Jak się czuje męzczyzna-

22.04.04, 22:14
-któremu kobieta która bardzo go kocha ( on to doskonale wie)robi "dobrze", a
nawet bardzo dobrze ustami, po wszystkim zlizuje z uwielbieniem sperme z jego
brzucha??Chodzi o to, ze On tej kobiety CHYBA nie kocha,albo po prostu broni
się przed tym zeby się w niej nie zakochać .Czy jesli rzeczywiscie nie czuje
do nej nic oprocz "pociągu " fizycznego ( uważa ja za atrakcyjna kobete )to
jego odczucia z seksu oralnego, i w ogole z seksu sa mniejsze niz robiłby to
z kobieta ktora kocha, która darzy czyms więcej ??Jak to z Wami Panowie jest??
Miłośc ma wpływ na to jak odczuwacie seks?
    • tfuj_aniou_strusz Re: Jak się czuje męzczyzna- 23.04.04, 07:40
      oczywiscie ze tak,
      mysle ze zalezy to rowniez od konkretnego faceta,
      bo sadze ze kazdy inaczej traktuje sfere seksu,
      jeden potrafi ja calkowicccie oddzielic od uczucia, inny wprost przeciwnie.
    • kochamgobardzo Re: Jak się czuje męzczyzna- 23.04.04, 07:52
      Jest to facet ktory lubi kobiety , mial ich baaardzo dużo ,lubi i czesto
      uprawia seks.Na moje nieszczęscie zakochałam sie w Nim, i to tak, ze nie
      potrafie myslec o niczym innym .To nie jest partner dla mnie, wiem o tym.To
      uczucie nie ma przyszlosci, tzn z mojej strony miałoby przyszlośc ale on się
      broni przedemna .Seks i znajomosc trwaja rok,ale od jakiegos czasu widze że
      przytulanki , dotykanie i calowanie on robi jakby zmuszał się ( a może
      przewrazliwiona jestem ?)Może boi się że takie wlasnie czułości i pocałunki
      wzbudzą w nim uczucie?
    • szczeraa Re: Jak się czuje męzczyzna- 23.04.04, 10:28
      Pewnie,ze ma wływ, ale chyba w druga strone. Można przezyć niesamowity sex z
      kimś kogo wcale się nie darzy uczuciem ( wtedy taki czysty sexik bywa nawet
      lepszy w doznaniach) a jak juz kochasz te osobe to nawet jak nie jest ci
      całkiem dobrze to nic- bo przeciez ja kochasz i liczy sie wtedy coś wiecej niz
      tylko orgazm.
    • sekserka Re: Jak się czuje męzczyzna- 23.04.04, 10:32

      • Gość: Alicja Re: Jak się czuje męzczyzna- IP: 62.233.186.* 23.04.04, 12:17
        zdaje mi sie, ze opisałas moją sytuacje...Twój i mój facet sa tacy sami i my
        czujemy do nich identycznie to samo...jednak w zeszłym tygodniu skończyło
        się...pokazał swoje oblicze, w łóżku było mu dobrze, ale nic do mnie nie czuł.
        Dlatego wątpie czy dla facetów tego pokroju co nasi uczucie ma wpływ na
        doznania seksualne...mój odważył się zrezygnowac z nich chyba dlatego, ze nic
        nie czuł...z resztą nawet nie wiem dlaczego
        • kochamgobardzo Re: Jak się czuje męzczyzna- 23.04.04, 12:32
          Ciesze się Alicjo, ze mnie rozumiesz.
          U mnie sytuacja jest na tyle powazna że on po prostu nie może ze mna być,nie
          możemy nigdzie wyjśc razem, sppotykamy sie po kryjemu u niego bo ma wolną
          chatę.Ja jestem męzatką-ale nie żyje z męzem już jakis czas, wszczęliśmy sprawę
          rozwodoowa .Jednak mój kochanek nie może pozwolić sobie na ujawnienie tego co
          jest miedzy nami ze wzgledu na swoja opinie i ze wzgledu na prace .On spotyka
          się równiez z innymi kobietami, ostatnio rzadziej ale jednak .Wdepnęłam w
          niezłe bagno, nie wiem jak z tego wybrnąc .Brak mi juz siły,nontop o nim
          mysle , nie potrafie skupić sie na niczym.
          • kochamgobardzo Re: Jak się czuje męzczyzna- 23.04.04, 12:42
            Czasami jest tak, że po przyjściu do niego od razu dobiera się do mnie ,
            zaczynamy sie kochac , po seksie daje mi do zrozumienia że musi leciec
            pozałatwiac cos , ma robote ..czyli mam spadać .Nie bedę pisac jak mnie to
            boli.Ostatnio zażądałam,aby wprost powiedzial NIE CHCE CIE WIĘCEJ
            WIDZIEC,SPADAJ!!Tak, wolałabym to usłyszeć .Ale on nie powiedzial mi tego,
            powiedzial tylko "Wiesz dobrze że to co nas łączy nie ma przyszlości, nie
            powiem Ci tego co chcesz uslyszeć (czyli tego że on mnie kocha) " to jego
            slowa.Wydaje mi sie , ze powinien mi wprost i dobitnie powiedzieć ODEJDŹ.Nie
            zrobil tego, twierdzi ze nie potrafi mowić w ten sposób do kobiety;-!
            • Gość: Ela Re: Jak się czuje męzczyzna- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 16:35
              potrafi, potrafi, tylko nie chce tego mówić bo ma darmową panią do łóżka na
              zawołanie
              poza tym skoro się rozwodzisz to chyba nawet ukrywanie sie z nim nie ma sensu
              a opinia i praca to rzecz wzgledna - to nie czasy sredniowiecza ze sie
              biczowało za spanie z mężatką
              nie ma w tym nic złego, nawet dla jego opinii ze wasz zwiazek wyszedł by na jaw
              poza tym nawet wyjscie wspolne wcale nie musi oznaczac od razu romansu wiec
              nawet jakby ktos was zobaczyl to jeszcze nic nie znaczy
              mało tego tak naprawde gdybyś była kobietą na której by mu zalezało to nie
              byłoby to dla niego az tak wazne
              sama ustawiłaś takie warunki - ukrycie i zasłanianie sie małżeństwem a on to
              przyjął
              chce zaspokajac swoje potrzeby fizyczne a do tego wcale nie potrzeba mu ciebie
              do przytulania
              wchodzisz, on cie zalicza, ty wychodzisz i po sprawie
              "koniec zalezy od początku" - to takie mądre zdanie jakiegoś pisarza i to
              prawda
              także dla ciebie lepiej zebys albo zaakceptowała ten stan rzeczy i miała faceta
              do łóżka na jakiś czas, albo dała sobie spokój
              nic więcej z tej znajomości nie będzie
          • lulu100 Re: Jak się czuje męzczyzna- 23.04.04, 15:15
            Jak to? On spotyka się z innymi kobietami, Ty jego kochasz i to akceptujesz?? I
            dlaczego nie możecie być razem? On jest żonaty?
            • Gość: Ela Re: lulu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 16:39
              ty nie rozumiesz ze on sie spotyka i sypia z innymi kobietami, podczas gdy z
              autorką postu - TYLKO PO KRYJOMU SYPIA a to różnica
              to czy ona go kocha nie ma znaczenia bo on nie kocha jej, on ją tylko bez
              zobowiązań zalicza i tyle
              w końcu nie kazda będzie zlizywała mu brzuch - nie jest to az tak smaczne zeby
              sam spróbował więc po co się ma tego pozbawiac??
              poza tym jest w stosunku do niej fair bo tak naprawde nigdy jej niczego nie
              obiecywał i nigdy nie mówił czułych słów, on po prostu tylko spełnia swoje
              potrzeby fizyczne z nią
              do spełniania potrzeb psychicznych ma inne i jezeli sie zwiąże to napewno nie z
              nią
          • kochamgobardzo Re: Jak się czuje męzczyzna- 24.04.04, 12:12
            Moze panowie z tego forum powiedzą mi co myślą o całej tej historii, oraz o
            zachowaniu takiej kobiety jak ja??
    • Gość: Wolfarm Re: Jak się czuje męzczyzna- IP: *.if.uj.edu.pl / *.if.uj.edu.pl 23.04.04, 12:36
      Oczywiscie ze ma znaczenie: to czy sie kogos kocha i czy sie ten ktos podoba.
    • hispana Re: Jak się czuje męzczyzna- 23.04.04, 15:25
      jesli chyba nie kocha to ma zone
      • Gość: Eola Re: Jak się czuje męzczyzna- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 16:43
        seks a miłosc to dwie rozne rzeczy
        mozna uprawiac seks i nie kochac

        a mozna kochac i nie uprawiac seksu nawet

        ale w przypadku miłości seks idzie w parze raczej z innymi uczuciami
        podczas gdy do uprawiania TYLKO seksu miłość wcale nie jest potrzebna
        ale też mimo, ze wszystko zalezy od człowieka i sa tacy którzy potrafią bez
        zadnych uczuc sypiac z kims innym (zarowno kobiety jak i faceci) to jednak jak
        sie kogos kocha to seks czesto odbiera sie zupelnie inaczej - nawet zwykły
        pocałunek czy dotyk - nie czytaliscie tych wszystkich piesni i wierszy
        zakochanych? którym dotyk wystarcza do prawie orgazmu?:)
        cos w tym jest
        nie mniej jednak też można kogos kochac i seks moze nie byc na najwyzszym
        poziomie ale tez majac do kogos jakies uczucia wiecej jestesmy w stanie
        akceptowac
    • kochamgobardzo Re: Jak się czuje męzczyzna- 23.04.04, 19:06
      Dziewczyny maja racje , nie mam co liczyć na ten zwiazek.Sama to wiem,
      jednak..bardzo go kocham i jest to uczucie szczere.Co teraz robic i jak zyć?Dla
      niego bylam zabawką,zabawil się i znudziłam mu sie .On nie ma problemu-ja
      mam.Szkoda ze pokochalam akurat takiego...Jest mi żle,caly czas o nim mysle ,
      nie wyobrazam sobie zycia bez spotkan z nim.
    • kochamgobardzo Re: Jak się czuje męzczyzna- 23.04.04, 19:30
      Jeszcze jedno,może się łudzę, ale myślę że on chociaz MAŁE COŚ musi czuc,
      poniewaz gdyby nie pożądał mnie to już dawno powiedziałby "do
      widzenia ",prawda??
      • chloee Re: Jak się czuje męzczyzna- 23.04.04, 19:35
        tak, czuje! pozadanie... czysto fizyczne po-żą-da-nie!!! Twojego ciała, Twojej
        techniki, Twojego zaangazowania...

        ale to sa tylko Twoje przymioty, to nie jestes TY!!!
      • iskjerka Odejdź 23.04.04, 20:23
        Odejdź.

        W Tobie jest olbrzymia potrzeba ciepła, akceptacji, on Ci jej nie da. Potem
        będzie coraz większa szamotanina.

        Obejrzyj "Gorzkie gody" Polańskiego, obejrzył "Fatalne zaurocznie". To filmy o
        Tobie. Odejrdź. Będzie dlugo bolało,może kilka lat, może będą myśli samobójcze,
        może depresja, ale to minie.


        Odejdź. Przełam się.
        • kochamgobardzo Re: Odejdź 23.04.04, 21:18
          teraz siedze sama, palę papierosa za papierosem( a normalnie tego nie robie )
          nawet pije drinka, chociaz jestem przeciwniczka alkoholu.Siedze sama i czekam
          na smsa od niego, on mnie tak olewa ze nawet nie odpowiada na moje smsy.Ja
          naprawdę cierpie , jestem skończona, siedze przy kompie , płacze , tesknie za
          nim....co mam robić-nie da się tak z dnia na dzien zapomniec , tym bardziej ze
          widuje często tego lajdaka.
        • ela-g Re: Odejdź 27.04.04, 02:05
          iskjerka napisała:

          > Odejdź.
          Odejrdź. Będzie dlugo bolało,może kilka lat, może będą myśli samobójcze,
          > może depresja, ale to minie.

          wierz mi ze na doły i deprechy szkoda czasu, nie wspomne o myślach
          samobójczych:)))
          pomyśl, ze wygrasz jak będziesz sobą a nie jak pierwszy lepszy facet będzie
          kierował twoim zyciem i do tego doprowadzał do mysli samobójczych - szkoda
          każdej minuty życia, która już nie wróci
      • hispana Re: Jak się czuje męzczyzna- 26.04.04, 12:09
        jedyne male cos co ma to fiuta i mozg, nie idealizuj skurw....a
      • ela-g Re: Jak się czuje męzczyzna- 27.04.04, 02:02
        kochamgobardzo napisała:

        > Jeszcze jedno,może się łudzę, ale myślę że on chociaz MAŁE COŚ musi czuc,
        > poniewaz gdyby nie pożądał mnie to już dawno powiedziałby "do
        > widzenia ",prawda??

        niekoniecznie, to zalezy od faceta
        moze nie chce tracic seksu a inne nie sa jeszcze dla niego tak wazne zeby
        rezygnowac z ciebie
    • witch-witch Re: Jak się czuje męzczyzna- 23.04.04, 21:15

      Trwa to juz rok...to dlugo. A jak ty sama myslisz, czy przez rowny rok
      spotykalabys sie z mezczyzna do ktorego nic nie czujesz i miala seks z nim.
      Czy tylko my kobiety jestesmy takie wspaniale i mamy uczucia na miejscu a oni
      je dziela na seks i milosc? Na pewno nie jestes tak w wielu wypadkach i ten
      twoj facet tez jest w tobie zaangazowany skoro jeszcze sie z toba spotyka.
      Problem to nie on a ty. Tobie jest brak pewnosci siebie, to ty jestes zbyt
      slaba w tej relacji i dlatego domagasz sie dowodow milosci i oskarzasz go o to
      ze kobieciasz a przeciez nie wiesz tego napewno czy spotyka inne.
      Moim zdaniem ciesz sie nim i ze masz dobra relacje seksualana i staraj sie
      znalezc jakas plaszczyzne gdzie moglibyscie spotkac sie takze pod innym katem
      niz tylko sex. Zalezc jakas droge do niego i wcale nie konczyc znajomosci a
      wrecz ja rozwijac.


      ---------------------
      Zrob sie sam, zanim zrobia cie inni.:)))
      • kochamgobardzo Re: Jak się czuje męzczyzna- 23.04.04, 21:24
        Boże , ale jak rozwijać?On nie daje mi szansy.Ja tak naprawdę jestem naprawdę
        wartosciowa,mam zalety , wady tez ale on nie chce poznac mnie-chodzi mu
        przewaznie o seks, a po seksie ..spadaj mała!Przyznam się Wam do czegos , bo
        widze że jestescie ok.Bardzo często ja wymuszam na nim spotkania..wiem , taka
        kobieta to szmata, ktora wręcz blaga i spotkania. Wiem , i nic na to nie
        poradze .Przed nikim nigdy az tak się ie ponizylam.
        • kochamgobardzo Re: Jak się czuje męzczyzna- 23.04.04, 21:31
          Ja wiem że nie mam prawa wymagać od niego uczuć, nie kocha mnie -trudno. Ja go
          kocham, mówię mu to częśto, pisze .On powiedział, ze nie chce tego słuchac , że
          bym mu tego nie mówiła, tak jakby się pronil przed tym .Ma inne kobiety , to
          wiem , ale sa to przelotne znajomosci.Nie musi mnie kochac , chce aby mi tylko
          poswięcal raz na jakis czas troche czasu.Mam wrażenie, że przez ostatni czas on
          to robi na 'odczepnego", ale jednak zgadza się na te spotkania, i tego ie
          rozumiem.Popierdolone to zycie.
          • ela-g Re: Jak się czuje męzczyzna- 27.04.04, 02:25
            kochamgobardzo napisała:

            > Ja wiem że nie mam prawa wymagać od niego uczuć, nie kocha mnie -trudno. Ja
            go
            > kocham, mówię mu to częśto, pisze .
            to Twoj największy bład!!!!!!!
            nie twierdze, ze nie powinno sie mówic o miłosci jak sie kogos kocha
            ale często powtarzena słowo - jakiekolwiek nawet "kocham cie" zwłaszcza jak
            druga strona tego nie czuje brzmi jak słowo - g.... i można sie od tego zrzygac
            nawet
            postaw sie w jego sytuacji, tak uczciwie
            jak bys sie czuła i czy odruchu wymiotnego nie wzbudził by w tobie ktos do kogo
            nic nie masz a ciagle mowiłby ze cie kocha????

            On powiedział, ze nie chce tego słuchac , że
            >
            > bym mu tego nie mówiła, tak jakby się pronil przed tym .
            on sie nie broni, od tego słucha na odczepnego, moze tez dlatego ze troche mu
            to imponuje (zalezy jakie ma podejscie do siebie),moze to podwyzsza jego ego
            ale tak naprawde wcale nie ma ochoty tego słuchac to dla niego brzmi juz
            jak "zacięta płyta"

            Ma inne kobiety , to
            > wiem , ale sa to przelotne znajomosci.Nie musi mnie kochac , chce aby mi
            tylko > poswięcal raz na jakis czas troche czasu.Mam wrażenie, że przez
            ostatni czas on > > to robi na 'odczepnego", ale jednak zgadza się na te
            spotkania, i tego ie > rozumiem.Popierdolone to zycie.

            a dlaczego ma tego nie robić??? skoro służysz mu w zastępstwie lalki, którą
            musiałby zakupić w sklepiku (no oczywiscie ma inne tez) ale zawsze jakies
            ciepłe ciało się przyda - są faceci, którzy korzystają jak im cos samo wchodzi
            a do tego są na tyle dupkami, że nie potrafią liczyć sie z uczuciami innych
            ja rozumiem faceta który ma panie, czy panią do seksu ale jezeli obie strony
            chca tego samego to nikt nikogo nie krzywdzi
            jezeli jedna strona zas mysli o czyms innym a druga nie to facet który jest
            rozsądny, pełen zrozumienia dla innych, ma jakąś swiadomosc uczuc i tak
            naprawde nie chce nikogo krzywdzic - wycofa sie ale bedzie uczciwy,inny zas
            taki jak twoj bedzie korzystał do upadłego i tyle

        • witch-witch Re: Jak się czuje męzczyzna- 23.04.04, 21:35

          Jestes po prostu barzdo zakochana i fakt ze wymuszasz spotkania jest wtedy co
          tu duzo ukrywac ...mile widziany:))) Taka kobieta nie jest szmata,powinien sie
          cieszyc i pewnie mu to schlebia, ze ktos jest tak bardzo w nim zaangazowany
          musisz go lepiej "rozgrysc" od srodka - czy on za toba nie teskni? Nie
          wychodzi na przeciw spotkaniom? Musisz miec jakas taktyke z tym facetem.
          Badz troche casanowa a casanowa nigdy sie nie spieszyl, rozkoszowal sie gra.
          Troche musisz nauczyc sie grac.

          Pozdrawiam cie i trzymam kciuki.
          ---------------------
          Zrob sie sam, zanim zrobia cie inni.:)))
          • kochamgobardzo Re: Jak się czuje męzczyzna- 23.04.04, 21:40
            On nigdy nie wychodzi z inicjatywa spotkań, zawsze ja proponuje .Po prostu
            pisze smsa, od odpowiada, ostatnio nawet nie odpowiada;-((trzeba go
            molestować,aby odpowiedział..Wiem ze to brzydko jak kobieta tak robi, ale
            coz.To silniejsze odemnie. On ma moralniaka , poniewaz jest kolega mojego męza
            z ktorym juz nie jestem .Ech, zagmatwana historia, dużo by pisac .Kiedyś
            powiedzial mi , ze ma zasade aby nie brac się za żony kumpli,ja byłam wyjatkiem
            i on z tego powodu ma wyrzuty sumienia.
            • witch-witch Re: Jak się czuje męzczyzna- 23.04.04, 22:06

              Historia rzeczywiscie wyglada na trudna, od zewnatrz. To masz wytlumaczenie
              dlaczego, gdybys nie byla zona kumpla to wszystko byloby okej. Daj troche na
              wstrzymanie, mozna pzreciez poczekac czy jak? Chyba zalezy ci na jego uczuciach
              i aby odzwierciedlaly rowniez twoje, wez to na bardzo spokojnie i tak jakgdyby
              to byl dlugi start a nie koniec. A przy okazji musisz stac sie bardziej pewna
              siebie, sa mezczyzni ktorzy to doceniaja, jezeli to kobieta wychodzi na
              przeciw z inicjatywa i nie ma w tym nic zlego.
              Zle bedzie sie dzialo jak juz w lozku nic nie bedzie dobrze funkcjonowac, wtedy
              jest o co sie martwic, takie jest moje zdanie zapewne jestem sama z moimi
              pogladami. Tak jak dlugo w lozku jest dobrze to masz szanse wyprostowac wiele
              spraw choc moze powoli nie tak szybko.
              ---------------------
              Zrob sie sam, zanim zrobia cie inni.:)))
            • ela-g Re: Jak się czuje męzczyzna- 27.04.04, 02:33
              kochamgobardzo napisała:

              >Kiedyś
              > powiedzial mi , ze ma zasade aby nie brac się za żony kumpli,ja byłam
              wyjatkiem > i on z tego powodu ma wyrzuty sumienia.

              bardzo ładna i gładka wymówka
              gdyby je miał - skończyłby z tobą , zwłaszcza jakby się dowiedział o tym że go
              kochasz a on tego nie odwzajemnia
              teraz zasłania się wyrzutami, zeby miec usprawiedliwienie dla olewania cie a
              olewa bo
              1 cie ma zawsze
              2 jestes na kazde zawołanie a nawet bez niego
              3 nie szanuje cie
              4 utozsamiasz sie mu z seksem i tylko z nim
              5 w ogole cie nie zna, mimo ze moze wydaje mu sie ze zna bardzo dobrze
              6 nie pokazalas mu swojego prawdziwego wnetrza a jedynie swoje nazwijmy
              to :) "drugie wnętrze" - wiesz seks jest niezwykle istotny ale to nie wszystko
              to zaledwie część
              zaś do osiągnięcia sukcesu bycia kochanym i bycia w zwiazku należy te kilka
              rzeczy umieć wypośrodkować
              7 zrobiłaś duzo błędów na początku całej tej znajomości i trudno to odkręcić
              8 on w tobie widzi po prostu łatwe zaproszenie do domu na każdą okazję gdy mu
              staje, zaś nie widzi kobiety do kochania
              9 nie zauwazy jej dopóki będziesz na kazde zawołanie , istnieje ryzyko ze nigdy
              jej nie zauwazy ale
              jedyną receptą na to żeby w ogóle cię zauwazył jest to ze cię straci.........
              jak pisalam to ryzykowne, bo może on wcale nie odczuje Twojego braku , własnie
              dlatego ze utożsamia cie nie jako z osobą ale głownie z seksem a do tego łatwo
              znajdzie i juz jak sama mówisz znajduje zastępstwo
      • ela-g Re: Jak się czuje męzczyzna- 27.04.04, 02:18
        witch-witch napisała:

        >
        > Trwa to juz rok...to dlugo. A jak ty sama myslisz, czy przez rowny rok
        > spotykalabys sie z mezczyzna do ktorego nic nie czujesz i miala seks z nim.
        > Czy tylko my kobiety jestesmy takie wspaniale i mamy uczucia na miejscu a oni
        > je dziela na seks i milosc? Na pewno nie jestes tak w wielu wypadkach i ten
        > twoj facet tez jest w tobie zaangazowany skoro jeszcze sie z toba spotyka.

        totalna bzdura, owszem moze byc zaangażowany ale wcale nie musi
        moze po prostu siłą rozpędu spotykać się na seks, zwłaszcza że tak naprawdę
        wcale nawet nie musi się o to starać, bo myślę ze tak naprawdę wystarczy nawet
        1 sms a ona przybiegnie do niego, a on nawet nie odpisze na jej smsa - to tylko
        taki przykład
        tak jak napisałam moze nie chce tracić łatwego i przyjemnego seksu juz ze
        sprawdzoną do tego osobą, to tez swiadczy o nim ze nie liczy sie z uczuciami
        innych bo po tym co ona pisze sądze ze doskonale zdaje sobie sprawe z tego
        jakie uczucia ona ma do niego
        taki facet jak on bedzie sie spotykał z taką kobietą dopóki ona mu na to
        pozwoli, oraz dopóki nie pozna kobiety na tyle waznej dla niego ze powie dosc,
        i nie bedzie chcial narazac swojego nowego zwiazku, chociaz czesto tez jest tak
        ze tacy faceci korzystają takze z usług swoich byłych:)))))kochanek


        > Problem to nie on a ty. Tobie jest brak pewnosci siebie,
        możliwe, głownie brak jej - cenienia siebie

        to ty jestes zbyt
        > slaba w tej relacji
        tak jest słaba w tej relacji

        i dlatego domagasz sie dowodow milosci i oskarzasz go o to
        > ze kobieciasz a przeciez nie wiesz tego napewno czy spotyka inne.

        ma prawo domagac sie dowodów ale jezeli tej miłości z jego strony nie ma to tez
        nie ma sie o co domagac
        inne kobiety sa juz nawet jakby nieistotne, chociazby dlatego ze bez wzgledu na
        to czy te inne są czy nie ma - jego stosunek do niej jest olewczy
        > Moim zdaniem ciesz sie nim i ze masz dobra relacje seksualana i staraj sie
        > znalezc jakas plaszczyzne gdzie moglibyscie spotkac sie takze pod innym katem
        > niz tylko sex.
        jezeli on ma ją w nosie to nic nie pomoze, on już założył ze ją olewa i do
        tego nie szanuje jej ani jej czasu a więc ona nie moze zrobic nic obecnie
        jedyną receptą jest to że powinna mu pokazac inną swoją twarz, pokazac sie jako
        inna kobieta, taka do której on poczuje nić szacunku ale po 1 to ryzykowne bo
        moze go stracic nawet na seks po 2 on moze i tak nikogo innego nie zauwazyc bo
        juz sobie zrobił obraz jej osoby
        choc moze sie udac - jezeli stanie sie dla niego niedostępna

        Zalezc jakas droge do niego i wcale nie konczyc znajomosci a
        > wrecz ja rozwijac.

        na tym etapie nie ma ona co rozwijac, jak bedzie sie zachowywała tak jak do tej
        pory on bedzie ją olewał jeszcze bardziej a ona bedzie cierpiec
    • kochamgobardzo Re: Jak się czuje męzczyzna- 23.04.04, 22:22
      • female22 Re: Jak się czuje męzczyzna- 24.04.04, 15:24
        A probowalas nie odzywac sie chociaz przez tydzien? Moze zaintrygowaloby go to
        troche.
        • Gość: Alicja Re: Jak się czuje męzczyzna- IP: 62.233.186.* 24.04.04, 16:25
          cześć...moja poprzedniczka chyba ma rację...to czasami pomaga. Wiem z własnego
          doświadczenia, ze tacy faceci jak "nasi" nie lubią natarczywych dziewczyn...ja
          strasznie nalegałam, narzucałam się...od pewnego czasu wzięłam na wstrzymanie i
          nauczyłam sie reagowac dopiero jak On odezwał się pierwszy...podziałało, bo
          cisza z mojej strony własnie zaintrygowała Go...fakt, ze się rozstalismy
          wyniknał z tego, ze mój właśie zasugerował, ze nie wie jak ma się mnie
          pozbyć...sama wyszłam i oboje milczymy od tego czasu...jeśli czuł coś do mnie,
          nie mówię tu o miłości, to odezwie się, jeśli jesteśmy sobie przeznaczeni, bo
          ja wiem, ze na pewno Go kocham, to będziemy razem, nawet jeśli miałoby to być
          za kilka lat...faceci doceniają to co mieli dopiero jak to stracą...wstrzymaj
          się, zwlonij tempo...nie odzywaj sie jakiś tydzień...później wyślij najwyżej
          jakiegoś jednego intrygującego sms-ka...ja mam nadzieję,ze mój się
          ocknie...jesli nie to znak,ze byłam tylko zabawką do łóżka, zero szacunku
          itd...ale znam też jego drugie oblicze, za którym niesamowicie tęsknię i
          zrobiłabym wszystko, zeby móc być przy nim...
          • Gość: lupa Re: Jak się czuje męzczyzna- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 16:01
            przeczytaj na forum psychologia wątek "zmiana w związku mizoginistycznym " i
            nie rób sobie nadziei ...
    • hispana Re: Jak się czuje męzczyzna- 26.04.04, 12:03
      uciekaj dziewczyno z tego ukladu czympredzej, mam sporo do powiedzenia w tym
      temacie, leczylam sie z faceta ponad rok i wciaz mam "trzaski"... w wolnej
      chwili napisze ci na priv, jak to bylo, jesli chcesz
      • kochamgobardzo hispano..czekam na list n/t 26.04.04, 19:12
        hispana napisała:

        > uciekaj dziewczyno z tego ukladu czympredzej, mam sporo do powiedzenia w tym
        > temacie, leczylam sie z faceta ponad rok i wciaz mam "trzaski"... w wolnej
        > chwili napisze ci na priv, jak to bylo, jesli chcesz
    • mickey.mouse Re: Jak się czuje męzczyzna- 26.04.04, 16:55
      Zasadniczy
    • sociopata Re: Jak się czuje męzczyzna- 27.04.04, 04:54
      Czytam te twoje postu k-c-bardzo i tak sie zastanawiam kiedy planie ci zylko we
      lbie z tego poszukiwania odpowiedzi ze mimo zajadania sie sperma i oblizywania
      z zadowoleniem roznych czesci mezczyzny wszyzcy, wg ciebie, puszczali cie
      dotychczas w trabe. Otoz jak sama zauwazylas nie na tym widac polega 'zlapanie'
      faceta. Gdzies kros popelnil blad w twoim wychowaniu seksualnym, chyba mailas
      jakas glupia kolezanke ktora ci naopowiadala bzdur bo nie podejrzewam zebys
      miala az tak glupia matke.

      Sluchaj, g.c., lizanie swoja droga a facet mysli swoje. Jak nie masz nic innego
      poza otworkiem miedzy nogami do zaprezentowania to mzoe zacznij pracowac jako
      prostytutka bo tam przynajmniej ci za to zaplaca!



      kochamgobardzo napisała:

      > -któremu kobieta która bardzo go kocha ( on to doskonale wie)robi "dobrze", a
      > nawet bardzo dobrze ustami, po wszystkim zlizuje z uwielbieniem sperme z jego
      > brzucha??Chodzi o to, ze On tej kobiety CHYBA nie kocha,albo po prostu broni
      > się przed tym zeby się w niej nie zakochać .Czy jesli rzeczywiscie nie czuje
      > do nej nic oprocz "pociągu " fizycznego ( uważa ja za atrakcyjna kobete )to
      > jego odczucia z seksu oralnego, i w ogole z seksu sa mniejsze niz robiłby to
      > z kobieta ktora kocha, która darzy czyms więcej ??Jak to z Wami Panowie jest??
      > Miłośc ma wpływ na to jak odczuwacie seks?
      • blady_swit Re: Jak się czuje męzczyzna- 27.04.04, 20:54
        Ty rzeczywiscie jestes nic tylko socjopata czyli psychopata - sam skorzystaj z
        swoich rad i wystaw sie na sprzedaz.
        • kochamgobardzo do eli.. 27.04.04, 23:39
          Masz bardzo dużo racji, czytam to dopiero teraz i widze ze dobrze rozumiesz mój
          problem.
          To jest facet ktory absolutnie na mnie nie zasługuje , ja znam swa wartośc i co
          smieszne-moglabym miec kogos lepszego gdybym naprawde się o to postarała.
          Problemem moim jest to, ze ja go NAPRAWDE kocham pomimo ze on mnie nie ma co
          ukrywac olewa.Ostatnio ten skurwiel zrobil mi straszne swiństwo, nie chce mi
          się nawet o tym pisac .Moze po tym wywietrzeje mi to uczucie z glowy?Nie
          wiem..Zobaczymy..On ma teraz kogoś, spotyka się z jakąs...Zaczal barrrdzo pić,
          łajdaczy sie ,zzarywa noce, ta jego scierka tez pije.To jest facet rozwiedziony
          od 6 lat, do tej pory nie potrafi ulożyc sobie zycia z kobieta .On sam tez na
          problemy.Nie wiem co sie ze mba stało, ze ktos taki mi impponuje.Nie poznaje
          siebie.Wiesz co mnie najbardziej boli?

          To, że jesli chciał juz dawno definitywnie zakończyć ze mną , nie zdobyl sie i
          nie powiedział--TO KONIEC.nIGDY wprost mi tego ie powiedział, zawsze było
          sciemnianie typu-to nie ma przyszlości,trzeba to CHYBA zakończyc .Nigdy nie
          było to powiedzianedobitnie i stanowczo .Ostatnio spotykamy sie rzadko, ale
          jednak..Elu, co mi radzisz??Odpowiesz mi?
          • Gość: Ela-g Re: do eli.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 01:35
            co Ci radzę?
            to zależy od tego co chcesz osiągnąć
            a głownie od tego jak potem się będziesz czuła i jaki jest twoj stosunek do
            siebie przez ciebie wlaśnie
            czy jesteś w stanie stracić do siebie resztki szacunku mimo wszystko?
            czy jestes w stanie patrzec na siebie w lustro i zdobywac go ponizając się?
            milosc owszem - to nie jest cos za cos - często jest i powinno być
            bezinteresowne ale w związku, jeżeli chodzi o związki to powinno być
            dwustronne!!!
            i to nie jest jakby forma licytacji - ja tobie to ty mi - wiesz o co mi chodzi?
            czasami jest tak ze mozemy zrobic dla kogos duzo i ktos dla nas mniej ale za
            jakis czas to sie wlasnie wyrównuje albo powinno wyrownac w pewien sposob
            jezeli chodzi o prawdziwą love
            na mój rozum - to jezeli sytuacja bedzie wyglądała tak jak wygląda to znaczy
            bedziesz sie narzucac i wysylac smsy itd itp to nic nie zdziałasz -
            stracisz szacunek do siebie
            on jeszcze bardziej bedzie cie olewał
            i i tak efekt bedzie zerowy

            moim zdaniem jedyną szansą na to zeby cie zauwazyl jest to ze cie straci - po
            prostu olejesz go nawet jezeli sama bedziesz chciala do niego isc, czy dzwonic
            ale tez jest to ryzykowne bo on moze przyjąć tą kartę i tak naprawde nic nie
            zrobic - po prostu to sie rozmyje samo
            plusem bedzie to ze odzyskasz szacunek do samej siebie
            jezeli on jest takim dupkiem to i tak nic tego nie zmieni
            musisz zdac sobie sprawe ze nie tylko ty tracisz jezeli nic z tego nie wyjdzie
            ale on tez a w tej chwili chyba tak bardzo go "chcesz" ze za wszelką cenę jakby
            mówisz sobie , ze on jest bóstwem wszechczasów - nie jest!!!
            sama wiesz pewnie co to znaczy kochac kogos i wiesz ile jestes w stanie zrobic
            dla tej osoby wiec, tez powinnas wiedziec ile ktos kto kocha albo jest
            zainteresowany mógłby dac tobie
            on cie olewa - to fakt ale tez nie zawsze olewanie swiadczy o tym, ze ktos ma
            kogos w du..... wszystko zalezy od tego jak ktos olewa, jaka jest cała sytuacja
            i rodzaje i stopnie tego olewania
            w tym przypadku mysle ze on jest po prostu wygodny i dlatego nie mówi ci nie
            poza tym on cie wcale nie zna i raczej nie chce poznac , poza tym chyba nie
            miał mozliwosci do tego zeby cie poznac skoro niejako sama narzucilas taki
            rodzaj kontaktow (seks w sumie i spotkania w ukryciu)
            teraz chyba nie musisz sie juz ukrywac?
            mysle ze powinnas go olac - nie odzywaj sie jakis czas - ale wiecej niz
            tydzien, nawet niech to bedzie z miesiac (jezeli jestes w stanie!!! no ale
            jezeli chcesz miec cel to musisz byc w stanie) chyba ze on sie pierwszy odezwie

            a potem jak juz zechcesz sie spotkac, zreszta sama mozesz zaproponowac meeting -
            ale np. na miescie, jakies kino, teatr, kolacje itp. w zaleznosci od tego co
            lubi - i pod zadnym pozorem chocby wyglądał jak wampir seksu;)))))) nie możesz
            iść z nim do łózka!!!!!!!!!! - zaproponuj mu przyjaźń a nawet powiedz ze
            przeciez jestescie przyjaciółmi bo znacie sie tak dlugo, ze chcesz na niego
            liczyc i ze on moze na ciebie i ze lubisz spedzac z nim czas i dlatego chcialas
            sie wspolnie wybrac tu i tu..... - ale nawet gdyby wygladał jak gotowy na super
            numer amant stulecia nie mozesz isć z nim do łóżka
            potem zobaczysz - co dalej
            ale moja recepta - jest taka - choc moze ryzykowna bo moze cie olac po prostu z
            tym ze jezeli bedziesz robila to co robisz do tej pory oleje cie napewno
            zas w przypadku tej "ryzykownej operacji":) moze są jakies nadzieje na to ze
            zobaczy w tobie osobe i kobiete a nie tylko towar do robienia mu laski
            1. olej go
            2. nie dzwoń, nie smsuj, nie kontaktuj sie - min. miesiac - chyba ze on sie
            skontaktuje wtedy bądź miła ale na dystans!!! - zero czułych słówek i pod
            zadnym pozorem "pieprzenia" - choćbyś miała seksualny głód
            3. za jakis czas zaproponuj towarzyskie spotkanie na miescie, jak wyzej
            (mozesz nawet zaproponowac spotkanie w towarzystwie - takie "kumpelskie" skoro
            nie musicie sie juz ukrywac
            ale moze zacznij od takiego sam na sam ale poza domem
            pod zadnym pozorem w domu u niego
            i pod zadnym pozorem nie idź z nim do łózka chocby ci kupił kwiaty wielkosci
            pałacu kultury
            4. powiedz ze jestescie przyjaciółmi, że chcesz móc na niego liczyć i ze
            chciałaś z nim spędzić miło czas
            5 bądź miła, naturalna, ale na dystans - zero fizyczności!!!!!!! - chocby sie
            brał za przytulanie mimo ze sam jak pisałas wcale tego tak chętnie nie robi
            gadaj o wszystkim o czym gadasz z przyjaciółkami , tematy od sztuki po
            gotowanie obiadu ale omijając seks!!!! oraz swoje uczucia do niego, pod zadnym
            pozorem czułych tkliwych słówek!!!
            6. daj sobie czas i stopniuj to wszystko - tak jakbyscie sie nie znali i jakby
            to miał byc w przyszłości twoj pierwszy seks
            7. daj mu sie poznac jako osoba
            8. niech zauwazy w tobie kobietę, kobietę którą sie interesują inni faceci -
            nie mowie ze masz znaleźć faceta który bedzie robił za zakochanego w tobie zeby
            mu zrobic na złosc , ale o tym, ze mozna dac facetowi odczuc ze sie jest
            atrakcyjna kobietą w kazdej sytuacji nawet w knajpie gdzie np. kelner bedzie
            bardziej miły niz powinien, ze jakis kolega faceta powie za twoimi plecami
            kompelemt o tobie jemu itd itp - to takie przykłady

            zrobisz jak zechcesz - nie chce ci nic narzucac, sama musisz to przemyslec
            ale jezeli nie wyjdzie to trudno - to znaczy ze on nie jest ciebie wart i
            pamietaj ze on tez traci - a nie tylko ty
            jezeli zas bedzisz robic to co robisz do tej pory - to niczego to nie zmieni w
            jego stosunku do ciebie a tylko to ze stracisz szacunek do siebie i on bedzie
            cie traktowal ciagle jak szmate
            poza tym nie uwazaj ze to on "Ostatnio ten skurwiel zrobil mi straszne
            swiństwo, nie chce mi
            > się nawet o tym pisac .Moze po tym wywietrzeje mi to uczucie z glowy""

            nie uwazaj ze on ci cos robi , on nie jest z tobą i mysle ze on ma w d.... to
            co ty czujesz, on mysli o sobie i nawet jezeli robi ci cos przykrego to on o
            tobie w tym momencie nie mysli bo - nie jest z tobą, bo nic ci nie obiecywał bo
            powiedział ci ze to CHYBA nalezy skonczyc wiec nawet śmiem twierdzic ze w
            swoich oczach on nawet moze sie uwazac za dźentelmena:))) - no wlasnie
            • Gość: Ela-g Re: do eli.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 01:44
              jak chcesz to napisz mi maila na priv
              ela-g@gazeta.pl
              na forum jestem dosyc rzadko i przypadkowo nawet odkryłam to twoje pytanie
              dzisiaj
              • kochamgobardzo Re: do eli.. 30.04.04, 08:07
                Elu..
                Napisze tu,tak szybko bo zaraz musze wychodzić.
                Ten gnojek ma teraz jakąś laskę ( to za duże slowo -laska, bo dziewczyna jest
                beznadziejna, mloda ale zniszczona i za kołnierz nie wylewa...dno)Jest to jakas
                przelotna znajomośc, ale ona pomieszkowała u niego cghyba ze dwa tygodnie
                itp.Wyobraz sobie, ze ten skurwiel powiedział jej o mnie tzn ze jest taka
                kobieta ktora tak bardzo za nim jest . dzwoni, smsuje.I ta scierka potrafila
                zadzwonic do mnie z jego slużbowego teleffonu, z pretensjami , że niby czemu ja
                to robie , że ona sobie nie zyczy, że on jest jej.Mój mąz ( jeszcze nim
                jest,ale jesteśmy w trakcie rozwodu)pracuje z tym męzczyznom,ale nie wie o tym
                co między nami było.Ostatnio mieli jakąś impreze w firmie i on przyszedł z ta
                kobieta .Wyobraż sobie , że pokazał jaj mojego męża, ppowiedział że to właśnie
                jego żona do niego smsuje. Zachował sie jak łajdak, wygarnęłam mu to,
                zmieszałam z błotem, bo tak się nie robi .Nie miesza się pierwszych lepszych
                ścier w takie sprawy bo to dotyczy tylko nas.Nie wiem czy dalej ta dziewczyna
                mmieszka u niego, on traktuje z zasady kobiety jak zabawki więc wcale nie
                zdziwiłabym sie gdyby już ją odesłał .Myślę , że chyba dam sobie rade z tym
                uczucie.On nie jest mnie wart, mówi mi to przyjaciółka, matka do której mam
                zaufanie.Tyle tylko że ja gdy go poznałam nie sądziłam że sprawy zajda tak
                daleko.To jest gość który jjuż od kilku lat mieszka sam, i tak mu jest dobrze,
                powiedzial mi .Kobiety przewijaja się u niego w mieszkaniu i w jego życiu
                częśto .On nie jest zdolny być dłużej z kobieta , ma już starokkawalerskie
                zwyczaje i raczej nikt go nie zmieni.Nie wybaczę mu, że zdradził jakiejś
                kurewce kim jestem, gdzie mieszkam, a jak ona do mnie dzwooniła to oboje byli
                pijani, on ze mna nie rozmawiła tylko ona, ale słyszałam że sa razem bo
                podpowiadał jej co ma mówic .Ośmieszył mnie, ponizyl przed byle kim, i za to mi
                musi zapłacić .Jeszcze nie wiem co zrobię , ale na pewno zrewanzzuje sie .
                • Gość: ela-g Re: do eli.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 14:23
                  przykro mi, że Cię poniżył w taki sposób bo to są rzeczywiście sprawy między
                  wami
                  ale faktem jest też, że powiedział jej prawdę o tych twoich smsach, telefonach
                  itd, prawda? pisałam Ci, ze to nie o to chodzi zeby nie mowic o swoich
                  uczuciach czy miłości ale nie mozna robic tego w taki sposób (choc to tez
                  rzeczywiscie zalezy od partnera i czasami nawet wykrzykiwanie o miłosci może
                  być ok) ale tak jak mówiłam to zalezy od faceta no i od kobiety, od ich siły
                  uczuc do siebie
                  jezeli zas jedna strona ma w d... a druga na sile przekonuje o swoich uczuciach
                  to niestesty efekt bedzie zerowy
                  w tym przypadku zachowal sie jak szczeniak w podstawowce, a to tez swiadczy o
                  tej kobiecie, bo jezeli miała by nic klasy to sama nie mieszałaby sie w takie
                  rzeczy
                  poza tym sam przeciez mówił ze nie chce zeby to wyszło na jaw, bo twoj maz
                  jestjego przyjacielem/kolega z pracy, a sam w sumie pokazal jej palcami ciebie
                  i twojego meza - wiec tak naprawde poniżył was oboje, siebie i twojego meza
                  tez - a w sumie twoj maz na to nie zasługuje, ty zreszta tez
                  ale tez jak sama pisałas on próbował mowic ci NIE , nigdy wprost ale moze tez
                  sama sobie to tłumaczyłaś na taki sposób bo chciałaś słyszeć TAK i nie
                  przyjmowałąs do wiadomosci jego słów na nie, moze potraktował tą sytuację z tą
                  nową kobietą jako jakąś formę uwolnienia sie od ciebie - to przykre jezeli go
                  kochasz ale musi tez swiadczyc o tym ze nie ma do ciebie nici szacunku - na co
                  niestety sama tez zapracowalas
                  to ze nie jest ciebie wart tez nie ulega watpliwosci
                  mysle ze powinnas sie od niego uwolnic i to jak najszybciej
                  o zemscie myslimy wtedy gdy cos jest na swiezo, potem to sie bardziej rozmywa,
                  poza tym mimo wszystko chyba nie warto, (nawet jakiejs małej zemsty:))) bo to
                  bedzie jednak to ze on wygra nad toba i w sumie zniszczy ci kolejne minuty
                  zycia, czy godziny na mysleniu o tym jak by sie zemscic, jezeli los bedzie tak
                  chcial to sam mu odda a odda na pewno wiec dla ciebie chyba bedzie lepiej jak
                  sie nauczysz tego zeby byl dla ciebie jak banka mydlana, ktora w kazdej chwili
                  moze pęknąć i mimo iz znaczyla wiele juz nie znaczy nic
                  poza tym mysle ze moze kochasz wyobrazenie o nim a nie jego samego, to jakim
                  chcialabys zeby byl; a nie jest
                  co do jego stanu kawalerskiego to moze on odreagowuje swoj rozwod, moze dlatego
                  sie tak zachowuje a nawet na pewno, i mysle ze to nie jest to ze jemu tak
                  dobrze, w tej chwili moze tak bo tak naprawde nawet sie chyba nie przekonal co
                  to byc samemu, byl otoczony kims lub nawet tobą a to nie uswiadomilo mu jeszcze
                  faktu bycia samemu w tym syfie w jakim jest
                  zrozumie to z czasem i moze znajdzie kobiete z ktora bedzie chcial byc ale z
                  pewnoscia nie bedzie to wcale kobieta ktora bedzie dla niego wisiec na
                  zyrandolu w czasie milosnych aktow;)))) choc pewnie jakies umiejetnosci w tym
                  wzgledzie powinna posiadac:):):)))))

                  co do ciebie - to bez wzgledu na to co zrobisz powinnas olac to, nawet jezeli
                  myslisz jeszcze o czyms wiecej
                  z czasem jak juz znikniesz z jego zycia sama uswiadomisz sobie czy warto było i
                  jest starac sie o niego, poza tym mysle ze jak juz sie choc troche od niego
                  uwolnisz i nawet wyszloby cos z tego wiecej z jego strony na potem to mimo
                  wszystko po tym wszystkim - sama stwierdzisz ze tesknilas za złudzeniem i ten
                  obok ciebie jest tylko jego wyobrazeniem, ktore nie spelnia jego oczekiwan
                  tak czy i inaczej masz dwa wyjscia tak jak pisałam we wczesniejszym poscie
                  to drugie o olaniu jest lepsze moim zdaniem a potem zdecydujesz czy tak zostaje
                  czy chcesz cos wiecej
                  o zemscie na twoim miejscu nie myslalabym tak od razu - bo pospiech jest zlym
                  doradcą, zas zeby sie "mscic" nawet w pozytywnym tego slowa znaczeniu (o ile
                  jest takie:))) mam na mysli malenką słodką zemstę nie robiącą innym wielkiej
                  krzywdy) więc żeby się "mścić" należy mieć w miarę dobre karty a ty nie masz w
                  tej chwili zadnych
                  poza tym nie zapominaj ze on tej lasce mimo wszystko powiedział prawde, o tych
                  twoich smsach, telefonach, wyznaniach itd. - to nie swiadczy o nim dobrze ale
                  jednak powiedział to co było prawdą
                  jak sobie to uświadomisz, i zobaczysz siebie jego oczami dopiero poczujesz sie
                  jak idiotka i jeszcze bardziej zezłościsz na siebie ze byłaś na tyle głupia
                  zeby pozwolic sie tak ponizyc nawet w swoich wlasnych oczach
                  nadal podkreslam ze nie chodzi o to zeby nie mowic o uczuciach ale nalezy
                  wiedziec komu i w jaki sposób, mowic bo to ze sie kogos kocha wcale nie jest
                  ponizajace ani nie powinno byc wstydliwe ale robic to tak zeby nie tracic
                  szacunku do samej siebie
                  podczas gdy ty w tej chwili nie masz na niego zadnego wielkiego haczka
                  powodzenia
                  ps,. sorry za moze dosadne i ciezkie slowa ale staram sie byc obiektywna i
                  szczera
      • kochamgobardzo sociopato.. 27.04.04, 21:05
        Powiem ci krótko.Nie znasz mnie, nie masz pojęcia jaką jestem kobietą,jakim
        człowiekiem,ale zaręczam ci że mam do zaoferowania DUUUŻO więcej niż "otwór m-
        dzy nogami;-))'Nie mam czasu na pisanie teraz, ale powiem ci , ze znam twoje
        wypowiedzi z innego forum i mam o tobie osobiste zdanie.Wali mnie co taki
        prostak o mnie mysli, prosze tylko o jedno-nie zycze sobie abyś ponownie
        odpowiadał na moje posty ponieważ mam w dupie to co o mnie myslisz.
        • clickkey Re: sociopato.. 03.05.04, 03:32
          No i kto tu jest prostakiem?
    • Gość: EmEs Re: Jak się czuje męzczyzna- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 12:02
      Dla mnie różnica między seksem z kobietą którą nie kocham a z kobietą którą
      kocham jest jak ... Brak mi trafnego porównania. Miałem kiedy s kobietę, którą
      wydawało mi się że kocham. Sex był ok ale nic ponadto. Nie przytulałem jej choć
      ona tego potrzebowała, nie musiałem się całować itd. Później związałem się z
      kobietą z która łączył mnie związek jak ... ogień. To była naprawdę wielka
      miłość. Po pierwsze różnica w sexie była gigantyczna, po drugie to ja
      potrzebowałem już żeby ona do mnie się przytulała (rekord: 9 godz. w żelaznym
      uścisku, efekt: sauna wymięka)uwielbiałem całowanie. Też tak jak ty byłem w
      stanie zrobić wszystko w łóżku, żadnych obrzydzenia niezależnie od "jej
      sytuacji". Ona zresztą też. Z mojej perpektywy: sex przypadkowy czy też z osobą
      którą się nie kocha to fizyka (nie mogę na tym forum użyć bardziej dosadnych,
      męskich sformułowań)z osobą którą kochasz i która ciebie kocha to mistyka.
      Czytając twoje wypowiedzi mam wrażenie, że jesteś naprawdę zakochana, ale chyba
      nie do końca szczęśliwie (co za banał) Ja mam podobną sytuację. Tylko u mnie
      już jest po związku. Ale powiem ci że faceci też są wrażliwi: ja nadal pamiętam
      jej zapach z początków związku. Właściwie dwa: ust i ciała. To ciepło. Dotyk,
      każdy fragment jej ciała. Pozy jakie przybiera gdy ona dochodzi, dźwięki,
      oddechy. To wszystko jest we mnie i tu zostanie na zawsze. Pamiętam jak kiedyś
      tańczyła dla mnie "na rurze". Był striptiz i oral. To było... ! Tego było
      naprawdę dużo. I to piękne wspomnienia. Ale tego już nie ma. I nie wróci. Życzę
      ci znacznie więcej szczęścia niż ja miałem!!!!
    • bialy_tulipan a jak Ty sie czujesz?? 30.05.04, 15:46
      skoro dajesz mu chyba najwieksza przyjemnosc jaka kobieta moze dac mezczyznie,
      oddalas mu swoje serce, a czujesz ze on cie nawet nie kocha nie chce(?)..
      dziewczyno zastanow sie co chcesz tym osiagnac?? myslisz ze on cie pokocha bo
      dajesz mu wszystko czego chce?? bzdura!! pomysl o sobie! taki fagas nie jest
      wart takiej dziewczyny jak ty. "Dziewczyna bawi się w seks, do którego nie jest
      przygotowana, ponieważ potrzebuje miłości. Chłopiec bawi się w miłość, do
      której nie jest przygotowany, ponieważ potrzebuje seksu. A może oboje
      potrzebują seksu potwierdzającego ich wzajemną miłość..?" nie oczekuj, za
      seksem osiagniesz milosc..

      • kochamgobardzo Re: a jak Ty sie czujesz?? 30.05.04, 18:37
        bialy_tulipan napisała:

        > skoro dajesz mu chyba najwieksza przyjemnosc jaka kobieta moze dac
        mezczyznie,
        >
        > oddalas mu swoje serce, a czujesz ze on cie nawet nie kocha nie chce(?)..
        > dziewczyno zastanow sie co chcesz tym osiagnac?? myslisz ze on cie pokocha bo
        > dajesz mu wszystko czego chce?? bzdura!! pomysl o sobie! taki fagas nie jest
        > wart takiej dziewczyny jak ty. "Dziewczyna bawi się w seks, do którego nie
        jest
        >
        > przygotowana, ponieważ potrzebuje miłości. Chłopiec bawi się w miłość, do
        > której nie jest przygotowany, ponieważ potrzebuje seksu. A może oboje
        > potrzebują seksu potwierdzającego ich wzajemną miłość..?" nie oczekuj, za
        > seksem osiagniesz milosc..
        >
        Nie chcę dając mu seks wzbudzic w nim uczucie.On wie, że nie zalezy mi tylko na
        seksie.I ze moge mu dac tez inne rzeczy, nie tylko seks.Tu jest inny problem-
        kiedys powiedzial mi ze gdyby nie byl kolega męza bylby ze mna, byłabym jego
        kobietą.Chociaz z męzem juz koniec, on nie robi nic w kierunku zblizenia sie do
        mnie.Bo nadal jest bliskim kumplem męża,razem pracuja.On wie, ze gdyby teraz
        wydało się że my razem "krecimy "to byłby spalony w zawodowym srodowisku,
        zniszczyl by go mój mąz.Mój mąz mnie zdradzał, zdradza, teraz nie mieszkamy
        razem, juz dlugo..mój mąz odchodzac dał mi wolna rękę, ale wiem że gdyby
        dowiedzial sie że my jestesmy razem to starałby sie zniszczyć nas oboje.....mam
        nadzieję że mnie rozumiesz??
        • Gość: kinia Re: a jak Ty sie czujesz?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.04, 02:14
          ładna wymówka

          w kazdym razie przeciez pisałas ze on swojej pannie pokazał ciebie i twojego
          meza na imprezie a wiec jej powiedzial ze jestes za nim jak sie sama wyraziłas
          i ze spal z tobą wiec juz wtedy twoj maz /nie maz juz
          mogl sie o tym dowiedziec
          jak sie kogos kocha to takie rzeczy nie maja znaczenia, zawsze mozna zmienic
          prace mimo dzisiejszego rynku pracy nawet ale trzeba sobie ustalic jakies
          priorytety
          a ten twoj kochanek po prostu ma cie w d...
    • bart68 Re: Jak się czuje męzczyzna- 31.05.04, 00:05
      Ty i Twój fagas jesteście siebie warci. Traktuj dalej siebie jak szmatę a on na
      pewno już niedługo przybiegnie z pękiem czerwonych róż oswiadczyć Ci się:))))))
      Dawno nie czytałem czegoś tak potwornie żałosnego.
Pełna wersja