red_drag0n
05.12.10, 15:20
Przyznaję się bez bicia, jestem utrzymankiem starszej kobiety. Mam 30 lat, ona 47, ale wygląda na 40-tkę. Jest świetna, zadbana, inteligentna, prócz seksu łączą nas bardzo ciepłe relacje, bo jest świetną koleżanką. Dlaczego się na to zdecydowałem? Cóż, mimo mojego wieku nie spieszno mi do żeniaczki czy robienia dzieci, wolę się bawić. Pracuję, ale wydaję sporą część pensji na swoje pasje (strzelectwo, żeglarstwo) i nie ukrywam, że żyję trochę ponad stan, więc dodatkowa kasa piechotą nie chodzi. Poznałem moją sponsorkę przez serwis internetowy i choć byłem pełen obaw to okazało się, że trafiłem w 10-tkę: nie chce ona ode mnie nic prócz tego, co sam chcę jej dawać. Zastanawia mnie, jak inni ludzie oceniają takich facetów jak ja. A może są tu inni faceci, którzy żyją w ten sposób?