allerune
12.09.10, 13:12
Nie wiem czy się zgodzicie, ja mam taką sytuację. 5 dobrych kumpli (z liceum, studiów) straciło ze sobą kontakt, ale ostatnio wszyscy poczuli "zew natury" i od ponad roku spotykamy się kilka razy w tygodniu na siłowni... Nigdy nie byliśmy specjalnymi sportowcami, ale wszyscy zareagowali podobnie na pierwsze łamania w kościach czy oznaki pojawiających się brzuszków :) Na razie nasza walka przynosi dobre efekty i taki tryb życia nam pozostanie.
Każdy z nas ma kobietę, ładne, miłe itd. Ale co one robią ze sobą... ano nic. To prawda, że jeszcze wyglądają dobrze, potrafią się odstawić na bóstwo itd. Ale sytuacja jest ta sama w każdym przypadku, żadnej regularnej aktywności fizycznej. Od czasu do czasu wielkie zrywy na bieganie/rower, które przechodzą po dwóch razach (tak ma moja), lub tenis z facetem (kumpel czasem dziewczynę namówi).
Tyle się mówi o zdradach, kryzysach w związkach itd., że faceci są puści i wybierają "młodszy model". Ja widzę, że za 3-5 lat sytuacja tutaj może być taka sama...
macie podobne spostrzeżenia?