Szukam męża...

15.08.10, 20:02
...nie odczuwam desperacji i nie mam obłędu w oczach. Mam jednak 32
lata, spory bagaż doświadczeń, szeroki zakres wiedzy na tematów
wiele i wreszcie potrzebę poukładania tego, co jeszcze
niepoukładane... Duże braki w kwestii "czasu wolnego", bo goniąc w
pojedynkę trzeba gonić dwa razy szybciej. W tej gonitwie jednak
gdzieś z tyłu głowy odezwała się tęsknota nieśmiała za ramieniem
silniejszym,na którym ja , drobnej postury kobieta, mogłabym się
wesprzeć.
Jeżeli jesteś prawdziwym facetem, nie typem macho z przerostem
mięśni, ale duchowo i intelektualnie rozwiniętym w pełni
przedstawicielem płci wcale niebrzydkiej.Jeśli tęsknisz za tzw.
normalnością i Twój system wartości nie poległ jeszcze w gruzach
moralności...Jeśli masz pasje i kobietę z pasją jesteś w stanie
ogarnąć sercem i umysłem...Jeśli lubisz drobne kobiety
(164cm,52kg) , które w głowie mają dużo, a w sercu jeszcze
więcej...napisz proszę.
    • eat.clitoristwood Re: Szukam męża... 15.08.10, 20:22
      No więc...jestem mężem.
      Cieszysz się?


      Spróbój się nie cieszyć to się poskarżę żonie.
      • annarazdwatrzycztery Re: Szukam męża... 15.08.10, 20:43
        ale bystrzak sie odezwal musial dorzucic swoje 3 grosze w watku. co kolezanka ma
        Twojej żonie teraz niby zazdrościć? Wyślij fotkę.
        • peruna Re: Szukam męża... 15.08.10, 21:06
          No tak, jakiś baran musiał zabeczeć...
          • eat.clitoristwood Re: Szukam męża... 15.08.10, 22:01
            peruna napisała:
            > No tak, jakiś baran musiał zabeczeć...

            Cwanaś, jak na te trzydzieści dwie wiosny. Kup se szczękę i smaż
            kebaby. Książę zajedzie traktorem.
            • purpurowa50 Re: Szukam męża... 15.08.10, 22:27
              eat.clitoristwood napisał:

              > peruna napisała:
              > > No tak, jakiś baran musiał zabeczeć...
              >
              > Cwanaś, jak na te trzydzieści dwie wiosny. Kup se szczękę i smaż
              > kebaby. Książę zajedzie traktorem.

              Kebabów nie polecam, zwłaszcza wieczorową porą(22.30):))))
              Hmm...a co do księcia na traktorze-daj Ci Boże!
          • allerune Re: Szukam męża... 15.08.10, 23:49
            peruna napisała:

            > No tak, jakiś baran musiał zabeczeć...

            właśnie zdradziłaś wszystkim dlaczego nikt z Twojego otoczenia by Cię tyczką
            Sergieja Bubki nie tknął :)
            • dzikoozka Re: Szukam męża... 16.08.10, 10:40
              hihihi o tym samym pomyślałam, przy ogromie tych zalet w wielkim
              sercu z pasją ach i och zabrakło krzyny poczucia humoru :D
              • peruna Re: Szukam męża... 16.08.10, 11:42
                Za ogrom zalet dzikoozka nie mam zamiaru bić się w piersi, jednym
                mniej, innym więcej było dane.Z humorem u mnie całkiem nieźle. Tyle
                że temat rozmowy dla mnie przynajmniej dość istotny. Takiego
                jegomościa, co do żartu był skory już doświadczyłam.Teraz kolejna
                pęka przy nim ze śmiechu, do momentu kiedy gorzko nie zacznie
                płakać.Co dziwne i ona i te co były po mnie przyjdzie i znowu będzie
                pytać "jak to przetrwać", "jak ja dałam radę" itd. Humorowi mówię
                tak, ale we właściwym momencie.
                • dzikoozka Re: Szukam męża... 16.08.10, 15:08
                  KObieto współczuje ciężkich doswiadczeń ale napisanie o tym na forum
                  nie było dobrym pomysłem. Tutaj ludzie biorą wszystko i wszystkich z
                  przymrużeniem oka, nikt powaznie nie potraktuje Twojego posta a
                  jeśli ktoś sie odezwie na maila - to będzie to jakis naciagacz
                  szujkajacy naiwnej, bo tak zostałaś oceniona za sam fakt puszczenia
                  tego ogłoszenia na forum. Nie napinaj się tak, wyluzuj troche i
                  przenieś "szukanie" na dalszy plan, to facet sam sie znajdzie.
                  Powodzenia!
          • lepian4 Re: Szukam męża... 17.08.10, 16:08
            A tam baran! Tez poczcatkowo myslalem, ze mezatka swego meza szuka.
            Jakis zablakany z wyrzutami sumienia sie odezwal, a pozniej ty tupiesz tu ze zlosci!
    • martus101 Re: Szukam męża... 16.08.10, 00:03
      Taki anons,to nadaj się na "ogłoszenia drobne".Może jakiś portal randkowy.

      Jezoo...czego to ludzie nie wymyślą.
      • annarazdwatrzycztery Re: Szukam męża... 16.08.10, 00:17
        Ładny anons napisała. Po co sie w ogole odzywacie??? Zazdrościcie że jest fajna
        ma hobby i teraz jeszcze bedzie miala przytulacza?
        • amanda-lear Re: Szukam męża... 16.08.10, 01:53
          annarazdwatrzycztery napisała:

          > Ładny anons napisała. Po co sie w ogole odzywacie??? Zazdrościcie że jest fajna
          > ma hobby i teraz jeszcze bedzie miala przytulacza?

          Załóżcie se dziouszki klub wzajemnej adoracji....po co wam chłóp do szczęścia
          potrzebny;) A tak faktycznie to chyba nie miejsce na takie ogłoszenie na
          poważnie, bo w konwencji żartu to i owszem...No ale ja stara już jestem i z
          małżeństwa wyrosłam...
        • palya Re: Szukam męża... 16.08.10, 22:45
          a jakie ma hobby? bo jakoś nie doczytałam... fakt, jest tam coś o pasji, ale o sercu ogarniętym pasją...najprawdopodobniej pasją znalezienia kogoś:P
    • rybka.11 Re: Szukam męża... 16.08.10, 07:43
      Kobieto!!! nie szukaj męża na FM;))) Bo później będziesz musiała zagościć na
      innych forach - np. na bswm;), forach rozwodowych, itp. ;))))
      • peruna Re: Szukam męża... 16.08.10, 08:45
        Parę godzin wystarczyło, żeby potwierdzić moje obawy: internet stał
        się rajem dla sfrustrowanych buców, których w domu nie ma kto, albo
        nie chce nikt słuchać.Szukają więc na forach komu by tu dowalić,
        silą się na inteligencję i wydaje im się,że błyszczą humorem.Nie
        mają nic sensownego do powiedzenia, ale za to wielką potrzebę
        zwrócenia na siebie uwagi...Jednak faktem stało się, że nawet małpę
        można nauczyć obsługi internetu... Daruję sobie personalne
        odpowiedzi tym, którzy musieli tu swoje 5 groszy dorzucić
        prezentując poziom denny. Moja sprawa gdzie zamieszczam ogłoszenie,
        wystarczyło nie odpowiadać.Tyle tylko,że parę wypowiadających się tu
        osób życie prowadzi w internecie...Szczerze współczuję i proponuję
        zająć się własnym bytem czy niebytem a nie bezustannie szukać kogoś,
        komu jak Wam się wydaję dacie radę wsadzić szpilę w bok ciesząc się
        pod nosem.Licząc, że ktoś Wasze wołanie o pomoc w końcu
        usłyszy,życzę zdrowia i powodzenia. Macie rację, wśród idiotów męża
        nie znajdę...
        • rybka.11 Re: Szukam męża... 16.08.10, 08:56
          peruna napisała:

          > Parę godzin wystarczyło, żeby potwierdzić moje obawy: internet stał
          > się rajem dla sfrustrowanych buców, których w domu nie ma kto, albo
          > nie chce nikt słuchać.
          _______________________________________________________
          Chyba zmienię nick na..."sfrustrowany_buc" ;))))
          Kobieto!!! Więcej poczucia humoru!!;) Bo z takim podejściem do zycia to ty męża
          nie znajdziesz;))) Ani w realu ani w necie;)) Więcej dystansu do siebie przede
          wszystkim;)
        • amanda-lear Re: Szukam męża... 16.08.10, 09:44
          Peruna, nikt tu dziewczyno nie atakował. Przyjmujesz mylne założenia to i
          dochodzisz do mylnych wniosków. Ludzie Ci po prosu uświadamiają, że net nie jest
          miejscem gdzie znajduje się męża, owszem można spotkać kogoś interesującego, ale
          pisząc taki anons, sama świadomie umieściłaś się pod pręgierzem i teraz
          krzyczysz jak ktoś Cię bacikiem smaga? I to nie tak że ktoś Cię tu atakuje
          personalnie, tylko Ty nie jesteś w stanie przyjąć na klatę krytyki,
          niekoniecznie Ciebie, jako osoby, tylko Twojego konkretnego pomysłu. Pomimo 32
          lat i sporego bagażu doświadczeń jak sama napisałaś nie potrafisz oddzielić
          ludzi od problemów...Mimo wszystko życzę Ci znalezienia kandydata na męża, a
          Tobie samej sporo uśmiechu i radości, bo chyba zapomniałaś że istnieje coś
          takiego jak szczery śmiech, radość...
          • peruna Re: Szukam męża... 16.08.10, 10:45
            Słuchaj amanda-lear, w 100% przyznaję Ci rację co do popełnionego
            błędu.Trochę naiwnie puściłam słowo w sieć i dostałam po
            uszach.Faktycznie net to złe miejsce na szukanie normalności i
            związku... Skąd więc pomysł? Za stara jestem na szukanie
            tego "drugiego pół" po dyskotekach i innych lokalach, tam go nie
            znajdę,ani on mnie. Nie moje miejsce między małolatami w krótkich
            majktach, które szukają szczęścia na chwilę. Z drugiej strony na
            dancingi i Ciechocinek jeszcze dla mnie za wcześnie.Poza tym
            cholera, za dobrze wyglądam i tu problem, bo lgną do mnie same
            placki, które lecą na ładną buzię. Czasem myślę, że łatwiej by było
            z gorszą fizjonomią, albo umysłem przesiąkniętym farbą blond. Mam
            alergię na typy, które wrzucają mnie do jednego wora i widzą we
            mnie "fajną dupcię", "kwiatuszka", czy "niunię". Nie szukam amatora
            mojego jeszcze nieźle wyglądającego tyłka i buzi z wypisaną na niej
            znacznie mniejszą ilością lat, niż w metryczce, ale kogoś, z kim
            byłoby o czym rozmawiać, zawsze i o wszystkim.No może, prawie o
            wszystkim;o) Na brak poczucia humoru nie cierpię, wierz mi. Nie myl
            jednak kąśliwych uwag z humorem. Krytykę jestem w stanie
            przyjąć.Dlatego raz jeszcze przyznaję Ci rację, że błędem był
            puszczony wątek poszukiwawczy. Chyba jednak przyznasz mi rację, że
            sporo tu plucia jadem, tak dla samej przyjemności plucia...
            • rybka.11 Re: Szukam męża... 16.08.10, 10:49
              peruna napisała:


              > sporo tu plucia jadem, tak dla samej przyjemności plucia...
              ____________________________________
              wydaje ci się tylko... kiedyś też na podobnym forum dostałam "po uszach";) to po
              prostu "specyfika" tego miejsca;)))) Musiałabyś TU pobyć chwilkę, a dopiero
              później z podobnym watkiem wyjśc (może nie dosłownym;) ale podobnym ) Wtedy
              zapewne inne odpowiedzi byś otrzymała;).
              SPECYFICZNE jest FM;))
            • amanda-lear Re: Szukam męża... 16.08.10, 11:33
              Peruna, wieczorem napisze do ciebie na priv bo teraz nie mam czasu, ale myślę,
              że po prostu można o tym co Cię trapi pogadać tak po prostu bez cienia
              złośliwości i jadu...a tymczasem pozdrawiam, A-L
              • peruna Re: Szukam męża... 16.08.10, 11:37
                OK,dzięki.
            • ckm1 Re: Szukam męża... 16.08.10, 12:37
              Chyba masz rację, że dyskoteki to nie najlepsze miejsce na
              poszukiwania TŻ, zresztą IMHO net też wcale nie jest do tego
              najlepszy. Ale przecież są inne możliwości np. jakieś kursy, hobby,
              wyjazdy, portale społecznościowe związane z twoimi
              zainteresowaniami, no tych możliwości jest sporo tylko trzeba
              szeroko otworzyć oczy. :)
              • peruna Re: Szukam męża... 16.08.10, 12:46
                ckm1 masz rację, tyle że moje zainteresowania stały się moją pracą.
                Branża w której działam jest mocno niemęska. Na wyjazdy aktualnie
                czasu brak, bo sama prowadzę kursy (dla młodzieży jedynie...). Moje
                możliwości mocno się ograniczyły, bo fruwam między domem i pracą.
                Liczyć na to, że do domu to moje "cudo" przyjdzie samo? Marne
                szanse.Oczy mam otwarte szeroko, zamykam tylko na 5h dziennie w celu
                regeneracji sił na dzień kolejny.Błędne koło... Tu też pojawiła się
                nadzieja i myśl, że może jakiś zapracowany jak ja mocno pan,zmęczony
                samotnymi wieczorami kliknie w odpowiednim momencie tam gdzie trzeba
                i cud się stanie...
                • lacido Re: Szukam męża... 16.08.10, 12:57
                  > Liczyć na to, że do domu to moje "cudo" przyjdzie samo?

                  hm listonosz, inkasent, hydraulik?? no nie liczyłabym :)
                • ckm1 Re: Szukam męża... 16.08.10, 13:28
                  Trudna sprawa. A może, bo przecież nie w tej chwili kiedy masz ogrom
                  zajęć, ale przecież przyjdzie taki czas że trochę luzu nastąpi,
                  zaryzykuj jakiś wyjazd połaczony z jakimś takim kursem nie związanym
                  z branżą, może nauka jazdy konnej, jakieś nurkowanie jeśli zdrowie
                  na to pozwala. Tak rzuciłam luźno propozycje ale ty znasz siebie
                  lepiej więc prawdopodobnie coś lepszego wymyślisz dla siebie, w
                  każdym razie życzę powodzenia :)
        • allerune Re: Szukam męża... 16.08.10, 17:30
          > Parę godzin wystarczyło, żeby potwierdzić moje obawy: internet stał
          > się rajem dla sfrustrowanych buców,

          albo sfrustrowanych idiotek :)

          > Daruję sobie personalne
          > odpowiedzi tym, którzy musieli tu swoje 5 groszy dorzucić
          > prezentując poziom denny

          :D

          > Tyle tylko,że parę wypowiadających się tu
          > osób życie prowadzi w internecie...

          żałośni ci ludzie, prawda ? fajnie że wśród nich szukasz męża :D

          > Szczerze współczuję i proponuję
          > zająć się własnym bytem czy niebytem

          no cóż, okazuje się, że my nie mamy takich problemów, mamy nawet w realu ludzi,
          którzy chcą się z nami wiązać :D więc skąd współczucie ?

          słowami Triumpha the insult comedy doga:
          YOU WILL DIE ALONE
          • peruna Re: Szukam męża... 16.08.10, 17:35
            Better to die alone, than live next to someone like you...

            Jeśli już się wyżyłaś to gratuluję. Ulżyło?
            • allerune Re: Szukam męża... 16.08.10, 17:46
              jestem facetem matołku :D
              • peruna Re: Szukam męża... 16.08.10, 17:53
                Braki w kulturze są jak widać niezależne od płci, złośliwość i
                podłośc również.
                • allerune Re: Szukam męża... 16.08.10, 18:03
                  robię to z bólem serca, dla dobra forum, a teraz sio !
                  • peruna Re: Szukam męża... 16.08.10, 19:32
                    Dla dobra ludzkości wróć na swoje pastwisko
    • deodyma Re: Szukam męża... 16.08.10, 08:56
      zamiast szukac chlopa w necie, wyjdz kobieto do ludzi nie pisz
      dyrdymalow:D
      przeciez tych glupot czytac sie nie chce...
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Szukam męża... 16.08.10, 09:25
      A fotka ?
      • menk.a Re: Szukam męża... 16.08.10, 10:00
        puszysta_gimnazjalistka napisał:

        > A fotka ?

        Kupisz, nie kupisz, ale pohandlować warto?:P
        • puszysta_gimnazjalistka Re: Szukam męża... 16.08.10, 10:44
          Pielęgnuję w sobie właściwe nawyki :)
      • kotek.filemon Właśnie. Tits or GTFO! (n/t) 17.08.10, 09:53

    • nudzimisie_strasznie Re: Szukam męża... 16.08.10, 11:23
      Ekstra, ja też szukam, z tym, że jestem zdesperowana, mam obłęd w oczach i
      jestem całkowicie pozbawiona jakiejkolwiek pasji. Jakieś rady?
      • peruna Re: Szukam męża... 16.08.10, 11:35
        Na obłęd poszukaj dobrych proszków, brak pasji, cóż, keep looking.
        Może zbieranie puszek po rowach, zajęcie na powietrzu, ekologiczne i
        przy dużum zaangażowaniu może przynieść dochód.Co do braku męża,
        hmmm, z chęcią odstąpie tych, którzy mój czas tracić usiłują...
        • nudzimisie_strasznie Re: Szukam męża... 16.08.10, 11:42
          peruna napisała:

          > Może zbieranie puszek po rowach, zajęcie na powietrzu, ekologiczne i przy
          dużum zaangażowaniu może przynieść dochód.

          Super, super. Zdaje się na jad narzekałaś...

          Co do braku męża,
          > hmmm, z chęcią odstąpie tych, którzy mój czas tracić usiłują...

          A Ty szczwana bestio, nie dość, że piękna jesteś wyjątkowo, to jeszcze masz
          jednak jakichś w zanadrzu, tylko nie dość dobrych i w celu znalezienia
          najlepszego spłodziłaś anons i zamieściłaś na forum. No nic tylko podziwiać.
          • peruna Re: Szukam męża... 16.08.10, 11:48
            Pijesz do moich zalet, pasji i sama wywołałaś sarkazm, przepraszam.
            Jeśli faktycznie dopadła Cię desperacja jest mi naprawdę
            przykro.Trochę się najeżyłam, bo nie wyczułam grama szczerości w
            tym, co napisałaś. Pasjami chętnie się dzielę.Mnie szczęśliwie udało
            się zrealizować marzenia, cholernie ciężką pracą i uporem, których
            jeszcze całą masę trzeba włożyć,żeby to szczęście trwać mogło. A że
            coś tam się w okolicy mego domu pałęta i marudzi nie będę ukrywać. W
            tym sęk, że ja desperacji nie odczuwam...
      • puszysta_gimnazjalistka Re: Szukam męża... 16.08.10, 11:40
        A fotka ?
        • nudzimisie_strasznie Re: Szukam męża... 16.08.10, 11:44
          .puszysta_gimnazjalistka napisał:

          > A fotka ?

          hahaha. Toć chyba już odpowiednio się zareklamowałam i fotka już zupełnie zbędna.
          • puszysta_gimnazjalistka Re: Szukam męża... 16.08.10, 11:54
            Jako człowiek poważny, oczekuję konkretnych, namacalnych argumentów :)
            • peruna Re: Szukam męża... 16.08.10, 11:58
              Namacalnych argumentów poszukaj sobie w autobusie miejskim w
              godzinach szczytu.
              • puszysta_gimnazjalistka Re: Szukam męża... 16.08.10, 12:17
                Mam dotkliwy dysonans poznawczy pomiędzy tytułem wątku a Twoją ciętą
                ripostą :)
                • peruna Re: Szukam męża... 16.08.10, 12:32
                  Jeśli zbyt cięta i zbyt dotkliwa wybacz.Nie bardzo jednak rozumiem
                  Twoje parcie,żeby zobaczyć moje zdjęcie. Ocena ludzi po wyglądzie w
                  moim mniemaniu jest sporym błędem.
                  • lacido Re: Szukam męża... 16.08.10, 12:34
                    to nie ocena tylko sprawdzenie Twojej wiarygodności :)
                  • puszysta_gimnazjalistka Re: Szukam męża... 16.08.10, 13:05
                    Ciekawość, to chyba proste.
                    • lacido Re: Szukam męża... 16.08.10, 13:10
                      czy to ma być rozumiane jako deklaracja zainteresowania? :)
                      • puszysta_gimnazjalistka Re: Szukam męża... 16.08.10, 13:15
                        Tak, jestem zainteresowany oglądaniem zdjęć.
                        Każdy chętny może mi na priv przesyłać, czekam :)
                        • lacido Re: Szukam męża... 16.08.10, 13:18
                          eeee jak nie jesteś zainteresowany celem tego wątku to pewnie nic z
                          tego :)
                • lacido Re: Szukam męża... 16.08.10, 12:35
                  ponieka wyjaśnia to dlaczego ona nadal szuka :)
            • nudzimisie_strasznie Re: Szukam męża... 16.08.10, 13:52
              puszysta_gimnazjalistka napisał:

              > Jako człowiek poważny, oczekuję konkretnych, namacalnych argumentów :)

              Jako człowiek niepoważny, twierdzę, że fotkę równie kiepsko się maca co słowo.

              Co do konkretów to jeszcze raz mówię - dziewczyna ze mnie jak złoto -
              zdesperowana (znaczy mało wymagająca), z obłędem w oczach (kto nie kocha
              wariatów?, bez pasji (znaczy bez kłopotu dam się zamknąć w kuchni). I czy przy
              takich przymiotach wygląd może odgrywać jeszcze jakąś rolę??
              • puszysta_gimnazjalistka Re: Szukam męża... 16.08.10, 14:02
                Muszę przyznać, że ta desperacja i brak wymagań brzmi bardzo
                zachęcająco, wręcz doskonale. Niemniej, dobra fotka byłaby wisienką na
                torcie, spełnieniem marzeń o kobiecie idealnej :)
                • nudzimisie_strasznie Re: Szukam męża... 16.08.10, 14:07
                  Hmm, no prawie mnie przekonałeś, już, już wysyłałam fotkę, ale przypomniała mi
                  się stara prawda: nikt tak na serio nie chce kobiety idealnej! Więc odmawiam
                  wysłania zdjęcia tylko i wyłącznie na poczet naszego przyszłego szczęścia
                  małżeńskiego.
          • peruna Re: Szukam męża... 16.08.10, 11:57
            Fotki nie ma i nie będzie, bo nie o reklamę i ewentualną sprzedaż tu
            chodzi. Puszysta krzyczy o fotkę, bo chce pewnie wyleczyć swoje
            kompleksy licząc na to,że zobaczy coś szpetnego i będzie mogła
            pojechać po mnie soczyście.Zdjęciem można wabić boya,co by
            robił "wow" i mówił mi bejbe, a ja potrzebuję kogoś, z kim życie
            spędzić byłoby ciekawie i bez żalu na koniec, że mogło być inaczej.
            • z_malej_litery Re: Szukam męża... 16.08.10, 23:39
              jejku! Pusio to miły chłopak!- nie kobieta :(

              w dodatku bez jadu i bez sarkazmu! :)
    • lacido Re: Szukam męża... 16.08.10, 12:27
      a już myślałam, że wyszedł w maju po gazetę i do tej pory nie
      wrócił ;)
      • peruna Re: Szukam męża... 16.08.10, 12:34
        Gdyby wyszedł nie czekałabym na jego powrót;o).
        • lacido Re: Szukam męża... 16.08.10, 12:36
          i widzisz :) nie masz męża i nie czekasz :D wracamy do punktu
          wyjścia :)
    • kalllka Re: Szu bez kam .. 16.08.10, 13:17
      ..czyli jak sprowadzac do wspolnego mianownika.

      ps
      Peruno,
      a musi byc maz?
      • peruna Re: Szu bez kam .. 16.08.10, 13:23
        Cóż, nie chodzi mi o samą zmianę stanu cywilnego.Przez wiele lat
        obsługiwałam muzycznie imprezy weselne i wnioski wyciągnęłam bardzo
        konkretne. Chodzi o kogoś, na kogo można liczyć bez względu na to
        czy papier jest, czy też nie.Kogoś z kim czasu spędzanie nie będzie
        czasu marnowaniem. No i żeby było jasne, nie może być żona;o)
        • kalllka Re: Szu bez kam .. 16.08.10, 13:35
          o to dobrze wiedziec, ze papier nie jest gwarancja umiejetnosci liczenia.
          w kazdym razie, ja wymezylabym sie za Ciebie, juz chocby ze wzgledu na to, ze
          kategorycznie nie chcesz zony.
          :)

          ps
          co to jest marnowanie czasu?
          • peruna Re: Szu bez kam .. 16.08.10, 14:19
            Marnowaniem czasu dla mnie jest spędzanie go z kimś, kto nie ma nic
            ciekawego do powiedzenia, niczego od niego nie można się nauczyć,
            niczym nie umie zaskoczyć, za to wysysa z Ciebie całą energię
            życiową, podkopuje poczucie wartości i ciągnię w dół. Sprowadzanie
            roli męża tylko do papierowej deklaracji byłoby zbyt płaskie. Dla
            mnie mąż=partner.
            • kalllka Re: commons 17.08.10, 17:31
              piotr bezuchow bylby zatem calkiem do rzeczy.



              ps
              spedzanie kojarzy mi sie raczej ze spedem, nizli marnowaniem.
              zas kojarzeniowe zbijanie bakow, dlubanie w nosie i stefek
              burczymucha sa naturalna codziennoscia, bez ktorej nie byloby
              ulubionej kury w rosole i mizerii na stole.oraz dzieci i
              polskiej zwyczajnosci.

              zas z Twojej matrymonialnej "oferty" tylko laskawe okolniki
              dotyczace Ciebie wskazujesz, zas polifoniczne meskie nieszpory
              lichenskie z pasja skomponwalas.
              z szewska pasja bo dosc falszywie brzmiace w meskich bontonach.
              mysle wiec ze wiekszosc "niechetnych" intuicyjnie wyczuwa ze z
              z zadyszanych osemek bez pauzy i na trzy czwarte z duelem na pare
              skrzypiec, nie zlozy sie i nie zgra skladnie Polihymnie- na
              organach.

              ps
              moze takze dlatego, ze w piszczaki sie dmucha, nie pluje.
              • peruna Re: commons 17.08.10, 17:58
                Dziwna skłonność do słownej kakofonii..., a dmucha to się na
                świeczki urodzinowe albo baloniki na odpuście, nie w piszczałki...
                • kalllka Re: de sade 17.08.10, 18:04
                  owszem w piszczalki tez. a "na" to zimne.

                  ps
                  dlaczego jestes tak nadeta?
                  • peruna Re: de sade 17.08.10, 18:12
                    W piszczałki się dmie. Zapytaj kogokolwiek kto gra na instrumentach
                    detych np., jaka jest różnica między dęciem a dmuchaniem. Dźwięk w
                    organach powstaje na podobnej zasadzie co w dęciakach, tyle że
                    powietrze jest wtłaczane za pomą np. miechów ;o)
                    Nie jestem nadęta.Wybacz. Nie bardzo jednak rozumiem to ciągłe
                    naskakiwanie. Trochę mi się nerw potargał i chyba o to paru osobom
                    tu chodziło. Tak wogóle to naturę mam pacyfistyczną i zawsze
                    pierwsza wyciągam łapkę na zgodę. Faktem jest jednak ,że tu trochę
                    się najeżyłam..., ale nie nadęłam;o)
                    • kalllka Re: de sade 17.08.10, 18:27
                      no wlasnie ale ja bez pytania dmuchalam. w instrument.
                      wiec moze tylko tyle wiem ile zjem?


                      ps
                      taki z Ciebie jiiingjaaang samotnosci zupelnie jak na trojkacie:)
              • maracooja Re: commons 17.08.10, 21:26
                Zaiste, urzekły mnie te polifoniczne bąki.
                • kalllka Re: be commons? 20.08.10, 12:29
                  maracuja,
                  to prawda urzekly Cie i nie baki, a mozliwosc (ich) zbijania.


                  ps
                  podgladanie i podlsuchiwanie (bakow) bliznich zazwyczaj konczy sie orzeczeniem. o winie podsluchiwacza.bez wzgledu zreszta jak i co proobuje marckowac.
                  od siebie zas powiem, ze zlosliwosc jest tylko wyrazem nieporadnosci. jezykowej.


    • maracooja Re: Szukam męża... 16.08.10, 16:31
      > ...nie odczuwam desperacji i nie mam obłędu w oczach.

      Nie, nie, no skądże znowu...
      Zamieszczenie anonsu na forum gazety jest tak rozpaczliwym machaniem łapkami, że nic, tylko usiąść na brzegu wersalki i zapłakać.
      Może i masz poczucie humoru ale kwestia męża już tak Cię gniecie ostro, że nawet nie silisz się na uśmiech i dystans - do siebie i do współforumowiczów.
      A ten, który rzekomo się kręci, musi być wyjątkowo wybrakowanym egzemplarzem. Bo że to ani adonis ani rentier, ani nawet poczciwy chłopak z mieszkaniem na kredyt, to nie trzeba jasnowidzem.
      • peruna Re: Szukam męża... 16.08.10, 17:45
        Cóż, gdybyś wysiliła się choć trochę i przeczytała całość, ale po
        co, lepiej zabłysnąć i dopieprzyć komuś tak z marszu... Desperacją
        byłoby kręcenie zadkiem do byle rozporka, żeby tylko był, żeby już ,
        nie ważne jaki, nie ważne kto!!! Adonisów i chłopców z kredytami
        zostawiam na pożarcie Tobie, smacznego. W tym sęk, że nie szukam
        chłopca,a już na pewno nie chodzącego bóstwa.
        • z_malej_litery Re: Szukam męża... 16.08.10, 23:42
          najpierw, jak poczytałam, to chciałam napisać: nie dałeś się!

          ale kiedy zjechałam na sam dół drzewka, to pozytywne emocje opadły.
          szkoda w sumie ...
          • z_malej_litery Re: Szukam męża... 16.08.10, 23:53
            tfu!

            nie dałaś się :D
        • maracooja Re: Szukam męża... 17.08.10, 10:04
          A pewnie, że przeczytałam wszystko wyżej.
          Znam ten obrazek. Potrzydziestkowej dziewczyny, może i niebrzydkiej i niegłupiej, może i jakoś tam w sobie poukładanej, która ma określone wymagania i oczekiwania. A robi się coraz bardziej nerwowa, bo słyszy cyk cyk a tu na horyzoncie puchy.
          No i ..ujnia z grzybnią, panie dzieju, bo im wyżej poprzeczka, tym gorzej rokuje. Są dwa wariany: zaczniesz zniżać porzeczkę albo wytrwasz na szańcach, co raz bardziej wkur..na życie i zgorzkniała.
          Powiem krótko: szanse na ziszczenie marzeń o mężu idealnym masz mniej więcej takie, jak znalezienie dobrego miejsca na parkingu przed supermarketem w sobotę.
          Żeby nie było, ze przyszłam tylko obśmiać i dopieprzyć - rada moja taka: szukaj zagranicą, poszerz krąg poszukiwań. Albo jeszcze lepiej, zmień styl życia i NIE szukaj.


          • peruna Re: Szukam męża... 17.08.10, 10:56
            Widzę maracooja, że znalazłaś dla mnie właściwy worek;o) Fajnie.
            Tylko widzisz,nie przytupuję nerwowo że musze się koniecznie wydać i
            zmienić stan cywilny bo męczy mnie staropanieństwo. To u nas w
            naszym pieknym kraju jakoś dziwnie sie utarło, że wydać to się
            trzeba do trzydziestki bo później to juz po ptokach. Ja do
            trzydziestki wcale nie miałam na to parcia i teraz też nie
            mam,słowo. Dlatego nie biorę wszystkiego jak leci. Nawet jeśli
            miałabym przeżyć ciąg dalszy bez męskiego towarzysza u boku.
            Napatrzyłam się na pary, kóre przyklepywały związek śłubem bo już
            trzeba, bo tyle wychodzilismy razem, bo już sobie nikogo nie znajdę.
            Siedem lat grałam w zespole muzycznym i wesel zaliczyłam sporo. Z
            tych wszystkich par niewiele przetrwało do dzisiaj.
            Szukanie za granicą? Raczej podziekuję. Może i wybór szerszy, ale
            wolę "polskich chłopaków" ;o) Dwa lata mieszkałam w Italii. Tam
            rodziny zakłada się raczej po trzydziestce.Myślę, że u nas ta
            tendecja do szybkiego ślubowania też z czasem będzie się zmieniać.
            Zgorzkniała nie jestem, do wkur... też raczej mi daleko. Buczeć na
            tapczanie jak bober nie będę, bo nawet nie mam czasu na taka
            zawiechę.
            Wszystkich szczęśliwie w pary połączonych pozdrawiam serdecznie i
            życzę ciągłości. Tym, którzy ring na palce wbili bo wypadało i teraz
            jęczą potwornie "bo moja stara to taka, a mój stary jeszcze gorszy"
            i " gdzie ja miałem/łam oczy" życzę więcej rozwagi w podejmowaniu
            decyzji. Wielu moich znajomych również dzisiaj cierpi, bo w sypialni
            dzieci śpią, a oni na siebie patrzeć już nie mogą i co teraz... tego
            za wszelką cenę chcę uniknąć.
            • maracooja Re: Szukam męża... 17.08.10, 12:22
              Co Ty tak tego "męża" się uczepiłaś. Słowem o nim nie wspomniałam.
              Też coś tam w życiu widziałam i wiem, jak to wszystko się skończyć może.
              Rozumiem potrzebę posiadania bratniej duszy i kochanka w jednym, z którym chciałoby się zestarzeć i w to wcale nie musi opapierkowane.
              Tytuł wątku sam narzucił Ci odpowiedzi forumowiczów.
              Co do worka, hehe, każda myśli, że jej sytuacja wyjątkowa jest i niepowtarzalna. A ona taka odstająca od całego TŁUMU potrzydziestek bez partnera. Nie jesteś bowiem jedyną dziewczyną po trzydziestce, której po prostu się nie pofarciło w życiu. Pewnie, że lepiej być samą niż z byle kim ale to i tak czarny scenariusz. A nawet jeśli spotkasz kogoś fajnego, to nie masz 100%, że nie będzie to porażka po latach, to zawsze jest loteria.
              Prawda jest brutalna, tak jak wpisy na tym forum i im lepiej zdasz sobie z tego sprawę, tym lepiej dla Ciebie.
    • pijany.kierowca Re: Szukam męża... 17.08.10, 14:05
      a jeśli mam mięsnie a nie mam pasji to odpadam?
    • montyple Re: Szukam męża... 17.08.10, 14:16
      Wiem, że o rady nie prosisz, oceniać też nie lubię, ale nadmierna
      skłonność do moralizowania to przypadłość, z którą zmagam się od
      jakiegoś czasu, niekiedy ponosząc porażkę ;) Tak więc przeczytałam
      cały wątek i jakoś tak nasunęła mi się myśl, iż może po prostu
      jeszcze nie jesteś gotowa na związek. Czasem tak bywa, że potrzeba
      głębokiej dojrzałej więzi pojawia się wcześniej, niż własna
      dojrzałość emocjonalna. Każdy osiąga ten etap w swoim tempie, jedni
      wcześniej, inni później. Jak ktoś jest gotowy na miłość, to nie ma
      siły, żeby jej nie znalazł. Z przykrością czytałam Twoje lekceważące
      uwagi na temat mężczyzn, którymi nie jesteś zainteresowana, a jednak
      ich nie odprawiasz. "Kręcące się koło domu marudy? Strata czasu?"
      Wybacz, ale na podstawie takich sformułowań jawi mi się wizja
      narcystycznej osoby, która dowartościowuje się poprzez przebywanie w
      towarzystwie ludzi, których ocenia jako gorszych od siebie. Od
      KAŻDEGO człowieka można się czegoś nauczyć i nie ma lepszych czy
      gorszych, tylko tacy, którzy do Ciebie pasują bądź nie.
      • maracooja Re: Szukam męża... 17.08.10, 14:21
        Bo każda królowa dba o swój orszak i poddanych.
        Chyba że nie jest królową a zwykła dziewką.

        Trafne uwagi Montyple w całości.
      • peruna Re: Szukam męża... 17.08.10, 15:48
        Monotyple, masz rację, może to wyglądać źle.Nie odprawiam marudy?
        Może maruda poprostu nie bardzo chce zaakceptować słowo NIE.Dla
        niektórych nie brzmi " a może jednak".Co do uczenia się czegoś od
        wszystkich, pewnie też masz rację. Od kogoś z kim przeszłam ostatnio
        dość długą drogę nauczyłam się właśnie, że czas jest zbyt cenny.
        Takich lekcji więcej nie potrzebuję. Brak dojrzałości emocjonalnej?
        Bo nie biorę wszystkiego jak leci? Wielu moich znajomych,
        zdecydowana większość nawet, związała się w tzw. słusznym wieku i co
        dzisiaj? Lipa. Jedna z par wiecznie szuka towarzystwa osób trzecich,
        bo jak zostają sami to brak tematów do rozmowy, inni zdradzają się
        na prawo i lewo bo wszystko inne wydaje im się lepsze niż to co w
        domu.Przykładów tego typu wiele. Gdybym poszła tą drogą lat temu
        kilka możliwe, że zastanawiałabym się jak być mogło, po co mi to
        było. W sumie każdy związek to jak gra w LOTTO.Czasem po latach
        wychodzą takie sprawy, że włos dęba staje, a niby tak pieknie było.
        Dlatego w byle co i byle jak ładować się byłoby kiepsko.
        Narcyzm? Nie uważam się za lepszą. Ktoś jednak kiedyś ciągnął mnie w
        dół tylko po to, żeby podnieść swoją wartość. To, że jestem świadoma
        cech na plus to narcyzm? Bez obaw, swoje wady znam i staram się nad
        nimi pracować. Pewnie kilka wypowiadających się tu osób wolałoby
        gdybym napisała o sobie, że jestem guzik warta, nic nie potrafię i
        strach na mnie patrzeć po północy bo porastam sierściuchą i
        warczę.Wtedy kopanie mieliby z głowy, a i sami ze sobą czuliby się o
        niebo lepiej. Przyznaję się do błędu: nie to miejsce i nie z każdym
        na tematy istotne da się rozmawiać. Dobrowolnie podłożyłam się pod
        pręgież. Jeżeli naprawdę ktoś musi się dowartościować kopiąc mnie na
        oślep, be my guest...
        • montyple Re: Szukam męża... 17.08.10, 16:25
          Peruna, no coś Ty :) Nie zamierzałam Ci dokopać, zareagowałam na
          konkretne teksty. Tak naprawdę, to co Ci napisałam, równie dobrze
          mogłabym powiedzieć sobie. Zobaczyłam znajomy schemat i tyle...
          Wybacz, jeśli Cię uraziłam. Nie znamy się i bynajmniej nie uzurpuję
          sobie prawa do wmawiania Ci, że wiem o Tobie więcej, niż Ty sama.
          Pozdrawiam. Mam nadzieję, że znajdziesz to, czego szukasz.
        • rum99 Re: Szukam męża... 19.08.10, 19:25
          Nie chce mi sie czytac wczesniejszych postow..czy Peruna znalazla
          juz tego weza?? czy cus??
    • wicehrabia.julian Re: Szukam męża... 17.08.10, 20:45
      peruna napisała:

      > Jeśli masz pasje i kobietę z pasją

      Czy wiesz, że istnieją specjalne serwisy dla osób z twoim "problemem"? Może
      spróbowałabyś użyć jednego z nich zamiast agresywnie poszczekiwać ka każdego,
      kto odpowie na twój post?
    • nosorozecwlochaty Re: Szukam męża... 20.08.10, 01:46
      Przejrzałem wątek.

      Anons ładnie napisany.

      Natomiast dalszymi wypowiedziami i ostrym wdawaniem się w pyskówki
      autorka wszystko zepsuła i zrobiła sobie taką antyreklamę że hej.

      Nie wątpię że Peruna jest inteligentna, zadbana i odnosi sukcesy w
      pracy.

      Ale charakter:

      - będę walczyć do upadłego, bo muszę postawić na swoim.
      - mam wysokie mniemanie o sobie, a większość inny to barany

      Niestety odnosłem wrażenie, że jesteś kobietą dosyć zadziorną,
      konfliktową i nie tolerującą słabości u potencjalnego partnera.
      Obym się mylił.
    • azja35 Re: Szukam męża... 26.08.10, 22:43
      Hm... plus za odwagę.
      Nie przejmuj się wpisami. Net to środek ( komunikacji ) jak każdy
      inny.
      Nie mylic z autobusami i tramwajami drodzy Panstwo ( do przesmiewców
      ewentualnych ;-) ).
      Zaimponowałaś mi...
      • bmwracer Re: Szukam męża... 27.08.10, 01:41
        no wlasnie...
        Tak sobie czytam i czytam te wszystkie posty (siedzac w pracy oczywiscie - sie
        jakos nudzi dzis czy tez dlatego ze cholernie goraco ) i sie zastanwiam... skad
        u nas tyle nienawisci, tyle checi aby kogos pognebic, potepic, zniechecic,
        kopnac, wyzwac itd..?
        Dziewczyna wyglada na zdrowo myslaca - wie czego chce i czego nie chce oraz nie
        ma zmaiaru zadowalac sie byle czym...i to wszytko jest ocenione tak negatywnie..
        dlaczego? Przeciez to co autorka isze o sobie to same super zalety? Moze
        jestesmy zazdrosni ze napisala ze jest niezle wygladajca, intelignetna, ze chce
        gogos niekoniecznie bostwo na wyglad ale takwe wewnatrz? Czyz nie kazdy tego chce?
        Nikt nie wyskauje i nie daje dobrych, rzetelnych , pozytywnych rad??
        A tyle osob wskakuje i pisze nic nie warte obrazliwe i prowokujace posty?
        Prawda ze Forum internetowe to nie najlepszy sposob na szukanie meza poniewaz
        wiekszosc z nas to sfrustrowani niezadowoleni albo znudzeni zyciem (czy tez
        praca sic..) ale jest to jeszcze jeden sposob aby z kims zlapac kontakt -
        przynajmniej wie jak obslugiwac komputer i internet..

        Ktos kiedy powiedzial "speak only if you can improve silence" - to swiete slowa.
        A autorce zycze szczescia w poszukiwaniach (niestety aby tu kogs znalezs to
        chyba trzeba miec szczescie) - Ale pamietajmy ze aby znalezc diament albo
        grudke zlota trzeba sie namozolic i pogrzebac w brudach ale nagroda moze byc
        nieustajacy usmiech....czego zycze.
        Good luck!
    • edaa123 Re: Szukam męża... 03.09.10, 11:57
      Cześć Peruna. Ja udałam się do biura matrymonialnego wejdz na forum na tej
      stronie o nazwie portal dla singli i singielek. Tam dużo piszę;]
Inne wątki na temat:
Pełna wersja