocisz, nie wazne czy wyslesz 50 CVs czy jedno. Jesli los
            chce bys jednak na jakis czas w NIemczech zostal, to najwidoczniej takie jest
            zyczenie samego Boga, ktory wiaze z Toba jakis plan. Sztuka polega chyba na tym,
            by w danym momencie przystopowac jak czujesz ze idziesz pod wiatr. Jesli
            wyczujesz ze walka z przeznaczeniem nie ma sensu, ze cie to wyczerpuje, to moze
            trzeba cos zmienic?

            Mialam duzo czasu by sie przyjrzec temu jak nasi tu zyja i jak sobie daja na
            obczyznie rade, z roznym skutkiem. I jeden wniosek wyciagnelam: ze chciec to
            moc. Od nastawienia zalezy cale twoje szczescie, nie wazne gdzie jestes i co
            robisz. Wazne z kim.

            Czy kiedys wroce do Polski? Nie wiem. Ale nigdy tego nie wykluczalam. W kraju
            zostawilam rodzine. Tak jak ty bardzo ja kocham, tesknie, odwiedzam przy kazdej
            okazji.
            Jesli mialabym wrocic do Polski na stale, to byla by to decyzja moja i mojej
            Drugiej Polowki. Decyzja przemyslana tak, by sie potem nie obrzucac nawzajem
            blotem, ze cos sie nie udalo.
            .
            Zastanow sie nad tym, czy by nie sprobowac w zachodnich Niemczech, Moze w
            Stuttgarcie? Mialbys Schwarzwald pod reka Zobaczylam bym sie z Toba czesciej

            Bardzo Cie lubie. Nie wiem jak ci powiedziec ze jestes dla mnie bardzo wazny.
            Jestes mezczyzna z silnym charakterem, o bogatym wnetrzu, ktory sie tak latwo
            nie poddaje. Nie chowasz glowy w piasek w obliczu trudnosci i potrafisz sie
            dzielic swoja radoscia i smutkiem.
            Jestes jednym z nielicznych komu moglabym zaufac w 100%
            Darze Ci uczuciem ktorego ciezko mi opisac slowami.... Obejmujac Cie na do
            widzenia poczulam przenikajace cieplo bijace z Twego wnetrza.....Poczulam ze
            chce tego czesciej...i wiecej.....
            Zegnajac sie z Toba chcialam Cie tak strasznie pocalowac ale rozsadek wygral z
            sercem
            Chcialabym cofnac czas do tego wieczoru.......

            Nie musisz mi odpowiadac. Jesli juz bedziesz wiedzial co zrobic, to po prostu to
            zrobisz.
            """"
            • melani73 Re: especcialy for you OFFKA 07.08.10, 22:23
              No..i już o wiele lepiej:)
              przynajmniej jest bardziej przejrzyste:)
              • melani73 Re: especcialy for you OFFKA 07.08.10, 22:25
                Choć ja osobiście napisałabym krótko..."Tęsknię za tobą"
                koniec.
                • kasiazda1977 Re: especcialy for you OFFKA 07.08.10, 22:29
                  to bylo....po tym jaka zimn abylam do niego, nie uwierzyl mi, ...ma prawo..nie
                  bylam mila do niego....teraz pokutuje.....
                  • 0ffka Re: especcialy for you OFFKA 07.08.10, 23:02
                    To walnij mu ten tekst :) Może zakochani faceci lubią długie teksty od
                    ukochanych. W końcu to Wasze życie!
              • kasiazda1977 Re: especcialy for you OFFKA 07.08.10, 22:28
                dzieki melani:-)

