alinakabajewa
01.11.10, 01:36
Mam męża z którym jestem od 4 lat i razem wychowujemy naszą 1,5 roczną córkę. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie problem, który mam niestety ze sobą. Wydawało mi się, że jestem dośc poważną kobietą, która wie czego chce. Niestety zauroczyłam się. Zabujałam się jak jakaś głupia małolata. Dobra nie będe przeciągac. Szalenie podoba mi się premier Tusk. Nie wiem kiedy to się stało, poprostu w którymś momenie przyłapałam się na tym, że on pociąga mnie całym sobą. I może to straszne co teraz napiszę, ale podczas seksu z moim facetem wyobrażam sobie... no już sami możecie sobie dopowiedziec co. Czy jest to w pewnym sensie zdrada? Nie chce byc nieszczera wobec męża, ale to co czuje nie jest ode mnie zależne. Czy to normalne zakochac się w Tusku czy po prostu ze mną jest coś nie tak?