mechanik

02.09.10, 10:47
Zainspirowana pewnym artykułem zadam wam pytanie: w jaki najgorszy sposób
zostaliście oszukani w warsztacie samochodowym?..;-) Mnie np. próbowali
wcisnąć, że wymienili mi starą rzecz na nową, a w rzeczywistości wymienili
stara na...starszą;-))) Tyle, że ja akurat takim zupełnym laikiem w tych
sprawach nie jestem, więc sie im nie udało;-)) Ale wiem, że to wymienianie
starych części na stare, to taka ogólnopolska praktyka;-) Czy spotykacie się
jeszcze z innymi tego typu niespodziankami?..;-)
    • zbyfauch Re: mechanik 02.09.10, 11:50
      Mnie polakierowano samochód tak, że szczoty myjni zdrapywały lakier.
      Ale to nie najgorsze, przy okazji wymienili mi oryginalną pompę paliwową na starą, z niemieckiego "szrotu" (na
      pompie było oznakowanie charakterystyczne dla złomowiska", która to pompa padła mi tydzień później na
      autostradzie. Musiano mnie holować do warsztatu.
    • kalllka Re: pechanik i papa 02.09.10, 13:30
      no tak rybka dygatowa dzisiaj,
      ad rem jednak choc nie chce sie mnie narzekac...
      bo po prostu, w Polsce standardem jest kombinowanie. i we wszystkim.
      zaznaczyc jednak chce, ze mieszkajac wiele lat we Wloszech doswiadczylam tez tzw
      srodziemnomorskiego, a wlasciwie neapolitanskiego sposobu traktowania rzeczy.;ktory to sposob-
      wielokrotnie przewyzszal nasze umiejetnosci sprzedania kolumny Zygmunta wraz z krakowskimi
      Bloniami,np.
      lecz takie "umiejetnosci"dla podzielonych klimatycznie i od wiekow Wlochow- to po prostu koloryt
      lokalny, a nie utrapienie. przyzwyczaili sie i w taki tez sposob traktuja polityke- efekty widac:)

      ale, ze rzecz rybna i dotyczy mechanika- wiec jak prawdziwa Polacca, ktora zna sie na wszystkim to
      z doswiadczenia przyznam, ze przy popelnianiu mechanicznych bledow- w efekcie pladze.
      :)
Pełna wersja