I po kiego licha mnie zapraszal?

27.09.10, 22:56
Jak to jest? Nie widzielismy sie przez weekend, dzis sie spotkalismy, po krotkiej wymianie zdan ja pilam herbatke gapiac sie w telewizor a Romeo naprawial swoj komputer. Jak naprawia komputer to oczywiscie nic poza tym nie widzi. Nuuuuda. Po kiego licha on mne zapraszal?? Wyszlam po godzinie. A teraz siedze i dumam - czy powinnam wyjsc czy zostac? Jak to wyglada z meskiego punktu widzenia? Chyba nie wyszlam na emocjonalnie niezrownowazona, co? :-)
    • potworski Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 27.09.10, 23:13
      A co?=Wyszedł już nowy Need For Speed?
      • tugen_axalla Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 27.09.10, 23:27
        E tam, pewnie siedział na fejsie...
    • amelkalexi daj sobie spokój... 27.09.10, 23:58
      i szukaj dalej:D
      Masz chyba komputer???...więc to żaden problem...
      Tylko zaznacz od razu, że nie lubisz...maniaków..
      Wiesz, szkoda tracić czas i energię na coś, co trzeba sztucznie utrzymywać przy życiu...
    • potworski Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 28.09.10, 00:07
      jelly.bean napisała:

      > Jak to jest? Nie widzielismy sie przez weekend, dzis sie spotkalismy, po krotki
      > ej wymianie zdan ja pilam herbatke gapiac sie w telewizor a Romeo naprawial swo
      > j komputer. Jak naprawia komputer to oczywiscie nic poza tym nie widzi. Nuuuuda
      > . Po kiego licha on mne zapraszal?? Wyszlam po godzinie. A teraz siedze i dumam
      > - czy powinnam wyjsc czy zostac? Jak to wyglada z meskiego punktu widzenia? Ch
      > yba nie wyszlam na emocjonalnie niezrownowazona, co? :-)


      Następnym razem weź swojego laptopa=to sobie przynajmniej na GG albo na tlenie pogadacie.
      • jelly.bean Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 28.09.10, 00:13
        Dobry pomysl :-) Na randke z komputerem :-)
        Nie ukrywam, ze moge tez pomysl zastosowac, to dopiero Romeo zrobi oczy :-)
    • lernakow Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 28.09.10, 05:54
      jelly.bean napisała:

      > Romeo naprawial swoj komputer.
      >
      Jak naprawiał to w porządku. Naprawianie jest ważne. Gdyby grał, to może rzeczywiście coś nie halo.
    • grassant Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 28.09.10, 09:23
      następnym razem, ustal to wcześniej.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 28.09.10, 09:54
      > Chyba nie wyszlam na emocjonalnie niezrownowazona, co? :-)

      Raczej nie, ale nie oczekuj że Romeo zrozumie że następnym razem kiedy się umawiacie powinien się tobą zająć. Czybciej wymyśli żeby nie umawiać się z tobą na dłużej niż godzinę:D
      • cucumberry Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 28.09.10, 11:37
        A no niestety nieraz słyszałam już historie typu - zaprosił mnie a potem naprawiał komputer etc. ;) Nie wiem z czego to wynika, na własnej skórze takiej sytuacji nie doświadczyłam, ale pewnie dziwnie bym się poczuła...i też bym miała niezłą myślenicę pt. "po co" ;)
    • bmwracer Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 28.09.10, 17:34
      Moze Ci nie ufa i woli miec w zasiegu reki?
      Moze sie okazalo ze masz okres?
      • jelly.bean Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 29.09.10, 23:25
        Tak sie wytlumaczyl, ze on byl zajety naprawa komputera a ja moglam sie czyms zajac przez ta chwile. Hmm.... zaprasza i proponuje abym czyms sie zajela :-) Ja to moge czyms sie zajac u siebie w domu. Laptopa i stos magazynow zabiore ze soba kolejnym razem, tak na wszelki wypadek jakby znowu mu cos wyskoczylo.
        A ja myslalam, ze jak sie kogos zaprasza to w celu wspolnego spedzenia czasu. Chyba stara jestem :-)
        • silic Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 30.09.10, 01:42
          A nie spędzaliście wspólnie czasu ? Ty oglądałaś tv a on robił coś przy komputerze. Byliście razem a to, że wykonywaliście różne czynności jest bez znaczenia.
          Nie jesteś stara tylko sporo za młoda.
        • bmwracer Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 30.09.10, 02:07
          Chyba stara nie jestes - raczej normalna.
          Dla draki nastepnym razem zabierz druty i welne i zaraz po wejsciu zabierz sie za robote na drutach i bron boze nie daj sobie przerwac popros aby sie czyms zajal... moze dotrze
        • dziwnakacha Chyba to ja jestem za stara.. 02.10.10, 12:07
          Ja bym nie wyszła. Fajnie jest poobserwować ukochaną osobę, a jeśli nie ukochaną, to zawsze można wspólnie pomilczeć.
          Nie wiem, ale chyba tak samo jak Ty czuja się meżczyźni, którzy są zapraszani na wspólne zakupy z kobietami. Nuuuda ;)
          • jelly.bean Re: Chyba to ja jestem za stara.. 03.10.10, 21:31
            Wielkie dzieki za Wasze wypowiedzi.
            Juz samam nie wiem, moze ja mam w sobie jakis syndrom ksiezniczki, ze mna sie trzeba zawsze zajmowac. Ale tylko w zwiazkach, uff. Jak do tej pory szlo to calkiem dobrze - az do teraz - obecny Romeo nie poswieca mi tyle czasu i uwagi jak to bylo z poprzednimi. Moze mu nie zalezy a moze to ja spodziewam sie za wiele. No ale to milo, kiedy mezczyzna zabiega o kobiete, nie? :-)
            Ach, a ten pomysl z drutami - rewelacja! Teraz mi tylko drutow potrzeba. Zrobie mu cieple skarpety na zime :-)
    • cyniczna.303 Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 04.10.10, 13:14
      Ja bym się cieszyła. Poznajesz go takim, jaki jest na codzień. Nic nie upiększa, nie ubarwia. To dobrze świadczy, że czuje się przy Tobie swobodnie. Nie będziesz rozczarowana po 2 latach, że Misio kiedyś spędzał z Tobą 12 godzin dziennie, a teraz może tylko 5.

      Swoją drogą: Jakie baby głupie. Jak sam naprawia sobie kompa - znaczy się, że zaradny i zna się na czymś = idealny kandydat na męża, co to kran naprawi, deskę przybije. Chyba że wolisz Pana, co ma dwie lewe ręce?

      Za to wpis źle świadczy o Tobie: dorosła dziewczyna, a nie może sobie zorganizować sama godzinę czasu :(
      • bmwracer Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 04.10.10, 19:24
        Swiete slowa. Gdyby nie Twoj nik to mozna by wierzyc ze wierzysz w to co piszesz :))
        Najwazniejsze aby chlop sie mial czym zajac i naprawil kran czy zelazko. I od poczatku pokazuje co jest dla niego bardzieje relaksujace i wazne.
        Dlaczego nie mozna oczekiwac ze facet zajmie sie komputerem kiedy JEJ nie ma - a zajmie sie nia kiedy jest- chyba ze to jej komuter potrzebuje uwagi?
        Jak jest sam to moze oglada pornusy (no bo przyniej tego robic nie moze)?

        No z tymi 5-ma godzinami to chyba liczysz noc kiedy spi w tym samy lozku?
        • cyniczna.303 Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 05.10.10, 12:27
          > No z tymi 5-ma godzinami to chyba liczysz noc kiedy spi w tym samy lozku?

          bmwracer - na pytanie tu postawione sam odpowiedziałeś w swoim 2 zdaniu: "Gdyby nie Twoj nik to mozna by wierzyc ze wierzysz w to co piszes
          > z :))"

          :))) Pozdrawiam :)))
    • spacey1 Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 08.10.10, 19:55
      no cóż, to była taka próbka z późniejszego wspólnego życia. Przecież na codzień też będzie naprawiać kompa, czytać, oglądac TV, a ty robić to, co ciebie interesuje, lub co musisz akurat zrobić.Widocznie on już uznaje wasz związek za tak dojrzały, że ten czas spędza tak ... zwyczajnie, jak życie po prostu.
    • milkajolka Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 11.10.10, 17:00
      pewnie sie wstydzi :)

      --
      www.studio-mody.com.pl
      • izak31 Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 12.10.10, 09:56
        a co za filozofia naprawic komputer? Ja tez sobie z tym jakos daje radę ale w domu moge co najwyzej uszczelke wymienic. Na miejscu autorki to jak bedzie nastepne zaproszenie zapytaj sie:"a co Ty bedziesz robił?" i jak odpiwie,ze spedzi czas z Tobą to ok ale jak,ze ma cos do zrobienia to popros o zaproszenie jak bedzie wolny.
    • szifty Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 21.10.10, 19:47
      Jeśli nie było seksu to na cholere ma ci włazić w dupe? : ) Następnym razem zaczniesz przywitanie od robótek ręcznych. Btw. a kim ty jesteś, że trzeba latać wokół ciebie? Jak znajdziesz faceta który będzie ci wazelinował to cie zemdli a teraz masz niedosyt i myślisz, więc kombinuj.
      Tak jak ktoś napisał: Widocznie on już uznaje wasz związek za tak dojrzały, że ten czas spędza tak ... zwyczajnie, jak życie po prostu Albo uznał, że się obruchał i zanudzasz przymilaniem.
      Jak kobieta do mnie przyjdzie a ja mam w planach trening to ona ma poczekać dopóki skończe, najwyżej może popatrzeć a nią zajmę się dopiero po treningu. Musisz znać swoje miejsce :D
      Twoje jest po komputerze, ewentualnie pod jeśli komputer jest na stoliku.
    • lled Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 12.09.11, 22:17
      Widzial ze siedzisz i pijesz to nie chcial przeszkadzac. Trzeba bylo zlapac go za wora to odrazu zmienil by stosunek do Ciebie.
      • urko70 Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 13.09.11, 12:31
        lled napisał:

        > Widzial ze siedzisz i pijesz to nie chcial przeszkadzac. Trzeba bylo zlapac go
        > za wora

        Kombinerkami...
    • radeberger Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 13.09.11, 12:05
      Jak siedzisz i siorpiesz herbatę.. to facet z nudów wziął się za rozbieranie komputera.. proste ;-) :D
      • muszu155 Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 13.09.11, 16:12
        Mogło być też odwrotnie, on naprawiał kompa więc ona z nudów zrobiła sobie herbatę.
        • lled Re: I po kiego licha mnie zapraszal? 13.09.11, 17:18
          Ehh, napewno nie bylo odwrotnie. On naprawial komputer bo ona siedziala jak siostra w klasztorze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja