czarnykorad
21.11.10, 13:41
Witam
Mam prośbę o rade.
Umówiliśmy się wraz z moją partnerką na kolację ze wspólnymi znajomymi. Nie pamiętając godziny, po powrocie z pracy przez jakieś 3 godziny usiłowałem się dodzwonić do mojej partnerki, niestety telefon miała wyłączony. Wiedziałem że tego dnia miała przebywać poza miastem w którym mieszkamy, więc zacząłem się niepokoić. Zadzwoniła do mnie po 3 godzinach oznajmiając mi że jest w innym mieście (innym mieście niż miała być i zupełnie nieplanowo) i nie uprzedziła mnie o tym "bo byłem w pracy". Zapytałem, czy zadzwoniła do kolegi, z którym się umówiliśmy, powiedziała że tak. Dla ścisłości nie jest dla mnie problemem odebrać telefon w pracy, a też i moja partnerka potrafi do mnie zadzwonić z byle głupstwem. Po lekkim szoku, że w ogóle nie uprzedziła mnie o swoim wyjeździe a zdążyła uprzedzić inne osoby w końcu spotkaliśmy się i wtedy oznajmiła mi jeszcze jedną rzecz o której wiedziała od miesiąca i o której mi w ogóle nie powiedziała. Trochę mnie przytkało, poczułem się jakby w ogóle nie miała do mnie zaufania, nie traktowała mnie poważnie. No oczywiście kłótnia a teraz "ciche dni".
Za bardzo zagotowałem czy nie?