Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta

06.09.10, 20:17
Drodzy Panowie, potrzebuje kapke waszego ponoć nieskomplikowanego punktu widzenia. Mam problem w ogarnieciu mezczyzny (21 lat) ktory mi sie podoba ale chyba jest niesmialy. Nasza znajomosc jak na razie ograniczyla sie do wymiany numerow w autobusie i pisaniu od tygodnia na przeroznych komunikatorach wiadomosci. Problem polega na tym ze to ja przejelam inicjatywe- ja nalegam na spacer, ja najczesciej zagaduje i niestety to ja chodze przez to wkurzona. Skoro twierdzi ze mu sie podobam to kiedy w koncu sie osmieli wyjsc z wlasna inizjatywa? I przede wszystkim jak go traktowac zeby nie mial wrazenia ze mu sie np. narzucam? Bardzo mi na nim zalezy wiec jesli ktorys z Was moze tez kiedys byl badz jest niesmialy to prosze- napiszcie jak to wyglada z Waszej perspektywy bo ja juz sama ze soba nie wytrzymuje:)


__________________________________________________________________

"When I think that I'm over you, I'm overpowered"
    • annakatarzyna.online Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 06.09.10, 20:43
      czekolada88 napisała:

      > Drodzy Panowie, potrzebuje kapke waszego ponoć nieskomplikowanego punktu widzen
      > ia. Mam problem w ogarnieciu mezczyzny (21 lat) ktory mi sie podoba ale chyba
      > jest niesmialy. Nasza znajomosc jak na razie ograniczyla sie do wymiany numerow
      > w autobusie i pisaniu od tygodnia na przeroznych komunikatorach wiadomosci. Pr
      > oblem polega na tym ze to ja przejelam inicjatywe- ja nalegam na spacer, ja naj
      > czesciej zagaduje i niestety to ja chodze przez to wkurzona. Skoro twierdzi ze
      > mu sie podobam to kiedy w koncu sie osmieli wyjsc z wlasna inizjatywa? I przede
      > wszystkim jak go traktowac zeby nie mial wrazenia ze mu sie np. narzucam? Bard
      > zo mi na nim zalezy wiec jesli ktorys z Was moze tez kiedys byl badz jest niesm
      > ialy to prosze- napiszcie jak to wyglada z Waszej perspektywy bo ja juz sama ze
      > soba nie wytrzymuje:)
      >
      >
      > __________________________________________________________________
      >
      > "When I think that I'm over you, I'm overpowered"
      Po pierwsze nie nazwałabym go mężczyzną jeszcze, lecz młodym chłopakiem...
      Po drugie do czego Ci tak spieszno? Umierasz już? Z nicku wnioskuję że masz jeszcze czas...;)
      Po trzecie, raczej musisz się pogodzić z faktem że chłopak jest nieśmiały i taki będzie, a jeżeli tobie na nim zależy to po prostu mu o tym powiedz i zapytaj jak dalej widzi waszą znajomość...
      A po czwarte obudziłaś we mnie wspomnienia o pewnym chłopaku z czasów mej młodości...niestety efekt był taki, że ja dopiero po kilku latach jak spotkaliśmy się w innej rzeczywistości okazał się bardzo pomocnym kumplem...i nieco bardziej śmiałym;) Z naciskiem na słowo nieco...;D
      • czekolada88 Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 06.09.10, 21:07
        annakatarzyna.online napisała:

        > Po pierwsze nie nazwałabym go mężczyzną jeszcze, lecz młodym chłopakiem...

        Razja, ale zarost ma jak na prawdziwego mężczyzne przystało:)

        > Po drugie do czego Ci tak spieszno? Umierasz już? Z nicku wnioskuję że masz jes
        > zcze czas...;)

        Czas ktory mam wole spedzac z kims kto mnie inspiruje, szanuje i rozumie. W przeciągu roku straciłam szanse na 3 dobrze zapowiadajace sie zwiazki. Po głębszej analizie doszlam do wniosku ze przyczyną każdej z porażek mógł być brak u mnie umiejetnosci wyrazania pozytywnych uczuc, np. nie potrafilam wydusic z siebie slow "Podobasz mi sie". Postanowilam ze wiecej do tego nie dopuszcze. No i teraz pojawil sie on- młody, płochliwy i dopuszczajacy do siebie mysl ze moze chce sie z nim umowic tylko dla żartu. I mam zwiazane rece bo boje sie ze moge go sploszyc a nie chce zeby taka blaha sprawa byla powodem rozpadu kiedy jeszcze nic sie nawet nie zaczelo.

