Zerwał , więc o co mu chodzi?

27.08.10, 10:50
Krótko: spotykaliśmy się 8 miesięcy,wspólne zainteresowania , dobry sex. Po tym czasie on stwierdził, że nasze wyobrażenia o tym co jest między nami są kompletnie różne ( zgodnie chyba z prawdą , oczekiwałam od niego trochę więcej zaangażowania, czułosci, wyznań zarzucałam że chodzi tylko o sex, itp , nieważne...)i najlepiej bedzie jeżeli to zakończymy.Ok, tak się stało , zabolało mnie to , bo bardzo łatwo mu to przyszło, ale pogodziłam sie z tym.
Problem w tym ,że on zachowuje się dalej tak samo , tzn , dzwoni , pisze do mnie( mieszkamy w odległości od siebie , więc nie widujemy się codziennie)pyta gdzie jestem , gdzie byłam , tak jakby nic się nie wydarzyło.Staram sie unikać kontaktu, wolałabym żeby w ogóle się nie odzywał , bo tak byłoby mi łatwiej. Ale o co mu chodzi?????
    • allerune Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 27.08.10, 10:56
      > o
      > co mu chodzi?????

      swędzi :-/
      • betty205 Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 27.08.10, 11:07
        Ha, może i tak , ale to była własnie przyczyna rozstania i to była jego decyzja.Że "dla niego to był niby tylko sex, a ja oczekuję czegos więcej " i to generowało spięcia i pretensje. On to zakończył. Więc???
        • rybka.11 Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 27.08.10, 11:18
          betty205 napisała:

          . Więc???
          _____________________________________________
          zrób "blokadę" jego numeru w telefonie, nie czytaj nic od niego. Nie mieszkacie
          blisko więc unikanie kontaktów nie powinno być trudne.
          A facet po prostu nadal pewnie chciałby seksu - bez żadnych zobowiązań...
          Jest jeszcze jedna ewentualność - facet nie zna siebie i nie potrafi określić
          swoich uczuć wzgledem ciebie - ale to inna już bajka..;)
          • montyple Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 27.08.10, 11:28
            Zgaduję, że liczy na to, iż zgodzisz się z nim być na jego warunkach. Po
            tym jak poczujesz, co straciłaś ;)) Dla wzmocnienia efektu pilnuje, żebyś
            nie traciła tego z oczu na zbyt długo. Taka manipulacja.
      • grassant Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 31.08.10, 12:19
        allerune napisał:

        > swędzi :-/
        >
        doopa?
    • maciejka_04 Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 27.08.10, 11:31
      > Ale o co mu chodzi?????
      O bzykanie. Tylko seks, fucking friends, czy jakoś tak.
    • szironna Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 27.08.10, 11:32
      totalny brak reakcji, zero kontaktu. w wersji hardcore ;), jeśli będzie namolny
      - blokada numeru.
      może on myślał że będziesz prosiła o powrót, płakała czy tam bóg wie co, a Ty
      się po prostu wyjustowałaś i cisza. no boli go, że tak łatwo poszło ;-p
    • menk.a Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 27.08.10, 11:44
      Kocha cię! Na bank. Kocha tylko nie wie, jak ci to powiedzieć. :D
      • betty205 Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 27.08.10, 12:00
        Taaaak , kocha... w to to nawet ja sama nie wierzę.Generalnie pewnie z opóźnieniem dotarło do niego to co zrobił i .... lipa na całego.Chyba faktycznie muszę się odciąć zupełnie. Rozstaliśmy się w sumie bez awantury dzikiej , dlatego teraz wydaje mu się że nie strzelę "focha". Cały czas kontaktuje sie ze mną , zagaduje na wspólne tematy....Staram sie być oschła , ale widać to za mało.
        • zygfryda512 Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 27.08.10, 12:26
          Tak, kocha jak cholera.
          Mój były nawet jak sobie znalazł lasie po naszym rozstaniu to też
          pisał i rozmawiał ze mną jakby nic, tzn zachowywaliśmy super
          normalne i poprawne kontakty.

          Pózno się zorientowałam, że nie warto trzymać kontaktu, bo i tka nic
          z tego więc dobrze radzę ; Uciekaj Dziewczyno, Uciekaj
    • nothing.at.all Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 27.08.10, 14:58
      Nie odpowiadaj na kontakt, nie odpisuj, nie rób nic. Po pewnym
      czasie się mu znudzi. A jak będzie namolny to zablokuj numer, zmień
      gg, itp. Myślę, że liczył na Twoje żale, prośby o powrót. A poszło
      łatwo, za łatwo i teraz męczy go to.
      • real-kapucynka Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 28.08.10, 21:57
        niech spada! kolejny bawidamek, tego kwiatu to pół światu ...
    • big.ot Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 29.08.10, 00:50
      betty205 napisała:

      > .Staram sie unikać kon
      > taktu, wolałabym żeby w ogóle się nie odzywał , bo tak byłoby mi
      łatwiej. Ale o
      > co mu chodzi?????

      Tak jak w innym wątku już napisałem- jak nie wiadomo o co chodzi to
      chodzi o seks. Aż dziwne, że kobiety się nie domyślają ;)

      A tak przy okazji co to za dziwadło "sex" !? Ja znam tylko "seks" ale
      "sexu" jeszcze nie próbowałem ....
    • tow.ortalion Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 29.08.10, 10:49
      Może chce przyjaźni?
      Jest jeszcze takie coś, wiesz?
      • maly.jasio o co mu chodzi? 29.08.10, 11:44
        tow.ortalion napisał:

        > Może chce przyjaźni?
        > Jest jeszcze takie coś, wiesz?

        >
        A Ty tez "tylko" wiesz, ze cos takiego jest,

        czy moze dodatkowo jeszcze w nia wierzysz?

        • tow.ortalion Re: o co mu chodzi? 29.08.10, 21:18
          maly.jasio napisał:

          > tow.ortalion napisał:
          >
          > > Może chce przyjaźni?
          > > Jest jeszcze takie coś, wiesz?
          >
          > >
          > A Ty tez "tylko" wiesz, ze cos takiego jest,
          >
          > czy moze dodatkowo jeszcze w nia wierzysz?
          >

          ----------------------------

          Wierzę i wiem co to takiego, bo mam wielu przyjaciół obojga płci.
          Przyjaciółek kilka. I nie ma z nimi problemu tak jak z TW.
    • lolcia-olcia Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 29.08.10, 15:08
      o darmowe lody ;p
    • brak.polskich.liter O to 29.08.10, 18:58
      ze lepiej/latwiej/wygodniej zamoczyc w znajomym stawie, jak fizjologia
      przycisnie. Wyrywanie nowego towaru bywa meczace, czasochlonne, a i rezultat
      niepewny. W kontekscie powyzszego znajoma dama z kategorii "pogotowie seksualne"
      ma sporo zalet.
      • betty205 Re: O to 30.08.10, 12:28
        No wiec spójrz na to co napisałam powyżej:to on stwierdził, że należy to zakończyć, ponieważ każde z nas ma inne spojrzenie na to co jest/będzie, a seks tylko wzmaga te emocje, które później nami targają( no , dobra, targały głównie mną i się czepiałam , że to tylko o to chodzi).Przed weekendem telefony , pisanie , w kółko to samo. Po weekendzie pytania gdzie byłam co robiłam itp.Chyba dosadnie mu powiem ,żeby spadał. Staram się nie odbierać telefonów , ale póżniej mam smsy p.t. " odezwij się, bo myślę że coś się stało".Liczenie na seks w sytuacji , kiedy samemu się z tego zrezygnowało- to ma raczej małe szanse powodzenia.Dalej nie wiem co mu we łbie siedzi.
        • iwona.ana1 Re: O to 30.08.10, 12:57
          a może mu jednak zależy?
          tylko z jakiś głupich powodów nie umie mówić o tym co czuje
          poczekaj jak sytuacja się rozwinie
          jeżeli Ci na nim zależy postaw sprawę jasno "możliwy powrót ale na innych zasadach"

          ja miałam kiedyś podobną sytuację tyle tylko, że facetowi nie chodziło o
          przyjaźń :P... robił dziwne podchody aby wrócić... powiedziałam mu ok, ze mozemy
          ale na innych zasadach, że wiele czasu minie zanim znowu coś bedzie
          nie poszedł na to
          więc od razu wiedziałam o co mu chodziło
          i skończyło się
          • betty205 Re: O to 30.08.10, 13:10
            Wiesz, naprawdę nie wiem... Generalnie powiedział mi sporo gorzkich słów z tym że bez jakiejś kłótni, bolało mnie to, nie będę kłamała że spłynęło po mnie.Ale przyjęłam to z godnością. To on zaczął zagadywać do mnie ,po... jakichś 2 godzinach....Zaczął dzwonić , pisać, szukał pretekstu żeby się skontaktować.Nie to że na coś liczę , nie , ale wydaje mi sie że jeżeli ktoś ma kogoś gdzieś , albo kogoś dosyć ,to tak się nie zachowuje.Zapytał mnie w piątek co planuję na weekend , powiedziałam że idę do klubu. Po drugiej stronie była cisza i to dość długa. Zabolało?
            • skarpetka_szara Re: O to 30.08.10, 16:31

              Moim zdaniem wczesniej mial seks ale z uciazliwosciami bycia w
              zwiazku, czyli obowiazkami bycia chlopakiem.

              Teraz tez chce seksu, ale to waszym roztaniu nie mialby juz tych
              obowiazkow.

              Rowniez na mysl mi przychodzi ze moze w zwiazku zbyt kontrolowalas,
              zbyt ograniczalas i dlatego uciekl. Teraz, gdy nie przesladujsz go
              telefonami, i gdy poczul sie wolny - to mu bardzo odpowiada i tym
              sposobem widzi Ciebie bardziej atrakcyjna.

              Wiele facetow w zwiazku sie skarrzy ze ich kobiety za czesto
              dzwonia, ze czuja sie osaczeni.
              • betty205 Re: O to 31.08.10, 08:01
                Teraz ja czuję się osaczona :D, :D
                Wczoraj znowu wydzwaniał do mnie wieczorem, ale nie odbierałam. na razie cisza, moze się obraził i będzie spokój.
                • lovepeacecupcakes Re: O to 12.09.10, 05:23
                  ty wcale nie chcesz żeby był spokój. jakbyś chciała, nie myslałabyć o jego "intencjach", nie zakładałabyś wątku. chcesz spokoju? sama sobie go daj.
    • hermina1984 Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 30.08.10, 15:19
      liczy na seks bez zobowiązań,bazując na Twoim źle ulokowanym uczuciu :]
      • betty205 Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 31.08.10, 12:13
        no to na to nie ma co liczyć. Szkoda ,że jeszcze tego nie zauważył.
    • kookardka Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 31.08.10, 17:03
      Ciekawi mnie czy mówiłaś mu o tym, że spotykasz się z innymi
      facetami i jaka była jego reakcja ... jeśli to pies ogrodnika,
      a na to wygląda, to będzie robił wszystko, żeby Ci namącić w głowie,
      przywiązać do siebie i odgonić tym sposobem innych samców ;) co nie
      znaczy, że będzie zainteresowany głębszą relacją ...
    • martus101 Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 31.08.10, 17:23
      Myślę,że dąży do utrzymania stosunków seksualnych,tak na przeczekanie ,aż pojawi
      się ktoś nowy.
      Stara zagrywka zarówno kobiet jak i mężczyzn.
      • betty205 Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 01.09.10, 07:39
        Jeżeli chodzi o innych facetów, to nie mówiłam ,bo to chyba za wcześnie trochę.. ale ( patrz wyżej) jak powiedziałam że weekend idę do klubu , to zaciął się.Po weekendzie usilnie próbował wyciągnąć ( bezskutecznie :))ode mnie informację gdzie byłam, co robiłam ( pewnie chodziło o ten klub) . Więc z tym psem ogrodnika to może być prawda...
        • kookardka Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 01.09.10, 14:10
          Na dłuższą metę to może być niebezpieczne ... facet nie chce z Tobą
          być, a chce mieć Cię pod kontrolą ... ja bym wiała ;)
          • betty205 Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 02.09.10, 07:22
            no więc ja wieję.... Zapowiedział przyjazd (rzekomo służbowy)2 dniowy, przyszłym tygodniu.Zero reakcji z mojej strony. to go chyba wnerwiło. Idiota- liczył na coś innego??? Na : Tak Kochanie, to zatrzymaj się u mnie????? W życiu. I trzeba będzie samotnie siedzieć przy barze hotelowym wieczorem żaląc się barmanowi , :D
            • tapatik Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 02.09.10, 07:48
              "Miło, że przyjeżdżasz. Szkoda, że nie będziemy mogli się spotkać, ale poznałam
              pewnego gentelmena i ma mnie akurat odwiedzić. Wybacz, nie będę miała czasu."

              Tak w ogóle, to wprost zapytaj się o co Mu chodzi.
              Napisz, że takie zachowanie to jest w związku, ale nie pomiędzy eksami.
              • betty205 Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 02.09.10, 09:03
                Świetny tekst- wykorzystam!
                Na razie honor nie pozwala mu wprost mnie zapytać , czy moze przyjechać do mnie, ale jak tylko to nastapi, taki tekst mu rzucę.
                A co do pytania o co mu chodzi, to na początku próbowałam się dopytać, ale usłyszałam, że przecież on nie ma do mnie żalu , ani nie pokłóciliśmy się żeby sie do siebe nie odzywać , więc to chyba nic złego , bla bla bla.....Takie tam pierdoły.
                • kookardka Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 02.09.10, 10:55
                  ja wieje w bardziej jasny i zdecydowany sposób, tzn otwarcie mówię, że nie chcę podtrzymywać znajomości ...
    • salvia76 Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 02.09.10, 10:11
      witam
      przykra sprawa ale wydaje mi sie, ze chodzi mu tylko o seks bez zobowiazań, na przeczekanie az spotka miłośc
      swoje życia, smutne ale tak jest, pozdrawiam
    • gdzie_jest_wyjscie Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 09.09.10, 22:26
      no jakbym siebie czytała

      "mój" zrywał i wracał w ciągu roku dobre 6 razy.
      ale powiedziałam dość. teraz już nie wróci, nie dam się nabrać.

      nie wiem co tobie poradzić. ja myślałam, że mój mnie kocha i dawałam szansę, ale nic się nie zmieniało. zawsze to samo. zrywał, raz też jak jak po 2 miesiącach wkurzyłam się, że nie możemy się spotkac bo czasu nie miał

      dobra rady, jeśli wiesz, że to nie miłość - daj sobie spokój .
      • madame_c Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 11.09.10, 18:17
        A czy nie lepiej zapytać tego Pana, o co mu chodzi?
        Nie mówiąc już o tym, że samej Autorce bardzo na nim zależy.
        Zatem - pogadajcie jak ludzie, jak on już przyjedzie.
        pozdr.
        C..
        • betty205 Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 13.09.10, 12:46
          Zapytać - to nie jest takie proste( próbowałam ale odwracał kota ogonem) , bo ode mnie tez bedzie wymagało sporo zdrowia, rozgrzebywanie i rozdrapywanie ran to nie jest coś co lubię najbardziej. Poza tym nie chcę żeby pomyslał, że mi na nim dalej zależy( sorry- taki mam charakter). Nie spotkałam sie z nim jak przyjechał ,tzn . widzieliśmy się na służbowo przez trochę , w towarzystwie osób trzecich.Nalegał na spotkanie wieczorem, odmówiłam. Pękł ( albo myślał że ja się złamię :)) , bo zaczął rzucać teksty typu: Pragnę cię , bla bla bla. No i pożerał mnie wzrokiem kiedy się widzieliśmy.
          Cały wieczór hot smsy...
          Na razie jakby "osłabł" w swoim zapędzie i trochę jakby odpuścił ,ale to minął dopiero tydzień...
          • terminatrix Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 13.09.10, 17:31
            zapytaj: zerwałeś, więc o co Ci chodzi?
    • tytus_flawiusz Re: Zerwał , więc o co mu chodzi? 14.09.10, 13:56
      > Ale o co mu chodzi?????

      lubi podupczyć, a na razie nie ma innej naiwnej, która by mu dała... proza
      • paulina7171 Pytanie raczej, o co Tobie chodzi? 14.09.10, 21:11
        Bo z Twoich postów wynika, że niezbyt zdecydowanie żądasz od niego, by dał Ci spokój. Trochę na zasadzie kury, która - uciekając przed kogutem - myśli: "Czy aby nie za szybko biegnę?" A od Forumowiczów oczekujesz jedynie potwierdzenia, że facet chce do Ciebie wrócić.
    • agniecha75 i badz tu madry .... 17.09.10, 00:35
      a mowia ze to kobiety sa skomplikowane....

      Z zycia wziete.
      Jeden z moich znajomych bylych mial zwyczaj obdzwaniania swoich bylych regularnie raz na kwartal. Zapytalam go po co to robie. na co on ze UWAGA !!! "nie chcialby palic za soba mostow". nasza historie zakonczyl on, co wcale nie przeszkadzalo mu szpiegowac mojego komputera!!! Mialam zainstalowanego spy'a ktory rejestowal WSZYSTKO co robilam na kompie. To jest dopiero chore, nieprawdaz ?????
      Po jego wielu zignorowanych przez mnie probach "nie palenia za soba mostow" ze mna wygarnelam matolowi co o nim mysle i jaki jest durny i egoistyczny kontynuujac to glupie obdzwanianie. chyba dotarlo, bo dal mi spokoj.

      Czemu dzwoni do Ciebie?
      - zeby nie palic mostow
      - zeby miec pewnosc ze ze na pewno nie jestes przypadkiem szczesliwa bez niego
      - zeby w razie czego - mial do kogo wrocic, nawet tylko na seks (brutalne, ale taka prawda).
      • betty205 Re: i badz tu madry .... 17.09.10, 07:56
        To , że nie chcę spokoju, to na pewno jest częściowa prawda , ALE: nigdy nie powiedziałam że mi nie zależy.Po prostu boli mnie to , ale mam swój honor i swoją godność. Stało się - trudno , przeżyję. Jasne ,że chciałabym , żeby nagle rzucił mi się do stóp i wyznał , jaki to błąd popełnił i że pragnie być ze mną do końca swoich dni... Ale to nie nastąpi , i ja zdaję sobie z tego sprawę.W tym momencie jest to pewne, że jednak byłam trochę ważna, że boli go , kiedy gdzieś jestem sama i nie chę powiedzieć co robiłam. Prawdopodobnie liczy w duchu tylko na seks , że może kiedyś jednak ulegnę ,ale trzeba kuć żelazo kiedy gorące, bo a nuż kogoś poznam i....Wtedy już nic z tego.
        • kookardka Re: i badz tu madry .... 17.09.10, 12:44
          Pies ogrodnika i tyle ... jak wróci to tylko na chwilę, by odgonić innego samca ;) a potem znowu pójdzie w swoją stronę ... skorzystasz psychicznie na tym, gdy każesz mu zniknąć
          z Twojego życia :)
Pełna wersja