lady_kicia
01.09.10, 01:28
Może jestem przewrażliwona, ale zauważyłam ostatnio pewną rzecz i
zastanawiam się, czy to ja jestem nieprzystosowana do
rzeczywistości, czy kultura rozmów na gg i innych komuniktorach
rządzi się prawami, które nijak mają się do... ale od początku. Czy
ujawniacie się w pracy, że jesteście zalogowani na gg? Wiem, że są
tacy, którzy mogą. A ja nie potrafię zrozumieć, po co niektórzy
udostępniają się, skoro nie mogą rozmawiać? Jak nie mogę i nie chcę
z kimś rozmawiać, ustawiam siebie jako niewidoczną i tyle.
Ewentualnie chowam się za chmurką. Tymczasem ostatnio często
spotykam się z sytuacją, że widzę że ktoś jest on line, a na każda
informację dostaję-nie mogę pisać, w pracy jestem. I nie mam na
myśli tych, którzy chowają się za chmurkami, czy ustawiają sobie
opisy inf o tym, że są w pracy. Czy włączenie komputera jest
jednoznaczne z zalogowaniem i ujawnieniem się na gadu bez względu na
to, czy właśnie wychodzimy z psem, bierzemy kąpiel etc??? Bo ja
czuję się dziwnie, kiedy piszę do kogoś, a odp. dostaję po
godzinie: "bo wiesz, pranie robiłam" np...No ale może to normalne?