        > Po trzecie, raczej musisz się pogodzić z faktem że chłopak jest nieśmiały i tak
        > i będzie, a jeżeli tobie na nim zależy to po prostu mu o tym powiedz i zapytaj
        > jak dalej widzi waszą znajomość...

        Jestem z tym pogodzona, ma inne zalety a przebojowosci sama mam tyle ze chetnie sie z nim podziele:)



        __________________________________________________________________

        "When I think that I'm over you, I'm overpowered"
        • annakatarzyna.online Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 06.09.10, 21:22
          A czwartego nie skomentujesz?
          Nie, no żart oczywiście:) Wrzuć na luz...co ma być to i będzie;) Skoro chłopak Ci się podoba, a sam jest introwertykiem, to jak zauważyłaś musisz przejąć inicjatywę i czy to ci się podoba czy nie, po prostu przejąć inicjatywę i nie bać się konsekwencji...Wiesz najtrudniej postawić ten pierwszy krik, każdy kolejny jest już dużo łatwiejszy;)
          • fuks0 Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 11.09.10, 18:06
            >Skoro chłopak
            > Ci się podoba, a sam jest introwertykiem,

            Nieśmiałość to nie jest introwertyzm.
    • lambert77 Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 07.09.10, 07:48
      a po co zaraz cała instrukcja ?? Widziałaś kiedyś, żeby cep miał instrukcję dołączaną ?? W końcu cała obsługa faceta skupia się tylko na jednym drążku :) Żadna filozofia :D
      • rybka.11 Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 07.09.10, 07:51
        lambert77 napisał:

        ? W końcu cała obsługa faceta skupia się tylko na jednym drążku :) Żadn
        > a filozofia :D
        _______________________________________________
        No tak, niby żadna;-) Jeden drążek - jak od skrzyni biegów;-) ale trzeba jeszcze wiedzieć jak te biegi "wchodzą" - w każdym modelu inaczej;-) ....
        • mariuszg2 Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 07.09.10, 09:03
          No tak, niby żadna;-) Jeden drążek - jak od skrzyni biegów;-) ale trzeba jeszcz
          > e wiedzieć jak te biegi "wchodzą" - w każdym modelu inaczej;-) ....

          normalnie..raz do przodu raz do tyłu
          • rybka.11 Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 07.09.10, 09:25
            mariuszg2 napisał:


            > normalnie..raz do przodu raz do tyłu
            ______________________________
            niekoniecznie;-)
            • lambert77 Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 07.09.10, 11:59
              prawda :) czasami trzeba do góry i w prawo albo w lewo :D zależy jaki chcesz bieg wrzucić :)
              • mariuszg2 Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 07.09.10, 12:07
                ciekawe co na to Kubica albo Hołowczyc... pewnie by jakiegoś kręćka jeszcze zaproponowali albo ...palenie gumy...że az dymi...ale to chyba zbyt ekstremalne...
    • fredoo Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 07.09.10, 10:03
      Facet to nie zmywarka i instrukcja nie istnieje.
      Może on potrzebuje więcej czsu. Nie dni ale np:miesięcy aby się na coś zdecydować??
      To wcale nie znaczy że jest przymulony. Mówię to trochę jakby za siebie.
      Też kiedyś kręciły się koło mnie jakieś dziewczyny ale zanim się zorientowałem co jest
      grane odchodziły z innymi facetami.
      • rybka.11 Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 07.09.10, 10:09
        fredoo napisał:


        > Też kiedyś kręciły się koło mnie jakieś dziewczyny ale zanim się zorientowałem
        > co jest
        > grane odchodziły z innymi facetami.
        ___________________________________________
        Tylko mi nie mów, ze większość facetów tak ma?..;-)))
        • fredoo Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 07.09.10, 12:15
          Statystyki nie prowadzę i nie wiem ilu jest takich powolnych ale
          oni są najporządniejsi. Ci szybcy to lekkoduchy. Więc dzieczyny jak chcecie chłopa
          na gwałt to brać co pod ręką ale na towarzysza życia warto popracowac nad opornym egzemplarzem.
          • rybka.11 Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 07.09.10, 12:19
            fredoo napisał:

            > Statystyki nie prowadzę i nie wiem ilu jest takich powolnych ale
            > oni są najporządniejsi. Ci szybcy to lekkoduchy. Więc dzieczyny jak chcecie chł
            > opa
            > na gwałt to brać co pod ręką ale na towarzysza życia warto popracowac nad oporn
            > ym egzemplarzem.
            _____________________________________
            całkiem nie dawno jedna kobietka na tymże forum musiała pracowac całkiem długo nad chłopem na gwałt;-) czyli że zepsuła porządnego chłopa?;-) albo z porządnego zrobiła ...pożądanego?...;-)
      • czekolada88 Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 07.09.10, 13:29
        fredoo napisał:

        > Facet to nie zmywarka i instrukcja nie istnieje.

        Wiem:) Wiem też że Ty wiesz że ja wiem i tylko sie droczysz.

        > Może on potrzebuje więcej czsu. Nie dni ale np:miesięcy aby się na coś zdecydow
        > ać??

        Właśnie po to tu jestem żeby choć troche się upewnić czy to kwestia potrzebnego czasu czy może większej zachęty.

        > To wcale nie znaczy że jest przymulony. Mówię to trochę jakby za siebie.

        No nie jest, widze drzemiacy w nim potencjał:)

        > Też kiedyś kręciły się koło mnie jakieś dziewczyny ale zanim się zorientowałem
        > co jest
        > grane odchodziły z innymi facetami.

        Właśnie tego chce uniknąć. Niestety mam związane ręce bo wszyscy tutaj piszą o zmianie biegów. Dlatego będę wdzieczna jesli troche rozwiniesz to co napisałeś, dasz mi jakąkolwiek wskazówke która mi ułatwi zadanie.



        __________________________________________________________________

        "When I think that I'm over you, I'm overpowered"

        • xavier007 Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 07.09.10, 18:07
          Cześć. Co się tyczy "zmiany biegów" to chodzi o narząd poniżej pasa. Co się tyczy tego nieśmiałego faceta to ci powiem że masz trudny orzech do zgryzienia. Sam jestem taki nieśmiały w stosunku do kobiet i ciężko się z tym żyć. Trudno mi jest nawiązać kontakt z kobietą - trzęsą mi się ręce, pocę się nie mogę z siebie wymówić (także dałem sobie spokój). Jeżeli naprawdę ci na nim zależy to on sam musi się przełamać a najlepiej, gdyby ktoś z jego kolegów, koleżanek pogadał z nim że wpadł ci w oko, że jesteś nim zainteresowana itp.
        • baron_von_absurd Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 08.09.10, 11:11
          przede wszystkim pytanie - czy wogole sie widujecie? czy cos wyszlo z tego spaceru czy tez Ty nalegalas a on nie chcial? bo zastanawia mnie czy on rzeczywiscie jest niesmialy czy tez nie jest zainteresowany. bo podobanie sie to jedno a cos wiecej to drugie.
    • fredoo Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 08.09.10, 13:59
      Kluczem do każdego chłopa jest jego egoizm duma i tego typu rzeczy.
      Krótko mówiąc zmiękczamy obiekt komplementami w stylu: ty to jesteś prawdziwym mężczyzną, taki mądry silny i gentelmen w każdym calu. Nie można tylko przesadzić bo nabierze podjrzeń i bedzie jeszcze gorzej. Tak jak na kobiety działa uroda tak na mężczyzn intelekt i męskość. Proste. Wyjatki potwierdzają regułę jak zwykle.
      • annakatarzyna.online Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 08.09.10, 14:16
        fredoo napisał:

        Tak jak na kobiety działa urod
        > a tak na mężczyzn intelekt i męskość. Proste. Wyjatki potwierdzają regułę jak z
        > wykle.

        No powiedziałabym że jest dokładnie na odwrót, ale ja się chyba nie znam...;D
    • yzek Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 08.09.10, 14:42
      > Problem polega na tym ze to ja przejelam inicjatywe- ja nalegam na spacer, ja naj
      > czesciej zagaduje i niestety to ja chodze przez to wkurzona.

      Hi, hi, hi - musi być jakaś sprawiedliwość na tym świecie; dlaczego to niby facetowi ma zawsze zależeć więcej?

      > wiec jesli ktorys z Was moze tez kiedys byl badz jest niesm
      > ialy to prosze- napiszcie jak to wyglada z Waszej perspektywy bo ja juz sama ze
      > soba nie wytrzymuje

      Nie wyobrażam sobie siebie, żeby na propozycję randki nie zareagować jakoś pozytywne. Właśnie, propozycję... To co Ty uważasz, za propozycję i to konkretną, może być dla przeciętnego faceta cienką aluzją, z którą biedak nie bardzo wie co robić i jak zareagować, czego od niego chcesz, i jeszcze żebyś nie miała wrażenia, że się narzuca ;)

      Spróbujmy więc ustalić, jak te propozycje wyglądały, uszeregowane w kolejności od konkretnej do niekonkretnej.

      0. ... (nie potrafię podać przykładu, ale kobiety pewnie mają mnóstwo wariantów)
      1. Może wybierzemy się na spacer?
      2. Może wybierzemy się na spacer w (data)?
      3. Może wybierzemy się na spacer w (data) do (miejsce)?
      4. Może wybierzemy się na spacer w (data) do (miejsce)? Będzie fajnie!
      5. Może wybierzemy się na spacer w (data) do (miejsce)? Chciałabym spędzić trochę czasu z Tobą, poznać się trochę lepiej...
      6. ... (może dopiero tutaj zaczyna się coś w rodzaju narzucania)

      No to odpowiedz Czekolada, jak to wyglądało?

      Y.
      • czekolada88 Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 08.09.10, 15:13
        Jeśli ktoś nie lubi telenowel niech sobie odpusci czytanie:)

        W momencie kiedy przeczytalam wiadomość o treści nic o mnie nie wiesz i ja o Tobie też nie, poco w to brnąć (rzecz absurdalna, bo po co brał mój nr), odpowiedziałam- kiedy sie spotkamy żeby sie poznać lepiej? Po przebrnieciu przez jego teksty w stylu co mialabym robic z takim zwyczajnym chlopakiem jak on, ze czuje podstep i ze jest niemily i zraza do siebie ludzi, ustalilismy że spotykamy sie w czwartek (jutro). Wiadomosc brzmiala- jesli znajdziesz troche czasu dla mnie to chetnie sie spotkam. Dla mnie byl to znak ze jednak troche mu zalezy. To bylo jakies 2 dni przed tym jak zamiescilam ten temat na forum. Od tamtego czasu do wczoraj nie odzywal sie, a liczylam na to ze ustalimy gdzie i o ktorej odbedzie sie ustawka. Wczoraj juz nie wytrzymalam i napisalam co mi siedzi na watrobie po czym on mnie przekonywal ze jednak nie powinnismy sie spotkac/spotykac (bo jest niemily co moga potwierdzic inni, bo nie widzi sensu w zwiazkach, bo w koncu ze nie wychodzi mu z dziewczynami). Na wszystkie arumenty odpisywalam kontratakiem. W koncu na koniec napisal ze byloby mu glupio znow mi odmawiac wiec spotkamy sie w czwartek i moze rzeczywiscie bedzie milo. Poszlam za ciosem i dzis rano zapytalam sie gdzie i o ktorej sie spotykamy. I znowu sie zaczelo... ze jednak nie, zapytal sie mnie nawet czy moze zabrac swoja dziewczyne, kiedy odpowiedzialam ze moze ja wziasc wycofal sie i okazalo sie ze zadnej dziewczyny nie ma. Pelna paranoja. W kazdym badz razie jestesmy konkretnie umowieni na jutro z godzina i w konkretnym miejscu. Tak wiec jutro juz bede wiedziala na 100% czy z tego cos bedzie czy nie, jak mnie wystawi to kij mu w oko. Mysle ze bylam namolna ale juz mi to zwisa, co ma byc to bedzie.


        __________________________________________________________________

        "When I think that I'm over you, I'm overpowered"
        • yzek Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 08.09.10, 15:22
          > Mysle ze bylam namolna

          Byłaś :) Ja bym odpuścił dawno.

          > ale juz mi to zwisa,

          Z drugiej strony jakieś strasznie niskie poczucie wartości, może doznane krzywdy... Nie drążyć, nie drażnić, nie domagać się wyjaśnień, miło spędzić czas no i...

          > co ma byc to bedzie.

          Amen.

          Y.
          • czekolada88 Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 08.09.10, 15:38
            yzek napisał:

            > Ja bym odpuścił dawno.

            To samo usłyszałam od niego:)
            Ale z drugiej strony miał tyle okazji żeby napisac jeszcze dosadniej- weź sie odczep dziewczyno, mam cie juz dosc albo po prostu nie odpisywać. Dzisiaj na pozegnanie przeslal buziaka wiec no kurde... jestem nakrecona i gotowa do boju:)




            __________________________________________________________________

            "When I think that I'm over you, I'm overpowered"
        • fredoo Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 08.09.10, 16:35
          Dziewczyno, Ty prosisz o radę a robisz po swojemu i niemądrze. Takiego płochliwego faceta trzeba spotkać przypadkiem i nie mówić nic o związkach tylko zainteresować sobą. Czyli coś wymyśleć typu kupiłam okazyjnie taki fajny rower albu jutro mam turniej tenisowy ciekawe jak mi pójdzie. Albo idę do biblioteki bo skończyłam" W poszukiwaniu straconego czasu" Prousta
          • yzek Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 08.09.10, 17:15
            > Dziewczyno, Ty prosisz o radę a robisz po swojemu i niemądrze

            A zejdźże z niej. Zazdroszczę trochę facetowi, że też mi w jego wieku tak się nie zdarzało, żeby się jakaś za mną uganiała. Może i nie jest z Czekolady mistrzyni uwodzenia, ale robić jej wyrzuty że wyszła z inicjatywą?!?

            > Takiego płochliwego faceta trzeba spotkać przypadkiem i nie mówić nic o
            > związkach tylko zainteresować sobą.

            ... i grać potem może jeszcze "trudną do zdobycia, bo to bardziej "kobiece" albo co?

            Ile mniej by było różnych nieszczęść i kwasów, gdyby inne dziewczyny były podobne...

            Y.
        • yoko0202 i naprawdę chcesz się z nim spotkać? 08.09.10, 18:38
          po takiej wymianie zdań, to ja tu widzę jakiegoś socjopatę o skłonnościach paranoidalnych i poczuciu wartości pomiędzy zero a nul.
          ale idź sprawdź, chociaż jak dla mnie cholernie ciężki temat ten gość.
        • yzek I jak? 10.09.10, 15:19
          > W kazdym badz razie jestesmy konkretnie umowieni na jutro
          > z godzina i w konkretnym miejscu. Tak wiec jutro juz bede wiedziala na 100%

          Jutro było wczoraj. Co się okazało?
          Y.
          • czekolada88 Re: I jak? 10.09.10, 16:16
            Jutro czyli wczoraj dostalam wiadomosc 3 godziny przed spotkaniem ze nie moze przyjsc bo cos mu wypadlo. Żyłam sobie caly dzien w pełni klarownej sytuacji do momentu aż sie okazalo ze chetnie by skorzystał z drugiej szansy:]


            __________________________________________________________________

            "When I think that I'm over you, I'm overpowered"
    • ale.sobie.konto.wymyslilem Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 08.09.10, 14:49
      Hm, napisałaś że on twierdzi że mu się podobasz... Rozumiem więc że macie już za sobą jakieś wyznania etc. Czyli nie chodzi Ci o 'dlaczego nie chce powiedzieć że mu się podobam' ale 'dlaczego nie chce mnie gdzieś zaprosić'? To troszkę bardziej skomplikwana sprawa, ale myślę że możesz go o to zapytać wprost.
    • yzek Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 08.09.10, 15:04
      "Skoro twierdzi ze mu sie podobam"
      A jak to wyznanie zostało uzyskane? Bo może się chwyciłaś jakiegoś kurtuazyjnego komplementu, zaczynasz budować piramidę oczekiwań i teraz podpierasz się domniemaną nieśmiałością u faceta, żeby się konstrukcja nie zawaliła?

      Y.
      • czekolada88 Re: Instrukcja obsługi nieśmiałego faceta 08.09.10, 15:17
        Powiedzial mi to wprost, raz nawet pochwalil moj charakter. Nie, nie wyssalam sobie tego z palca, raczej naleze do powsciagliwych pod tym wzgledem.

        __________________________________________________________________

        "When I think that I'm over you, I'm overpowered"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja