galgenbaum
18.02.11, 08:39
Czytalem niedawno, ze najbardziej sklonne do przygody pozamalzenskiej sa kobiety po piecdziesiatce.
Po wielu latach malzenstwa do ich sypialni wkrada sie zwykle nuda czy rutyna
Dzieci sa juz samodzielne. Czesto nie ma juz obawy o niepozadana ciaze.
Kobieta w tym wieku potrzebuje czesto potwierdzenia, ze jest jeszcze wciaz atrakcyjna, ze wciaz jeszcze pociaga mezczyzn. Moze to juz ostatnia okazja na przezycie czegos nowego.
Kiedy staje na jej drodze mezczyzna, nie koniecznie specjalnie przystojny ale delikatny i zdecydowany w okazywaniu swojego zainteresowania kobieta do przygody nie trzeba wiele.
Pomaga w tym odrobina alkoholu. Glownie jednak po to by pozniej mozna bylo powiedziec:
“Nie bylam do konca trzezwa, nie wiedzialam co robie“ Zwykle alibi. Nic wiecej.
Kobieta po piecdziesiatce decyduje sie na przygode znacznie latwiej niz kobiety sporo mlodsze.
Czy zgadzacie sie z ta opinia ?
Czy Wasze doswiadczenia to potwierdzaja ?