po co facetowi stały związek?

09.11.10, 12:42
nie, nie są to użalania kogoś wątpiącego, porzuconego itepe...

chodzi po prostu o to, że w dzisiejszych czasach nie ma za wiele uzasadnienia dla stałych związków. standard życia i oczekiwania wobec niego są takie, że stały związek ich na dłuższą metę nie zaspokaja.

z punktu widzenia faceta jedynym powodem mogłaby być więź uczuciowa i seksualna z partnerką ale przecież po kilku latach większość zwiazków wypełnia nuda i obojętność, a seks wygląda...

Byle przelotna znajomośc jest w stanie i kobiecie i facetowi dostarczyć więcej emocji.

Więc po co to wszystko? tym bardziej, ze w zdecydowanej większości przypadków to facet ponosi koszty utrzymania partnerki, wspólnego domu itd, a od kobiety nie otrzymuje w zasadzie nic w zamian

tylko prosze bez idealistycznych tekstów i głosów oburzenia, że jak można na miłośc patrzeć jak na transakcję? życie negatywnie weryfikuje taki idealizm ;)


ciekaw jestem waszego zdania

    • lernakow Re: po co facetowi stały związek? 09.11.10, 12:44
      Związek, w którym ustaje więź i zanika satysfakcja jest po nic. Na szczęście w wielu związkach nie ustaje i nie zanika.
      • abrigado Re: po co facetowi stały związek? 09.11.10, 12:59
        ok, mówie o tych, ktore nie maiły takiego szczęscia

        żyję trochę na tym świecie i przyznam szczerze, że wszystkie długoletnie związki, które znam wyglądają i funkcjonuja raczej jak pary współlokatorów ewentualnie wspólników niż związki uczuciowe.

        tak wiem nie ze wszystkimi byłem w intymnych chwilach- ale czasem wystarczy widzieć jak ludzie się wobec siebie zachowują zeby wyczuć ,czy jest między nimi bliskość czy zwykła wspólnota interesów ewentualnie przyzywczajenie

        przykro mi ,że nie zgadza się to z mitami , w które wierzysz
        • lernakow Re: po co facetowi stały związek? 09.11.10, 13:09
          abrigado napisał:

          > przykro mi ,że nie zgadza się to z mitami , w które wierzysz
          >
          Przykro mi, że z braku umiejętności zrozumienia słowa pisanego, musisz sobie wyobrażać treści wyrażone przez interlokutora.
        • coelka Re: po co facetowi stały związek? 09.11.10, 13:24
          Wiesz zwiazki i wspólne zycie bywaja cięzkie, ale miłośc jest piękna z tym , ze nic nie ma za darmo. O uczucia trzeba dbac i je pielegnowac, wszyscy by chcieli tylko od zycia super uniesien i ksiazkowej miłosci oczekując od partnera duzo samemu dając mało>
          Jak to było w pewnym serialu powiedziane, miałeś kiedys miłość skopałeś to a teraz toniesz w morzu brudnych cipek, co chwile masz inna , ale jednak toniesz i ciągle myślisz o tej z która skopałeś sprawę.
          A tu masz tekst Młynarskiego:
          Nie graj cynika na siłę
          Mało Ci za to świat braw da
          Nie mów, że wszystko w miłości już było
          Bo to nieprawda, nieprawda, nieprawda.

          Więc przestań cedzić złe słowa
          I patrzeć wzrokiem ponurym
          Dla Ciebie życie to knajpa portowa
          Dla mnie ocean, ocean, ocean, ocean, ocean, ocean na którym...

          Odkryjemy miłość nieznaną
          Przegonimy wiatr wesoły co po fali gna
          Oznaczymy kraj zakochanych - długość ta, szerokość ta

          Ref.
          Miłowania głodni jak wilcy
          Nauczymy się w tym kraju od pierwszego dnia
          Słów, którymi mówią tubylcy
          Szabadabada szabadabada

          Odkryjemy miłość nieznaną
          Na szczęśliwy ląd zaniosą mnie pewnego dnia
          W Twe ramiona łódź Magellana
          Serce Twe, busola ma

          Znów będę czuć, że jestem zakochana
          Póki niesie mnie łódź - łódź Magellana
          Znów będę czuć, że żyć tylko tak warto jest
          Navigare necesse est, navigare necesse est..
          No chyba, ze lubisz tonąć w morzy obcych, łatwych cipek , ale to w sumie twoja sprawa.
          • abrigado Re: po co facetowi stały związek? 09.11.10, 13:32
            :) ;) :)
          • bimota Re: po co facetowi stały związek? 09.11.10, 14:08
            O babskie uczucia... O prawdziwe nie trzeba ani dbac, ani ich pielegnowac.
            • coelka Re: po co facetowi stały związek? 09.11.10, 14:25
              bimota napisał:

              > O babskie uczucia... O prawdziwe nie trzeba ani dbac, ani ich pielegnowac.
              Trzeba tak samo jak o samochód czy rower, jak nie dbasz to sie szybciej psuje i pojexdzisz tak długo jak bys mogł, z miłoscia jest jak z samochodem, trzeba dbać bo inaczej masz nie pojezdzisz sobie , wszystko sie rozreguluje i rozwali ale jesli tego nie rozumiesz to twoja sprawa.
              • coelka Re: po co facetowi stały związek? 09.11.10, 14:27
                coelka napisała:

                > bimota napisał:
                >
                > > O babskie uczucia... O prawdziwe nie trzeba ani dbac, ani ich pielegnowac
                > .
                > Trzeba tak samo jak o samochód czy rower, jak nie dbasz to sie szybciej psuje i
                > nie pojeździsz tak długo jak byś mógł, z miłoscia jest jak z samochodem, trzeba db
                > ać bo inaczej nie pojeździsz sobie , wszystko sie rozreguluje i rozwali a
                > le jesli tego nie rozumiesz to twoja sprawa.
      • abrigado Re: po co facetowi stały związek? 09.11.10, 13:15
        przyganiał kocioł...
        napisałeś:
        "Na szczęście w
        > wielu związkach nie ustaje i nie zanika."

        z mojego doświadczenia wynika, ze to mit- bo nie zetknąłem sie nawet z jednym przypadkiem

        więc kto tu nie potrafi czytać ze zrozumieniem?


        • lernakow Re: po co facetowi stały związek? 09.11.10, 13:21
          abrigado napisał:

          > z mojego doświadczenia wynika, ze to mit- bo nie zetknąłem sie
          > nawet z jednym przypadkiem
          >
          Jak już z tym czytaniem wyjdziesz na prostą, to proponuję jakieś pozycje o reprezentatywności próby. I może jeszcze coś z psychologii, żeby nabrać pokory w trafności swoich pomiarów temperatury uczuć w cudzych związkach.
    • bimota Re: po co facetowi stały związek? 09.11.10, 14:09
      Po to by nie tracic czasu i nerwow na podrywy.
    • nudzimisie_strasznie Re: po co facetowi stały związek? 09.11.10, 14:14
      abrigado napisał:

      > tym bardziej, ze w zdecydowanej większości przypadków
      > to facet ponosi koszty utrzymania partnerki, wspólnego domu itd, a od kobiety n
      > ie otrzymuje w zasadzie nic w zamian

      Boże, jak ja zazdroszczę tym kobietom z większości przypadków...

    • facettt tylko z jednego powodu :) 09.11.10, 15:23
      wbrew powszechnemu (kobiecemu) mniemaniu - sa mezczyzni chcacy miec
      (nie tylko miec, ale i odchowac) przychowek.

      a do tego potrzebny jest staly zwiazek.

      naturalnie, przejsciowych wypadow "w nieznane" - to nie wyklucza :)
      • sokoll1 Re: tylko z jednego powodu :) 10.11.10, 17:05
        cyniczne, ale jakże prawdziwe!!!!!!!!!!
    • foremny Re: po co facetowi stały związek? 10.11.10, 00:23
      Wolałbym jeden rok żyć z kobietą w przekonaniu że to na zawsze, niż przez całe życie rwać panny na weekend.

