Czy kobiety można traktować poważnie?

27.02.11, 16:54
Sądzę że mężczyźni nie powinni traktować kobiet jako poważnych i odpowiedzialnych partnerów.
Pierwszy przykład kobiety twierdzą że oczekują od mężczyzn szczerości. Jednocześnie jak tę szczerość otrzymają to mają pretensje, że prawda sprawia im przykrość. Inaczej mówiąc w tej kwestii kobiety oczekują od mężczyzn by je oszukiwali. By deklarowali szczerość wobec nich ale szczerzy nie byli. To oszustwo z punktu widzenia mężczyzny jest jak najbardziej opłacalne. Ostatecznie lepiej wyjść na świnię po fakcie jak się sprawa wyda niż wyjść na chama w oczach kobiety przed.
Kolejny przykład - parytety wyborcze. Niby kobiety domagają się równych praw z mężczyznami, twierdzą że są równe mężczyznom, mają gwarancję tej równości zapisaną w konstytucji, a jednocześnie przeforsowują sprawę parytetów wyborczych, domagając się by prawo nie traktowało ich na równi z mężczyznami i przyznając się tym samym że nie są w stanie efektywnie walczyć o miejsca w parlamencie z mężczyznami.
Nota bene uważam że ustawa o parytetach jest sprzeczna z konstytucją skoro wartościuje obywateli jako kandydatów na stanowisko parlamentarzysty na podstawie tego czy maja vaginę.
Podobne przykłady można by długo mnożyć. Wniosek z nich taki że kobiet nie należy traktować poważnie, jako równorzędnych intelektualnie partnerów mężczyzn. Trzeba je traktować jak dzieci, lub osoby nieodpowiedzialne, podejmując decyzje liczyć się z ich zdaniem tylko w takim stopniu, który pozwoli osiągnąć własne zaplanowane cele.
Puentą mogłoby być powiedzenie ludowe :
"Baba to stworzenie Boże,
więc powinna stać w oborze,
lecz z powodu kształtu dupy,
chłop je zabrał do chałupy."
    • mariuszg2 Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 27.02.11, 17:05
      > Puentą mogłoby być powiedzenie ludowe :
      > "Baba to stworzenie Boże,
      > więc powinna stać w oborze,
      > lecz z powodu kształtu dupy,
      > chłop je zabrał do chałupy."

      Tak ... można traktowac powaznie a nawet trzeba traktowac poważnie a to choćby z powodu cytowanej przez Ciebie ludowej puenty... dodam od siebie... "gdyby nie doopa to by była złota chałupa"...
      • madziunia.s Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 09.03.11, 11:32
        chłop mógł przecież wybrać: doopa czy złota chałupa...wybrał doope - więc o co kaman?:)
    • itsnotme2 Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 27.02.11, 17:16
      > Tr
      > zeba je traktować jak dzieci,

      o nie,nie,nie, jak dzieci to nas, je jak królewny, tylko dawkować odpowiednio:)
      • facettt można i nawet trzeba 27.02.11, 20:30
        czyli podawac te prawdy, ktore sa potrzebne i konieczne - w odpowiednich dawkach
        30 lat tak czynie i wszystko ma sie dobrze :)
    • atrgusia Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 27.02.11, 17:54
      Jak najbardziej powaznie, ale tez trzeba miec na uwadze, ze kobieta z natury cechuje sie duzo wieksza wrazliwoscia niz facet. Forma w jakiej przekazesz cos kumplowi u kobiety moze spowodowac u niej nawet depresje. A czy to zle, ze chcialaby byc dla Ciebie kims wyjatkowym? Chcialaby bys nie widzial jej wad? Pomoz jej zamienic w zalety to co Tobie nie pasuje. Wiem, ze latwiej oszukiwac, ale jak dlugo tak sie da? Nad zwiazkiem trzeba pracowac - nic nie spada z nieba...
      • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 27.02.11, 20:24
        "...ze kobieta z natury cechuje sie duzo wieksza wrazliwoscia niz facet"

        Moim zdaniem to twierdzenie jest bezpodstawne. Kobiety wcale nie są bardziej wrażliwe niż faceci, za to zdecydowanie bardziej manifestują swoją wrażliwość. Zdarza się również że owa manifestowana wrażliwość kobiet to tylko pozory i totalna ściema, którą kobiety wykorzystują jako formę nacisku by osiągnąć własne cele.
        Forma przekazywania treści. Kolejny ciekawy temat. Jeśli prawda jest brutalna to jak ją przekazać?
        Koniec końców i tak ta brutalna prawda wypłynie.
        • facettt naturalnie 27.02.11, 20:32
          diabel-tasmasnki-reaktywacja-d napisał:

          > Moim zdaniem to twierdzenie jest bezpodstawne. Kobiety wcale nie są bardziej wr
          > ażliwe niż faceci, za to zdecydowanie bardziej manifestują swoją wrażliwość. Z
          > darza się również że owa manifestowana wrażliwość kobiet to tylko pozory i tota
          > lna ściema, którą kobiety wykorzystują jako formę nacisku by osiągnąć własne ce
          > le.

          naturalnie, ale to przeciez wie kazdy dojrzaly mezczyzna :)
          • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: naturalnie 27.02.11, 20:47
            To znaczy że w końcu jestem dojrzały. Hmm trochę mi to zajęło ... hehe.
            • chersona Re: naturalnie 27.02.11, 20:56
              a jak się ma diabełku sprawa w odwrotnym kierunku. jak Tobie przekazać brutalną prawdę, czyli powiedzieć coś przykrego?
              ze swojego doświadczenia wiem, że mam miększe serce i twardszą dupę niż mój facet. potrafię znosić porażki, przykrości i się odbudowuję, on się w sobie zamyka i znosi wszystko znacznie gorzej.
              tacyście odporni na brutalną prawdę? oj wydaje mi się, że męska ambicja czyni Was jeszcze wrażliwszymi.
              wydaje mi się, że kobiety są wytrzymalsze i elastyczniejsze. facet to twarda sztuka, tylko że jak rymsnie, to mu od razu tyłek się potłucze, a przy okazji zawału dostanie i cześć pieśni.
              • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: naturalnie 27.02.11, 21:48
                Wysłucham takiej brutalnej prawdy. Zastanowię się na nią, ocenię czy to rzeczywiście prawda. Być może pod jej wpływem zmienię postępowanie jeśli uznam to za korzystne z mojego punktu widzenia.

                >...on się w sobie zamyka i znosi wszystko znacznie gorzej.

                I niby to że się zamyka ma świadczyć o tym że znosi to znacznie gorzej? Nie wydaje mi się. Nie wydaje mi się również by otwartość i obgadywanie porażki z przyjaciółkami praktykowane przez kobiety cokolwiek zmieniało. Skoro porażka miała miejsce to jest faktem, a z faktami nie ma co dyskutować.
                No proszę w tym poście czytam że ambicja czyni nas wrażliwszymi. Cztery posty wyżej czytałem o naturalnej wyższej wrażliwości kobiet. Jak dzieci. Trzeba tego typu stwierdzenia traktować z przymrużeniem oka, bo brać ich poważnie niesposób.
                • e-no-kolego Re: naturalnie 27.02.11, 22:03
                  No po prostu już sam powiedziałeś,że tylko manifestują swoją wrażliwość. Same stwierdzają, że tylko po to aby coś ugrać, bo są właśnie i mniej wrażliwe i bardziej wytrzymałe. Kiedy przyznasz jej rację, jakoby istonie miały ciężej, to po osiągnięciu celu będą cię traktowały jak głupka, którego się przecież nie szanuje.
                  Wniosek - traktować poważnie, bo w każdej kobiece jest chęć walki o palmę pierwszeństwa w przewodzeniu, nie zależnie od rzeczywistych kmpetencji.
                  :)
        • madajg Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 09.03.11, 10:33
          Kobiety z natury cechuje myślenie synkretyczne (jak u niemowląt). To sprzyja pielęgnacji
          dzieci. Także głos kobiecy wysoki odpowiada dziecku. Mają ogromną przewagę nad mężczyznami w werbalnym komunikowaniu się. Z drugiej strony, synkretyzm ich myślenia
          sprawia, że wykluczone jest u nich myślenie analityczne, uogólnienia, patrzenie perspektywiczne na rzeczywistość znajdującą się poza ich prywatnym środowiskiem.
          W związku z tym nie są w stanie myśleć twórczo. Pralki, lodówki, a nawet perfumy i pomadki
          wyrabiają im mężczyzni.
    • bimota Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 00:59
      Prawda, ale jak tylko nadstawia dekolt to stado samcow sie zlatuje i skomle u ich stop, wiec cale to gadanie na marne...
      • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 16:17
        No i co z tego wynika że stado samców zlatuje się do twojego dekoltu? Bo chyba nie jest to równoznaczne że owo stado traktuje cię poważnie i jako równorzędnego partnera
        • mvszka Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 18:02
          wynika z tego, że jeśli dekolt bimoty definiuje ją jako niepoważną dla stada samców bez względu na to co ona ma do powiedzenia, to jest to stado niepoważnych samców
        • bimota Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 01.03.11, 00:10
          A juz myslalem, ze faktycznie ci ten rozum reaktywowali...
      • eekonomista Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 17.03.11, 13:40
        Nieźle trafiłaś z tym dekoltem :D Według antropologów dekolt pełni rolę pośladków. W dawnych czasach, kiedy człowiek polował na mamuty, kopulacja odbywała się zwykle "od tyłu" i kobiece pośladki pełniły bardzo ważną rolę i sam ich widok przyprawiał o zawrót głowy. Oczywiście nadal przyprawia, ale niestety kobiece pośladki są od tysięcy lat zasłanięte i dlatego rolę publicznego motywatora do prokreacji przejęły piersi.
        Dla mniej gramotnych mam informację, że w piersiach nie zbiera się mleko i ich wielkość nie ma znaczenia przy karmieniu piersią.

        Pozdrawiam,
        Ekonomista
        blogekonomisty.blogspot.com/
    • fredoo Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 06:12
      Jest tysiace takich spostrzeżeń a wnioski fałszywe.
      Kobiety działaja emocjonalnie i błędem jest starać się to zrozumieć. Jak zrozumieć emocja.
      • kalllka Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 11:26
        fredoo,
        ,, tak jak ryba.

        ps
        zimno jest. ale czy diabel pojmuje zimno?
      • mariuszg2 Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 15:55
        fredoo napisał:

        > Jak zrozum
        > ieć emocja.

        Za pomoca inteligencji emocjonalnej...
        • senseiek Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 09.03.11, 01:48
          mariuszg2 napisał:

          > fredoo napisał:
          >
          > > Jak zrozum
          > > ieć emocja.
          >
          > Za pomoca inteligencji emocjonalnej...

          "inteligencja emocjonalna" to kpina z inteligencji.
          tak samo jak homeopatia jest kpina z medycyny..

      • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 16:13
        Jeśli kierują się emocjami zamiast rozumem to trzeba je istotnie traktować jako stworzenia nierozsądne, podobnie jak dzieci i osoby nomen omen puknięte.
        W świetle tego okazuje się że cywilizacja zachodu, która dała tym nieodpowiedzialnym stworzeniom prawo decydowania o losie swoim, a poprzez prawa wyborcze także o losie innych popełniła kardynalny błąd. Okazuje się że kultura islamu, jest znacznie bardziej racjonalna, niedopuszczając nieprzewidywalnych jednostek do poziomu decyzyjnego.
        • panna-nikt-online Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 19:19
          A ja się kieruję wyłącznie rozumem, a nie emocjami. I co? Może nie jestem kobietą? Generalizują z reguły jednostki o dość małym rozumku. Te o nieco większym zdają sobie w pełni sprawę ze złożoności oraz różnorodności świata i nie wypisują takich pseudo intelektualnych pierdół.
        • szurum.burum Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 19:57
          Zgadzam się z twoim spostrzeżeniem w kwestii parytetu kobiet. Uważam, że ustawa wprowadzająca to rozróżnienia będzie zhaltowana przez Trybunał K. Można kombinować w stronę, którą poszły Stany przy pozytywnej segregacji niebiałych Amerykanów w dostępie do szkół, pracy itp. Zobaczymy.
        • afffffff4 Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 20:08
          W przeciwieństwie do mężczyzn, którzy w 100% kierują się rozumem, kobiety kierują się w 100% emocjami. Jak to cudownie, że świat jest tak prosty i równo podzielony. Rozumiem, że dla autora wątku kobieta, która np. samodzielnie wychowuje trojkę dzieci jest mniej wartościowym człowiekiem niż facet spędzający dzień pod budką z piwem? Bo ów facet jest z definicji racjonalny, myślący logicznie a więc lepszy.
          Nie będę używać epitetów, choć takie myślenie zasługuje na bardziej dosadne określenie niż tylko "proste". Generalnie, jesteśmy przede wszystkim ludźmi i jesteśmy do siebie bardziej podobni niż się to niektórym wydaje.
          • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 08.03.11, 19:18
            Jeśli nie zauważyłaś to tezę że kobiety działają emocjonalnie wysunął fredoo. Ja tylko rozważyłem jakie były by implikacje gdyby tę tezę uznać za prawdziwą.
        • senseiek Trudno trakowac mi ten wpis powaznie.. 09.03.11, 01:51
          diabel-tasmasnki-reaktywacja-d napisał:

