Gorszy niż kobieta

28.02.11, 22:23
Jak rozgryźć tego Misia? Rzecz wymaga objaśnienia. Będzie historia, ale postaram się krótko. Zaczęło się jesienią. Wywiązał się mały romans z kolegą z pracy. Zaczęło się nagle, intensywnie i miało nie trwać długo (gość miał być na krótko tutaj). Z obydwu stron było to oparte głównie na seksie, spędzaniu czasu- oparte na fascynacji i jakimś zaintrygowaniu. Ja akurat 'po' nieciekawym końcu związku z Takim Jednym, no a że potrzeby fizyczne mam i gość pociągający jest, no to wiadomo. A Gość w związku na odległość. I teraz tak - miało to się zakończyć z jego wyjazdem, czyli jakieś do 6 tyg. Wyjechał, ale wrócił. No i niby ok jak wrócił, tematu nie było. Jednak jak tylko zaczęłam z jakimś facetem rozmawiać, czy flirtować to on się wtrącał i jakoś płoszył zainteresowanie tych innych. Ewentualnie zaczynał konwersację z innymi kobietami, w taki sposób żeby wzbudzić moją zazdrość, jak mi się wydaje, bo 'strzelał' oczami na moje reakcje. Następnie, jak jego partnerka miał się zjawić w odwiedziny, to chyba ze 3 tygodnie w stresie żył i kilka nocy miał ciężkich. W końcu się rozmówiliśmy - że on to w sumie obecną kocha i że będzie z nią próbował na odległość. Ja nigdy nie mówiłam, że coś od niego chcę, bo w sumie to za wcześnie dla mnie, żeby w coś się pchać znów. Posłuchałam, zrozumiałam i szczęścia życzyłam. I to jak już było kilka tygodni po tym jak tylko delikatny flirt tylko został od czasu do czasu. I była i wszystko ok, i życie toczyło się dalej, chociaż ciągle zdarzały się sytuacje, kiedy wtrącał się w jakąś rozmowę i razu pewnego dostaję smsa jednego, drugiego... że on jednak ciągle jest mną zainteresowany i czy nie mogłoby być jak przedtem... I to jak się okazało na kilka dni przed spotkaniem z tamtą kobitką. No więc tego nie rozumiem. Mówi jedno, później drugie, robi trzecie. Gorzej jak kobieta... Dałam mu do zrozumienia, że nic z tego. Jego czas w tym dziale się kończy i wyjeżdża, ale dalej taką zazdrość jakoś potrafi okazać. No i po co i dlaczego?
    • facettt mozna by , kuzwa bez SMS-ow? 28.02.11, 22:41
      w koncu sa telefony i e-maile
      a to dziadostwo nikomu nie sluzy.
      • kr_kropka Re: mozna by , kuzwa bez SMS-ow? 28.02.11, 22:55
        Nie chciałam tutaj powieści tworzyć (w połowie się udało). Na żywo też rozmowa była po tym dziadostwie;)
    • coelka Re: Gorszy niż kobieta 01.03.11, 03:57
      z takimi to jagorzej ni to dziad ni to baba do zabawy sie nadaja , ale na nic wiecej, jak zdradza to no sorry, ale to tylko na luzny związek i do widzenia
      • madame_c Re: Gorszy niż kobieta 01.03.11, 06:52
        Musi Autorka tak się krygować?
        Bo pytania to ja nie widzę żadnego - chyba że Autorka ma jakiś poważny problem percepcyjny.
    • marcus1977 Re: Gorszy niż kobieta 21.03.11, 22:24
      Boze ale jestescie glupie
    • lepian4 Re: Gorszy niż kobieta 22.03.11, 07:39
      Bez niechcianej ciazy to jest to tylko melodramat.
    • izabela.szczepanik Re: Gorszy niż kobieta 22.03.11, 08:39
      Z tą zazdrością to normalka, samczy odruch.
      Poza tym:
      nae-tacie.pl/blog/2011/03/21/wieczny-chlopiec-czyli-syndrom-piotrusia-pana/
      • irutxeta Re: Gorszy niż kobieta 22.03.11, 12:08
        myślę, ze chodzi po prostu o sex bez zobowiązań - pobyt w samotności się przedłuża, "upragniona" kobieta jeszcze nie przyjechała, na podorędziu jest druga - nowoczesna i dojrzała, bez niedomówień - można dobrze dopracować układ,

        elementy zazdrości są i będą bo jako facet chce:
        - zaznaczyć teren - ze zdobycz jest moja,
        - sex bez kompromisu - mimo, ze zdobycz postawiła sprawy jasno i się chwilowo wymknęła - to jednak istnieje duże prawdopodobieństwo powrotu do poprzedniego układu,
    • tequil.a Re: Gorszy niż kobieta 22.03.11, 12:51
      znam takiego typka. żonę miał, seksu nie, więc co jakiś czas znajdował sobie "dziewczynę". dostawał ataków zazdrości kiedy któraś z nich kokietowała jakiegoś innego faceta, ale chodziło o urażoną dumę a nie o rzeczywiste zainteresowanie ową dziewczyną.
      jak chcesz zabawy to zrób wszystko, żeby się nie zaangażować. ,
      wszyscy wiemy, że czasami kobiety mają nasrane w głowach ;)))

      i pliz, nie nazywaj go Misiem. tacy kolesie na dłuższą metę są godni pogardy, ale to tylko IMO ;p
Inne wątki na temat:
Pełna wersja