Wybór.

26.09.10, 19:42
Przyjmują za pewnik, że nie ma ideałów jakiego faceta wybrałybyście mile panie ?
Aby Wam się mózgi nie przegrzały, zawężę pole wyboru do 2 możliwości:
1. Facet jest wykształcony, nieźle sytuowany, zaradny życiowo, miły, inteligentny ale ma pewne kłopoty z dochowaniem wierności łóżkowej.
2. Facet jest mniej więcej taki sam, jednak na obce baby nawet nie spojrzy, ale jest życiowym nieudacznikiem, co powoduje ciągłe kłopoty finansowe.
Spodziewam się, że piszą tu same samarytanki :)
    • potworski Re: Wybór. 26.09.10, 19:44
      Kur#wa a ja myślałem, że takie durne wątki to tylko na FK powstają.
      • faja.ja Re: Wybór. 26.09.10, 19:54
        potworski nie myśl, bo to nie jest twoja mocna strona gamoniu
        • potworski Re: Wybór. 26.09.10, 19:56
          faja.ja napisała:

          > potworski nie myśl, bo to nie jest twoja mocna strona gamoniu


          Spier#dalaj.
          • faja.ja Re: Wybór. 26.09.10, 19:57
            mozesz mi nadmuchać palancie.
            • potworski Re: Wybór. 26.09.10, 20:01
              faja.ja napisała:

              > mozesz mi nadmuchać palancie.


              Musiałabyś sobie zasłużyć.
          • piotr-55 Re: Wybór. 26.09.10, 19:59
            Nie ma co, wytworna argumentacja.
            • faja.ja Re: Wybór. 26.09.10, 20:03
              chama trzeba zwalczac jego własna bronia
              • piotr-55 Re: Wybór. 26.09.10, 20:05
                Według mnie nie warto. Chamstwo rozpleniło sie tak jak psie gówna na trawnikach. Sprzątnięcie jednego niczego nie zmienia.
                • faja.ja Re: Wybór. 26.09.10, 20:11
                  ale jest szansa, ze chociaz jedna osoba nie wdepnie.
      • piotr-55 Re: Wybór. 26.09.10, 19:54

        • potworski Re: Wybór. 26.09.10, 20:00
          A jakieś dowody na poparcie swojej karkołomnej teorii?
          Czy tylko tak sobie radośnie pier#dolisz bawiąc się w domorosłego psychoanalityka, który na podstawie jednego posta potrafi określić dane teleadresowe nicka, który go napisał, jego zainteresowania oraz czy umie dobrze przyrządzić zupę ogórkową?
          • piotr-55 Re: Wybór. 26.09.10, 20:03

            Nie argumentuję w rozmowie z osłem nie mogąc użyć bata.
            Sam sie skreśliłeś z listy rozmówców swoim pierwszym postem w tym wątku.
            • potworski Re: Wybór. 26.09.10, 20:09
              piotr-55 napisał:

              >
              > Nie argumentuję w rozmowie z osłem nie mogąc użyć bata.
              > Sam sie skreśliłeś z listy rozmówców swoim pierwszym postem w tym wątku.


              Poważnie? Skreśliłem się? A toś mi dopiekł. Jeszcze dla większego efektu mogłeś dodać, że wyrażając swoją opinią pogrzebałem szansę na otrzymanie breloka z logo piotr-55 i darmowego kompotu śliwkowego.
    • menk.a Re: Wybór. 26.09.10, 20:04
      Tylko te 2 egzemplarze? To ja idę dalej. Sama.:>
      • piotr-55 Re: Wybór. 26.09.10, 20:08
        Menk.a:) to wersja dla tych co im sie procesor przegrzewa:) Jeśli o Ciebie chodzi to chętnie poczytam o facecie którego mogłabyś zaakceptować :)
        • vizjonerka Re: Wybór. 26.09.10, 20:13
          Nie zmieniaj zasad w czasie gry....były do wyboru tylko dwie opcje :D
          • piotr-55 Re: Wybór. 26.09.10, 20:19
            Jasne że tak.
            Ale Mank.a (u mnie) od zawsze jest poza wszelkimi zasadami:)
            • vizjonerka Re: Wybór. 26.09.10, 20:23
              Wyjątek...? OK, postaram się zapamiętać :D
        • menk.a Re: Wybór. 26.09.10, 20:18
          A nie. Fantastyki to ja nie uprawiam.:P
          • piotr-55 Re: Wybór. 26.09.10, 20:32
            Szkoda. :(
            Lubię Cie chociaż posłuchać , gdy nie mogę zobaczyć :)
    • vizjonerka Re: Wybór. 26.09.10, 20:08
      Opcja nr 1.
      Facet przekazuje dobre geny dzieciom... Stać go na założenie rodziny...Dzieci nie pójdą żebrać...
      A czy pójdzie szukać innych kobiet - zależy od żony....:D
      • piotr-55 Re: Wybór. 26.09.10, 20:12
        Bardzo rozsądna odpowiedź. I chyba nawet wiem kto jej udzielił.
        Witaj :) (nie opijasz powodzenia?).
        • vizjonerka Re: Wybór. 26.09.10, 20:16
          :-) Jak to - kto udzielił odpowiedzi? Ja :D
          Opijanie rozpocznie się podczas meczu siatkarzy, czyli za 3 kwadranse :D :D
          • rudavve Re: Wybór. 26.09.10, 20:22
            Jak duże te kłopoty z dochowaniem wierności ma? ;))
            Jesli niewielkie, to nie ma co szat rozdzierać :D
            --
            • piotr-55 Re: Wybór. 26.09.10, 20:34
              Witaj Rude:)
              Od zawsze wiem, że gdybym nie ożenil się wiele lat temu to teraz zmieniłbym stan cywilny:)
              • beauty_wiktoria29 Re: Wybór. 26.09.10, 20:55
                Opcja nr 2 :)
                Zdecydowanie wierność wygrywa, a na kłopoty finansowe jakos można razem zaradzić ;)
                • imilla Re: Wybór. 27.09.10, 00:21
                  beauty_wiktoria29 napisała:

                  > Opcja nr 2 :)
                  > Zdecydowanie wierność wygrywa, a na kłopoty finansowe jakos można razem zaradzi
                  > ć ;)

                  Na przejściowe tak, ale jeśli gościu permanentnie się pakuje w kłopoty to już masochizm. Ja bym stanowczo wolała wymyślać sposoby na zatrzymanie go w domu, pewnie byłyby przyjemniejsze niż sposoby na wyciąganie go z kłopotów ;)
                  • piotr-55 Re: Wybór. 27.09.10, 07:41
                    To wyciąganie z kłopotów nie jest takie proste, bo tacy faceci te "kłopoty" mają zakodowane genetycznie. To juz jest taki typ człowieka, ktory nigdy niczego nie załatwi, przy premii i podwyżce zawsze go pominą, a przy redukcjach zwolnią pierwszego. Kiedyś kobity miały lepiej bo "wsadzały" takiego gamonia do jednej instytucji i tyrał w nieh do emerytury. Co prawda wielkiego pożytku z niego nie mialy ,ale przynajmniej zarabiał sam na siebie.
                    Nie wierzę też w "zatrzymanie" tego drugiego w chałupie. A winna jest temu zmiana w obyczajach. Kiedyś przy jednej pięknej kobiecie "kręciło: się kilkunastu facetów i była mala szansa, że akurat Twoj "zamoczy". Zresztą faceci tak bardzo nie różnili się między soba w możliwościach finansowych. Dzisiaj to rozwarstwienie jest ogromne i za każdym przystojnym , inteligentnym i zamożnym facetem ciągną całe tabuny samotnych pan, poczynając od współpracownic a kończąc na galeriankach. Nie ma faceta ktory bedzie się temu opierał w nieskończoność. Prędzej czy później skorzysta z natretnie oferowanych mu "wdziękow'.
                    • gazeta_mi_placi Re: Wybór. 27.09.10, 10:10
                      >Prędzej
                      > czy później skorzysta z natretnie oferowanych mu "wdziękow'.

                      Nie każdy,tylko ten z chorym kręgosłupem moralnym bądź jego brakiem albo ktoś o niskiej samoocenie który musi się dowartościować owymi "innymi współpracownicami bądź galeriankami"...
                      • piotr-55 Re: Wybór. 27.09.10, 10:36
                        Gazeciu mila:), oczywiście , że nie każdy:)
                        Nie nabierzesz mnie na takie uogólnienie. Ale mówimy o jakiejś grupie reprezentatywnej a nie o wyjątkach. Mówisz o zasadach i kręgosłupie moralnym. Mam wrażenie, że posługujesz sie tymi słowami jako wytrychami. O jakich zasadach mówisz skoro ogolenie przyjęta wykładnia sukcesu i pewnej "przydatności" gatunkowej mówi pełen portfel i częste zmieniany partnerów(ek). Dlaczego ktoś komu się wkłada do głowy, że może nawet codziennie zmieniać partnerki ma, w pewnym momencie, przedzieżgnąć się w Katona norm moralnych żywcem wyjętych z lat drugiej połowy XX wieku? Czy tylko dlatego , że trafił na taki cud natury jak Ty??:D:D:D To może się okazać troszkę za mało, szczególnie po 2-3 latach szczęśliwego pożycia.
                        • gazeta_mi_placi Re: Wybór. 27.09.10, 11:08
                          Człowiek tym różni się od zwierzęcia że może świadomie kontrolować ową "przydatność gatunkową".
                          I niekoniecznie włazić do łóżka każdej co to "na drzewo nie ucieka".
                          Jak się chce można dochować wierności drugiej osobie.
                          Jak się nie chce wymyśla się różne pasujące do danego obrazu teoryjki.
              • kaa.lka Re: Wybór. 27.09.10, 10:55
                no prosze, klincz a nie wybor.
                bo albo trzech jezdzcow apokalipsy, albo niespelnionych pisarzy- safanduly udostepniasz na matrymonialnym rynku.
                zupelnie jakbys wycial z gazety Aaa - desperacko szukam z drugiej Aaa - zony -i wkleil.


                ps
                a poza tym z tego jak sie rekomendujesz pietrus, to jestes Jedynym normalnym-cynikiem. ktory nie tylko nie dba o siki ale w ogole o zone. wiec moze rzeczywiscie- vici veni nie doceni. osculati i nie zaplati..
                wiec
                ktora z "gazet polskich" reprezentujesz?
                • piotr-55 Re: Wybór. 27.09.10, 11:08
                  Nie jestem cynikiem, raczej stoikiem. Gdybym nie dbał o żonę nie byłaby ze mną 34 lata.
                  Nie mamy już dzieci, jest całkowicie niezależna ode mnie, nic nie zmusza jej do bycia ze mną.
                  Twoje popisy literacko- lingwistyczne pozostawie do skomentowania komuś komu sie chce, mnie nie:)
                  • kaa.lka Re: Wybór. 27.09.10, 11:52
                    to bardzo milo ze jestes uosobieniem dlugodystansowca. widac i Tobie zona odpowiednia sie wydala skoros sie przez te 34 lata a wbrew temu co glosisz:
                    Prędzej czy później skorzysta z natretnie oferowanych mu "wdziękow'. "- wytrzymal.
                    bo, ze oferowano ci to pewne jak wynika z tego wyzej.

                    ps
                    k'woli faktow, wystarczajaco dlugo by wiedziec jak to jest, bo 20 lat bylam zona. z roznych przyczyn rozstalismy sie i przyjaciolmi nie jestesmy, tak jak nie bylismy przez caly czas malzenstwa. ale na Boga nie twierdze, ze to zyciowy dupek, za ktorym nie obejrzalaby sie zadna inna, choc forsa nigdy nie smierdzial.
                    dzisiaj jest w szczesliwym malzenstwie- takim o jakim zapewne marzyl, a nie stworzyl ze mna. z tego wiec wynika ze faceci tez marza i udaje im sie realizowac marzenia.nawet i pomimo tabunu galerianek. i to jest pewne.
                    i takze tyle na temat- szpiku.

    • rybka.11 Re: Wybór. 27.09.10, 07:48
      Dałeś przykład z...niemożliwym rozwiązaniem;-) Gdyby życie postawiło mnie przed takim wyborem to najpewniej zdecydowałabym się na..."celibat";-))))
      • piotr-55 Re: Wybór. 27.09.10, 08:01
        Wybór tylko pozornie jest zawężony. Przy dzisiejszym, lansowanym systemie wartościowania ludzi, opartym z jednej strony na sukcesie zawodowym(ekonomicznym) a z drugiej na seksie , ten wybór jest realna koniecznością dla milionów młodych kobiet. Praktycznie nie ma "na rynku" innych facetów niż osiągających sukces, za którymi ciągną kobity jak na procesje i gamoniami, którzy na rodzinie wyładowują swoje frustracje związane z niepowodzeniami w pracy.
        • rybka.11 Re: Wybór. 27.09.10, 08:11
          piotr-55 napisał:

          > Wybór tylko pozornie jest zawężony.

          OK - jeśli aż tak zawężony wybór - wybieram opcję nr 1;-) w końcu nic nie trwa wiecznie;-) i wg twojej teorii takich egzemplarzy jest 50%, więc później znowu wybrałabym z tej "puli";-)))
          • piotr-55 Re: Wybór. 27.09.10, 08:46
            Wybierasz Rybko:) nawet 2 czy trzy razy z tej samej puli..ale czas szybko mija i po 30 Twoje możliwości wyboru zostają gwałtownie ograniczone z powodu braku chętnych:), lepsi zostali już dawno usidleni, a "na rynku' pozostają
            egzemplarze zupełnie nie pasujące do dłuższego związku, zdegenerowani powodzeniem u pa, tak naprawdę gardzący nimi, jak wszystkim co łatwo przyszło.
            -Dzisiejszy system wartości stwarza kobiecie tylko pozorną możliwość wyboru, stwarza typową alternatywę w pierwotnym znaczeniu, czyli "wybór" pomiędzy wdepnięciem w gó... lub nasrane:) Taki sam wybór mieli Polacy w ostatnich wyborach prezydenckich gdy mogli wybierać pomiędzy głupawym Bronkiem a nawiedzionym Jarkaczem.
            _________________________________________________
            -Demokracja to kult szakali wyznawany przez osły.
            Henry Louis Mencken
            • rybka.11 Re: Wybór. 27.09.10, 09:43
              piotr-55 napisał:

              , lepsi zostali już dawno usidleni, a "na rynku' pozostają
              > egzemplarze zupełnie nie pasujące do dłuższego związku,
              ___________________________
              tylko nie "dłuższy" związek;-) wychodzę z założenia, że świat jest okrutny i nie istnieje taki "twór" jak dłuższy związek;-) Bo monogamia nie istnieje również. Tak więc egzemplarze nie pasujące do dłuższego związku to właściwie... wszyscy faceci;-)

              > -Dzisiejszy system wartości stwarza kobiecie tylko pozorną możliwość wyboru, st
              > warza typową alternatywę w pierwotnym znaczeniu, czyli "wybór" pomiędzy wdepnię
              > ciem w gó... lub nasrane:)
              ___________________________________
              czyli ogólnie sytuacja nie ciekawa?..;-)

              Taki sam wybór mieli Polacy w ostatnich wyborach pre
              > zydenckich gdy mogli wybierać pomiędzy głupawym Bronkiem a nawiedzionym Jarkacz
              > em.
              ___________________________________________________________
              Hmmm... chętnie podyskutowałabym "politycznie";-) ale tu nie miejsce na takie dysputy;-)
    • lilyrush Re: Wybór. 27.09.10, 11:38
      z numerem 1 mamy związek otwarty i po problemie. Bo jeśli on nie che dochowywać wierności łóżkowej to przecież kobieta mam takie same prawa.
      I znika dylemat, ze kolega mnie kreci, ale skoro mam faceta to łóżko z nim odpada ;-)
      • piotr-55 Re: Wybór. 27.09.10, 11:57
        Przeżyłem w takim związku 34:), ale ja jestem z "innych czasów". Według mnie to jedyny typ związku mający sznase na trwałość.
        • gazeta_mi_placi Re: Wybór. 27.09.10, 11:58
          Do czasu.
    • szuwarnika Re: Wybór. 06.10.10, 20:03
      Prostolinijność jest cechą nadrzędną autora, trudno więc dorobić skomplikowaną filozofię. Przemyślenia banalne, ale i takowe mogą podlegać dyskusji. Otóż.. wybór pozostaje wyborem, ale... to zawsze nasz wybór bez względu na okoliczności i motywy. Nadto z góry przewidywalna odpowiedź w mniemaniu autora,,, więc po co pytać, skoro tak naprawdę zna się odpowiedź?
      • piotr-55 Re: Wybór. 06.10.10, 20:22
        szuwarnika napisała:

        > Prostolinijność jest cechą nadrzędną autora, trudno więc dorobić skomplikowaną
        > filozofię. Przemyślenia banalne, ale i takowe mogą podlegać dyskusji. Otóż.. wy
        > bór pozostaje wyborem, ale... to zawsze nasz wybór

        Masło pozostaje zawsze masłem , chociaz to cały czas nasze masło.

        bez względu na okoliczności
        > i motywy. Nadto z góry przewidywalna odpowiedź w mniemaniu autora,,, więc po co
        > pytać, skoro tak naprawdę zna się odpowiedź?
        • szuwarnika Re: Wybór. 06.10.10, 20:37
          Czy temat wyboru w takich opcjach nie jest tymże właśnie: masłem maślanym?
          • piotr-55 Re: Wybór. 06.10.10, 20:45
            Toaaaa....
            ... za wysokie progi dla prostolinijnego matołka:), wiedząc, że z powodu braków intelektualnych, nie poradzę sobie w dyskusji z Tobą, wolę więc zniknąć ":).
        • szuwarnika Re: Wybór. 06.10.10, 20:41
          Podobno to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności
    • szuwarnika Re: Wybór. 06.10.10, 20:50
      Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu. Karl Kraus
      • piotr-55 Re: Wybór. 06.10.10, 20:55
        Nie trzeba było od tego zacząć??
        Byłoby i merytoryczniej i ....grzeczniej.:)
        • szuwarnika Re: Wybór. 07.10.10, 19:08
          To nie miała być niegrzeczna odpowiedź... raczej szczera. Pozdrawiam
      • kalllka Re: Wybór. 06.10.10, 21:38
        a jak byloby to w jezyku autora?
    • 0ffka Re: Wybór. 07.10.10, 19:09
      Żaden :) Proste?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja