Sorry, ale nie...

17.10.10, 20:31
...mogłam się powstrzymać, by nie dodać tego tematu pod obrady;) W końcu to imię mojej Idolki;) Cokolwiek by o Niej nie powiedzieć, jedno trzeba przyznać. Ona równie dobrze mogła by się poruszać i po FM jak i po FK nie sądzicie?;)))

muzyka.onet.pl/10172,1627342,wywiady.html
    • rybka.11 Re: Sorry, ale nie... 18.10.10, 13:31
      Ja tam lubię sobie nucić to ""Little bit of hmmm… "..;-) i te batoniki z tej reklamy tez lubię;-)
    • silic Re: Sorry, ale nie... 18.10.10, 13:48
      Właśnie się dowiedziałem o jej istnieniu. Wychodzi na to, że nie byłem stratny przez ten czas nieświadomości.
      • rybka.11 Re: Sorry, ale nie... 18.10.10, 13:55
        silic napisał:

        > Właśnie się dowiedziałem o jej istnieniu. Wychodzi na to, że nie byłem stratny
        > przez ten czas nieświadomości.
        >
        ________________________________
        ale reklamę z batonikami pewnie widziałes i muzyczke słyszałeś;-) (... że świat bardziej bueno.;;-)))
        • silic Re: Sorry, ale nie... 19.10.10, 00:33
          Aż do tego momentu byłem przekonany, że wykonuje to jakiś Węgier, Czech lub Bułgar (oczywiście mężczyzna).
          • rybka.11 Re: Sorry, ale nie... 19.10.10, 07:56
            silic napisał:

            > Aż do tego momentu byłem przekonany, że wykonuje to jakiś Węgier, Czech lub Buł
            > gar (oczywiście mężczyzna).
            _________________________________
            FM cię "uświadomiło";-))))
          • amanda-lear Re: Sorry, ale nie... 19.10.10, 10:06
            Nie wiem czemu, ale mnie osobiście fascynują ludzie nietuzinkowi, kontrowersyjni i czasem przewrotni. Czy to mężczyźni czy też kobiety. Zdaję sobie sprawę, że Ona/On wzbudza różne uczucia w skali od nienawiści do uwielbienia wręcz. U mnie podziw dla charyzmy, bezpruderyjności, umiejętności samopromocji. I dla talentu, bo bez talentu gwiazdy, gwiazdki, gwiazdeczki bardzo szybko znikają z nieboskłonu...A Ona/On trwa...

            Ps. Silic, cieszę się, że już wiesz kim jest Amanda Lear, a czy ta wiedza będzie Ci kiedyś przydatna? Być może...
            • silic Re: Sorry, ale nie... 19.10.10, 10:52
              Nie doswiadczyłem jej przewrotnosci czy nietuzinkowosci. To jest osoba z innej epoki, dla mnie jedynie zdjęcie w Internecie, nazwisko do zapamiętania (lub nie). Życie osobiste obcych ludzi mnie nie interesuje, twórczosć tej pani raczej mi nie przypadnie do gustu. Świadomosć jej istnienia nie wpłynie w żaden sposób na moje życie.
              • amanda-lear Re: Sorry, ale nie... 19.10.10, 11:04
                silic napisał:

                > Nie doswiadczyłem jej przewrotnosci czy nietuzinkowosci. To jest osoba z innej
                > epoki, dla mnie jedynie zdjęcie w Internecie, nazwisko do zapamiętania (lub nie
                > ). Życie osobiste obcych ludzi mnie nie interesuje, twórczosć tej pani raczej m
                > i nie przypadnie do gustu. Świadomosć jej istnienia nie wpłynie w żaden sposób
                > na moje życie.
                >
                Do czasu, aż występując w milionerach nie usłyszysz o Niej / Nim w pytaniu za milion;)))

                A tak poważnie, to życie mnie już nauczyło tego, aby się tak mocno nie zarzekać...Pozdrawiam
    • nothing.at.all Re: Sorry, ale nie... 19.10.10, 10:17
      Ja muzyczkę kojarzyłam, ale nie wiedziałam, że to takie wykonanie. Dzięki za oświecenie.
      • amanda-lear Re: Sorry, ale nie... 19.10.10, 10:36
        nothing.at.all napisała:

        > Ja muzyczkę kojarzyłam, ale nie wiedziałam, że to takie wykonanie. Dzięki za oś
        > wiecenie.


        Ależ do usług....karramba;D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja