zaklamane sa kobiety

10.08.10, 05:15
dlaczego kobiety zawsze pytane co ich kreci w facetach odpowiadaja
ze wnetrze , intelekt, pasje, , to co ma w glowie itp.a wyglad nie
jest wazny ,,, faceci mowia prawde glosno i kobiety znaja te
prawde , dla faceta u kobiety przedewszystkim wyglad,
figura ,twarz, kobiecosc, uleglosc, moze byc glupia nawet oby byla
ladna w miare i zgrabna, faceci sa w tym szczerzy
a kobiety albo sie wstydza albo co?
ponoc dla wszystkich normalnych kobiet wyglad jest na 1 miejscu, o
tym czy kobieta chce sie umowic czy nie decyduje pierwsze 90 sekund
gdy widzi faceta i albo sie jej podoba albo nie koniec kropka, a
kobiety sa jeszcze bardziej wybredne niz faceci jesli chodzi o
wyglad, preferuja u faceta symetryczne twarze , waskie biodra i
maly tylek, poten sluchaja jaki ma glos i jak pachnie , to co facet
mowi ,kim jest i co robi ma drugorzedne znaczenie, wiec jesli facet
niewiadomo jak inteligenty, bogaty , madry startuje do nieznajomej
kobiety i nieodpowiada jej wizualnie to ona nawet nie zechce
sprawdzic reszty
    • rybka.11 Re: zaklamane sa kobiety 10.08.10, 07:10
      koniu - piszesz jak ...kobieta ze złamanym okrutnie sercem;D
      Ja myślę, że każdy (czy to facet czy kobieta) ma tam jakiś swój gust i wybiera
      według własnych upodobań, dlatego "każda potwora znajdzie swojego amatora";))
    • amanda-lear Re: zaklamane sa kobiety 10.08.10, 09:11
      Dobra Koniu....nie będę ściemniać....u faceta interesuje mnie...CAŁOKSZTAŁT;)
      Więc jeśli przystojny kretyn mnie podrywa, to grzecznie acz stanowczo mówię NIE,
      a jak to robi inteligentny brzydal to równie grzecznie, choć może już nie tak
      stanowczo mówię...no wiesz przecież, co ja Ci tu będę wyjaśniać. Różnica między
      jednym a drugim polega na tym, że drugi potrafi przyjąć to na klatę i z
      uśmiechem kontynuować znajomość bez podtekstów, za to mina tego pierwszego
      jest...hmmm BEZCENNA;D
      • purpurowa50 Re: zaklamane sa kobiety 10.08.10, 16:50
        Różnica między
        jednym a drugim polega na tym, że drugi potrafi przyjąć to na klatę
        i z
        uśmiechem kontynuować znajomość bez podtekstów, za to mina tego
        pierwszego
        jest...hmmm BEZCENNA;D

        Hmm... BEZCENNA-świetnie to ujełaś Amando:)))
        Często takiego wymuskanego "macho" trzeba sprowadzić na ziemię:)

        Dla mnie facet musi być przede wszystkim inteligentny. Nie mam
        sprecyzowanych wymagań odnośnie wyglądu. Blondyn, brunet, niski,
        wysoki-bez znaczenia. Musi mieć to "coś". I czym niby jest to "coś"?
        Ano w sumie to ja sama nie wiem:) Spróbuję jednak to określic. To
        jakiś magnes, który mnie do niego przyciąga, jego oczy, jego
        spojrzenie, sposób w jaki na mnie patrzy, czasem sposób w jaki
        wymawia moje imię... To coś, co sprawia, że czuję się zauroczona
        jego samą obecnością. Lubię silnych i niezależnych mężczyzn, lecz
        jednocześnie delikatnych, czułych o wrażliwym sercu. Mój typ to taki
        pozorny twardziel:)
        Dla większości kobiet podstawą jest osobowość faceta. Każdy zwraca
        najpierw uwagę na wygląd zewnętrzny, ja również, ale gdy zaczynam
        się nudzić po kilku minutach rozmowy, cały czar pryska:)

        Kłamstwem jest, że kobiety nie zwracają uwagi na wygląd. Zwracają
        tak samo jak mężczyźni. Różnicę stanowi jedynie subtelność w
        wypowiedzi. Jest mało kobiet, które mówią np.: "ale brzydal, odpycha
        mnie na jego widok". Przęciętnie subtelna kobieta powie "on nie jest
        w moim typie",lub "nic w nim mnie nie pociaga", albo krócej "nie
        podoba mi się". W analogicznej sytuacji facet powiedziałby: "nie
        stanąłby mi na jej widok, nawet jak bym nie trzeźwiał przez
        tydzień":) Nie generalizuję oczywiście, ale większośc mężczyzn tak
        ma. Faceci są też w odróżnieniu od nas konkretni. Oni nazywają
        rzeczy po imieniu, podczas gdy my-kobiety szukamy i doszukujemy się
        tkzw."prawd ukrytych":)

        Kolejną sprawa jest seksualność. Fascynacja drugą osobą, to nie
        tylko wygląd i osobowość. To jest ta słynna "chemia", czyli nic
        innego jak pociąg fizyczny, który sprawia, że dwie osoby lgną do
        siebie jak przysłowiowa ćma do ognia:) W wielu przypadkach zdarza
        się, że "on ładny" i "ona ładna" i NIC:))))

        • pogoda.1 Re: zaklamane sa kobiety 11.08.10, 19:02
          W przedostatnim akapicie to trochę przesadziłaś.
    • papryczka.chili Re: zaklamane sa kobiety 10.08.10, 13:53

      od razu zakłamane?? a moze zaczeły wymagac w końcu to facet je do tego sprowokował:)
    • tewie68 Re: zaklamane sa kobiety 10.08.10, 17:49
      samotny, inteligentny, bogaty, każdy chciałby być, na pewno kiedys dojdziesz do
      tego stanu sam lub przy pomocy. sciemnia sie. czas na ławki hehehe
    • modrooka Re: zaklamane sa kobiety 10.08.10, 18:09
      Jak już uogólniamy:

      Dla kobiet też jest ważny wygląd. I to bardzo. Ma się podobać, być dla niej
      ciasteczkiem do schrupania. Kobiety mają jednak tutaj przewagę nad mężczyznami:
      nie przedkładają kaloryfera na klacie i zgrabnej pupy nad intelekt. Głupiego
      żadna nie tknie. To tylko faceci rżną głupa.

      No cóż, nie tylko tutaj się okazuje że jesteśmy wyższą formą istot niż faceci
      • amanda-lear Re: zaklamane sa kobiety 10.08.10, 18:25
        modrooka napisała:

        > No cóż, nie tylko tutaj się okazuje że jesteśmy wyższą formą istot niż faceci

        :) I tego trzymać się trzeba;D
      • zeberdee24 Re: zaklamane sa kobiety 10.08.10, 20:57
        > nie przedkładają kaloryfera na klacie i zgrabnej pupy nad intelekt. Głupiego
        > żadna nie tknie.

        O widzę że dzisiaj żartujemy:) Polecam forum 'faceci z Egiptu':)
        • modrooka Re: zaklamane sa kobiety 10.08.10, 23:54
          No to mnie załatwiłeś. No chyba że potraktować takie seksturystki jako innego
          rodzaju kategorię. Co prawda nie wiem jaką ale te takie co to z arabusami to ja
          nie wiem gdzie włożyć. :)

          No i brzmię jakbym była uprzedzona. Chwileczkę, ja jestem uprzedzona.
    • lepian4 Re: zaklamane sa kobiety 10.08.10, 18:23
      W akademiku poznalem zupelnie inne kobiety. Po imprezce budze sie we wlasnym
      pokoju. Na lozku kumpla przebudzila sie nieznana mi laska i pyta sie: Tomek?
      Na to grzecznie odpowiedzialem, ze nie.
      Na to ona: Nic nie szkodzi, wskakuj.

      Ergo, zapisz sie chlopcze na studia.
      • amanda-lear Re: zaklamane sa kobiety 10.08.10, 18:27
        Zaczynamy ciąg kawałów o studentkach?;D
    • lacido Re: zaklamane sa kobiety 10.08.10, 21:34
      nie znam faceta, który by powiedział kobiecie wprost umów się ze mną bo uważam
      że jesteś niezłą laską i mam nadzieję na seks z Tobą :P a tym kieruje się
      większość facetów umawiając się z kobietami ze względu na ich urodę :)

      więc z ta prawdomównością to nie do końca jest tak :)
      • purpurowa50 Re: zaklamane sa kobiety 10.08.10, 23:33
        lacido napisała:

        > nie znam faceta, który by powiedział kobiecie wprost umów się ze
        mną bo uważam
        > że jesteś niezłą laską i mam nadzieję na seks z Tobą :P a tym
        kieruje się
        > większość facetów umawiając się z kobietami ze względu na ich
        urodę :)
        >
        > więc z ta prawdomównością to nie do końca jest tak :)

        Właśnie. I tu robicie podstawowy błąd. A dlaczego nie powiedzieć
        tego prosto z mostu? Widzisz, ja akurat bardzo bym chciała, żeby
        ktoś mi powiedział to wprost. Doceniłabym fakt szczerości, a
        jednocześnie wiedziałabym, że podobam mu się naprawdę. Fajnie
        byłoby, gdyby ubrał to w "piękne" słówka, co lepiej bym
        to "łyknęła":)))) To tak w pewnym uproszczeniu. Teraz poważniej-to
        bardzo miłe uczucie, że ktoś cię pragnie. Co w tym złego? Bardziej
        chodzi chyba o sposób w jaki facet to proponuje. Cała ta otoczka
        wbrew pozorom ma istotne znaczenie dla kobiety, a wiele "mówi" o
        mężczyżnie. Bardzo mylicie się myśląc, że kobiety nie mają ochoty na
        seks i że tak trzeba kombinować, bajerować i prowadzić tego typu
        gierki, żeby je zwieść:) Proponuję najpierw poznać konkretny obiekt
        zainteresowania, wyczuć co lubi i co na nią działa, a dopiero
        zastosować odpowiednią taktykę. Jeśli coś się nie uda, zastosować
        inną taktykę z uśmiechem na twarzy, a nie obrażac się, bo to
        świadczy tylko o słabości faceta. Nie ma kobiet nie do zdobycia, tak
        samo jak mężczyzn, brak tylko determinacji i pomysłu. Prędzej, czy
        póżniej każda kobieta zmięknie widząc starania faceta. Wyjątkiem
        może być tylko fakt, że on jej się kompletnie nie podoba, ale to da
        się wyczuć na samym początku. Sytuacji drastycznych nie rozważam:)))
        • lacido Re: zaklamane sa kobiety 10.08.10, 23:40
          tylko że ta otoczka na ogół ma zupełnie inne znaczenie, kobieta usłyszawszy ją
          myśli: spotkałam super faceta z którym warto iść przez życie a facet: ciekawe
          czy da się bzyknąć czy muszę walnąć kolejną ściemę :P
          • purpurowa50 Re: zaklamane sa kobiety 11.08.10, 10:47
            lacido napisała:

            > tylko że ta otoczka na ogół ma zupełnie inne znaczenie, kobieta
            usłyszawszy ją
            > myśli: spotkałam super faceta z którym warto iść przez życie a
            facet: ciekawe
            > czy da się bzyknąć czy muszę walnąć kolejną ściemę :P

            :)))To ja chyba jestem abstrakcyjnym wyjątkiem, bo o życiu
            pomyślałabym dopiero po udanym seksie, przy czym musiałoby być na
            tyle dobrze, że miałabym ochote na kolejne spotkania, z równoczesnym
            założeniem, że facet też. Co do ściemy, jestem tradycjonalistką w
            tym temacie. Uważam, że faceci właśnie od tego są, żeby ściemniać i
            bajerować, taka Wasza rola, a nasza-ulegać lub nie. Wszystko to o
            czym piszę zależy o wielu czynników, a głównie od tej potencjalnej
            pary...ale to raczej temat na osobny wątek:)

            "Bo do tanga trzeba dwojga
            Zgodnych ciał i chętnych serc
            Bo do tanga trzeba dwojga
            Tak ten świat złożony jest"
            • zeberdee24 Re: zaklamane sa kobiety 11.08.10, 11:06
              No to najpierw mówisz że powinno być szczerze i prosto z mostu a potem znowu że
              lubisz jak jest ta ściema:) Moim zdaniem ściema musi być bo to tak nieuprzejmie
              o seksie obcych ludzi zagadywać.
              • rybka.11 Re: zaklamane sa kobiety 11.08.10, 11:09
                zeberdee24 napisał:

                Moim zdaniem ściema musi być bo to tak nieuprzejmie
                > o seksie obcych ludzi zagadywać.
                ___________________________________
                to jak to "uprzejme zapytanie o seks" ma wyglądać";))
                • zeberdee24 Re: zaklamane sa kobiety 11.08.10, 11:17
                  'Czy byłaby Pani łaskawa oddać mi się cieleśnie dzisiaj po godzinie 21 ?' ;))
                  • rybka.11 Re: zaklamane sa kobiety 11.08.10, 11:24
                    zeberdee24 napisał:

                    > 'Czy byłaby Pani łaskawa oddać mi się cieleśnie dzisiaj po godzinie 21 ?' ;))
                    ________________
                    zastanawiam się....czy nie ulec;))))))
                    • zeberdee24 Re: zaklamane sa kobiety 11.08.10, 11:28
                      Uprzejmość niejedne drzwi otwiera;))
                    • lepian4 Re: zaklamane sa kobiety 11.08.10, 17:38
                      Zycze wam stosunkowo udanej nocy.
                  • lacido Re: zaklamane sa kobiety 11.08.10, 12:30
                    Zeb jakiś Ty szarmancki chyba Ci ulegnę :P
                  • purpurowa50 Re: zaklamane sa kobiety 11.08.10, 17:59
                    zeberdee24 napisał:

                    > 'Czy byłaby Pani łaskawa oddać mi się cieleśnie dzisiaj po
                    godzinie 21 ?' ;))

                    Ale się uśmiałam:)))))) Chyba na mnie działa!!! Masz fajne poczucie
                    humoru. Uwielbiam wariatów:)

                    • rybka.11 Re: zaklamane sa kobiety 11.08.10, 18:03
                      purpurowa50 napisała:

                      > zeberdee24 napisał:
                      >
                      > > 'Czy byłaby Pani łaskawa oddać mi się cieleśnie dzisiaj po
                      > godzinie 21 ?' ;))
                      >
                      > Ale się uśmiałam:)))))) Chyba na mnie działa!!! Masz fajne poczucie
                      > humoru. Uwielbiam wariatów:)
                      __________________________
                      Czyli mężczyźni - jesli chcecie seksu od swych "pań" - oto patent - nalezy
                      przytoczyć powyższą formułkę i...gotowe - oddaja się - bez gadania;)))
              • purpurowa50 Re: zaklamane sa kobiety 11.08.10, 17:09
                zeberdee24 napisał:

                > No to najpierw mówisz że powinno być szczerze i prosto z mostu a
                potem znowu że
                > lubisz jak jest ta ściema:) Moim zdaniem ściema musi być bo to tak
                nieuprzejmie
                > o seksie obcych ludzi zagadywać.

                Tak właśnie jest:) Najpiew ściema, a jak nie zareaguję to najlepiej
                prosto z mostu. Ściema w celu zapoznawczym, żebym nie uciekła:)
                Nie napisałam, że lubię ściemę ale, że dopuszczam taką możliwośc
                oraz zdaje sobie z tego sprawę. Jestem świadoma, że faceci tak
                robią. Osobiście mi to nie przeszkadza pod warunkiem, że nie w
                prostacki sposób. Po zapoznaniu lubię szczerość, jeśli to ma być
                związek nie na raz. Takie w grę nie wchodzą, przynajmiej w moim
                przypadku.
              • purpurowa50 Re: zaklamane sa kobiety 11.08.10, 18:14
                Moim zdaniem ściema musi być bo to tak nieuprzejmie
                o seksie obcych ludzi zagadywać.
                --

                A ja bardzo lubię jak obcy zagadują o seksie:)
                To wbrew pozorom bardzo bezpieczny temat. Wolę "pogadać o d....
                Maryni", niż obgadywać sąsiadów. Poza tym jestem otwarta i jak
                znajdę ciekawego rozmówcę z dystansem i fajnym poczuciem humoru
                (o takich ciężko),to zwykle spędzam mile czas. Chyba jest mało osób,
                które nie lubią flirtować.
                • lepian4 Re: zaklamane sa kobiety 11.08.10, 18:33
                  Niewiele jest kobiet, ktore potrafia ciekawie dyskutowac i jednoczesnie
                  flirtowac. Zwykle wyskakuja z jakimis tematami typu: moj stosunek do kary
                  smierci! Tak jakby to mialo jakies znaczenie z flirtowaniem. Zdaje sobie sprawe,
                  ze chca wykazac sie swa madroscia, elokwencja... Ale po co te dramaty!!!!!
            • lacido Re: zaklamane sa kobiety 11.08.10, 12:30
              > założeniem, że facet też. Co do ściemy, jestem tradycjonalistką w
              > tym temacie. Uważam, że faceci właśnie od tego są, żeby ściemniać
              i > bajerować, taka Wasza rola, a nasza-ulegać lub nie

              czy;i jednak wolisz zakłamanych meżczyzn którzy posługują się
              sciemnianiem :) i jak dobra ściema to ulegasz
              • purpurowa50 Re: zaklamane sa kobiety 11.08.10, 17:43
                lacido napisała:

                > > założeniem, że facet też. Co do ściemy, jestem tradycjonalistką w
                > > tym temacie. Uważam, że faceci właśnie od tego są, żeby ściemniać
                > i > bajerować, taka Wasza rola, a nasza-ulegać lub nie

                Tak ten świat stworzony jest. Mężczyzna powinien być mężczyzną, a
                kobieta, kobietą. On ma być zdobywcą, a ona delikatnie kokietować.

                > czy;i jednak wolisz zakłamanych meżczyzn którzy posługują się
                > sciemnianiem :)

                No i nawiązałeś do postu wyjściowego:) Z ty zakłamaniem to nie do
                końca tak. Ja tu nie widzę żadnego zakłamania. To zwykła gra. On ma
                na celu zaciągnąc ją do łózka. Kobieta podoba mu się-fajnie, może on
                jej też-jeszcze fajniej. Przecież on musi ją zaczepiać, bo jak
                inaczej ją zdobędzie? Może jestem dziwna, ale ja nie postrzegam tego
                w kategorii zakłamania. Nigdy na początku znajomości nie wiemy co
                będzie dalej.

                > i jak dobra ściema to ulegasz

                Hmm... nie miałam tego szczęścia, by ulec:))) No, ale ja raczej z
                tych kobiet , za którymi sam diabeł nie trafi:))))

                • lacido Re: zaklamane sa kobiety 11.08.10, 19:08
                  to gdzie ta szczerość w takim razie? :)
                  czyli obaliłyśmy tezę że tylko kobiety są zakłamane :P
          • bupu Re: zaklamane sa kobiety 22.08.10, 18:22
            > tylko że ta otoczka na ogół ma zupełnie inne znaczenie, kobieta
            > usłyszawszy ją myśli: spotkałam super faceta z którym warto iść
            > przez życie a facet: ciekawe czy da się bzyknąć czy muszę walnąć
            > kolejną ściemę :P

            Stereotyp...
            • lacido Re: zaklamane sa kobiety 22.08.10, 22:57
              czy ja napisałam "zawsze" czy użyłam określenia "na ogół"?
    • seth.destructor Re: zaklamane sa kobiety 11.08.10, 02:48
      Nie to nie tak. Kobiety mają inny mózg. My rozumiemy jak działają
      rzeczy, jak coś widzimy, to widzimy, a jak słyszymy, to słyszymy.
      Dla kobiet jest to czarna magia, w ogóle nie wiedzą, co się dzieje,
      a jedyne co ich utrzymuje jako tako na powierzchni realizmu to tzw.
      kobieca intuicja, kiedy kobieta coś wie, ale nie wie skąd.
      • lacido Re: zaklamane sa kobiety 11.08.10, 10:38
        seth.destructor napisał:

        jak słyszymy, to słyszymy.


        i nie ma to nic wspólnego ze słuchaniem :) ostatni tekst jaki
        podsłuchałam: bo Ty tak dużo gadasz że nie dałem rady wyłowić
        najważniejszych informacji z tego potoku słów ;) oczywiście kobieta
        strzeliła focha :)
        • purpurowa50 Re: zaklamane sa kobiety 11.08.10, 10:58
          lacido napisała:

          > seth.destructor napisał:
          >
          > jak słyszymy, to słyszymy.
          >
          >
          > i nie ma to nic wspólnego ze słuchaniem :) ostatni tekst jaki
          > podsłuchałam: bo Ty tak dużo gadasz że nie dałem rady wyłowić
          > najważniejszych informacji z tego potoku słów ;) oczywiście kobieta
          > strzeliła focha :)

          Hmm...dobre:), ale przyznaję, jest w tym dużo prawdy. Odwieczny
          problem komunikacji językowej...ech...samo życie.
        • seth.destructor Re: zaklamane sa kobiety 12.08.10, 01:48
          Oczywiście masz rację. W kobiecym słowotoku istotna jest intonacja,
          akcenty, tembr głosu, a nie to, co ona mówi.
          • lacido Re: zaklamane sa kobiety 12.08.10, 10:33
            Czyli jakby opieprzała słodkim głosem to... nie zostałaby
            potraktowana powaznie? :)
            • seth.destructor Re: zaklamane sa kobiety 13.08.10, 00:10
              Naturalnie. Dysonans między treścią a sposobem przekazania
              informacji wzbudziłby nieufność, a tą zatarłaby próba seksu.
    • showmessage hehehheheeheh 12.08.10, 01:26
      Jak to mówi pewien lekarz w serialu tv "wszyscy kłamią" - i to jest prawda. Może
      nie robią tego z premedytacją, ale kłamią bo tak łatwiej im uważać się dalej za
      lepszych w ich własnych oczach, niż jest naprawdę. W brew pozorom ciężko jest
      przyznać do słabości, człowieczeństwa i wszystkiego co się z tym wiąże. Dotyczy
      to zarówno kobiet jak i mężczyzn, młodych i starych. Może z wyłączeniem dzieci
      kiedy jeszcze nie nauczyły się kłamać i ludzi starych na tyle że już nie muszą. ;)
      Prawda jest taka że wszyscy ulegamy uwarunkowaniu jakiemu nas poddała natura.
      Lubimy seks, pieniądze i inne uciechy życia doczesnego starając się je zanegować
      pozostając świętymi.
      • purpurowa50 Re: hehehheheeheh 12.08.10, 02:56
        Odpowiadasz na:
        showmessage napisał:

        > Jak to mówi pewien lekarz w serialu tv "wszyscy kłamią" - i to
        jest prawda. Moż
        > e
        > nie robią tego z premedytacją, ale kłamią bo tak łatwiej im uważać
        się dalej za
        > lepszych w ich własnych oczach, niż jest naprawdę. W brew pozorom
        ciężko jest
        > przyznać do słabości, człowieczeństwa i wszystkiego co się z tym
        wiąże. Dotyczy
        > to zarówno kobiet jak i mężczyzn, młodych i starych. Może z
        wyłączeniem dzieci
        > kiedy jeszcze nie nauczyły się kłamać i ludzi starych na tyle że
        już nie muszą.
        > ;)
        > Prawda jest taka że wszyscy ulegamy uwarunkowaniu jakiemu nas
        poddała natura.
        > Lubimy seks, pieniądze i inne uciechy życia doczesnego starając
        się je zanegowa
        > ć
        > pozostając świętymi.

        Świetna poienta. Pozdrawiam:)))
        • showmessage Re: hehehheheeheh 13.08.10, 00:21
          ;)
      • lacido Re: hehehheheeheh 12.08.10, 10:36
        To nie do końca tak, ja hołduję zasadzie że jeśli nie mam do
        powiedzenia czegoś miłego to się nie odzywam, nie wymyślam na siłę,
        że podoba mi się nowa sukienka koleżanki skoro wg mnie ona po prostu
        ujdzie. Tym samym nie jestem nieszczera, oczywiscie niektórzy potem
        narzekają że nie słyszą nic miłęgo ale jeśli nie mam co chwalić to
        już nie moja wina :)
        • showmessage Re: hehehheheeheh 13.08.10, 00:19
          A nie to całkiem inna sprawa. ;) Ty po prostu przemilczasz i pozwalasz innym
          wyciągać korzystniejsze dla nich wnioski. Masz komfort psychiczny że nie
          skłamałaś, a w razie czego, cóż, sami sobie są winni Ty przecież nic nie
          mówiłaś. Właściwie pozwalasz się okłamywać każdemu na własny rachunek. Część
          pozostaje w błogiej nieświadomości, a część uczy się myślenia. Zupełnie jak z
          reklamami Play. :D To chyba najwłaściwsza strategia. Uczciwsza niż okłamywanie i
          mniej destrukcyjna niż powiedzenie koleżance, że nie została cudownie odmieniona.
          • lacido Re: hehehheheeheh 22.08.10, 23:00
            no nie mów że Ty mówisz co myślisz o pani w sklepie, stojącym chłopcu na
            przystanku itp nie mam potrzeby rozgłaszania swoich opinii negatywnych i nie ma
            to nic wspólnego z przemilczaniem, nie zastanawiam się nad tym jakie wnioski
            wyciąga koleżanka gdy nie chwalę jej butów - to już zupełna paranoja :)

            > Właściwie pozwalasz się okłamywać każdemu na własny rachunek.

            rozwiń bo nie bardzo rozumiem
    • tytus_flawiusz to są jakieś inne ? 12.08.10, 10:05
      zwykły pleonazm
      • modrooka Re: to są jakieś inne ? 12.08.10, 10:06
        Nie ma, tak jak niezakłamanych facetów
        • tytus_flawiusz Re: to są jakieś inne ? 12.08.10, 10:09
          > Nie ma, tak jak niezakłamanych facetów

          wow, widzę, że się załapałem na godzinę szczerości :-)

          pozdrowienia
          • modrooka Re: to są jakieś inne ? 12.08.10, 10:15
            Jak to zwał tak zwał. Wynik jest jeden. Jesteśmy siebie warci
    • a1ma Re: zaklamane sa kobiety 12.08.10, 14:53
      > ponoc dla wszystkich normalnych kobiet wyglad jest na 1 miejscu, o
      > tym czy kobieta chce sie umowic czy nie decyduje pierwsze 90 sekund
      > gdy widzi faceta i albo sie jej podoba albo nie koniec kropka, a
      > kobiety sa jeszcze bardziej wybredne niz faceci jesli chodzi o
      > wyglad, preferuja u faceta symetryczne twarze , waskie biodra i
      > maly tylek, poten sluchaja jaki ma glos i jak pachnie , to co facet
      > mowi ,kim jest i co robi ma drugorzedne znaczenie, wiec jesli facet
      > niewiadomo jak inteligenty, bogaty , madry startuje do nieznajomej
      > kobiety i nieodpowiada jej wizualnie to ona nawet nie zechce
      > sprawdzic reszty

      Chyba żartujesz.
      Facet ma być inteligentny i ma sobie radzić w życiu. Do tego podobne poczucie
      humoru i jesteśmy w domu :)

      Co do wyglądu - wystarczy, żeby konie nie płoszyły się na jego widok.
    • k_suzi Re: zaklamane sa kobiety 13.08.10, 07:09
      Tak, kobiety w realu nie mówią czego chcą, bo są skryte z natury :) Dlatego też powstają takie serwisy jak www.sagio.pl/index.php?ref=25 gdzie ogladasz sobie filmy, na których kobiety same mówią ci czego pragną, jak je poderwać, jakie mają oczekiwania i jak budować z nimi krótko i długotrwałe relacje. Na www.sagio.pl/index.php?ref=25sam możesz zaproponować temat kolejnych filmów oraz podyskutować z dziewczynami. Na pewno wiedza tam zdobyta pozwoli ci w inny sposób spojrzeć na dziewczyny.
    • yulija Re: zaklamane sa kobiety 22.08.10, 13:53
      Nie to ładne co ładne tylko to co się komu podoba... Przystojność, uroda,
      atrakcyjność to pojęcia względne.
      Dla mojej koleżanki przystojnym i niesamowicie atrakcyjnym (fizycznie rzecz
      jasna) będzie blondyn z niebieskimi oczami (wzrost powyżej 168)... dla mnie,
      żebym bez zagłębiania się we wnętrze była na starcie "zainteresowana" musi być
      koniecznie brunetem, oczy piwne i ... jak to już gdzieś mówiłam powyżej 180 cm
      wzrostu!
      To jasne, że w ciągu paru sekund od spotkania, poznania czy też tylko zobaczenia
      - przekonują nas do kogoś jego cechy zewnętrzne... dopiero później jesteśmy w
      stanie ocenić "kto" kryje się w środku...
      Na dłuższą metę ciało staje się OPAKOWANIEM, które tak jak wszystko niszczeje,
      zużywa się, traci na atrakcyjności... Wtedy okazuje się, że jednak najważniejsze
      jest wnętrze. Bo cóż to za przyjemność starzeć się z kimś, kto jest tylko
      wspomnieniem pięknego ciała...ale jest pusty w środku...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja