karolina.delila
29.10.10, 20:41
Ponad 2 lata temu poznałam w pracy świetnego faceta. Polubiliśmy się od razu- wspólne kawki, obiadki itp. Od razu zaznaczam, że ani z mojej ani z jego strony nie było żadnych podtekstów seksualnych, ja miałam wtedy faceta, on sobie skakał z kwiatka na kwiatek. Wiedziałam, że zawsze mogę na niego liczyć, zadzwonić o każdej porze dnia i nocy- zawsze mnie wysłucha, doradzi itp. Gdy rok temu mój facet miał wypadek na nartach- Maciek bardzo mi pomógł. Odwiedzal mnie w domu, podtrzymywał na duchu, czasem robił zakupy itd.
Potem odszedł z pracy, ale przyjacielskie kontakty nadal utrzymywaliśmy. W maju kupił mieszkanie, zaprosił mnie i zapewniał, że zawsze będę u niego " mile widzianym gościem", zresztą pomagałam mu urządzać jego gniazdko. W sierpniu wyszłam za mąż za swojego faceta i wszystko się zmieniło. Maciek prawie w ogóle nie dzwoni, nie sms-uje. Gdy ja się odezwę, zawsze mu się spieszy i nie ma czasu. Mówi, że jest strasznie zagoniony w nowej robocie. Od kilku tygodni usiłujemy umówić się na pogaduszki- zawsze coś mu wypada. Ostatnio się rozchorował, gdy wobec tego spytałam czy mogę mu w czymś pomóc- odmówił. Potrafi nie odpowiadac na sms-y. Zachowuje się tak, jakby byl obrażony, albo jakby ktoś naintrygował między nami. A ja mu nic nie zrobiłam, chce byc nadal tylko koleżanką. Co może oznaczać jego zachowanie?