Czy istnieją faceci którzy...

20.11.10, 14:28
Są w stanie zrezygnować z własnych pragnień, marzeń, opanować pożądanie i zostawić w spokoju kobietę która im się podoba a jest zajęta? Dlatego, że nie chcą jej rujnować życia?
Czy facet potrafi się zdobyć na takie poświęcenie?
    • nihil-istka Re: Czy istnieją faceci którzy... 20.11.10, 14:34
      A czy nie latwiej i przyjemmiej dac facetowi cipcii? Pociupcie cie, znudzi sie i zostawi
      • jeriomina Re: Czy istnieją faceci którzy... 20.11.10, 14:48
        Nie mówię o sobie:)
      • piszacy.swiatlem Re: Czy istnieją faceci którzy... 20.11.10, 14:54
        nihil-istka napisała:

        > A czy nie latwiej i przyjemmiej dac facetowi cipcii? Pociupcie cie, znudzi sie
        > i zostawi

        Może się znudzi, a może nie..spodoba się, i co wtedy? Znowu będzie się narzucał, a odpowiadając: jest to możliwe jak facet jest normalny, dojrzały a nie pajac który za wszelką cenę musi zaliczyć pannę i dorzucić do kolekcji by móc potem chwalić się kolegom przy piwie rozbudowując swoje ego. Wystarczy chcieć!
    • ben-oni Re: Czy istnieją faceci którzy... 20.11.10, 14:58
      Nie, nie ma takich. A jeśli twierdzą, że to potrafią, to tylko po to, by osłabić czujność babki i ją wyrwać. Z drugiej strony - kobieta to nie bezwolny krzak pomidorów. Ma swą wolę i swój mózg. :-)
      • piszacy.swiatlem Re: Czy istnieją faceci którzy... 20.11.10, 15:04
        ben-oni napisał:

        > Nie, nie ma takich..

        Masz jakieś doświadczenia, że z góry wszystkich oceniasz jedną miarą? Kto wie czy nie własną..
        • ben-oni Re: Czy istnieją faceci którzy... 20.11.10, 15:26
          Biologia, moje dziecko, biologia. Natury nie oszukasz.
          • piszacy.swiatlem Re: Czy istnieją faceci którzy... 20.11.10, 15:27
            W takim razie ja jestem pierwszy, tato.
    • masher Re: Czy istnieją faceci którzy... 21.11.10, 00:24
      ba, zajeta to zajeta, koniec kropka :] jakie to poswiecenie? normalna oczywista oczywistosc
    • facettt NIE 21.11.10, 01:18
      nie istnieja
    • showmessage Re: Czy istnieją faceci którzy... 21.11.10, 01:26
      Dlaczego by jej to miało rujnować życie i czemu by miał rezygnować z czegokolwiek? Każdy ma wybór. Ona ma prawo mu nie ulegać, on ma prawo ją zdobywać. Tak to działa. Gdyby jej nie zdobywał mimo iż się mu podoba, to uzurpowałby sobie prawo do decydowania za nią. Odbieranie prawa do decydowania o sobie jest niedobre w każdej sytuacji. Lubisz jak ktoś za Ciebie decyduje?
    • ditchdoc Re: Czy istnieją faceci którzy... 21.11.10, 04:13
      jeriomina napisała:

      > Są w stanie zrezygnować z własnych pragnień, marzeń, opanować pożądanie i zosta
      > wić w spokoju kobietę która im się podoba a jest zajęta? Dlatego, że nie chcą j
      > ej rujnować życia?
      > Czy facet potrafi się zdobyć na takie poświęcenie?

      a czy kobieta nie ma wlasnej woli? Nie moze powiedziec wypie...j, sprzedac liscia i miec spokoj?

      Tego oczekuje od zajatej kobiety, nie od obcego typa ktory probuje ja podrewac. Jak mnie nie zbywa tzn ze szuka czegos na boku, co znaczy ze jest kurwą i co dalej implikuje w to ze bede ja jak kurew traktowal.

      Te bzdury o "uwodzeniu" biednej bialoglowej ktora jest w zwiazku to po prostu sciema ku...szonkow ktorych zdrady wyszly na jaw. Jak by ona nie chciala to adorator by o tym wiedzial. Takze jezeli ktos niszczy komus zycie to zwiazana kobieta ktora szuka uciech na boku. Pisalem, jakby nie chciala to umialaby powiedziec nie.
      • piotr_57 Re: Czy istnieją faceci którzy... 21.11.10, 18:22
        ditchdoc napisał:

        a czy kobieta nie ma wlasnej woli? Nie moze powiedziec wypie...j, sprzedac lisc
        > ia i miec spokoj?
        >
        > Tego oczekuje od zajatej kobiety, nie od obcego typa ktory probuje ja podrewac.
        > Jak mnie nie zbywa tzn ze szuka czegos na boku, co znaczy ze jest kurwą i co d
        > alej implikuje w to ze bede ja jak kurew traktowal.
        >
        > Te bzdury o "uwodzeniu" biednej bialoglowej ktora jest w zwiazku to po prostu s
        > ciema ku...szonkow ktorych zdrady wyszly na jaw. Jak by ona nie chciala to ador
        > ator by o tym wiedzial. Takze jezeli ktos niszczy komus zycie to zwiazana kobie
        > ta ktora szuka uciech na boku. Pisalem, jakby nie chciala to umialaby powiedzie
        > c nie.

        Niewiele wiesz o ludziach, a nic o kobietach.
        Gdyby "urządzenie" zwane, przez Ciebie, kobietą było tak proste w obsłudze jak piszesz, to byłyby to tylko pizd.y na 2 kołkach, a nie kobiety. Na szczęście tak nie jest :D:D:D
        • coelka Dal mnie facet , który 21.11.10, 18:36
          podrywa drugiemu facetowi kobiete to jest jednak s...em. zreszta w druga strone to też dział. jak ktos ma partnera to sie wkłada nogi miedzy drzwi a framuge. Chcielibyscie zeby jakis fajny, pewny siebie facet podrywał wasze laski, chodził i za nią i godzinami gadał głodne kawałki o miłosci zeby do łożka ja zaciągnąc, dla mnie to dno.
          • showmessage Re: Dal mnie facet , który 21.11.10, 20:37
            A zatem wolisz być czyjąś własnością, bo skoro ktoś ma Ciebie nie podrywać bo masz swojego hmm.. właściciela... ;) Ja nie mam nic przeciw temu, że moja zona sobie flirtuje z innymi gośćmi. Każdy z nich ma nadzieję, a ja wiem że żaden z nich nie ma przy mnie szans. Dla mnie to dodatkowa satysfakcja. :) No i mam pewność, iż moja partnerka jest ze mną z wyboru a nie dlatego, że ktoś tam stosuje jakieś zasady.
            • coelka Re: Dal mnie facet , który 21.11.10, 21:52
              showmessage napisał:

              > A zatem wolisz być czyjąś własnością, bo skoro ktoś ma Ciebie nie podrywać bo m
              > asz swojego hmm.. właściciela... ;) Ja nie mam nic przeciw temu, że moja zona s
              > obie flirtuje z innymi gośćmi. Każdy z nich ma nadzieję, a ja wiem że żaden z n
              > ich nie ma przy mnie szans. Dla mnie to dodatkowa satysfakcja. :) No i mam pewn
              > ość, iż moja partnerka jest ze mną z wyboru a nie dlatego, że ktoś tam stosuje
              > jakieś zasady.
              Nie mam własciciela mam kogos kogo wybrałam , nigdy nikomu nie pozwole sie traktowac przedmiotowo i sama tez tak nie traktuje nikogo.Masz dziwne podejscie rozumiem ze ty podrywasz jak ktos jest w zwiazku .sama mam raczej poglady mocno lewicowe , jestem mocno niezalezna, moje poglady zachaczaja nawet o feminizm. Natomiast mam z domu wyniesione duze poczucie moralnosci, które nie ma nic wspólnego z fałszywa moralnoscia Koscioła katolickiego, po prostu uwazam ze pewnych rzeczy nie powinno sie robic wiekszosc osób ma słaby kregosłup moralny robia rzeczy za które trzeba póxniej płacic . Ludzie robia sobie swinstwa jak podrywanie własnie koledze dziewczyny i nie widza w tym nic zego , ja uwazam ze to złe , podrywanie zajetych facetów i ciagniecie ich do łóżka tez jest złe. i nie obchodzi mnie opinia innych , wazne sa moje odczucia mierze własna miarą.
              • showmessage Re: Dal mnie facet , który 21.11.10, 22:29
                Przeczysz sobie.
                > Nie mam własciciela mam kogos kogo wybrałam , nigdy nikomu nie pozwole sie trak
                > towac przedmiotowo i sama tez tak nie traktuje nikogo.
                Odbierasz prawo do decyzji o sobie, czyli de facto traktujesz przedmiotowo. Mówisz właściwie, że jeśli podoba mi się koleżanka będąca w związku to zamiast dać jej wybór to raczej powinienem wybrać za nią z kim ma być nie dając jej opcji. ;)
                W tym konkretnym przypadku to jest nie feminizm, lecz patriarchat i to skrajny bo pozwalający mężczyznom decydować o kobiecie. ;) Ja natomiast uważam, że każdy ma prawo decydować o sobie, dając owej kobiecie prawo wyboru, którego jej odmawiasz. Kuriozalnie bliższa jesteś owej, jak to określasz, "fałszywej moralności" niż ja. ;)
                Owszem, później zawsze się płaci za próby posiadania kogoś na własność, nawet jak ma złotą klatkę.
                • coelka Re: Dal mnie facet , który 21.11.10, 22:37
                  showmessage napisał:

                  > Przeczysz sobie.
                  > > Nie mam własciciela mam kogos kogo wybrałam , nigdy nikomu nie pozwole si
                  > e trak
                  > > towac przedmiotowo i sama tez tak nie traktuje nikogo.
                  > Odbierasz prawo do decyzji o sobie, czyli de facto traktujesz przedmiotowo. Mów
                  > isz właściwie, że jeśli podoba mi się koleżanka będąca w związku to zamiast dać
                  > jej wybór to raczej powinienem wybrać za nią z kim ma być nie dając jej opcji.
                  > ;)
                  > W tym konkretnym przypadku to jest nie feminizm, lecz patriarchat i to skrajny
                  > bo pozwalający mężczyznom decydować o kobiecie. ;) Ja natomiast uważam, że każd
                  > y ma prawo decydować o sobie, dając owej kobiecie prawo wyboru, którego jej odm
                  > awiasz. Kuriozalnie bliższa jesteś owej, jak to określasz, "fałszywej moralnośc
                  > i" niż ja. ;)
                  > Owszem, później zawsze się płaci za próby posiadania kogoś na własność, nawet j
                  > ak ma złotą klatkę.
                  Zupełnie nie zrozumiałes o co mnie chodzi, masz zupełnie inne podejscie do zycia nie chce mnie sie w dyskusje wchodzic i nic komus udowadniac na siłe, nie ma sensu.No ale pozdrawiam kazdy jest inny i dobrze , przynajmniej nudno nie jest.
                  • showmessage Re: Dal mnie facet , który 22.11.10, 00:34
                    :D Też pozdrawiam.
    • amanda-lear Re: Czy istnieją faceci którzy... 21.11.10, 10:18
      Znam takiego który to potrafi:)
    • piotr_57 Re: Czy istnieją faceci którzy... 21.11.10, 18:03
      jeriomina napisała:

      > Są w stanie zrezygnować z własnych pragnień, marzeń, opanować pożądanie i zosta
      > wić w spokoju kobietę która im się podoba a jest zajęta? Dlatego, że nie chcą j
      > ej rujnować życia?
      > Czy facet potrafi się zdobyć na takie poświęcenie?

      A co to za łaska?? Co to za poświęcenie??
      Toż to tylko zwykła przyzwoitość.

      • rudavve Re: Czy istnieją faceci którzy... 21.11.10, 18:05
        :D
        i koniec dyskusji :D
        ..ale racje masz :))))
        • piotr_57 Re: Czy istnieją faceci którzy... 21.11.10, 18:16
          Miło mi, że Ci się podoba:)
          Rozumiem, że facet ma chęć bzdnąć mężatkę, nie jestem purytański, niechby tam.
          Ale facet nigdy nie ma prawa narzucać się kobiecie, czy rujnować jej życia!! Dotyczy to wszystkich kobiet, nie tylko "zajętych".
          Gdyby każdy facet, który bzdnął mężatkę, rujnował jej życie , to mężatki przestały by dawać :D:D
          lub.... zabrakło by mężatek :D:D:D
    • maly.lew Re: Czy istnieją faceci którzy... 21.11.10, 20:54
      tak. ten gatunek to: mężczyzna etyczny. jest gatunkiem pod ścisłą ochroną,. jak znajdę: przygarnę i będę chronić. jeden na 10 milionów. nie zdradza. nie chla. nie tłucze. nie robi świństw. ma poukładane w głowie. rzadkosć. unikat. do widzenia. idę szukać.
      • facettt czy moglbys mnie, hloopcze, 21.11.10, 22:14
        laskawie nie kopiowac?
        • coelka Re: czy moglbys mnie, hloopcze, 21.11.10, 22:28
          facettt napisał:

          > laskawie nie kopiowac?
          Jesli hłopcze to rozumiem ze nie do mnie, jezeli do mnie i specjalnie przez h , to naprawde nie mam pojecia o czym mowisz z tym kopiowaniem. Posta wywaliłam bardzo szybko i pod wpływem duzych emocji i jest w 1000% , zgodny z moimi pogladami, pisany pod wpływem impulsu.
    • bimota Re: Czy istnieją faceci którzy... 22.11.10, 13:11
      Przeciez uwielbiacie byc zdobywane, jak faceci za wami lataja... To sa wlasnie "faceci z klasa"... :P
    • kotek.filemon Re: Czy istnieją kobiety które... 22.11.10, 13:22
      potrafią jasno powiedzieć "Sp***dalaj" facetowi, który je nagabuje zamiast udawać gierki w kotka i myszkę?
      • jeriomina Re: Czy istnieją kobiety które... 29.11.10, 22:59
        Swietne! Ale to działa niestety odwrotnie, jeszcze bardziej podkręca myśliwego;-)
    • zdziwiona_iwona Re: Czy istnieją faceci którzy... 30.11.10, 09:27
      chyba nie
    • berwax Re: Czy istnieją faceci którzy... 30.11.10, 17:44
      czasami ale bardzo mało
    • silic Jest takie mało eleganckie powiedzenie 30.11.10, 22:14
      , które wyczerpuje dywagacje w tym temacie - "Jak suka nie da, to pies nie weźmie".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja