Jestem wkurzona.

19.08.10, 10:45
Jestem teraz w biurze i pisze,bo sie wkurzylam na chlopaka mojej
kolezanki-jej stres przeszedl na mnie.Wiem,ze tutaj kiedys jakas
dziewczyna poruszyla taki temat,a teraz ma taki sam problem moja
kolezanka.Chodzi o to,ze za kazdym razem jak ona dzwoni-facet nie
odbiera telefonu.Ona dzwoni o roznych porach-nawet jak on jest w
pracy,rano,wieczorem,poznym wieczorem-zawsze jest automat.Najlepsze
jest to,ze on ma zawsze jakies wytlumaczenie,np.jechal do
pracy,teraz jest w pracy.Pamietam jak dzwonilysmy w momencie kiedy
on mial oficjalnie przerwe na obiad.Ona dzwoni,a po chwili dostaje
smsa,ze on jest u matki.Za kazdym razem przeprasza i....pisze,ze
teskni.Ona placze,a ja-normalnie tego nie rozumiem!!!
Ja juz nawet pomyslalam,ze moze on ma jakas chorobne i to
ukrywa,moze jest chory i siedzi gdzies w szpitalu.Ich dzieli jakies
300 km.Mowie do niej,ze niech wsiada w pociag i jedzie do niego.Jak
mu napisala,ze chce przyjechac jutro,to dostala odpowiedz,ze jego
nie bedzie cala noc.Ja tego nie rozumiem.Facetowi niby zalezy,ale
zawsze znajdzie jakis argument aby nie odebrac telefonu.Rozumiecie
to?????
Moze jednak nie zalezy jemu na tej dziewczynie tak bardzo????
Jak ja tak patrze to zaczynam bac sie facetow.Naprawde.
    • sienmuza Re: Jestem wkurzona. 19.08.10, 11:30
      Mam przeczucie, że facet po prostu oszukuje. Już wielokrotnie
      spotkałam się z sytuacją (z opowiadań znajomych i nie tylko), że
      kiedy facet nie odbierał (miał wyciszony, wyłaczony, poza zasięgiem
      itp.)-to zawsze ściemniał! Przypuszczam, że on robi Twoją koleżankę
      w bambuko, albo ma żonę albo inną dziewczynę. Żeby nie wiem gdzie
      pracował, jeśli by tylko chcial zawsze znalazłby moment aby
      zadzwonić czy sposób aby odebrać telefon, czy oddzwonić po minucie.
      Jeśli by chciał... A sposób na sprawdzenie jest prosty - nie trzeba
      go uprzedzać o przyjeździe (zawsze można powiedzieć że "dzwoniłam
      ale nie odbierałeś!") i pojechać i naocznie przekonać się co to za
      gagatek. Powodzenia
      • mausi12 Re: Jestem wkurzona. 19.08.10, 12:08
        Dzieki za konkretna odpowiedz.Ja jej tego nie powiem jaka tutaj
        dostalam odpowiedz.Wiesz,ale zastanawia mnie dlaczego on mimo
        wszystko-pisze ze teskni!Przeciez jak kogos ma to nie pisze takich
        rzeczy.Ona placze,bo uczuciowa,a mnie nerwy biora,ze faceci takie
        rzeczy robia!
        Teraz ona sie przekona co on naprawde robi,bo dzwonila dzis od
        rana,a on...nic.Napisala smsa,ze tak sie nie zachowuje facet,ktory
        teskni,ze ona mysli iz nie jest tak wazna dla niego.Napisala zeby
        juz nie pisal i szukal innej"pieknej"kobiety......nie dostala
        odpowiedzi.Moze ma dziewczyne,ale dlaczego w godzinach pracy nie
        odbiera????Przeciez wtedy nie ma dziewczyny razem z nim.Wiem,ze on
        ma problemy ze zdrowiem-moze siedzi w jakiejs klinice i kombinuje?
        Dziwne to wszystko.Ja jej powiedzialam tylko tyle,ze jesli on
        naprawde sciemnia i ma jakas na boku-to zerwanie kontaktu przez moja
        kolezanke-spowoduje iz facet nie bedzie mial mozliwosci wyboru-bo
        zostanie tylko jedna.Poza tym jesli facet sciemnia-to nie bedzie
        mogl dalej oszukiwac i bawic sie jej dobrocia,a kobieta ma kochane
        serce.Poprostu-odetnie sie sama od jego oszustwa.Wiem,ze ona
        strasznie cierpi.Ja kiedys mialam to samo i straszny ze mnie
        wrazliwiec.Trudno jest zrozumiec.
        Nastepna sprawa to taka,ze facet zawsze zmienia termin przyjazdu do
        Ewy.W lipcu napisal,ze przyjedzie w sierpniu,a pare dni temu-ze
        jest"szansa"-i przyjedzie we wrzesniu.Kiedys napisal,ze jest w
        klinice i na oddziale nie moze dzwonic.
        Oj! kiedys jakis inny mezczyzna"podziekuje"tamtemu idiocie,ze moze
        miec moja kolezanke!
        Wywalic taki numer po 9 miesiacach,okropne!
      • showmessage Re: Jestem wkurzona. 19.08.10, 14:38
        > Żeby nie wiem gdzie
        > pracował, jeśli by tylko chcial zawsze znalazłby moment aby
        > zadzwonić czy sposób aby odebrać telefon, czy oddzwonić po minucie.

        U mnie w pracy jest zabronione w niektórych miejscach i okolicznościach
        korzystanie z telefonów zwłaszcza prywatnych. W niektórych okolicznościach
        takowe są zabierane w depozyt. Raczej nie ma szans oddzwonić, bywa nawet i parę
        dni. ;)
        • mausi12 Re: Jestem wkurzona. 19.08.10, 14:40
          Za pozno-ona z nim zerwala.Bardzo dobrze,niech pozniej zobaczy co
          stracil!
          • showmessage Re: Jestem wkurzona. 19.08.10, 20:33
            eeee Dramatyzujesz. :) Raczej pomyśli "że to zła kobieta była". ;)
          • plec.na.plazy Re: Jestem wkurzona. 22.08.10, 16:05
            mausi12 napisała:

            > Za pozno-ona z nim zerwala.Bardzo dobrze,niech pozniej zobaczy co
            > stracil!

            OMFG ....
            Tak, na pewno będzie ją śledził później i chlipał, że to on mógł teraz być na miejscu tego chłopaka :))))))))))
    • rat_canals Re: Jestem wkurzona. 19.08.10, 12:10
      nie ma tutaj sie nad czym zastanawiac... ani przez chwile
      • mausi12 Re: Jestem wkurzona. 19.08.10, 13:56
        ...czyli on klamie.Ona caly czas placze,nic nie je nic nie pije.
        Ciekawe tylko co mysli teraz ten facet,jak napisala mu taki sms.W
        sumie wyszlo na to,ze on nie moze juz klamac,bo ona urwala
        kontakt.Mi sie wydaje,ze jesli by nie klamal,to cos by napisal.
        Wiem,ze on ma duze problemy ze zdrowiem.Jesli to alkohol(ona tak
        przypuszcza)-to znajac alkoholikow- beda dziwne zachowania i juz.
        Ja u niego nie bylam,ale ona mowi,ze on tam zyje jak w ruinie.Nic
        nie ma i byl jakis taki zaniedbany.Jak ma wielkie problemy,to
        wielkie idiotyzmy wyprawia i dziwaczeje.
        Nie wiem jak z nia rozmawiac,ale chcialabym bardzo,aby wreszcie
        trafila na normalnego faceta.W sumie -jak jest w klinice na odwyku-
        to nie moze sobie tak jechac do niej.Nie wiem-ogolnie cala ta
        sytuacja jest dziwna.
    • skarpetka_szara Re: Jestem wkurzona. 19.08.10, 17:33
      Moze ma oddzielna karte telefoniczna i wymienia ja co kilka godzin
      aby sprawdzic telefon - bo przeciez przez zona musi byc "czysty" i
      zadnych dziwnych numerow nie miec w spisie telefonow.

      I jezeli to prawda, to ona na pewno nie jest jego
      jedyna "dziewczyna"

    • pijany.kierowca Re: Jestem wkurzona. 19.08.10, 18:05
      nie lubi rozmawiać przy innych.

      > ukrywa,moze jest chory i siedzi gdzies w szpitalu.Ich dzieli jakies
      > 300 km

      pewnie poznali się przez internet?

      Facetowi niby zalezy,ale
      > zawsze znajdzie jakis argument aby nie odebrac telefonu.Rozumiecie
      > to?????

      tak

      > Moze jednak nie zalezy jemu na tej dziewczynie tak bardzo????

      moim zdaniem bardzo mu zależy
    • seth.destructor A po co ona tyle do niego dzwoniła? 19.08.10, 18:17
      Też tak miałbym. Człowiek jest w pracy, albo gra, albo robi coś
      ważnego, a tu telefon wszystko niszczy i weź i słuchaj nudnych
      plotek albo pytań, czy kochasz, albo streszczeń filmów i innych
      bzdur. Mało jest gorszych wad kobiecych niż gadatliwość i namolność.
    • lupus76 A znasz takie powiedzenie; "nos w sos" 19.08.10, 21:14
      Nie Twoja sprawa, tylko koleżanki - im mniej wiesz na temat, tym lepiej dla Ciebie.
      • mausi12 Re: A znasz takie powiedzenie; "nos w sos" 19.08.10, 21:31
        Masz racje,moj jest normalny.
    • coelka Krótko i na temat, facet ma ja gdzies. 19.08.10, 22:51
      Ja dzisiaj nie odebrałam 3 telefonów i nie odpisałam na 2 SMS-y a on pisze.
      Wcale nie jestem pewna czy go chce , zwodze, obiecuje gruszki na wierzbie a to
      zawsze jakos wytłumacze, spotykam sie rzadko tylko kiedy ja mam ochotę . Jakoś
      specjalnie mnie nie zalezy zeby na kazde zawracanie dupy odpisywac i kazdy
      telefon odbierac. Tak to juz jest, jakby mu zalezało to sam by dzwonił hehe tak
      kolezanka płacze bo to jej zalezy bardziej.
      • ailavia Re: Krótko i na temat, facet ma ja gdzies. 20.08.10, 09:45
        Według mnie związek na odległość to porażka. Miałem kiedyś
        dziewczynę przez dwa lata. Nic z tego nie wyszło straciłem tylko
        czas i wiele nerwów. Cieżko jest poznać drugą osobę. Ponieważ
        spotyka się ją raz na jakiś czas i są to krótkie spotkanie.
        Dodatkowo czas zakochania jest dłuższy i wiele rzeczy się nie
        dostrzega. Nie warto tkwić w takich związkach. Ja to przeżyłem i
        nikomu tego nie polecam.....
        • martus101 Re: Krótko i na temat, facet ma ja gdzies. 20.08.10, 20:52
          Zgadzam się,że związek na odległość nie ma sensu,ale tylko wtedy gdy brak w nim
          konkretnych planów dotyczących "zmniejszenia" odległości. Jeśli to co łączy
          ludzi jest poważne i nie wyobrażają sobie życia bez tej drugiej osoby i widzą ją
          w przyszłości u swojego boku,to planują, starają się i dbają o to co mają i co
          chcą jeszcze osiągnąć.
          Jeśli ktoś spotyka i umawia się ot tak,jak umawiasz się z koleżanką czy kolegą
          na kawę,to nie należy niczego oczekiwać i prędzej czy później to się rozwali.
          A jeśli chodzi o te nieszczęsne telefony...niestety niektórzy już tak mają,że
          nie dzwonią i nie dają informacji zwrotnej na wiadomość. I nie należy tego
          rozpatrywać zależy - nie zależy.Trzeba to zaakceptować lub nie.Pisałam już o
          tym...faceci nie przepadają pisaniem,dzwonieniem.Rozumiem to,ale uważam,że z
          grzeczności powinno się odpowiedzieć na wiadomość,bo przecież pisząc tego
          właśnie oczekujemy.
    • lolcia-olcia Re: Jestem wkurzona. 20.08.10, 20:55
      A nie boisz się pisać na forum będąc w pracy?
      • mausi12 Re: Jestem wkurzona. 21.08.10, 03:08
        Nie boje sie,bo jestem szefem.To na tyle.Ide spac:)
    • tapatik Re: Jestem wkurzona. 22.08.10, 21:27
      Jest żonaty?
    • beznadziejna1111 Re: Jestem wkurzona. 17.09.10, 13:51
      musi z nim porozmawiac wiec masz racje niech wsiada w pociag i jedzie do niego..a jezeli to nie pomoze to niech sobie da spokoj
      • r.otoman Szkoda kasy na bilet. 17.09.10, 14:10
        Jeśli ktoś nie jest na tyle inteligentny by nie potrafił się uwiarygodnić w oczach drugiej osoby, bądź tak bardzo brakuje mu polotu, że prowadzenie podwójnego życia przerasta jego możliwości, to w moim odczuciu nie jest wart uwagi.
Pełna wersja