                naprawde wiez mi spiepszylam to na calego rok temu.....nie wiem za kogo ja sie
                wtedy uwazalam, on chcial wiecej ja go totalnie mialam w dupie.....potem jeszcze
                sie go czepialam za to ze sie zakochal we mnie....bylam troche nieszczesliwa i
                wyzywalam sie na nim....wredna bylam....ale nie jestem bez serca, wiem kim on
                jest i na co go stac, te 4 razy wystarcza niz 4 lata z moim bylym....wierz mi !!
                znam go bardziej niz mojego exa po 4 latach....w co trudno uwierzyc...wiec chce
                zeby mi uwoerzyl, zeby zaufal po raz drugi, chce byl dal nam szanse jesli chce,
                ale tez nie chcialam sie narzucac, nie chce byc NACHALNA, chce by wiedzial na
                czym stoi i zebysmy sie juz tak nie czaili jak dzieci bo to jest smieszne....
            • 0ffka Re: especcialy for you OFFKA 07.08.10, 23:00
              Kasiu :) za długie... niestety. Ale ładniej ujęte :)
      • melani73 Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 19:46
        I jeszcze jedno;Zrezygnuj z tych jakby to nazwać..."Homeryckich
        "porównań..opisów...takich rozwlekłych..rozlanych..w których nie wiadomo o co
        chodzi .
        • kasiazda1977 Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 19:57
          ojej...... a mozesz podac przyklad? nie za bardzo rozumiem co masz na mysli
          • melani73 Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 20:30
            Zbyt rozbudowane opisy (zdarzeń, przemyśleń,mijsc)-to tak w skrócie
            poza tym wybacz, ale ten list to nic innego jak propozycja matrymonialna z
            wyliczonym za i przeciw":)
            taka chłodna kalkulacja
            • kasiazda1977 Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 20:46
              wiem...............ale ja nie umiem mowic o milosci......ze niby o gwiazdach?
              trzymaniu sie za rece, i takie tam......
              jak powiedziec 33 letniemu facetowi ze go kocham.....?????myslalam ze w tym
              wieku faceci inaczej mysla, ze chca stabilizacji uczuc, wiedziec na czym stoja,
              wiernosc, czulosc, troska, fizycznosc......nie tak?
              • melani73 Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 21:58
                A ty naprawdę nie uważasz że jako dorosła kobieta ,powinnaś z nim porozmawiać na
                żywo na takie tematy? zamiast bawić się w jakieś miłosne lisciki i podchody//??
                wiesz, ja myślę że takim podejściem jedynie go rozbawisz :)
                • kasiazda1977 Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 22:04
                  mieszka 500 kilometrow ode mnie, wdzielismy sie 4 razy.....to nie jest takie
                  proste.....
                  • melani73 Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 22:12
                    Widzieliście się 4 razy,i już go kochasz????? i na dodatek chcesz mu to napisać
                    w liście????
                    rany..kobieto..przecież ty go nawet nie znasz:(
                    aż nie chce mi się wierzyć, że masz tyle lat ile podajesz :(
                    Nie chcę cię urazić, w żadnym wypadku, ale prosze cię..spójrz na to logicznie...
                    Nie można kogoś "kochać" widząc go zaledwie 4 razy na oczy .
                    No..przynajmniej nie wypisuj mu takich rzeczy..
                    • melani73 Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 22:14
                      a jesli chcesz zacieśnienia konaktów i szansy na bliższe poznanie-po prostu
                      zadzwoń do niego.
                    • kasiazda1977 Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 22:15
                      to mial byc raczej wyraz moich uczuc do niego.....jak inaczej mam mu to wyrazicß
                      PRZECIEZ od czegos musze zaczac, widzimy sie co 2-3 miesiace.....a tak to tylko
                      skype
                      odleglosci sa za duze.....z reszta poznalismy si erok temu na urlopie zanjomych,
                      juz wtedy mi duzo powiedzial.....a ja go olalal.....dopiero po czasie
                      zorientowalam sie ile stracilam.....nie zanm innego sposobu by wyrazic co do
                      niego czuje....pomiesziwac sobie nie mozemy bo zyjemy od weekendu do
                      weekendu....a widzimy si ezadko, tylko skajp zostaje.....
                      • melani73 Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 22:27
                        Aby wyraxić uczucia nipotrzebne sa takie potoki słów.
                        wówczas staje się to za bardzo skomlikowane
                        Tylko,proszę cię, nie pisz facetowi o wielkich uczuciach i nie wstawiaj go na
                        piedestały w liście bo go jeszcze dobrze nawet nie znasz.
                        • kasiazda1977 Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 22:32
                          A TAK zrobilam??? naprawde? nie chce byc nachalna....bron boze !!!!!! chcialam
                          byc szczera i prawa...to wszytsko.....nie powiedzialam ze go kocham...to jeszcze
                          dluga droga, milosc to smiertelnie powazna sprawa...ale o uczuciach tez musze
                          zaczac mowic inaczej skamienieje....
                          • melani73 Re: List Milosny...przekonalby Was? 07.08.10, 22:36
                            Tak więc do dzieła i na spokojnie:)
                            jak najmniej słów, ale bardzo dużo znaczących :)
                            Powodzenia:)ja już uciekam :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja