libera6
04.11.10, 22:21
Wiec tak: klepiemy w pracy na gg, sa dwuznaczne teksty, zarty, atmosfera pisaniny "goraca", choc nie padaja slowa seks i takie tam...ale z tego co wyczytalam miedzy slowami, to stwierdzil, ze "zamotal mi w glowie" (mam wrazenie, ze w obie strony). Czasami patrzyl sie na mnie, jak nie widzialam, ale lapalam go na tym... Od dzis cos sie zmienilo - nie ma pisania, ZarTow - jak napisal. Nie wiem, jak sie zachowywac, nie moge sie narzucac (bylo tak, ze czesto pierwsza pisalam na gg). Ale co sadzicie, to byl jakis flirt tylko z mojej strony i teraz probuje mi powiedziec, ze to ja mam problem...? Co robic? Przestalam pisac w ogole.
Ma zone i dziecko, ja meza. Nie zamierzalam go uwiesc i nic z tych rzeczy, tylko jakos lepiej sie pracowalo. Ja nie ma z tym problemu, a On? Wlasnie nie wiem...