      Nikt Tobie nie da gwarancji na związek. Twoje życie też się skończy.

      Nie bój się tak.
      • tow.ortalion Re: po co facetowi stały związek? 10.11.10, 08:40
        foremny napisał:

        > Wolałbym jeden rok żyć z kobietą w przekonaniu że to na zawsze, niż przez całe życie rwać panny na weekend.



        Zupełnie nie rozumiem dlaczego ograniczasz się tylko do panien.
        No i w każdy weekend można sobie wyobrażać, że to "na zawsze".
        Przecież w weekendy ludzie dają upust różnym fantazjom i wyobrażeniom.
    • tow.ortalion Re: po co facetowi stały związek? 10.11.10, 08:34
      Ludzie z różnych powodów robią dziwne rzeczy w życiu.

      czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,8638724,Poznam_pania_w_celu_zaoszczedzenia_na_ogrzewaniu.html
    • praktyczna Re: po co facetowi stały związek? 10.11.10, 10:06

      po to zeby Cie Twoja stala partnerka (wspolczucie wyrazam tej ewentualnej juz zaocznie :P) mogla utrzymywac jak stracisz prace :)
      • tow.ortalion Re: po co facetowi stały związek? 10.11.10, 14:53
        praktyczna napisała:

        >
        > po to zeby Cie Twoja stala partnerka (wspolczucie wyrazam tej ewentualnej juz z
        > aocznie :P) mogla utrzymywac jak stracisz prace :)


        Przecież zawsze jeszcze jest mamusia. ;)
        • sex_april Re: po co facetowi stały związek? 10.11.10, 15:02
          No ale jak z mamusia bedzie mieszkal to moga byc problemy z przyprowadzaniem wyrwanych w weekend panienek :)
    • sokoll1 Re: po co facetowi stały związek? 10.11.10, 17:04
      > chodzi po prostu o to, że w dzisiejszych czasach nie ma za wiele uzasadnienia
      > dla stałych związków. standard życia i oczekiwania wobec niego są takie, że sta
      > ły związek ich na dłuższą metę nie zaspokaja.
      dlatego stałe wziązki są tak niestałe! :)

      > z punktu widzenia faceta jedynym powodem mogłaby być więź uczuciowa i seksualna
      > z partnerką ale przecież po kilku latach większość zwiazków wypełnia nuda i ob
      > ojętność, a seks wygląda...
      no to po kilku latach nowy stały związek! rozejzryj się przecież właśnie tak to działa!!!

      > Byle przelotna znajomośc jest w stanie i kobiecie i facetowi dostarczyć więcej
      > emocji.
      notak... ale z wiekiem widzisz ludzie staja się bardziej rozleniwieni, wygodni... co stoi na przeszkodzie - stały seks w domuy, jak sie nie chce... a jak zię zachce - event erotyczny z "Obcy" "Obcy2" "Obcy3" ;DDDD kto by tam wnikał w skalę tych eventów ;)))

      > Więc po co to wszystko? tym bardziej, ze w zdecydowanej większości przypadków
      > to facet ponosi koszty utrzymania partnerki, wspólnego domu itd, a od kobiety n
      > ie otrzymuje w zasadzie nic w zamian
      stały seks!!! jak nic w zamian? nie musi co drugi dziń sie głowić cholera co zrobić i wydzwaniać jak ten cudny i przystojny nasz czeski odpowiednik Seana Connery: Zdenek Sferak. Uwielbiam tę scenę z filmu Kola:
      sam w domu... no miałbyu ochotę na seks... dzwoni do jednej i gada tym swoim zabawnym czeskim: den dobry Milenko, ja sem samotny, mysle o tebe i takie tam
      ona nie może- dziecko ma gorączke
      dzwoni do drugie z tym samym tekstem że myśli.... :DDDDD potem trzeciea czwarta... to nieekonomiczne!!! :)))) i zasnął sam :PP

      stałe zwiazki sie kalkulują właśnie. i tak wiele sobó sie zdradza... a stabilizacja jest? jest!
      miłego wieczoru! :))) pa!

      > tylko prosze bez idealistycznych tekstów i głosów oburzenia, że jak można na mi
      > łośc patrzeć jak na transakcję? życie negatywnie weryfikuje taki idealizm ;)
      >
      >
      > ciekaw jestem waszego zdania
      >
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: po co facetowi stały związek? 10.11.10, 20:10
      Dla faceta stały związek może być wygodny, jeśli kobieta wejdzie w rolę tej, która zajmuje się domem, a często się tak dzieje.

      Ja się z Tobą zgadzam. Patrząc na związki po kliku latach z boku, nie specjalnie emanują napięciem erotycznym, czy miłością. U wielu par widać za to nudę, zdziadzienie i irytację na siebie.

      Dlatego moja zasada jest taka, że nie planuję niczego i zakładam tymczasowość każdego związku. Jak trwa i jest dobrze, to super, ale nic na siłę. W momencie jak nużące kłótnie przysłaniają radość z życia, a seks nie cieszy, nie ma co liczyć, że będzie lepiej i trzeba się rozstać.
    • akle2 Re: po co facetowi stały związek? 11.11.10, 00:09
      abrigado napisał:

      >
      > Więc po co to wszystko? tym bardziej, ze w zdecydowanej większości przypadków
      > to facet ponosi koszty utrzymania partnerki, wspólnego domu itd, a od kobiety nie
      > otrzymuje w zasadzie nic w zamian
      >

      Że w zdecydowanej większości, to się grubo mylisz :))) Kobiety mają dużo większą samoświadomość, niż kiedyś. I biedny misio nie raz się ratuje pensją żony, jak mu szef trzeci miesiąc z rzędu nie płaci. I dopiero jak zdrowego kopa od niej dostanie, to się stara o inne zlecenia.
      Nie otrzymuje nic w zamian? Mów za siebie. A po sam seks to się chodzi do prostytutki.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: po co facetowi stały związek? 11.11.10, 11:39
        No wbrew pozorom, stały związek jest bardziej korzystny dla facetów. Kobiety, mimo większej samoświadomości itd.jak piszesz, i tak zazwyczaj ponoszą większą część obowiązków domowych. Z różnych powodów - bo bardziej im zależy, bo tak je wytresowano, bo chcą spełnić oczekiwania itd.

        Jak napisałaś, kobiety dają facetowi oparcie w trudnych chwilach, nakręcają go, wspierają czy dają kopa, jak piszesz, na rozpęd. Tylko powodem nie zawsze jest miłość, a raczej próba wykreowania faceta zgodnie ze swoimi wyobrażeniami.

        No i jak to ktoś ujął (może Senyszyn?) "Mężczyzna zawdzięcza pierwszej żonie karierę, a karierze drugą żonę".
    • plec.na.plazy bzdury 12.11.10, 18:08
      > chodzi po prostu o to, że w dzisiejszych czasach nie ma za wiele uzasadnienia
      > dla stałych związków. standard życia i oczekiwania wobec niego są takie, że sta
      > ły związek ich na dłuższą metę nie zaspokaja.

      No właśnie problem tkwi w tych oczekiwaniach. Popkultura sprawiła, że są one nierealne. Wmówiono ludziom, że udany związek to taki w którym mężczyzna i kobieta MUSZĄ kochać się codziennie, mając przy tym po parę orgazmów i za każdym razem jak się widzą to muszą ich ciarki przechodzić. Kiedyś z takiego romantycznego pojmowania miłości się wyrastało. Dzisiaj ciska się ludziom, że zakochanie==miłość.

      A później robią się klocki, bo zakochanie mija, a ludzie myślą "kurde to nie to"

      Trzeba porzucić te bzdury o emocjach, motylkach w brzuchu i popatrzeć na długotrwały związek jak na wyrachowaną seksualno-ekonomiczno-partnerską umowę między mężczyzną i kobietą

      • grzeczna_dziewczynka15 Re: bzdury 13.11.10, 13:51
        Trzeba porzucić te bzdury o emocjach, motylkach w brzuchu i popatrzeć na długot
        > rwały związek jak na wyrachowaną seksualno-ekonomiczno-partnerską umowę między
        > mężczyzną i kobietą

        Tak to wygląda w praktyce, ale po co się tak krzywdzić? Szczęście oczywiście jest względne, ale jak go brakuje, organizm zaczyna szwankować. Problemy psychologiczne leżą u podstaw problemów somatycznych, często. Nie da się podejść do tego z wyrachowaniem, na zimno, no chyba, że z góry zakłada się obecność kochanek/kochanków. Tylko jak się partner dowie lub zapatruje się inaczej to umowa może zostać rozwiązana i może to słono kosztować.

        Kiedyś, naturalnie, ludziom potrzebne były takie umowy, bo np. kobiety nie były w stanie się samodzielnie utrzymać, ale obecnie taka umowa trochę się przeterminowała.
      • kalllka Re: bzdury 13.11.10, 14:24
        o no wlasnie
        dzisiaj tylko widac w dodatku plec na facebooku.:)

        troche sobie zartuje, ale dokladnie o tym samym pisalam na fp.
        popcoultura probuje wtloczyc, zastapic stare zyczaje- nowymi. zamiast je lagodnie wplesc w w zwyczajna tresc tworzy chytliwe opiumowo anty- religijne hasla.
        a te jak historia pokazuje- zwyczajnie- nie sprawdzaja sie dlugoterminowo.

        aproposito nomenaomena- opium. ja to slowo odruchowo kojarze z wloskim piume-pioro
        i fiume-rzeka,,, a pozniej juz tylko brzytwa Brzechwa i kleks
        :)
    • lolcia-olcia Re: po co facetowi stały związek? 13.11.10, 15:15
      Czasem kobieta się przydaje do seksu, sprzątania, gotowania, prasowania, aaa i jakiś spędów rodzinnych by nikt nie truł, że facet jest starym kawalerem.
    • ania33222 Re: po co facetowi stały związek? 19.11.10, 13:11
      Jeśli już jednak żyjesz w stałym związku albo po prostu spotykasz się z piękną kobietą,namów ją na start w wirtualnych wyborach Miss na www.twojamiss.pl .Chyba każdy chciałby,żeby jego kobieta była podziwiana ,no i żeby mógł być dumny,że to on jest jej mężczyzną;)
    • zuzanna_25 Re: po co facetowi stały związek? 24.11.10, 15:05
      Niekoniecznie musi być nuda i obojętność. Zależy to od obydwojga. Często jednak stały związek ma więcej plusów niż minusów. Żona Cię w pełni akceptuje inaczej by z Tobą nie była.
      "Byle przelotna znajomość jest w stanie i kobiecie i facetowi dostarczyć więcej
      emocji". Pytanie tylko skąd wiesz ile emocji przynosi to tej kobiecie, co ona tak na prawdę o Tobie myśli? Jakie to są te jej emocje?

      ps. w wielu przypadkach to kobiety utrzymują mężczyzn, więc może nie uogólniajmy ;)
    • gramwzielone miłość n/t 24.11.10, 16:21
    • dawid_tbg Re: po co facetowi stały związek? 24.11.10, 16:44
      Widocznie nigdy nie miałeś kobiety która by "coś" do związku wnosiła. Ja mam od ponad roku kobietę mieszkamy razem i nasz związek polega na partnerstwie i jestem na prawdw szczęśliwy :)
    • firstwojt Re: po co facetowi stały związek? 25.11.10, 22:35
      A ja chyba jestem urodzonym monogamistą. Czekam cały czas na kogoś do końca życia i wydaje mi się, że będzie to największe szczęście, jeżeli kogoś takiego znajdę.
Pełna wersja