Panowie- jak mam rozumieć jego zachowanie?

29.10.10, 20:41
Ponad 2 lata temu poznałam w pracy świetnego faceta. Polubiliśmy się od razu- wspólne kawki, obiadki itp. Od razu zaznaczam, że ani z mojej ani z jego strony nie było żadnych podtekstów seksualnych, ja miałam wtedy faceta, on sobie skakał z kwiatka na kwiatek. Wiedziałam, że zawsze mogę na niego liczyć, zadzwonić o każdej porze dnia i nocy- zawsze mnie wysłucha, doradzi itp. Gdy rok temu mój facet miał wypadek na nartach- Maciek bardzo mi pomógł. Odwiedzal mnie w domu, podtrzymywał na duchu, czasem robił zakupy itd.
Potem odszedł z pracy, ale przyjacielskie kontakty nadal utrzymywaliśmy. W maju kupił mieszkanie, zaprosił mnie i zapewniał, że zawsze będę u niego " mile widzianym gościem", zresztą pomagałam mu urządzać jego gniazdko. W sierpniu wyszłam za mąż za swojego faceta i wszystko się zmieniło. Maciek prawie w ogóle nie dzwoni, nie sms-uje. Gdy ja się odezwę, zawsze mu się spieszy i nie ma czasu. Mówi, że jest strasznie zagoniony w nowej robocie. Od kilku tygodni usiłujemy umówić się na pogaduszki- zawsze coś mu wypada. Ostatnio się rozchorował, gdy wobec tego spytałam czy mogę mu w czymś pomóc- odmówił. Potrafi nie odpowiadac na sms-y. Zachowuje się tak, jakby byl obrażony, albo jakby ktoś naintrygował między nami. A ja mu nic nie zrobiłam, chce byc nadal tylko koleżanką. Co może oznaczać jego zachowanie?
    • bmwracer Re: Panowie- jak mam rozumieć jego zachowanie? 29.10.10, 22:16
      Jedynie to ze jestes mezatka i szanuje Ciebie oraz Twojego meza jako ze teraz mezowi nalezy sie cala uwaga a takie znajomosci "na boku" moga sie tylko niezdrowo odbijac na malzenstwie..
      Jak bedzie miec problemy w malzenstwie to teraz nie polecisz z nimi do Macka ale do meza.
    • ditchdoc Re: Panowie- jak mam rozumieć jego zachowanie? 29.10.10, 22:19
      karolina.delila napisała:

      > Ponad 2 lata temu poznałam w pracy świetnego faceta. Polubiliśmy się od razu- w
      > spólne kawki, obiadki itp. Od razu zaznaczam, że ani z mojej ani z jego strony
      > nie było żadnych podtekstów seksualnych, ja miałam wtedy faceta, on sobie skaka
      > ł z kwiatka na kwiatek. Wiedziałam, że zawsze mogę na niego liczyć, zadzwonić o
      > każdej porze dnia i nocy- zawsze mnie wysłucha, doradzi itp. Gdy rok temu mój
      > facet miał wypadek na nartach- Maciek bardzo mi pomógł. Odwiedzal mnie w domu,
      > podtrzymywał na duchu, czasem robił zakupy itd.
      > Potem odszedł z pracy, ale przyjacielskie kontakty nadal utrzymywaliśmy. W maju
      > kupił mieszkanie, zaprosił mnie i zapewniał, że zawsze będę u niego " mile wid
      > zianym gościem", zresztą pomagałam mu urządzać jego gniazdko. W sierpniu wyszła
      > m za mąż za swojego faceta i wszystko się zmieniło. Maciek prawie w ogóle nie d
      > zwoni, nie sms-uje. Gdy ja się odezwę, zawsze mu się spieszy i nie ma czasu. Mó
      > wi, że jest strasznie zagoniony w nowej robocie. Od kilku tygodni usiłujemy umó
      > wić się na pogaduszki- zawsze coś mu wypada. Ostatnio się rozchorował, gdy wobe
      > c tego spytałam czy mogę mu w czymś pomóc- odmówił. Potrafi nie odpowiadac na s
      > ms-y. Zachowuje się tak, jakby byl obrażony, albo jakby ktoś naintrygował międz
      > y nami. A ja mu nic nie zrobiłam, chce byc nadal tylko koleżanką. Co może oznac
      > zać jego zachowanie?


      wow, koles z klasa i honorem

      oznacza to mniej wiecej tyle ze chcialby Cie zapchac droga kolezanko, tylko w imie kodeksu meskiego mezatki sie nie rusza i dlatego Cie unika, brawa.
    • feel_good_inc Re: Panowie- jak mam rozumieć jego zachowanie? 30.10.10, 13:27
      karolina.delila napisała:
      > Co może oznac
      > zać jego zachowanie?

      To, że trochę za późno zauważył, że zepchnęłaś go do friendzony.
    • maciejka_04 Re: Panowie- jak mam rozumieć jego zachowanie? 30.10.10, 14:11
      Gość ma charakter.
      A ty naprawdę nie rozumiesz co się stało?

      > chce byc nadal tylko koleżanką.
      Między K a M, coś takiego nie występuje.
      • karolina.delila Re: Panowie- jak mam rozumieć jego zachowanie? 30.10.10, 15:37
        O matko, od samego początku wiedział, że nic między nami nie będzie. Nawet sam zażartował " jesteś dla mnie nieosiągalna", nigdy zresztą nie dawał do zrozumienia, że może być mną zainteresowany.
        • etiene8912 Re: Panowie- jak mam rozumieć jego zachowanie? 30.10.10, 16:48
          "Jesteś dla mnie nie osiągalna"
          to znaczy mniej więcej tyle - podobasz mi się, pociągasz, sciągnałbym z Ciebie majtki zębami - ale jestem zwykłym prostym, umiarkowanie atrakcyjnym w korzystnym świetle facetem a Tobie anielico tylko skrzydełek brakuje.
          • maciejka_04 Re: Panowie- jak mam rozumieć jego zachowanie? 30.10.10, 18:05
            Dokładnie kobieto! Czy ty też swojemu facetowi wszystko mówisz wprost?
            Przecież to wy - kobiety, jesteście mistrzyniami niedopowiedzeń i dwuznaczności.
    • allerune Re: Panowie- jak mam rozumieć jego zachowanie? 30.10.10, 17:05
      > nie było żadnych podtekstów seksualnych,

      nie, po prostu wykorzystałaś jego zainteresowanie sobą (seksualne, a jak, przecież to jest facet) aby mieć kogoś kto będzie na każde skinienie, może dałaś mu (podświadomie) nadzieję na coś więcej. Może to jeden z frajerów, którzy uważają że cierpliwość w takich sytuacjach popłaca i wystarczy poczekać na odpowiedni moment...

      > ja miałam wtedy faceta, on sobie skaka
      > ł z kwiatka na kwiatek. Wiedziałam, że zawsze mogę na niego liczyć, zadzwonić o
      > każdej porze dnia i nocy- zawsze mnie wysłucha, doradzi itp.

      miałaś faceta, a o każdej porze dnia i nocy dzwoniłaś do znajomego z pracy, który Cię miał wysłuchiwać i doradzać ? ciekawe

      > Potem odszedł z pracy, ale przyjacielskie kontakty nadal utrzymywaliśmy. W maju
      > kupił mieszkanie, zaprosił mnie i zapewniał, że zawsze będę u niego " mile wid
      > zianym gościem", zresztą pomagałam mu urządzać jego gniazdko.

      i nie skumałaś podtekstu ? :) proszę Cię :D

      > W sierpniu wyszła
      > m za mąż za swojego faceta i wszystko się zmieniło.

      mimo jego cierpliwości, wysiłków, wszystko można o kant dupy rozbić, zwodziłaś go tyle czasu a potem i tak zrobiłaś swoje

      > Potrafi nie odpowiadac na s
      > ms-y. Zachowuje się tak, jakby byl obrażony, albo jakby ktoś naintrygował międz
      > y nami. A ja mu nic nie zrobiłam,

      widocznie wyobrażał sobie to wszystko nieco inaczej. Jak dla mnie Ty jesteś egoistką, która uważa że można z faceta hetero zrobić przyjaciółkę (podpowiem, NIE MOŻNA), a on jest frajerem, który nie zorientował się w porę że w tą znajomość nie ma co inwestować. Odpuść sobie kontakty z nim, bo robiąc to co robisz, sprawiasz mu ból...

      PS. był na Waszym weselu?
      • karolina.delila Re: Panowie- jak mam rozumieć jego zachowanie? 30.10.10, 17:19
        allerune napisał:

        >
        >
        > nie, po prostu wykorzystałaś jego zainteresowanie sobą (seksualne, a jak, przec
        > ież to jest facet) aby mieć kogoś kto będzie na każde skinienie, może dałaś mu
        > (podświadomie) nadzieję na coś więcej. Może to jeden z frajerów, którzy uważają
        > że cierpliwość w takich sytuacjach popłaca i wystarczy poczekać na odpowiedni
        > moment...

        Naprawdę, nigdy nie wyczułam z jego strony cienia zainteresowania mną jako kobietą. W czasie przyjaźni ze mną miewał dziewczyny, z którymi sypiał. Poza tym jest trochę młodszy ode mnie.
        >
        > miałaś faceta, a o każdej porze dnia i nocy dzwoniłaś do znajomego z pracy, któ
        > ry Cię miał wysłuchiwać i doradzać ? ciekawe

        To, że napisałam że mogłam do niego zadzwonić i każdej porze dnia i nocy, nie znaczy, że dzwoniłam. Po prostu miałam takie poczucie. Ponadto narzeczonej/mężatce nie wolno mieć kolegów? a to ciekawe?
        >
        > > Potem odszedł z pracy, ale przyjacielskie kontakty nadal utrzymywaliśmy.
        >
        >
        > i nie skumałaś podtekstu ? :) proszę Cię :D

        Nie skumałam, bo gdy u niego bywałam nigdy nie dał mi nic do zrozumienia. Wręcz przeciwnie, potrafił po 2 godz mojej wizyty, powiedzieć że się umówił z jakas laska i musimy już konczyc spotkanie.
        >

        >
        > mimo jego cierpliwości, wysiłków, wszystko można o kant dupy rozbić, zwodziłaś
        > go tyle czasu a potem i tak zrobiłaś swoje

        Nie zwodziłam go, był dobrym kolegą, za takiego go uważałam.
        >
        >
        > widocznie wyobrażał sobie to wszystko nieco inaczej. Jak dla mnie Ty jesteś ego
        > istką, która uważa że można z faceta hetero zrobić przyjaciółkę (podpowiem, NIE
        > MOŻNA), a on jest frajerem, który nie zorientował się w porę że w tą znajomość
        > nie ma co inwestować. Odpuść sobie kontakty z nim, bo robiąc to co robisz, spr
        > awiasz mu ból...
        >
        > PS. był na Waszym weselu?
        Nie był, bo wesela nie było.
        • allerune Re: Panowie- jak mam rozumieć jego zachowanie? 30.10.10, 17:30
          no cóż, masz swoją wersję, ja Ci przedstawiłem wersję z punktu widzenia faceta

          > Ponadto narzeczonej/mężat
          > ce nie wolno mieć kolegów? a to ciekawe?

          wolno... tyle że ja wiem, że każdy "kolega" mojej dziewczyny jest jej kolegą między innymi dlatego, że im się ona podoba, część może nawet czeka na swoją szansę. Jako facet więc staram się w miarę obserwować i kontrolować takie relacje. Acha... moja dziewczyna zdaje sobie sprawę z "dynamiki" sytuacji
          • karolina.delila Re: Panowie- jak mam rozumieć jego zachowanie? 30.10.10, 17:38
            allerune napisał:

            > no cóż, masz swoją wersję, ja Ci przedstawiłem wersję z punktu widzenia faceta
            >
            > > Ponadto narzeczonej/mężat
            > > ce nie wolno mieć kolegów? a to ciekawe?
            >
            > wolno... tyle że ja wiem, że każdy "kolega" mojej dziewczyny jest jej kolegą mi
            > ędzy innymi dlatego, że im się ona podoba, część może nawet czeka na swoją szan
            > sę. Jako facet więc staram się w miarę obserwować i kontrolować takie relacje.
            > Acha... moja dziewczyna zdaje sobie sprawę z "dynamiki" sytuacji
            >
            Też to gdzieś słyszałam, ze faceci kumplują się tylko z kobietami, ktore im się podobają.
            Tylko jestem zdziwiona, bo Maciek nigdy mi nie okazał że mu sie podobam.
            • maciejka_04 Re: Panowie- jak mam rozumieć jego zachowanie? 30.10.10, 18:06
              > Też to gdzieś słyszałam, ze faceci kumplują się tylko z kobietami, ktore im się
              > podobają.
              > Tylko jestem zdziwiona, bo Maciek nigdy mi nie okazał że mu sie podobam.

              Bo jest zajeb.stym gościem. Znaku nie dałaś to sam nie "atakował".
              Imponuje mi facet jeszcze bardziej!
    • mrokon Re: Panowie- jak mam rozumieć jego zachowanie? 30.10.10, 17:24
      Może sie jednak w Tobie zakochał albo chciał Cie przelecieć? :P
      • karolina.delila Re: Panowie- jak mam rozumieć jego zachowanie? 30.10.10, 17:30
        nie wydaje mi się.
    • papryczka.chili Re: Panowie- jak mam rozumieć jego zachowanie? 30.10.10, 17:46
      dodam ze facet z klasą:)
      • etiene8912 Re: Panowie- jak mam rozumieć jego zachowanie? 31.10.10, 14:22
        dokładnie - postąpiłem tak samo w przypadku przyjaciółki, mnie bólu - choć serce jeszcze trochę piecze - ale myślę, że będzie lepiej
    • fuzzystone Re: Panowie- jak mam rozumieć jego zachowanie? 31.10.10, 16:47
      O, wreszcie ktoś opisał przypadek istnienia faceta z jajami i klasą :). A Ty jesteś głupia, że aż strach.
Pełna wersja