Uzalezniony facet od gier:(

17.10.10, 15:49
Co zrobic gdy facet non stop gra w Artyrie czy Tanoth????
    • allerune Re: Uzalezniony facet od gier:( 17.10.10, 16:07
      Ja bym takiemu poradził, żeby sobie znalazł kobietę...
      • lisa833 Re: Uzalezniony facet od gier:( 17.10.10, 16:14
        No wlasnie ma kobiete - Mnie;)
        • master_of_illusion Re: Uzalezniony facet od gier:( 17.10.10, 16:22
          oj niedobrze, kiedy jest ze mna moja Barbie-doll, to internet, gry komputerowe itp. mogłyby nie istnieć :p
          musisz szybko się zmienić w ciekawszą od gier ;p
        • yzek Re: Uzalezniony facet od gier:( 17.10.10, 16:55
          Jak się ruszył i Cię złapał to znaczy że nie jest z nim najgorzej. Ci naprawdę uzależnieni eliminują się samoistnie.

          Y.
        • senseiek Najwidoczniej jestes za malo ponetna.. 22.10.10, 10:11
          > No wlasnie ma kobiete - Mnie;)

          Najwidoczniej jestes za malo ponetna..

          Ile razy dziennie uprawiacie seks??
        • empeczy Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 10:19
          dawaj mu czesciej.
          • norcia.only Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 17:40
            Najpierw musisz sprawdzić czy to na pewno jest uzaleznienie. Jeżeli bez protestów odchodzi od komputera, udaje Ci się go wyciagnąć np. na wspólny spacer, zakupy, porozmawiać z nim o różnych sprawach zupełnie nie związanych z komputerem, to jest to jedynie fascynacja tymi grami. Jeżeli jednak świata nie widzi poza nimi, rzadko kiedy jada i w ogóle zaniedbuje wszystko,to... masz PROBLEM. Z takimi problemami ludzie ladują nawet u psychiatry!
            • krynio_polak_maly Re: Uzalezniony facet od gier:( 26.10.10, 17:22
              Hej. Moim zdanie tylko terapia szokowa może pomóc. Mam kumpla, który jest uzalezniony od alkoholu, gier na automatach - oczywiście on uważa, że nie ma problemu. Żona nie wytrzymała i dała mu ultimatum - albo rodzina albo nocne życie. Chłopina opamiętał się i już drugi miesiąc jest czysty. Uważam, że nie ma się co "ciećkać" - ostro! Pozdrawiam
    • lisa833 Re: Uzalezniony facet od gier:( 17.10.10, 17:01
      Robie romantyczna koalcje, chodze nago i nic;( chyba przez te gry stal sie gejem;(
      • grassant Re: Uzalezniony facet od gier:( 17.10.10, 22:03
        lisa833 napisała:

        > Robie romantyczna koalcje, chodze nago i nic;( chyba przez te gry stal sie gej
        > em;(

        a ile już numerów odstawił?
        • lisa833 Re: Uzalezniony facet od gier:( 17.10.10, 22:18
          Nie wiem co moze byc fascynujacego w takiej grze.. majac 33 lata;/
          ile numerow? hmm chodze juz tak od tygodnia, przyjezdza to siada na komputer i lipa..

          Musze wymienic na lepszy model;D
          • madfreak Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 09:09
            hmm..

            tez gram.. i to duzo...

            ale nagiej kobiecie to bym nie odpuscil...

            jesli Ci bardzo nie zalezy, zmien model..

            jesli Ci zalezy.. coz.. rozmowa nie bedzie latwa...:/
          • peryklejtos Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 10:00
            Twój facet to umysłowe dziecko. I do tego frajer :)
            • senseiek Gra komputerowa, to telewizor intelektualisty. 22.10.10, 10:17
              > Twój facet to umysłowe dziecko. I do tego frajer :)

              Jesli granie w gry decyduje o intelekcie, to zobacz ile facetow biega za pilka, a jeszcze wiecej to oglada..

              Gra komputerowa, to odpowiednik telewizora dla intelektualisty.
              • permanentne_7_niebo Re: Gra komputerowa, to telewizor intelektualisty 22.10.10, 10:33
                haha, a ja myślałam, że książka, teatr, koncert...
                • senseiek Kobiety ktore psiocza na gry to polglowki.. 22.10.10, 11:24
                  > haha, a ja myślałam, że książka, teatr, koncert...

                  Ksiazka sprawia, ze zaczynasz myslec?
                  Nie mowiac juz o teatrze, lub KONCERCIE?!
                  Co najwyzej rozwijaja w Tobie uczucia estetyczne..

                  A w grze strategicznej-ekonomicznej jestes niczym premier, ministrowie i wykonawcy ich zarzadzen. Musisz produkowac zywnosc, sprzedawac ja chetnym po jak najwyzszej cenie, produkowac produkty ktorych potrzebujesz do prowadzenia wojny..
                  I prowadzic walke, wszystko rownoczesnie.
                  Jak wrog najedzie Twoje pola zboza, pszenicy, tartaki drzew, kopalnie i kamieniolomy i je zniszy, to dostawy tych towarow przestana naplywac, i ludnosc bedzie umierac z glodu, zbuntuje sie, bo na czas gracz nie odbudowal zaopatrzenia..

                  Kobiety ktore psiocza na gry niezaleznie od ich charakteru, to polglowki, ktore powinny miec co najwyzej chlopa na wsi, zeby widzialy, ze zajmuje sie krowami, pole orze, sieje zboze itd. rzeczy ktore namacalnie moze zobaczyc efekty. Taka kobieta nigdy nie zrozumie pracy informatykow, programistow, inzynierow, designerow, architektow. Tej pracy czesto nigdy nie mozna zobaczyc w realu.

                  Tak samo jest z grami- nie pojma zlozonosci tego, ze zdobylo sie zamek wroga w Strongholdzie. Ale zeby go zdobyc trzeba bylo zatrudnic drwali, zeby zrabali drzewa, ktore to pozniej zostana przez rzemieslnikow przerobione na luki i kusze, drabiny po ktorych rycerze wejda na mury, zbudowane zostana wierze obleznicze, katapulty i balisty, trzeba bylo zbudowac kopalnie zelaza i kamienia, z ktorych to wydobyto rude, ktora byla przetransportowana do huty gdzie przerobiona ja na zelazo, skad platnerz przerobil je na miecze i zbroje dla rycerzy.. itd. itp.

                  Taka gra to jest caly swiat, z glebokimi zaleznosciami ekonomicznymi, a gracz jest prezydentem, i premierem i calym rzadem, krolem w jednej osobie.

                  Gry sa arcydzielami artystycznymi, dlatego nierzadko ich produkcja kosztuje miliony dolarow. Setki grafikow, setki designerow pracuje nad nimi przez pare lat, zebysmy mogli je podziwiac. Nierzadko wynajmuje sie profesjonalnych dyrygentow i ich muzykow, zeby robili oprawe muzyczna. Oni komponuja muzyke ktora bedzie uzyta w grze, setki roznych melodii, ktorych odsluchanie w calosci byloby jak pojscie na 48h do opery..
                  Do zrobienia intra do gry wynajmuje sie rezyserow w Hollywood, wraz z ekipami, i gwiazdami kina i telewizji..
                  • kaa.lka Re: Kobiety ktore pisocza,,, 22.10.10, 11:48
                    no tos strzelil-dokladnie jak zyrafa na,, bo przyklad uzywania gier komputerowych to po polsku wlasnie "dlugofalowa" strategia i zagrywka ekonomiczna.
                    jedyny taki zgrany kraj gdzie "pokerzysci -ekonomisci licytuja(!)reszcie swiata dwoma parami, ze nie ma w u nas kryzysu.


                    ps
                    no i to prawda nikt z doliny krzemowej w zyciu przeczytaniem zadnej ksiazki sie nie skalal.
              • baalsaack Re: Gra komputerowa, to telewizor intelektualisty 22.10.10, 11:04
                Już sobie tak nie schlebiaj, gra komputerowa to popcorn dla mózgu taki sam, jak telewizja (z wyjątkiem np. TV Kultura czy Ale Kino!).
          • empeczy Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 15:08
            > Musze wymienic na lepszy model;D


            nawet jesli to byl zart, to kiepsko z Toba dziewczyno.
      • zeus_gromowladny Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 14:18
        > Robie romantyczna koalcje, chodze nago i nic;(

        Zacznij się masturbować przy nim, może aluzję pojmie.
    • seth.destructor Re: Uzalezniony facet od gier:( 17.10.10, 22:22
      Założyć tam konto i go tam pokonać.
      Jeśli gra jest ciekawsza od ciebie, to jesteś dla niego za nudna. Ucieka w komputer przed tobą.
      • allerune Re: Uzalezniony facet od gier:( 17.10.10, 23:41
        niekoniecznie pokonać, ale totalnie się zapuścić przez taką grę, tak jak on to robi :)
    • feel_good_inc Re: Uzalezniony facet od gier:( 18.10.10, 08:44
      lisa833 napisała:
      > Co zrobic gdy facet non stop gra w Artyrie czy Tanoth????

      Jak najszybciej zmienić faceta, bo żaden normalny nie grywa godzinami w gry przeglądarkowe.
      • 0ffka Re: Uzalezniony facet od gier:( 18.10.10, 22:51
        feel_good_inc napisał:


        > Jak najszybciej zmienić faceta, bo żaden normalny nie grywa godzinami w gry prz
        > eglądarkowe.

        nie da się ukryć :)
        • occam Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 12:33
          podpisuje sie pod przedmówcami wszystkimi kończynami :)
          duży facet i gry przeglądarkowe bez opamiętania, żeby nawet na seksik nie odpuścić = mocno niehalo
          • 0ffka Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 15:40
            occam napisał:

            > podpisuje sie pod przedmówcami wszystkimi kończynami :)
            > duży facet i gry przeglądarkowe bez opamiętania, żeby nawet na seksik nie odpuś
            > cić = mocno niehalo

            bo sexik to on ma tej grze przeglarkowej z jakąś pizdelią sprawna inaczej :)
    • foremny Re: Uzalezniony facet od gier:( 18.10.10, 09:39
      Dziwne. Kiedy gram, a naga kobieta podchodzi mi do komputera i zaczyna muskać monitor ściereczką od kurzu, tak niewinnie i od niechcenia, to…. to ja wstaję.
      • lisa833 Re: Uzalezniony facet od gier:( 18.10.10, 17:43
        Luz;)
        Poszlam po rozum do glowy i odpuscilam....
        Moze kiedys sie ogarnie i zrozumie co w zyciu liczy sie najbardziej..sa rzeczy wazne i wazniejsze..
        Kobieta sie stara, dba o faceta gotuje, sprzata, pierze, prasuje, pracuje, uczy sie i 100 innych rzeczy robi po to zeby mezczyzna siedzial caly dzien gral.
        Uczymy sie na wlasnych bledach a pozniej faceci narzekaja ze kobiety sa zle, sami Nas tego uczycie, ze trzeba takimi byc;/


        • grabarz6969 Re: Uzalezniony facet od gier:( 20.10.10, 16:08
          liso833 - Ty Kłamczuszku :*

          Ex ;)
        • optimistic Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 08:41
          No i masz wyjaśnienie problemu.. Skoro Ty zajmujesz się w domu wszystkim, to jemu jest z tym wygodnie. Ma wszystko podane, więc co ma robić innego - siedzi i gra. Zmień faceta na lepszy model, bo na to, że on się zmieni, to raczej nie masz co liczyć....

    • karabinu Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 00:06
      Powiedzieć mu żeby się ogarnął i zaczął grać w coś porządniejszego, a nie tylko w przeglądarkowe.
      ;)
    • three-gun-max Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 00:23
      Może znajdź sobie własne hobby, poza kuchnią i zawracaniem d4 mężowi.
      • peryklejtos Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 10:02
        jak zwykle debilna wypowiedź trolla
        • ojca Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 10:09

          Wręcz przeciwnie. Wszyscy naskoczyli na faceta po wysłuchaniu jednostronnej opinii babki, która od tygodnia nie ma mężusia tylko dla siebie. Kobita się nudzi i tyle. Im bardziej ględzi tym częściej facet będzie uciekał w wirtualną rzeczywistość.
    • wredny_jestem wyrzucic faceta za drzwi - to kretyn 22.10.10, 00:35
    • bambambama Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 01:55
      zepsuć mu komputer (np. odciąć nożyczkami kable do klawiatury i myszy, albo wykasować katalog windowsa :), a jak się będzie wściekał i rzucał rozebrać się do naga i rzucić się na niego.
    • artur737 Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 07:14
      Wiesz, to jest choroba tak jak narkomania. Tylko jest maly problem, bo medycyna jeszcze oficjalnie nie zaliczyla tego do chorob. Ale juz niedlugo tak sie stanie.

      Leczy, a moze raczej bedzie leczyl psychiatra specjalizujacy sie z leczeniem uzaleznien gier on-line.
      • turbo_wesz Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 08:10
        > Tylko jest maly problem, bo medycyn
        > a jeszcze oficjalnie nie zaliczyla tego do chorob.

        w PL jeszcze nie, ale w Azji są kliniki specjalizujące się w terapii uzależnień od internetu oraz gier
    • amj6 niestety trzeba spisać na straty 22.10.10, 08:31
      jeśli dla niego komp jest ważniejszy od normalnego życia to możesz zrobić tylko jedno - znajdź sobie innego, a jemu powiedz, że jak dorośnie to niech da znać

      bo grac to można - ja rozumiem jak facet w swoim wolnym czasie włączy sobie jakąś grę - jest to jak najbardziej normalne (w każdym wieku!)
      jednak mężczyzna powinien wiedzieć kiedy może to robić a kiedy nie, więc powinien mieć też czas aby gdzieś wyjść ze swoja partnerką, aby zrobić jakiś normalny porządny posiłek, posprzątać, porozmawiać, porobić coś razem z nią jeśli ona widocznie chciała by spędzić czas z nim.

      nic na to nie poradzisz niestety - to nie jest tak, że to Ty możesz coś zrobić, to on musi dorosnąć i zdać sobie sprawę, że grać to można, ale jak jest na to czas - więc jeśli jest z kimś związany to jego wolny czas, nie jest tylko jego, i jeśli nie umie żyć w "związku" to niech zdechnie przy tym kompie z głodu i wycieńczenia

      możesz jedynie dla jego dobra przy odejściu zrobić coś dla niego - skasuj mu konta na tych grach, jest szansa że nie będzie mu się chciało zaczynać wszystkiego od nowa i trochę oprzytomnieje - nie jest to rozwiązanie problemu - i on na pewno znajdzie nową grę... ale troszkę powinno mu pomóc
      • amj6 Re: niestety trzeba spisać na straty 22.10.10, 08:32
        bo on to chyba znalazł sobie dziewczynę żeby mieć gosposię - i jak widać z Twojego opisu - dobrze się urządził
    • coppermind Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 08:49
      pie...ąć teściową prosto między oczy, bo facet od jej brzęczenia uciekł w wirtualny
      świat gier.

      Leczenie powinno polegać na zakupach ładnej bielizny, nauce gotowania przysmaków
      i nie zasmradzaniu pacjentowi życia brzęczeniem podobnym do tego, które wywołało
      chorobę.
      • ahhna Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 13:02
        > Leczenie powinno polegać na zakupach ładnej bielizny, nauce gotowania przysmakó
        > w
        > i nie zasmradzaniu pacjentowi życia brzęczeniem podobnym do tego, które wywołał
        > o
        > chorobę.

        Acha. Ja też kiedyś z takim byłam, i też mu zanadto nie brzęczałam, miałam ładną bieliznę (nie mówiąc o superfigurze) i gotowałam przysmaki. Był baaardzo zadowolony, ale grać nie przestał, przeciwnie. Jak doszedł do 130 kg i przybrał kształt fotela przy kompie, to dałam sobie spokój. I chwała Bogu, bo teraz mam fajnego męża.
    • akle2 Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 09:08
      Wybór jest zerojedynkowy. Albo zaakceptować i grać razem z nim albo zmienić faceta. Podejrzewam, że i tak by Twojego odejścia nie zauważył
    • bnagrodzka Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 09:41
      Uzależnienie od gier to coraz częstrzy problem. Mechanizmy tego uzależnienia są takie same jak w uzależnieniu od alkoholu czy narkotyków tylko fachowa pomoc psychologiczna jest skuteczna sam będzie walczył z poczuciem, że da sobie radę aż straci wszystko. Chcesz więcej wiedzieć to napisz bnagrodzka@wp.pl
      • mrarm Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 11:32
        Pisanie "częstrzy" to coraz częstszy problem.
    • gurf Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 09:46
      Em.. Podejrzewam, że siedzi na krześle, tak? To się rozbierz, załóż tylko majtki (stringi polecane, cóż, więcej widać:) ) wejdź między niego a komputer. Tyłem do niego. Trochę mu pomachaj tym, co traci, grając na kompie, przed oczyma i może mu coś pomożę. A po seksie pogadaj.
      • permanentne_7_niebo Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 10:40
        był kiedyś taki filmik na youtube, jak laska wykasowała swojemu chłopakowi w grze wszystkie postacie i nagrała jego reakcję - rozwalił komputer:D
        olej gotowanie dla niego, bo sprzątania nie zauważy. olej wszystko czego brak będzie mu doskwierał.
        • zb1k Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 10:45
          co znaczy, ze ciagle gra??
          gry przegladarkowe, ktore widzialem nie daja mozliwosci ciaglego grania
          trzeba cos postawic, kogos gdzies wyslac i czekac.
          gral jak go poznalas??
          nie bzykacie sie zupelnie??
          • edith.de Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 20:14
            pytasz po to żeby się rozgrzeszyć czy zdiagnozowac??
    • forfiter007 Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 11:34
      Jak on idzie grać powiedz mu ze Ty idziesz oglądać pornosy i puść coś głośno :)
    • kontozu Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 12:43
      Hej,
      Przede wszystkim nie przejmuj się komentarzami, że jesteś mało ponętna, kobieca itp.
      Proponuję ci kilka rozwiązań:
      - możesz postawić sprawę na ostrzu noża - gra albo ja - niestety faceci nie lubią dokonywać takich wyborów i w tym wypadku raczej nic na dłużej nie osiągniesz,
      - zaproponuj mu alternatywę - zamiast gry wspólne wyjście na siłownie, basen, squasha,
      - wyznaczcie godziny, w których ty nie będziesz mu przeszkadzać, a on będzie mógł sobie spokojnie pograć (np. 2 godziny dziennie),
      - zacznij grać z nim ;)
      Powodzenia!
    • argider Zdanie drugiej strony... 22.10.10, 12:47
      Pozwole sobie zamiescic komentarz drugiej strony, czyli "uzaleznionego" od gier faceta.
      Przyznaje, lubie sobie pograc, ostatnio odkrywam WoW. Moja dziewczyna tego hobby nie pochwalala i tez narzekala, ze gram gram i gram (dla scislosci 3 wieczory w tygodniu, z ktorych dwa tak czy inaczej ona spedzala poza domem, z przyjaciolkami, albo na kursie, do tego czasami w weekend, kiedy nie wychodzilismy). Raz sie porzadnie o to poklocilismy, ale dzien pozniej po prostu o tym porozmawialismy. Jak sie okazalo, jej przeszkadzala nie sama gra, tylko brak uwagi z mojej strony i odmienne preferencje w kwestii odpoczynku (dla niej quality time to czas spedzony ze mna i zle sie czula, kiedy siedzialem w nosie z komputerem, ja nie do konca sobie z tego zdawalem sprawe, bo czasami lubie pobyc sobie sam). Rozwiazanie - proste. Gram w te dwa wieczory kiedy jej nie ma. Wieczory weekendowe - zarezerwowane, zeby probic cos fajnego RAZEM. Uwaga - kiedy raz pokazalem jej Warcrafta, sama sie wciagnela - mniej niz ja, i teraz czasami gramy razem.
      Naprawde da sie dogadac, ale o tym trzeba chciec ROZMAWIAC, a nie grozic, stroic fochy. 90% facetow tego typu zachowan nie toleruje i tym bardziej sie separuje.
      A poza tym, moze sama sprobuj raz na jakis czas z nim zagrac :) Chyba to az takie straszne nie jest, a moze okazac sie fajna zabawa.
      • amj6 Re: Zdanie drugiej strony... 22.10.10, 13:53
        w gry przeglądarkowe nie da się razem grać - bo co? będą sobie wysyłać pocztą marchewki? (tudzież surowce z ogame itp).

        sytuacja kiedy ktoś widzi potrzeby drugiej osoby jest do opanowania - sytuacja w której ktoś jest tak zaabsorbowany komputerem, że nic do niego nie dociera - nie.
        a ten facet najwidoczniej rozmową, ani niczym innym zainteresowany nie jest.


        i nie pisz tak dziewczynie bo jeszcze włączy jakąś głupią grę i się kompletnie zrazi, a world of warcraft (bo chyba o nim mówisz) jest płatny i to jest zupełnie inna półka (gry mmo to nie single player) - nie jest to specjalnie dziwne, że Twojej dziewczynie się spodobało.
        odradzam nawet próbowania gier przeglądarkowych - jest oczywiście możliwość że też się wciągniesz :) i dlatego właśnie odradzam bo te gry są chore ;p więc lepiej odpuścić sobie etap grania w nie i dojścia do tego wniosku :D


        • senseiek O www.kurnik.pl nie slyszalas? 22.10.10, 16:46
          > w gry przeglądarkowe nie da się razem grać - bo co? będą sobie wysyłać pocztą m
          > archewki? (tudzież surowce z ogame itp).

          Ja ze wszystkimi swoimi kobietami w ostatnich 7 latach grywalem w gry przegladarkowe. O www.kurnik.pl nie slyszalas? Mozna grac sobie na dwoch laptopach, obok siebie siedzac..

          Rozbawiala mnie sytuacja, gdy kobieta humanistka ktora skonczyla dwa kierunki studiow, dostawala BATY w scrabble (literaki)..

          To jest strasznie ponizajace dla kobiety, niby inteligentna przez te swoje studia, a taka glupia..

          Z druga ktora byla po informatyce wygralem z 60 razy, do 0...
    • tade-k53 Bez Boga ani do proga! 22.10.10, 13:33
      Warto poznać prawdę objawioną przez Boga.
      tradycja-2007.blog.onet.pl/
      • mrarm Re: Bez Boga ani do proga! 23.10.10, 16:59
        Z kimś, kto twierdzi, że jego prawda, to jedyna prawda, nie warto dyskutować.
    • grenzoid Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 13:39
      Kup mu Civilization 4. Niech pogra wreszcie w coś porządnego! ;)
    • kotek.filemon Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 14:25
      Puścić w trąbę, bo to znaczy, że nie stać go na abonament normalnego MMORPG-a czy innego typu sieciówki i musi w badziewie przeglądarkowe nawalać.
      • czarny.babou Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 14:37
        Muahaha, fajny trolling. ''Chodze nago po domu a on nic''. Muahahahaha. Jesli ten temat to nie fake to wspolczuje gosciowi. Musisz wygladac na totalnego paszteta, ze woli jakies gierki od dziewczyny ;). Szczerze mowiac nawet dobrze orientuje sie w branzy gier, ale o tych tytulach jeszcze nie slyszalem :P. Moze sluzysz za kucharke i sprzataczke? Muahahahahahahaha. Ale obastawiam dwie rzeczy:

        troll
        total pasztet
        • czarny.babou Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 14:38
          Dawajcie jej dalej te fachowe porady, troll lubi jak go karmic :D

          Ew. tlumaczcie dalej, ze wcale a wcale nie jest brzydka czy malo ponętna, skoro jej facet nie oderwie sie od gry. Seriously, 99% graczy, nawet total uzaleznionych, blagaloby o kobiete w domu i to naga :D.

          Ot, total pasztet. TOTAL!!!

          Muahahahahahahahahahha
          • ojca Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 15:27
            czarny.babou napisał:

            Seriously, 99% graczy, nawet total uzaleznio
            > nych, blagaloby o kobiete w domu i to naga :D.

            W to nie wątpię, wyposzczeni biedacy, którzy nagą kobietę widzieli tylko na monitorze. Normalny facet nie będzie wszystkiego rzucał za każdym razem gdy zobaczy kawałek gołego tyłka. Przecież można połączyć przyjemne z przyjemnym, pograć i wieczorkiem ze swoją kobietą się zabawić.
    • edith.de Re: Uzalezniony facet od gier:( 22.10.10, 20:09
      zostaw go, bo się nie zmieni.......
      • jael53 Re: Uzalezniony facet od gier:( 23.10.10, 10:48
        Człowiek ma prawo do własnych (i tylko własnych) przyjemności. Z czym tu mamy do czynienia, to pozwoliły określić jego reakcje. Jeśli gra codziennie, całymi wieczorami, a propozycję np. wspólnego wyjścia czy rozmowy zbywa różnymi "zaraz" czy "za chwilę" (które zwykle nie nadchodzą), no to jest problem.
        Jeśli na próbę rozmowy o tym problemie reakcją będzie zjeżone "czepiasz się" czy "przesadzasz" - to na pewno jest już duży problem. A tego bez fachowej pomocy się nie ruszy. Ostatni problem tkwi w tym, że facet sam musi być do poszukania takiej pomocy zmotywowany.
        A jest się czego obawiać - świat gier potrafi nie tylko rozwalić życie domowe. Kilka tygodni temu pożegnał się z pracą (ściśle: praca pożegnała się z nim) kolega, któremu zaabsorbowanie grami zaczęło coraz ewidentniej przeszkadzać w nadążaniu za obowiązkami zawodowymi. Ostrzeżenia były nieskuteczne. Kilka awantur od szefostwa przeszło bez echa - aż do finału.
        Jak bardzo facet był odrealniony, to wyszło po reakcji na zwolnienie - normalnie: grom z jasnego nieba, jakby nic wcześniej tego nie zapowiadało.
    • sonix24 Re: Uzalezniony facet od gier:( 23.10.10, 15:01
      W wersji dobitnej? Kopypnąć w dupypę!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja