millka10
31.10.10, 22:38
mościowe , któregoś dnia sprowokowałam ją do czegoś i kila dni temu otrzymałam od niej meila w którym chyba pod wpływem mojej prowokacji napisała mi kilka zdań , z których na zasadzie negowania niejako przyznaje się do tego, ze wrobiłam się w ta sprawę na własne życzenie, że Ona oczekiwała tylko jednego oświadczenia i nie chciała mi zaszkodzić i że ona się nie obawia bo wie, że ja nie zaryzykuje wyciagnięcia całej sprawy ze względu na meila, którego zawsze może mojemu mężowi pokazać …. Od kilku dni myślę o tym , ze teraz mam dowód aby pokazać go chociaż Marcinowi ….tylko , czy teraz po 1.5 roku ma to jeszcze sens ? Poradźcie coś ….Zależy mi na tej przyjaźni , ale czy jest sens jeszcze wyjaśniać jak było naprawdę …