kasiazda1977
22.10.10, 13:42
poznalismy sie rok temu, nie wygladali na pare malzenska, raczej na kiepskich znajomych, lubilam ich oboje, ona 32 on 39....bezdzietni....
nie wiedzialam ze maja (juz wtedy ) kryzys, nie dopytywalam, bylam w (nieudanym) zwiazku i bylam zajeta swoimi sprawami, ....jechalismy wspolnie z innymi na koncert....minal rok.....
spotkalam JA na festynie, mowila ze chce sie rozwiesc, ja OCZY "to wy jestescie malzenstwem"??
potem z NIM na piwie....wysluchalam najpierw JEGO wersji, potem JEJ.....oboje maja w pewnien sposob racje, ona Dorosle Dziecko Alkoholika, on sie zawiodl bo obiecala mu na dobre i na zle a kiedy bylo zle to jej nie bylo, ona NIE UMIE (albo nie chce) byc z kims, kogo trzeba czasem TEZ duchowo wesprzec, stracila respekt, nie chciala dziecka....on cale zycie za wszytsko placil, ona nie wiedziala co to rachunki, teraz obrazony ze prosil zeby sie dolozyla do kosztow...
obiektywnie mowiac klasyczny przyklad niedopasowania.....5 lat po slubie (cwilnym) od 7 lat para.....dalej mieszka u niego....nie ma serca jej wyrzucic, byli przeciez malzenstwem.....ona nie chce sie wyprowadzic, spia od roku oddzielnie...jej tak wygodnie, ....on przeciez wszystko za nia robil...
ON walczyl do konca, plakal jak bobr w sierpniu, raczej z glupoty ze wczesniej nie zauwazyl, ze tak dlugo zwlekal, ze sie unieszczesliwili, na wlasne zyczenie....ze chce sobie znow ulozyc zycie, ze chce dziecko.....ze chce.....MNIE !!!!
ze mi sie kiedys uwaznie przygladal, ale wiedzial ze nie ma mozliwosci, ze jestesmy w zwiazkach, ze mi sie nie podoba itd itp....
ale teraz jest WOLNY (jaki wolny??? mieszkaja razem, nawet jeszcze separacji nie ma....)
i nie ma zamiaru znow marnowac lata, czekac prosic i miec nadzieje.....
ZAWSZE chcial taka jak ja, ale wtedy mnie nie bylo, nigdy takiej jak mnie nie bylo....(ja tez mam pocharatana dusze i czekam od lat na tego wymarzonego....)
nie mam zamiaru byc ta TRZECIA, wchodzic w jaki uklad, na razie nie bylo zadnych deklaracji, tyle ze sie lubimy i jest COS wiecej miedzy nami....
zanim wdepne znow w jakies bagno zastanowie sie 3 razy....
co o tym myslicie???