          > Jeśli kierują się emocjami zamiast rozumem to trzeba je istotnie traktować jako
          > stworzenia nierozsądne, podobnie jak dzieci i osoby nomen omen puknięte.
          > W świetle tego okazuje się że cywilizacja zachodu, która dała tym nieodpowiedzi
          > alnym stworzeniom prawo decydowania o losie swoim, a poprzez prawa wyborcze tak
          > że o losie innych popełniła kardynalny błąd. Okazuje się że kultura islamu, jes
          > t znacznie bardziej racjonalna, niedopuszczając nieprzewidywalnych jednostek do
          > poziomu decyzyjnego.

          Trudno trakowac mi ten wpis powaznie, ale przypomina mi sie relacja z ostatnich wyborow prezydenckich. Jakis reporter spytal jakiejs kobiety czemu glosowala na Napieralskiego, a ta mu odpowiedziala, ze on taki przystojny.. ;-)
          • alt1122 Re: Trudno trakowac mi ten wpis powaznie.. 09.03.11, 11:59
            > Trudno trakowac mi ten wpis powaznie, ale przypomina mi sie relacja z ostatnich
            > wyborow prezydenckich. Jakis reporter spytal jakiejs kobiety czemu glosowala n
            > a Napieralskiego, a ta mu odpowiedziala, ze on taki przystojny.. ;-)

            A pamietacie wczesniejsze wybory? Na pytanie dlaczego pan glosowal na Kwasniewskiego, uslyszalam "bo ma ladna zone" ;)
      • prawdziweja Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 19:53
        Błagam, a mężczyźni to niby nie działają emocjonalnie. Agresja i samcza rywalizacja o palmę pierwszeństwa jest tu najlepszym przykładem.
        • senseiek Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 09.03.11, 01:56
          > Błagam, a mężczyźni to niby nie działają emocjonalnie. Agresja i samcza rywaliz
          > acja o palmę pierwszeństwa jest tu najlepszym przykładem.

          Akurat rywalizacja ma racjonalne wytlumaczenie- gdyz celem rywalizacji jest pozyskanie jak najwyzszego statusu w grupie, a tym samym miec dostep do jak najlepszych kobiet..
          Czyli rywalizacja ma na celu jak najlepsza selekcje naturalna i pozyskanie jak najlepszego dla kandydata materialu genetycznego dla dzieci.
    • fo.xy kazdy ma swoja racje 28.02.11, 19:15
      jednak wg mnie, nie miales po prostu okazji spotkac prawdziwej kobiety :P i masz niewyrazny obraz jakiegos stereotypu ;)
      • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: kazdy ma swoja racje 28.02.11, 20:34
        Nie opierałem się na żadnym stereotypie. W topiku opisałem jak ja to widzę i na podstawie jakich faktów je sobie wyrobiłem. Natomiast w kilku wypowiedziach w dyskusji rzeczywiście zauważam wpływy stereotypów.
    • nople Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 19:54
      Odnośnie parytetów - zgadzam się, zresztą "dzieki" parytetom do polityki wejdą osoby (kobiety), które nie mają wystarczających predyspozycji, a dostaną się np. do partii politycznych/rządu/stanowisk tylko z powodu płci
      Odnośnie szczerości - każdy człowiek ma inną wrażliwość, kobiety zazwyczaj są wrażliwsze, ale znam też mężczyzn, którzy poczują się zranieni z powodu drobnej uwagi (ot czuły punkt itp).
      • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 20:41
        No właśnie w kwestii parytetów mam podobne obawy, że kobiety które dzięki nim znajdą sie w parlamencie mogą zostać zdominowane przez partyjnych kolegów. Skoro nie wygrały wyborów w uczciwej walce to taka ewentualność jest całkiem prawdopodobna. W takiej sytuacji nie będą one niczym innym niż tylko maszynkami do głosowania. Taka sytuacja nie dość że nie zwiększy wpływu kobiet na życie polityczne to jeszcze osłabi demokracje.
        Jeśli ktoś jest tak wrażliwy, że szczera prawda sprawia mu przykrość, to po co się tej szczerości domaga?
        • e-no-kolego Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 21:06
          Ale dięki temu pojawiają się piękne możliwości do manipulacji lobbystycznych, a o to wszystkim politykom przecież chodzi!
          do tego pozyskuje się spory elektorat wyborczy, który kieruje się emocjami i nie wnika w rzeczywiste interesy. Dwa w jednym, jak w reklamach.
          A kogo obchodzi prawdziwy narodowy interes i progres? Raczej najważniejsze się wydaje realizacja marzeń podanych w reklamach między filmami...;))
        • afffffff4 Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 21:16
          Jak to dobrze, że większość w polityce, będą stanowić jednak mężczyźni, którzy ja wiadomo są zawsze kompetentni:)
          • e-no-kolego Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 21:32
            Kompetentni, kompetentni... jacy wyborcy - tacy politycy na czele (szczególnie w demokracji).
            :P
    • drosera87 Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 19:59
      Jak czytam takie bzdety to nóż mi się w kieszeni otwiera. Mój drogi każdy człowiek to indywidualna jednostka. Inna od wszystkich, niepowtarzalna.
      Inną sprawą jest to, że są pewne zasady. Jest granica pomiędzy ch******m a szczerością. Wpadłeś na pomysł, że może jej nie znasz? Chociaż nie chcę Cię oceniać. Są tacy ludzie przy których wszystko jedno co zrobisz będzie źle i właśnie może miałeś pecha na takie kobiety trafiać. Ale to nie jest powód który mógłby usprawiedliwić to co napisałeś.
      • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 20:55
        To co napisałem oparłem na faktach. Przeczysz tym faktom?
        • drosera87 Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 02.03.11, 15:05
          Dla mnie faktem jest, że każdy człowiek jest inny a Ty za wszelką cenę starasz się temu zaprzeczyć. Z każdym człowiekiem trzeba komunikować się inaczej i inaczej wypracowywać nić porozumienia. Stworzyłeś sobie swój własny stereotyp.
          Czy znasz całkowicie i w 100% WSZYSTKIE kobiety na świecie cwaniaczku?
          • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 08.03.11, 19:42
            Nie nie znam wszystkich kobiet na świecie.
            Idea indywidualnego podejścia do każdego jest utopijna. To się nie sprawdzi w wielomilionowych społecznościach. Prawa, obowiązki muszą być określone ogólnie dla całej populacji
            Przy podejściu indywidualnym nawet prawa człowieka nie miały by racji bytu.
            Indywidualizm jednostek może być przez nie realizowany jedynie w ramach regoł wspólnych dla wszystkich.

      • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 08.03.11, 19:32
        Jeśli przyjąć twój punkt widzenia że każdy człowiek to indywidualna, niepowtarzalna jednostka to wychodzi ze idea parytetów która preferuje grupę osób bez względu na ich indywidualne cechy jest z gruntu zła. Ktoś jednak pomysł parytetów przepchnął lejąc ciepłym moczem na indywidualne cech kobiet i zapewniam że to nie byłem ja.

        >...Jest granica pomiędzy ch******m a szczerością.

        Z tego co widze to w przypadku kobiet ta granica przebiega następująco:
        Chamstwem jest powiedzenie kobiecie prawdy, która jest dla niej nieprzyjemna
        Jak kobieta mówi innym nieprzyjemną prawdę to jest to szczerość

        Przykłady nawet w tym wątku :)
    • fredoo Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 20:35
      Autor wątku raczkuje w zagadnieniu a ja zęby na nim zjadłem. Nawet nauka potwierdza że mężczyżni mają lepiej rozwinięta lewą półkulę mózgu a kobiety prawą. Lewa odpowiada za logikę a prawa za przeczucia (najbardziej lapidarnie ujmując). Okazuje się że w życiu lepiej sprawdza się podejście takie mieszane. Coś jak fachowiec mówi wiem że tak jest ale nie potrafię tego uzasadnić.To co nazywamy szóstym czy którymś tam zmysłem.
      • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 20:54
        Bredzenie humanisty ćwierćinteligenta. Jeśli nie potrafi się swojego twierdzenia uzasadnić czy udowodnić to jest ono fałszywe, i trzeba sie przyznać do niewiedzy.
        Czym skutkują takie przeczucia nawiedzonych fachowców z 6 zmysłem to można podziwiać na elektroda.pl gdzie często zdarza się ze ci nawiedzeni chcąc pomóc w naprawie jakiegoś urządzenia zalecają wymianę kolejnych części (każdy nawiedzony ma swoja wyimaginowaną przyczynę i zaleca wymianę innej części) Gdy już wymienione zostanie ~1/3 części a urządzenie nadal nie działa. Zjawia sie jakiś rzeczywisty fachowiec i on radzi zacząć od schematu, miernika, ewentualnie podręcznika.
        Tyle są warte przeczucia i 6 zmysły.
        Żyjemy w deterministycznym świecie i podstawą jego zrozumienia jest poznanie przyczyn i skutków
        • fredoo Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 21:02
          Brawo grzeczna dyskusja bez epitetów. Jak się zkimś nie zgadzam to go zwymyslać.
          To dopiero humanizm.Lubie takich gości.
        • senseiek Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 09.03.11, 02:19
          > Bredzenie humanisty ćwierćinteligenta.

          Strasznie ostro zareagowales..

          > Jeśli nie potrafi się swojego twierdzen
          > ia uzasadnić czy udowodnić to jest ono fałszywe, i trzeba sie przyznać do niewi
          > edzy.
          > Czym skutkują takie przeczucia nawiedzonych fachowców z 6 zmysłem to można podz
          > iwiać na elektroda.pl gdzie często zdarza się ze ci nawiedzeni chcąc pomóc w n
          > aprawie jakiegoś urządzenia zalecają wymianę kolejnych części (każdy nawiedzony
          > ma swoja wyimaginowaną przyczynę i zaleca wymianę innej części) Gdy już wymien
          > ione zostanie ~1/3 części a urządzenie nadal nie działa. Zjawia sie jakiś rzecz
          > ywisty fachowiec i on radzi zacząć od schematu, miernika, ewentualnie podręczni
          > ka.
          > Tyle są warte przeczucia i 6 zmysły.
          > Żyjemy w deterministycznym świecie i podstawą jego zrozumienia jest poznanie
          > przyczyn i skutków

          Ja akurat naprawilem telewizor wart 7 tys zl przy uzyciu fotki znalezionej na elektrodzie.
          Przeczucia "elektroniczne" czesto sa poparte doswiadczeniem. Uzywalem tego dzisiatki razy podczas naprawiania komputerow np. nie wlacza sie? trzeba wsadzic nowy zasilacz, i sprawdzic czy zacznie sie uruchamiac.. Badanie elektroniki trwalo by dziesiec razy dluzej, niz wymiana zasilacza za 150 zl.. Czas to pieniadz.
          • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 09.03.11, 09:09
            > Strasznie ostro zareagowales..

            Ostatnio znowu czytałem Noteke 2015 Lewandowskiego i to z niej zaczerpnąłem ten tekst. :)
            Wiem ze ostro ale zawsze mi się ten tekst podobał, i nie moim zdaniem coś w nim jest.


            A co do elektrody. To co pisałeś o sowich doświadczeniach z naprawą tv to była tylko kwestia szczęścia, a nie rzetelnej wiedzy i inżynieryjnego metodycznego podejścia do tematu. Naprawiając go takimi metodami równie dobrze mogłeś wymienić części których cena i przekroczy wartość cenę całego urządzenia i nie naprawić.
            Co do zasilacza. To do jego sprawdzenie wystarczy zmierzyć napięcie standby jak jest 5V po zwarciu powerON do masy zasilacz atx podaje napięcia na wszystkie linie. Zajmie to znacznie mniej czasu niż wymiana zasilacza i zdecydowanie nie kosztuje 150zł
            • senseiek Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 10.03.11, 01:28
              > A co do elektrody. To co pisałeś o sowich doświadczeniach z naprawą tv to była
              > tylko kwestia szczęścia, a nie rzetelnej wiedzy i inżynieryjnego metodycznego p
              > odejścia do tematu. Naprawiając go takimi metodami równie dobrze mogłeś wymien
              > ić części których cena i przekroczy wartość cenę całego urządzenia i nie napraw
              > ić.

              Oczywiste jest to, ze musialem kupic te czesci - tzn kondensatory ktore "zgrubly".. I kosztowalo to 2 zl

              > Co do zasilacza. To do jego sprawdzenie wystarczy zmierzyć napięcie standby jak
              > jest 5V po zwarciu powerON do masy zasilacz atx podaje napięcia na wszystkie l
              > inie. Zajmie to znacznie mniej czasu niż wymiana zasilacza i zdecydowanie nie k
              > osztuje 150zł

              Widzialem juz zasilacze ktore podawaly prawidlowe napiecia, a i tak spalaly plyty glowne ktore sie do nich podlaczalo..
        • ciezka_cholera Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 09.05.11, 17:40
          diabel-tasmasnki-reaktywacja-d napisał:

          > Bredzenie humanisty ćwierćinteligenta. Jeśli nie potrafi się swojego twierdzen
          > ia uzasadnić czy udowodnić to jest ono fałszywe,
          i trzeba sie przyznać do niewi
          > edzy.

          To jest ta osławiona męska logika? Wiesz, z żalem wyznaję, że nie potrafię wyprowadzić wzoru na obwód koła: O=2Πr, czyli, wg powyższego, jest on niepoprawny. Jak to jednak podczłowiek (kobieta) uczy się przez całe życie, no!
          Wg logiki bezpłciowej nieznajomość dowodu na A nie dowodzi nieA.
    • brune Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 21:51
      Pomieszałeś, Diabełku, dwie sprawy. Twoje osobiste doświadczenia z wielką polityką. Dzięki polityce nie ma u nas legalnej aborcji i eutanazji, a autostrady stoją w polu. Twoje osobiste doświadczenia są Twoją prywatną sprawą. Gwarantuję, że Mądre kobiety nie będą podejmować dyskusji z Tobą, stąd może mylące wnioski.
      • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 08.03.11, 19:57
        Wyobraź sobie że zdarzyło mi się już dyskutować z paroma naprawdę mądrymi kobietami. Nawet na tym forum. Z tylko paroma dlatego że one były prawdziwa elitą. Tek wiec twoje zapewnienie można spokojnie o kan d... potrzaskać i żadna strata z tego powodu nie wystąpi.
    • benjaminblimchen Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 28.02.11, 23:10
      diabel-tasmasnki-reaktywacja-d napisał:

      > trzeba je traktować jak dzieci, lub osoby nieodpowiedzialne, podejmując decyzje l
      > iczyć się z ich zdaniem tylko w takim stopniu, który pozwoli osiągnąć własne za
      > planowane cele.

      Dobrze powiedziane :) zgadzam sie w 100% Problem tylko w tym że czasem my jakąś jedną z nich zaczynamy kochać i widzimy w nich istoty odpowiedzialne i tutaj popełniamy błąg niestety. Według mnie dajemy im za dużo wolności. Sory, ale tak to według mnie jest :P
    • yggdrasill Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 01.03.11, 00:30
      Mam dylemat, czy odnieść się do podanych przez Ciebie przykładów, czy do całości przekazu. Może po kolei:

      > Sądzę że mężczyźni nie powinni traktować kobiet jako poważnych i odpowiedzialny
      > ch partnerów.

      Stwierdzenie nieprecyzyjne. Poważny i odpowiedzialny partner to, jak rozumiem, ktoś, kto porafi podejmowac racjonalne decyzje w obliczu okoliczności życiowych, mając na uwadze dobro swoje i partnera. Możesz przedstawić jakikolwiek argument potwierdzający Twoją tezę, że kobiety jako ogół osobników danej płci nie są do tego zdolne z racji uwarunkowań biologicznych (vide: posiadanie vaginy)?

      > Pierwszy przykład kobiety twierdzą że oczekują od mężczyzn szczerości. Jednocze
      > śnie jak tę szczerość otrzymają to mają pretensje, że prawda sprawia im przykro
      > ść.

      Postaram się to w miarę przystępnie wyjaśnić. Kobiety funkcjonują pod dużą presją, śmiem twierdzić, że większą, niż mężczyźni. To one muszą (lub wmawia im się, że muszą) godzić bycie perfekcyjnym pracownikiem z byciem dobrą żoną, profesjonalną kucharką i sprzątaczką, świetną matką, wyuzdaną kochanką i przy tym zachować wygląd 25 letnich pań z rozkładówki CKMu. W związku z powyższym wystarczy niedelikatne słowo krytyki, a kobieta czuje się paskudnie, ponieważ chcąc czy nie, świadomie lub nieświadomie dąży do wdrukowanego wzorca ideału i ma nadzieję, że jest nim dla swojego faceta.

      > Kolejny przykład - parytety wyborcze.

      Parytet to jakieś kuriozum. Moving on..

      Tr
      > zeba je traktować jak dzieci, lub osoby nieodpowiedzialne, podejmując decyzje l
      > iczyć się z ich zdaniem tylko w takim stopniu, który pozwoli osiągnąć własne za
      > planowane cele.

      I znowu zmuszona jestem odwołać się do truizmu: takie osoby znajdziesz i wśród kobiet, i wśród mężczyzn. To nie jest zależne od płci, a od wychowania, konstrukcji psychicznej, i tak dalej, i tak dalej.
      Przemawiają przez Ciebie stereotypy. Stare jak świat, krzywdzące jak cholera. I w sumie tyle w temacie.
      • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 08.03.11, 20:06
        >Postaram się to w miarę przystępnie wyjaśnić. Kobiety funkcjonują pod dużą pres
        > ją, śmiem twierdzić, że większą, niż mężczyźni. To one muszą (lub wmawia im się
        > , że muszą) ...

        Otóż nie muszą. Nikt ich do tego nie zmusza. A jeśli mimo to że nie są zmuszane czują tak wielką presje że coś robią wbrew własnej woli, to znaczy że nie chcą korzystać z praw jakie im przysługują, że nie dojrzały do wolności i danie im tych praw i wolności z których nie korzystają miałoby taki sam sens jak pozwolenie by konie zostawały senatorami.
        • alt1122 Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 09.03.11, 12:11
          Masz calkowita racje Diable. Wolnosc wyboru przede wszystkim. Jak ma sie ochote chodowac w domu jakies stworzenie, to mozna przeciez rybki, albo psa - dlaczego od razu faceta :O
      • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d cd 08.03.11, 20:18
        >Możesz przedstawić jakikolwiek argume
        > nt potwierdzający Twoją tezę, że kobiety jako ogół osobników danej płci nie są
        > do tego zdolne z racji uwarunkowań biologicznych (vide: posiadanie vaginy)?

        Te argumenty poparte przykładami odnoszące się do ogółu osobników danej płci są w topiku wątku.


        > Przemawiają przez Ciebie stereotypy. Stare jak świat, krzywdzące jak cholera. I
        > w sumie tyle w temacie.

        Tia jasne to przeze mnie przemawiają stereotypy. Kilka zdań wcześniej pisałaś jak i dlaczego kobiety poczują się paskudnie. Czyli jak było Ci wygodnie to posłużyłaś się stereotypem, mnie choć stereotypem się nie posługiwałem a jedynie tym co sam zaobserwowałem i własnymi przemyśleniami o tych obserwacjach już odmawiasz używania stereotypów.
        Czy dzieje się tak dlatego że w przeciwieństwie do mnie masz vaginę?
    • buck_turgidson w moich stronach sie mowi 01.03.11, 19:53
      If they didn't have pussy, we would hunt them.
      • mariuszg2 Re: w moich stronach sie mowi 01.03.11, 21:13
        buck_turgidson napisał:

        > If they didn't have pussy, we would hunt them.

        Suwalszczyzna na mój gust ..
    • mallwia Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 01.03.11, 22:20
      Nawet trzeba pacanku,bo to kobieta Cię urodziła.I jeżeli Cię wychowała to nie ma powodu do dumy.
    • spiaca_krolewna_pl Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 04.03.11, 20:21
      strasznie kiepski facet z ciebie musi byc. jaki król takie królewny i takie przemyślenia.
      Żyj sobie w tej Konopielce ale się tak nie ujawniaj menszczyzno! haha
      • spiaca_krolewna_pl Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 04.03.11, 20:44
        miało być jaki dlabeł takie diablice... a wyszło jak wyszło haha

        spiaca_krolewna_pl napisała:

        > strasznie kiepski facet z ciebie musi byc. jaki król takie królewny i takie prz
        > emyślenia.
        > Żyj sobie w tej Konopielce ale się tak nie ujawniaj menszczyzno! haha
    • massaranduba Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 04.03.11, 21:22
      Biedaku,rozumiem,ze Kasia,Basia i Malgosia wziely swoje wiaderko i lopatke, i poszly bawic sie do innej piaskownicy,a tobie nie pozostalo nic innego jak obwieszczac wszem i wobec:WSZYSTKIE DZIEWCZYNKI SA GLUPIE!
      • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 08.03.11, 20:23
        Wszystkie na pewno nie są głupie. Jednak skoro nie było protestów kobiet związanych z parytetami, a to właśnie parytety stawiają kobiety na miejscu ułomnych stworzonek które muszą mieć fory bo inaczej w maja kłopot z równorzędną walką o miejsca w parlamencie.
        • aaanim Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 09.03.11, 13:10
          coś ty się chłopie tak tych parytetów uczepił? nie rozumiem całego tego wrzasku na ten temat. ja patrzę na tę sprawę jak na system mobilizacyjny po pierwsze dla kobiet, aby ruszyły tyłki iw końcu zaczęły czynnie uczestniczyć w życiu politycznym, a po drugie dla społeczeństwa aby zaczęło zmieniać swoje kulturowo uwarunkowane poglądy na temat wpływu penisa lub waginy na poprawność decyzji i poglądów. Jak się operacja uda to się parytety wycofa. w świecie mocno zmuskularyzowanej polskiej polityki taki kopniak mobilizacyjny zdecydowanie się przyda co tylko twój post potwierdza.
          reszty Twoich wywodów nt jakie to kobiety są głupie, nie ma sensu nawet komentować zgodnie z zasadą "nie rusz gó..a bo śmierdzi". tkwisz mentalnie w średniowieczu
    • najlepszygeorge Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 08.03.11, 18:13
      Toż to się nawet starożytnym filozofom nie śniło, żeby pogodzić logikę aka zdrowy rozsądek z myśleniem kobiety ;)
      Próba rozumienia działania kobiety w kategoriach logiki to syzyfowa praca :)

      Kobiety nie uznają logiki, kiedy jest to dla nich niewygodne ;) Takimi myślami najesz się tylko frustracji i niczego nie zrozumiesz.
      • dzagna78 Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 08.03.11, 18:45
        Diabełku!
        Przeczytałam wszystkie wpisy do Twojej wypowiedzi i widzę, że nie lubisz kobiet. Wniosek - jesteś szowinistą. Ja Ciebie też nie lubię i życzę Ci żebyś nigdy nie spotkał prawdziwej kobiety. Papa
        • buck_turgidson Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 08.03.11, 19:02
          Jest taka taktyka dyskusji w ktorej zamiast wykazac, ze druga strona nie ma racji, dyskutant(ka) probuje zranic uczucia rozmowcy.

          Tak kobiety i mezczyzni te taktyke stosuja, ale kobiety czesciej.

          Pewnie dlatego, ze taktyke te stosuja osoby ktore same sa podatne na zranienie uczuc i mysla, ze reszta swiata jest taka sama.
        • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 08.03.11, 21:44
          Tak tak glorio intelektu jestem szowinistą bo mam zastrzeżenia do parytetów które prawnie usankcjonowały nierówność płci, przecząc konstytucji. Nie ja te parytety uchwaliłem ale to ja jetem szowinistą :) Jetem szowinistą bo nie mam zamiaru poważnie traktować osób które jednocześnie i chcą i nie chcą szczerości.
          • najlepszygeorge Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 09.03.11, 14:29
            No widzisz, dyskusja z kobietą na rzeczowe argumenty nie ma sensu, bo jak kobieta widzi, że nie ma racji, to nazwie szowinistą, chamem, itd., ale nigdy nie przyzna tobie racji.
            • afffffff4 Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 09.03.11, 14:39
              > No widzisz, dyskusja z kobietą na rzeczowe argumenty nie ma sensu, bo jak kobie
              > ta widzi, że nie ma racji, to nazwie szowinistą, chamem, itd., ale nigdy nie pr
              > zyzna tobie racji.


              A po co kobieta ma przyznawać tobie rację jeśli uważa, że nie masz racji? Jesteś przyzwyczajony do potakiwania?
              • najlepszygeorge Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 09.03.11, 16:39
                Nie zrozumiałaś. Za jej przekonaniem najczęściej nie stają racjonalne przesłanki tylko nastawienie "to ja mam rację i koniec dyskusji".

                A przyzwyczajony jestem do emocjonalnych zachowań niemających nic wspólnego z rzeczową dyskusją.
    • longpath Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 08.03.11, 18:48
      Już Ci miałam odpowiedzieć, ale doszłam do wniosku, że jednak nie można Cię traktować poważnie...
    • rozbojnick Nie można, bo zbyt często zmieniają zdanie 08.03.11, 19:40
      j.w.
    • mi-l-ja mam teorię, a nawet dwie 08.03.11, 19:56
      1) teoria bazująca na racjonalnym podejściu do tematu: autor tego wątku jest najzwyklejszym trollem i ma teraz tzw. dziką satysfakcję :)
      2) teoria bazująca na emocjonalnym podejściu do tematu: autor tego wątku jest paskudnym trollem i chce nam zepsuć piękne święto, o! :)

      P.S.
      Czasami wystarczy sobie zwizualizować problem i zaraz człowiekowi lżej na duszy... :D.
    • 4v oj frustracja z Ciebie wyłazi, oj oj oj 08.03.11, 19:57
      i to w Dniu Kobiet takie coś. ładnie to tak? tylko dlatego że od dawna dobrego seksu nie miałeś?

      > Pierwszy przykład kobiety twierdzą że oczekują od mężczyzn szczerości. Jednocze
      > śnie jak tę szczerość otrzymają to mają pretensje, że prawda sprawia im przykro
      > ść

      ja tam zawsze jestem szczery. jak ktoś tego nie może wytrzymać, to niech spie.... Kobieta moja od 8 lat wytrzymuje, nigdy Jej nie oszukałem, i co? i żyję i mam się dobrze. Ona też. Związek + wszystko co z nim związane na lepszym poziomie niż 8 lat temu.

      > Kolejny przykład - parytety wyborcze.

      A tego to akurat nie chcą kobiety, tylko pewna grupa kobiet, sfrustrowanych seksualnie tak jak Ty. Tylko frustraci seksualni garną się do polityki, bo braki seksu kompensują sobie pragnieniem władzy. Kobiet się to tyczy tak samo, jak i mężczyzn. Mało normalnych kobiet idzie do polityki, choć oczywiście wyjątki się zdarzają (czasem przez jakieś układy, czasem przez zdolności, czasem przez zainteresowania czysto teoretyczne itp).

      > Podobne przykłady można by długo mnożyć.

      Pomnóż, bo jestem ciekaw. Póki co podałeś dwie kompletnie różne sprawy. To tak jak ja bym walnął tezę że może jest niebezpieczne. I podał dwa przykłady - szkorbut i Trójkąt Bermudzki.

      Mam po prostu chłopie wrażenie, że żeś normalnej "baby" w swoim życiu nie spotkał, tylko same popie...ne i stąd te durne poglądy. Bo jak się ma fajne, zdrowe, mądre i dobre dziewczyny wokół siebie, to się ma do nich szacunek. A jak się obracasz w towarzystwie suk, kruków, typiar, szarych myszek, zouz, wielorybów itp, no to cóż. Jedni mają miód, inni mają pszczoły. Jedni róże, inni kolce.
      Takie życie...





      • 4v moRZe rzecz jasna :) 08.03.11, 19:58
      • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: oj frustracja z Ciebie wyłazi, oj oj oj 08.03.11, 22:51
        >...jak ktoś tego nie może wytrzymać, to niech spie..

        Czyli jesteś nawet bardziej stanowczy niż ja. Ja sugerowałem tylko by liczyć sie ze zdaniem kobiet tylko w takim stopniu jaki pozwoli osiągnąć nasze cele. Ty nawet takiego kompromisu nie dopuszczasz.


        Twoje dywagacje nt frustracji seksualnych pomijam bo to stek bzdur.
        Natomiast co do kwestii jakoby kobiety nie chciały parytetów, to w mediach było wiele wystąpień przedstawicieli organizacji kobiecych które opowiadały się za parytetami. Wystąpień dementujących te jakoby kłamliwe wystąpienia nie było. Czyli znowu fantazjujesz koleś.

        No cóż jeśli nie sam nie jesteś w stanie zauważyć innych takich przykładów to podam jeszcze dwa.
        Różny wiek emerytalny.
        Zapisany konstytucyjnie obowiązek obrony kraju - czyż kobiety mając równe prawa nie powinny w równym stopniu co mężczyźni partycypować w obronie tych praw?

        Co do szacunku to można go żywić tylko do konkretnych osób, bo na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Grupy znacznie łatwiej oceniać przez uogólnienia i takiej właśnie oceny dokonałem .
        • 4v Re: oj frustracja z Ciebie wyłazi, oj oj oj 08.03.11, 23:17
          ja po prostu umiem nie generalizować na "kobiety" i "mężczyzn", bo w tym przypadku nie ma za bardzo sensu. są różne kobiety i różni mężczyźni, stąd moje przypuszczenie, że musiałeś na beznadziejne kobiety trafiać, że takie wnioski Cię naszły.

          moje dywagacje na temat frustracji seksualnych nie są stekiem bzdur, natomiast mogą się rzecz jasna nie tyczyć Ciebie. mogą lecz nie muszą. prędzej się pijak przyzna do alkoholizmu, niż seksualny frustrat do swojej frustracji :)

          jeśli uważasz "kobiece organizacje" za 100% reprezentację kobiet, to cóż. ja "organizacji męskich" nie uważam za SWOJĄ reprezentację. być może, w złych kręgach się obracam. jakie organizacje kobiece? sprecyzuj. że niby feministki? już Ci napisałem, kim są dla mnie feministki. upośledzone uczuciowo kobiety, które na swej drodze nie spotkały prawdziwego faceta, ot co.

          wiek emerytalny oraz obronność kraju, to anachronizmy, których kobiety (a przynajmniej te współczesne) nie są niczego winne. to tak, jak to że kobiety nie są księżmi. ten sam typ "dyskryminacji". policjant, przez to że idzie na emeryture w wieku 35 lat to też dla Ciebie kobieta? taka mega kobieta, bo młodo na emeryture idzie.

          ech...

          • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: oj frustracja z Ciebie wyłazi, oj oj oj 09.03.11, 00:37
            Przecież te generalizacje są prawnie usankcjonowane nie ja je wymyśliłem.
            Nie, organizacje kobiece nie reprezentują poglądów 100% populacji kobiet. Nigdzie nie twierdziłem że tak jest. Natomiast wszystkie organizacje kobiece reprezentują interesy kobiet. Takie są ich statuty. Skoro jednak parytety przeszły to znaczy że stanowisko prezentowane przez organizacje kobiece musi reprezentować stanowisko większości kobiet - tak działa demokracja.

            > wiek emerytalny oraz obronność kraju, to anachronizmy, których kobiety (a przyn
            > ajmniej te współczesne) nie są niczego winne. to tak, jak to że kobiety nie są
            > księżmi. ten sam typ "dyskryminacji". policjant, przez to że idzie na emeryture
            > w wieku 35 lat to też dla Ciebie kobieta? taka mega kobieta, bo młodo na emery
            > ture idzie.

            O czym ty bredzisz. Konstytucja i zapis o obronności ma 20lat ustawa emerytalna kilka, a kobiety prawo wyborcze maja od prawie wieku. Kobiety są wiec współodpowiedzialne za te akty prawne.
            Nawiązanie do religii katolickiej zupełnie nietrafione. Obowiązuje rozdział kościołów od państwa i wolność wyznania. Jak się komuś nie podoba to że kobiety nie mogą być księżmi to moze założyć sobie własną religię w której będą mogły nimi być i tyle.
            Podobnie nietrafione jest nawiązanie do wieku emerytalnego policjantów. Ten wiek wynika z racji pełnionego zawodu a nie z tego co kto ma między nogami.
    • nora.luca Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 08.03.11, 21:14
      Ja się zastanawiam, czym ty myślisz? Szkoda słów na coś takiego. Co ty zaprezentowales? To są żarty jakieś? Słuchaj penisie. Ja wzięłam sobie tę wypowiedź do siebie, nawet jeśli jesteś jakimś trollem. Bo jestem kobietą - mądrzejszą i inteligentniejszą od Ciebie, od Korwina-Mikke itp. Zastanawiałeś się, penisie nad tym czym jest kultura i jakie jej wytwory mogą mieć skutki? Przez takich jak Ty nieznoszę facetów, jako konstrukcji kulturowej i jej kretyńskich uaktualnień i poronionych realizacji. Co to jest, co to w ogóle jest? Intelektualna żulerka. Brzydzę się.
      • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 08.03.11, 22:25
        > Bo jestem kobietą - mądrzejszą i inteligentniejszą od Ciebie, od Korwina-Mikke itp.

        Prawdopodobieństwo że powyższe zdanie jest prawdziwe wynosi ~1% .
        Co do Korwina-Mikke to nie da się ukryć że gość ma zdecydowanie zdrowe podejście do zagadnień gospodarczych. W przeciwieństwie do lewków który od 20lat budują w Polsce kapitalizm, a którzy niezależnie z którego skrzydła sejmu są deklarują chęć "zmniejszania dysproporcji społecznych" - czyli de facto są socjalistami i osiągną cel gdy wszyscy będą mieli po równo. Oczywiście zakłamane ..... jakoś głosując nad własnymi dietami już z tymi dysproporcjami społecznymi nie mają ochoty walczyć. Efekt ich działalności jest taki ze z roku na rosną podatki, biurokracja i dług publiczny , a i tak na wszystko brak im kasy.
        Korwin-Mikke ma zdecydowanie lepszą wizję ustroju gospodarczego, za to jago wizja ustroju politycznego i społecznego jest nie do zaakceptowania.


        > Zastanawiałeś się, penisie nad
        > tym czym jest kultura i jakie jej wytwory mogą mieć skutki? Przez takich jak Ty
        > nieznoszę facetów, jako konstrukcji kulturowej i jej kretyńskich uaktualnień i
        > poronionych realizacji.

        O co ci dokładnie chodziło gdy pisałaś o kulturze? Bo mam wrażenie że próbujesz uderzać w tony jakoby to kultura tak strasznie krzywdziła biedne kobiety. Byłby to przejaw niekonsekwencji i przyznanie mi racji. Kultura jest tworzona przez ludzi zarówno mężczyzn jak i kobiety i jeśli ta kultura tak krzywdzi kobiety to dlaczego kobiety dopuściły do jej powstania, dlaczego nie zmieniły jej tak by im odpowiadała? Nie są do tego zdolne czy im się nie chce, a może im ta kultura odpowiada?
        Ja w przeciwieństwie do Ciebie bardzo lubię kobiety pod warunkiem że sa młode ładne i z wielkimi cyckami :)
      • senseiek logicznego myslenia w tobie zero 09.03.11, 02:50
        > Bo jestem kobietą - mądrzejszą i inteligentniejszą od Ciebie,

        Widac, ze logicznego myslenia w tobie zero, za to potwierdzilas totalnie jego tezy swoja zajebiscie emocjonalna odpowiedzia..

        I typowa feminista- nadety bufon, zarozumialy i zadufany w sobie, wyszedl z ciebie..
        • afffffff4 Re: logicznego myslenia w tobie zero 09.03.11, 14:42
          > Widac, ze logicznego myslenia w tobie zero, za to potwierdzilas totalnie jego t
          > ezy swoja zajebiscie emocjonalna odpowiedzia..


          Taaa, kultowe logiczne myślenie :) Trzeba by postawić pomnik ku czci męskiego logicznego myślenia.
    • joao_goncalves Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 08.03.11, 21:22
      Autorze tego wątku. Pomyliłeś fora. Poziom Twojej wypowiedzi sugeruje dojrzałość mniej więcej dwunastolatka. Stąd bardziej odpowiednie dla Ciebie jest forum "Dziecko". Mam powody przypuszczać że Twój wiek metrykalny jest znacznie bardziej zaawansowany niż stopień rozwoju intelektualnego, ale odczuwam sporą przykrość z powodu, że myślisz o sobie jako o mężczyźnie. Niech chciałbym żeby na podstawie głoszonych przez Ciebie poglądów powstał stereotyp że wszyscy faceci lub większość z nich w swoich poglądach pomimo osiągnięcia dojrzałości fizjologicznej umysłem pozostaje na poziomie nierozgarniętego szczyla. Bądź więc łaskaw nie zamieszczać tu swoich "mądrości" póki Twój mózg nie osiągnie stadium rozwoju bardziej dostosowanego do wieku biologicznego.
      • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 08.03.11, 22:58
        To forum. I jego misją jest umożliwienie użytkownikom wymianę poglądów i dyskusję nad nimi. Niektórzy używają w tych dyskusjach argumentów przekonując do swego zdania innych użytkowników, inni no cóż inni nie mają merytorycznych argumentów ale i tak zabierają głos.
        • zk3a Re: Czy kobiety można traktować poważnie? 09.03.11, 06:38
          Kobiety mają nie po kolei w głowach. Najpierw wydaje im się, że coś chcą zobaczyć, a potem nie widząc tego mają pretensję, że wszystko jest nie tak. One naprawdę bardzo mało myślą, a moją argumentację opieram na faktach, które opieram na tym, że tak już w życiu jest, bo tak. Też jestem kobietą, po trosze.
    • smartbonnie O, wiosna idzie... 08.03.11, 22:22
      Trolle rozpoczynają tańce godowe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja