Skarpetki do sandałów

    • Gość: kukuruznik Re: Skarpetki do sandałów IP: *.cust.tele2.se 18.08.10, 15:28
      "Po czym poznasz chama w lecie? - Po SANDAŁACH i berecie!".

      - Chapeau bas przed chamowizną!!" - Hołota dziś "rzondzi" niepodzielnie i wszędzie..
    • Gość: kukuruznik Re: Skarpetki do sandałów IP: *.cust.tele2.se 18.08.10, 15:40
      15.08.10, 22:46
      Gość: Rezzy - napisal:

      "Faktycznie... sandały i skarpety to takie straszne... Ktoś powinien chodzić z petycją żeby zakazać odgórnie noszenia skarpet do sandałów...

      A tak na poważnie... bo to powyżej to była ironia... Niech ktoś mi da choć jeden naukowy powód dlaczego nie mogę nosić skarpet do sandałów to zastanowię się aby tego nie robić."... (...)
      ==================================================

      To poproś jeszcze "ironisto" o "choć jeden naukowy powód", by się dowiedzieć dlaczego NIE SRA SIE na srodek dywanu w pokoju stolowym..

      - Nie ma?? - No to możesz spokojnie "walić".. (- "A co.. - A jak??" - "To my som tomkurturarnom elytom" - "No nie" - Rezzy??)
    • Gość: Andrzej Re: Skarpetki do sandałów IP: *.anicasystem.com.pl 18.08.10, 16:19
      www.telegraph.co.uk/fashion/7543649/Socks-with-sandals-are-on-trend-for-springsummer-2010.html

      >>...Socks and sandals, socks and shoes, this isn't a new fashion, but classic English style since at least the 1930s. <<
    • Gość: hugh Re: Skarpetki do sandałów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 16:43
      przykre to, ale wiekszosc polskich mezczyzn to ludzie bardzo nieobyci, bardzo prowincjonalni. nie bywaja na salonach, nie sa zapraszani na spotkania ludzi wyrafinowanych. nie maja sie gdzie uczyc oglady. oczywiscie ambitniejsi kupuja poradniki dobrych manier, przygladaja sie ludziom prawdziwie eleganckim (nie modnym, bo to nie to samo). wiekszosc jednak uczyc sie nie chce. na to czego nie rozumieja reaguja agresja, bo czuja gleboka niechec do wysilku, ktory musieliby wlozyc w poprawe wlasnego wizerunku. ich naczelnym haslem jest "bo mnie jest tak wygodnie'. z takim podejsciem nigdy nie stana sie ludzmi wyrafinowanymi, albowiem czlowiek kulturalny ponad swoja wygode stawia harmonie wspolzycie z innymi. w naszym kraju dlugo nic sie nie zmieni, bo 99% mezczyzn w zyciu na oczy smokingu nie widzialo, o fraku nie wspominajac. nawet tak eksponowane osoby jak nina terentiew nie odrozniaja fraka od zakietu (morning coat). to co powiedziec i tej nieszczesnej masie? nie ma wielu lokali, do ktorych nie wpuszcza sie nieodpowiednio ubranych ludzi. bedziemy zatem mieli zastepy zadwolonych z siebie sandalowych skarpetowiczow. oni nie aspiruja do wejscia na salony, wiec nigdy nie odczuja bolu i wstydu odrzucenia przez ludzi prawdziwie eleganckich i dobrze wychowanych. nawet jesli kiedys zatrzasna sie przed nimi jakies drzwi, nie beda wiedzieli dlaczego.
    • cracken001 Re: Skarpetki do sandałów 18.08.10, 16:52
      kukuruznik
      To poproś jeszcze "ironisto" o "choć jeden naukowy powód", by się dowiedzieć dlaczego NIE SRA SIE na srodek dywanu w pokoju stolowym..

      dlatego ,ze na srodku dywanu w pokoju stolowym zazwyczaj stoi wlasnie stol,ale jak sie uprzesz-czemu nie,skoro nie wiesz jak korzystac z toalety,nie widze powodu abys nie zaprowadzil w swoim mieszkaniu zwyczajow z folwarcznych czworakow
    • Gość: heliogabal Re: Skarpetki do sandałów IP: *.dolsatbelchatow.pl 18.08.10, 19:55
      @hugh - o czym ta za przeproszeniem pitolisz? Jaki frak, jaki żakiet, gdzie - na spacerze do warzywniaka? Czy my mówimy o sandałach na pogrzebie albo raucie dyplomatycznym? Twoje dywagacje w ogóle nie mają zastosowania do sandałów i skarpetek, bo miejsca i sytuacje o których piszesz nijak nie przystają do sandałów i krótkich gaci, więc po co ruszasz powietrzem? Żeby udowodnić że znasz różnicę między "black tie" i "white tie"?
    • Gość: heliogabal Re: Skarpetki do sandałów IP: *.dolsatbelchatow.pl 18.08.10, 19:56
      a już sofizmat "ich naczelnym haslem jest "bo mnie jest tak wygodnie'. z takim podejsciem nigdy nie stana sie ludzmi wyrafinowanymi" rozłożył mnie na łopatki. Stary, Jezuitą zostań...
    • Gość: hugh Re: Skarpetki do sandałów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 23:00
      @heliogabal
      zdaje sie, ze masz klopoty z czytaniem. ale to juz nie moj problem. btw, dla niektorych z nas swiat nie zamyka sie w granicach warzywniaka. mniej wiecej o tym pitole.
    • Gość: kukuruźnik Re: Skarpetki do sandałów IP: *.cust.tele2.se 19.08.10, 02:14
      18.08.10, 16:52
      @cracken001 napisał:
      kukuruznik:
      "To poproś jeszcze "ironisto" o "choć jeden naukowy powód", by się dowiedzieć dlaczego NIE SRA SIĘ na środek dywanu w pokoju stołowym.."

      dlatego ,ze na srodku dywanu w pokoju stolowym zazwyczaj stoi wlasnie stol,ale jak sie uprzesz-czemu nie,skoro nie wiesz jak korzystac z toalety,nie widze powodu abys nie zaprowadzil w swoim mieszkaniu zwyczajow z folwarcznych czworakow"
      ---------------------------------------------------------------

      Ile ty liczysz sobie latek? - Raczej niemożliwe by dorosły był AŻ TAK głupawy..

      - Chyba jednak tylko nastoletni dzieciak z prostego i nieskomplikowanego tekstu wyciągnąć potrafi tak bzdurne i komiczne wręcz wnioski :)) - cytuje: - "..jak się uprzesz-czemu nie,skoro nie wiesz jak korzystać z toalety,nie widzę powodu abyś nie zaprowadził w swoim mieszkaniu zwyczajow z folwarcznych czworakow" :))

      Dziecko.. Jestem pewien iż w "folwarcznych czworakach" TEŻ tego nie robili, czyli nie fajdali na środek chałupy :))

      Zbyt trudne było do ogarnięcia rozumem (raczej rozumkiem..) iż był to PRZYKŁAD pozwalający swym kontrastem zrozumieć ISTOTĘ - sedno zagadnienia??

      - I nie ma żadnego znaczenia tak naiwny i INFANTYLNY "argument", iż nie fajda się gdyż.. "zazwyczaj stoi tam stół na środku" :))) - Nawet jak usuniesz ten "stół".. TO TEŻ się tego nie robi :))

      - "Pokój stołowy" symbolizował tu miejsce "reprezentacyjne".. "główne".. "ważne".. "odświętne".. etc..itd.. czyli najważniejsze w domu i jako takie, rożni się ono zdecydowanie - i to nie tylko funkcją - od kibla i toalety..

      Jako że przykład z fajdaniem na środku pokoju był zbyt trudny, podam ci jeszcze prostszy i bardziej oczywisty przykład: - zapytam cie i tego "Rezzy" DLACZEGO nie je się z.. nocnika ("bo nocnik stoi w łazience" zareplikujesz dziecko?) ??
      - I DLACZEGO nikomu nawet nie przyjdzie do głowy by o tym dyskutować (chyba ze tobie :) i tobie podobnym), tylko poprostu TEGO SIĘ NIE ROBI i "to się wie" bez dyskusji .. Jest to zbyt oczywiste i jest to "constans"..

      Odrazu jako niezbyt rozgarniętemu uprzejmie wyjaśnię, iż JEST TO tylko PRZYKŁAD.. i to przykład HIPOTETYCZNEJ możliwości, która ze mną nie ma nic wspólnego :))) (- chociaż nie do końca jest pewne, czy to wystarczy osobnikowi z poziomu skrzyżowania kury z taboretem..)

      P.S. - @"hugh" - Oni przeczytać - owszem.. przeczytają, tyle ze nie są w stanie ZROZUMIEĆ.. ogarnąć umysłem tego co przeczytają..
    • Gość: Komandor Fiś Re: Skarpetki do sandałów IP: 172.16.0.* 19.08.10, 09:12
      Proszę Państwa, trwa cicha wojna ideologiczna. Ziemia już od jakiegoś czasu infiltrowana jest przez rasę Skarpetian z odległej planety Sandalius. Ich cel obecności wśród nas jest póki co nie do końca poznany, ale mamy powody zakładać najgorsze.

      Artykuły w tonie powyższego inspirowane są przez rządowe agendy, a ich celem jest wyczulenie Ziemian na wszechobecność Skarpetian, by mogli oprzeć się ich niecnym zakusom.

      Bądźmy czujni, bracia i siostry Ziemianie. Nie pozwólmy się zasymilować. Liczni dyskutanci, będący agentami Skarpetian, starają się wmówić nam, iż zestawienie sandałów ze skarpetami jest trendy, że jest czymś oczywistym, a nawet pożytecznym. Nie dajcie się, Ziemianie, zmanipulować skarpetiańskiej propagandzie! Wszak ich celem jest uśpienie naszej czujności poprzez akceptację ich obecności pośród nas. A wtedy, kiedy uwierzymy, że są niegroźni, kiedy wtopią się w pejzaż ziemskiej codzienności, zaatakują. Bezwzględnie, błyskawicznie, bez pardonu.

      Możemy tego uniknąć. Możemy jeszcze obronić naszą piękną planetę przed inwazją Skarpetian z Sandaliusa. Zewrzyjmy szeregi i nie pozwólmy na rozprzestrzenianie się toksycznych dla naszych umysłów wpływów najeźdźców z Kosmosu.

      Bracia i Siostry Ziemianie, nie ulegniemy! Przetrwamy ten ciężki czas, a wraz z nami piękna planeta Ziemia. Ziemia - nasz ukochany dom.
    • Gość: Komandor Fiś Re: Skarpetki do sandałów IP: 172.16.0.* 19.08.10, 09:19
      Proszę Państwa, trwa cicha wojna ideologiczna. Ziemia już od jakiegoś czasu infiltrowana jest przez rasę Skarpetian z odległej planety Sandalius. Ich cel obecności wśród nas jest póki co nie do końca poznany, ale mamy powody zakładać najgorsze.

      Artykuły w tonie powyższego inspirowane są przez rządowe agendy, a ich celem jest wyczulenie Ziemian na wszechobecność Skarpetian, by mogli oprzeć się ich niecnym zakusom.

      Bądźmy czujni, bracia i siostry Ziemianie. Nie pozwólmy się zasymilować. Liczni dyskutanci, będący agentami Skarpetian, starają się wmówić nam, iż zestawienie sandałów ze skarpetami jest trendy, że jest czymś oczywistym, a nawet pożytecznym. Nie dajcie się, Ziemianie, zmanipulować skarpetiańskiej propagandzie! Wszak ich celem jest uśpienie naszej czujności poprzez akceptację ich obecności pośród nas. A wtedy, kiedy uwierzymy, że są niegroźni, kiedy wtopią się w pejzaż ziemskiej codzienności, zaatakują. Bezwzględnie, błyskawicznie, bez pardonu.

      Możemy tego uniknąć. Możemy jeszcze obronić naszą piękną planetę przed inwazją Skarpetian z Sandaliusa. Zewrzyjmy szeregi i nie pozwólmy na rozprzestrzenianie się toksycznych dla naszych umysłów wpływów najeźdźców z Kosmosu.

      Bracia i Siostry Ziemianie, nie ulegniemy! Przetrwamy ten ciężki czas, a wraz z nami - piękna planeta Ziemia. Ziemia - nasz ukochany dom.
    • Gość: nerd Re: Skarpetki do sandałów IP: 84.38.22.* 19.08.10, 09:53
      Komandorze, możesz liczyć na moje wsparcie w walce z wrogimi siłami wojsk skarpetiańskich z Sandaliusa. :) Nie pozwolę by Skarpetianie omamili nasze społeczeństwo by później cichcem uknuć niecny plan zalania skarpetkami planety Ziemi.
    • Gość: Bernard Re: Skarpetki do sandałów IP: *.powiatkoscian.pl / 10.17.1.* 19.08.10, 11:21
      Noszenie sandałów bez skarpet powoduje że w ciężkie upały stopy pływają a przepocona skóra śmierdzi i po prostu gnije. Po wysuszeniu sandałów robi się twarda skorupa i but jest praktycznie do wyrzucenia po jednym sezonie. Dodatkową wadą noszenia sandałów bez skarpetek są bąble i odparzenia na stopie co jest bardzo bolesne i grozi infekcją grzybiczą. Sam to przeżyłem więc naprawdę polecam cieniutkie skarpetki w kolorze sandała które chronią stopę przed odparzeniami i powodują komfort noszenia.
    • Gość: nerd Re: Skarpetki do sandałów IP: 84.38.22.* 19.08.10, 11:43
      Ale Skarpetianie trzymaja sie dzielnie, bo jeszcze nikt odwetu nie zrobil, pewnie postawili na nogi cały rząd Sandaliusa.
    • Gość: dwa Re: Skarpetki do sandałów IP: *.magma-net.pl 24.08.10, 09:05
      Ale nikt wam nie broni nosic tych skarpet, źle to wyglada i tyle. Rozumiem gdyby jeszccze nosic stopki np. czarne..., ale szaro cieliste podkolanowki, to tragedia, naprawde.. Jezeli poca wam sie nogi polecam rozne specyfiki, typu dezodoranty do stop i inne. Co z tego ze zalozycie skarpete skora nasiaknie ona potem i i tak bedzie smierdziec. A jezeli wam wszystko jedno w sprawach mody, to po co tutaj zagladacie?? Tak jak ktos juz pisal, zabronic nie mozna niczego, zakladajcie biale buty do czarnego garnituru, kwiatek do kozucha, nikt wam nie broni. Tylko nie jeczcie pozniej ze ludzie sa nietolerancyjni ;-)
    • Gość: Gość Re: Skarpetki do sandałów IP: 109.243.228.* 09.09.10, 13:40
      Zastanawiałem się dlaczego na kazdym kroku widac hasła wysmiewające skarpety do sandałow, zdjecia starych buraków w sandałach i podciagnietych do kolan skarpet. Miałem wrazenie, ze juz dawno dawno (pare lat temu) do wszystkich to dotarło, ze to po prostu wygląda źle. Ale jak widac wyzej - niestety nie. Ciekawy jestem, czy Ci panowie (ze wzgledu na wygode) pozwalają swoim kobietom na owłosione nogi, a sami chodzą jak ciecie w podciągnietych spodniach do piersi i tanich bezrękawnikach. Taki mam ich obraz
Pełna wersja