maxwel3
20.11.10, 13:50
Mam problem, nie moge sie na niczym skupic. Mija mi z facetem 7 rok. Byly rozne klotnie czasem, jak to bywa. Ostatnio bylo super, ale jeden moj zlosliwy telefon popsul wszystko i od tamtej pory sie nie odzywal 2 tgodnie bo musial sobie wszystko przemyslec...
wczoraj zadzwonil i powiedzial,ze musimy sie spotkać i porozmawiać. ja że jeśli chce ze mną zerwać, rozstać się to nie chcę czekać tydzien na spotkanie i niech mi to powie teraz, powiedzial ze nie chce sie rozstawać ale ze musimy sie spotkac na kolacji a nie gdzies byle jak na miescie i o nas porozmawiać...
mam dziwne przeczucia, o co moze chodzic? umieram z niecierpliwosci, ciekawosci, nerwów...