prasowanie a łóżko

08.10.10, 08:38
Wczoraj dowiedziałem się od mojej żony że nie prasuje mi koszul od tygodni bo niechcę się z nią kochać. Dla mnie niechcę a niechce mi się robi różnicę. Jesteśmy po ślubie przeszło 10 lat, wstaje o 5.00 dojeżdżam do pracy 1,5 godziny i wracam do domu ok 18 tej. Wieczorem basen lub jogging i ok 22 idę spać. Rozumiem potrzeby mojej żony która w wieku 32 lat przepracowała ok 2 lata, starszy syn chodzi do gimnazjum, młodszy do przedszkola, a żonę zabija nuda bo ile może odwiedzać koleżanki do południa i zajmować się domem, a także szukać pracy na zasadzie przejżenia strony UP. Dla mnie wykonywanie czynności domowych nie stanowi problemu tak samo jak i prasowanie koszul (wcześniej dużo wyjeżdżałem w delegację). Co o tym sądzicie ?
    • uniwersalny_login Re: prasowanie a łóżko 08.10.10, 08:49
      każdy medal ma 2 strony: lepiej mieć nieprasowane koszule niż dorobione rogi :)
      • rybka.11 Re: prasowanie a łóżko 08.10.10, 08:53
        uniwersalny_login napisał:

        > każdy medal ma 2 strony: lepiej mieć nieprasowane koszule niż dorobione rogi :)
        ______________________________________________________
        Moment - ale ja to zrozumiałam tak, że to ON nie chce z nią sypiać. Więc skoro on nie chce, to może biedna, znudzona kobiecina znalazła już kogoś "na zastępstwo";-))) I tych rogów to wykluczyć nie można;-)
        • uniwersalny_login Re: prasowanie a łóżko 08.10.10, 18:08
          Myślę, że jakby miała kochanka to by mężowi nie zwracała uwagi na brak obsługi cielesnej :).
          • salma75 Re: prasowanie a łóżko 08.10.10, 20:28
            uniwersalny_login napisał:

            > Myślę, że jakby miała kochanka to by mężowi nie zwracała uwagi na brak obsługi
            > cielesnej :).

            Oj tam, może ma baardzo duże potrzeby ;).
            • uniwersalny_login Re: prasowanie a łóżko 09.10.10, 19:13
              Aha, czyli perfidna kochanka i kochająca żona :).
              • salma75 Re: prasowanie a łóżko 09.10.10, 19:32
                uniwersalny_login napisał:

                > Aha, czyli perfidna kochanka i kochająca żona :).

                Udająca kochającą ;).
                Bywają takie ;).
                • uniwersalny_login Re: prasowanie a łóżko 09.10.10, 21:17
                  Jak to udającą ? Przecież ona chce się z nim kochać :).
                  • salma75 Re: prasowanie a łóżko 09.10.10, 21:53
                    uniwersalny_login napisał:

                    > Jak to udającą ? Przecież ona chce się z nim kochać :).

                    Przeca można chcieć się kochać (uprawiać seks) nie kochając, prawda? Ot, zwykłe zaspokojenie się.
                    • uniwersalny_login Re: prasowanie a łóżko 09.10.10, 23:12
                      salma75 napisała:


                      > Ot, zwykłe zaspokojenie się.

                      Do zaspokajania się nie potrzeba kochanka. Chyba, że napędem na baterie ;)
                      • salma75 Re: prasowanie a łóżko 09.10.10, 23:56
                        uniwersalny_login napisał:

                        > salma75 napisała:
                        >
                        >
                        > > Ot, zwykłe zaspokojenie się.
                        >
                        > Do zaspokajania się nie potrzeba kochanka. Chyba, że napędem na baterie ;)

                        Ha! I tu się mylisz! Prawdziwy fiut to nie to samo ;).
                        • uniwersalny_login Re: prasowanie a łóżko 10.10.10, 10:35
                          Czyli sztuczny lepszy ?
                          • salma75 Re: prasowanie a łóżko 10.10.10, 13:14
                            uniwersalny_login napisał:

                            > Czyli sztuczny lepszy ?

                            Nie, prawdziwy, zdecydowanie :).
      • bakejfii Re: prasowanie a łóżko 10.10.10, 12:01
        Baba ci obrzydla ot co.Chyba ma wylenialego bobra.
    • salma75 Re: prasowanie a łóżko 08.10.10, 09:08
      Prędzej czy później znajdzie sobie kogoś, będziesz miał spokój, przestanie Cię prosić o seks. Kobiety po 30tce mają spore potrzeby ;).
      Czy stosunek to dla Ciebie jakaś pańszczyzna do odrobienia??
      To relaks powinien być, przyjemność, po dobrym seksie lepiej się śpi :).
      • zahary8080 Re: prasowanie a łóżko 08.10.10, 09:34
        Ok, napisałem wcześniej że rozumiem jej potrzebu, ale nie sypianie ze soba przez tydzień ma skłaniać do zaniechania na przekór do innych czynności.
        Nie o to chodzi aby w małżeństwie jedna czy druga strona musiał się "prosić" o sex, natomiast ma też prawo do tego aby nie mieć ochoty,
    • czekolada88 Re: prasowanie a łóżko 08.10.10, 11:57
      A na jogging i basen to siły potrafisz znaleźdź. Nie badz hipokryta.
      Że Ty przynosisz pieniadze do domu nie daje Ci prawa żeby wykpiwać metody szukania pracy przez Twoja zone. Z reszta skad mozesz wiedziec ile robi w tym kierunku skoro nie masz dla niej czasu ani siły? Moze nie chciala przyjac pracy ktora zajmowalaby jej czas od 5-18 wlasnie dlatego że ma dom, meza i dzieci?
      Nie wiem czy Twojej żonie nalezy sie seks czy nie, to Twoj problem. Ale spojrz na to z kilku perspektyw.

      __________________________________________________________________

      "When I think that I'm over you, I'm overpowered"
      • salma75 Re: prasowanie a łóżko 08.10.10, 12:46
        czekolada88 napisała:

        > A na jogging i basen to siły potrafisz znaleźdź. Nie badz hipokryta.

        Ano właśnie. Porządny seks to wysiłek większy niż wieczorny jogging czy sesyjka na basenie, odpuść sobie czasami ten basen, pospalaj kalorie w pożyteczniejszy sposób :).

        I mnie również nie podoba się Twoje utyskiwanie, że żona "nic nie robi".
        Chyba nie masz za bardzo pojęcia o pracach domowych, co?
        Był taki czas, że ja również tylko domem się zajmowałam i mój chłop z lekką ironią wypowiadał się o pracy w domu. Do czasu aż trafiłam na jakiś czas do szpitala po wypadku na nartach :D. Przyszło mu samemu tym domem się zająć, wymiękł :).
    • szuwarnika Re: prasowanie a łóżko 08.10.10, 12:47
      a siedzieć na forum i pisać to Ci się chce?
    • martishia7 Re: prasowanie a łóżko 08.10.10, 13:03
      Zamień basen/jogging na seks. Voilla. Pięć czterdzieści się należy.
    • wicehrabia.julian Re: prasowanie a łóżko 08.10.10, 15:25
      zahary8080 napisał:

      > Co o tym sądzicie ?

      że masz zerowe libido i utrzymujesz pasożyta
    • asdaa Re: prasowanie a łóżko 08.10.10, 15:27
      bardzo zdesperowana musi być twoja żona, że stawia Ci takie ultimatum. Może wyślij ją na jakieś wczasy, zajmij się domem i dziećmi. Potem pogadajcie. O ile nie znajdzie sobie kogos podczas wyjazdu ;)
    • suesslein Re: prasowanie a łóżko 08.10.10, 21:41
      nie poddawaj sie!
      ciekawe jaki bedzie nastepny jej krok.
      czekam na doniesienia.
    • malazabka.de Re: prasowanie a łóżko 08.10.10, 23:31
      podrzuc do mnie-ja uwielbiam prasowac ;-P
      a tak na powaznie oddaj koszule do pralni-wypiora i wyprasuje za grosze
    • kawoosia Re: prasowanie a łóżko 09.10.10, 00:08
      to, że jesteście po slubie 10 lat nie powinno zasadniczo wpływać na wasze sprawy łóżkowe, my z mężem, tak dla przykładu jesteśmy razem 12 lat i wciąż zdzieramy z siebie ciuchy :D a jak mąż wyjeżdżał rano do pracynie jeden raz przed wyjściem z łóżka... ja szłam spać dalej zadowolona i wczesna pora nie przeszkadzała mi, bynajmniej. Tobie jednak, zdaje sie żona chyba sie już znudziła, bo już na wstępie zaznaczasz że jesteście po ślubie przeszło 10 lat, co powinno być, w twoim mniemaniu niejako wytłumaczeniem, argumentem za, aby żone zaniedbywać. To co bedzie za kolejne 10 lat? Powodzenia.
    • triss_merigold6 Re: prasowanie a łóżko 09.10.10, 21:01
      Ubiłabym gdyby chłop wolał jogging od seksu.
      Nie prasuję. Programowo.
    • cyniczna.303 Re: prasowanie a łóżko 09.10.10, 22:49
      Przypominasz mi bankomat :)

      Jesteś przydatny tylko wtedy, jak trzeba wypłacić sobie pieniądze na zakupy.
    • showmessage Re: prasowanie a łóżko 10.10.10, 05:16
      Fajnie, podałeś serię informacji, które kompletnie nic nie wnoszą do sprawy. :) Nigdy, przenigdy nie przekładaj tego co jest poza domem na relację z partnerką. To nie jest istotne.
      Teraz przejdźmy do sedna sprawy. Rozwiązania są dwa. Rzucasz basen bo zdaje się, że jakoś słabo u Ciebie z kondycją i bierzesz się zamiast tego za żonę, lub... szczerze jej powiedz, że już Cię nie kręci i odejdź. Faceci przecież nie tracą sami z siebie ochoty. ;)
    • piataziuta Re: prasowanie a łóżko 10.10.10, 13:38
      jakoś lubię Twoją żonę, sama nie wiem czemu :D
    • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: prasowanie a łóżko 13.10.10, 12:31
      Moze za malo czytenie dajesz znac malzonce ze moze czas ruszyc dupsko do roboty, a kierat w domu do podzialu. Tez by mnie wnerwialo jakbym miala wstawac na 5 i do 18 zasuwac w robocie a potem jeszcze znosic nekania wynudzonej lezeniem przed tv zonki.
      Postaw sprawe jasno - do roboty kobieto, laske ci robi ze koszule poprasuje? jak siedzi w domu to chyba po to by sie tym domem zajmowac - skoro robi lache to niech idzie do normalnej roboty i tyle. Niech zasmakuje wstawania o swicie i zasuwania do poznego popoludnia, humorow szefa i wspolpracownikow idiotow. Niektorym poprostu w tylkach sie poprzewracalo od lezenia na kanapie i tyle, czas zonke naprostowac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja