agatkaaa26
07.08.10, 18:01
Drodzy Czytelnicy.
prosze doradzcie co o tym myslec,co zrobic.
mianowicie chodzi o podbieranie pieniędzy przez mojego faceta.tzn
nie przelewa nam sie,mamly z 1go do 1go,jest ciezko.akurat ja teraz
mam dobra prace(no niezle platna)a moj facet nadal nie moze znalesc
jakiejs 1 stalej i tak lata dorywczo. wiec tym samym ma mniej
pieniedzy bo nie jest to ciaglosc pracy,niestety, no ale pracuje jak
tylko cos ma(nie jest leniem,to na pewno ale nie umie poporstu
zarobic wiecej jak narazie).jestesmy narzeczenstwem,mieszkany od 2
lat razem.zauwazylam ze przed praca,jak ja jeszcze spie a on akurat
wstaje wczesniej i idzie do pracy podbiera mi po 10 zł...to nie
duzo,ale sam fakt...niby nie chce budzic,ale powinien powiedziec ze
bierze,albo czy wogole moze...ostatnio zauwazylam podobna sprawe z
moja karta bankomatowa!wiem,ile mialam pieniedzy bo niedawno
sprawdzalam stan konta i nawet wiem kiedy wyjmowalam i ile z
bankomatow i zauwazylam ze mam wybrane 100 zł z bankomatu gdzie
razem chodzimy,bo blisko domu, ale ja nie przypominam sobie zebym
wtedy wybierala pieniedze.nie dam sobie reki uciac,bo teraz juz
zglupialam ale na 80%nie wybieralam akurat tych pieniedzy.a z tego
co sobie przypominam on tez tego dnia wstal wczesniej ode mnie i
wychodzil na dwor wyrzucic smiecie co nawet sie przebudzilam i lekko
zdziwilam ze z rana mu sie chce a nie wychodzac do pracy(bo wrocil
wtedy tak jakby oddajac mi karte-nie widzialam tego ale tak teraz
kojarze)bo tego dnia widze wlasnie z bankomatu bylo wybierane 100 zl
o ktorych nie pamietam zebym ja wybierala...jestesmy razem 3
lata,znamy sie od 10 ale co by nie bylo,niepokoja mnie takie
zachowania?czy to normalne, ze jeden ze wspolmazonkow wybiera sobie
bez mowienia pieniadze?czy to z bankomatu czy z porftefa,wszytsko
jedno..dodam, ze ja nie jestem zbyt chojna wiec on juz widze nie
chce pytac,prosic sie ale z dr.str.prosic sie nie chce a ukrywa
specjalnie?to jak wie, ze ja nie chce dawac,to tym bardziej
okradanie!!!prosze powiedzcie co o tym sadzicie.