robienie pierwszego kroku przez kobietę

13.03.11, 17:08
mam pytanie do panów na tym forum - jak to naprawdę jest z inicjowaniem znajomości przez kobietę?

Czy nie przeszkadza Wam (a nawet lubicie) gdy to kobieta próbuje Was poderwać, stara się aranżować spotkania, zagaduje Was czy odwrotnie - tracicie nią wtedy zainteresowanie, bo sami wolicie zdobywać, więc lepiej żeby dziewczyna grała trochę niedostępną?

Tyle sprzecznych opinii można na ten temat usłyszeć (zwłaszcza ze strony samych kobiet, uważających, że dobrze wiedzą jakie zachowanie się podoba płci przeciwnej), że chciałam poznać autentycznie męski punkt widzenia :)
    • poprioniony [...] 13.03.11, 20:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • concretna [...] 13.03.11, 20:58
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • taki_sobie_ludzik Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 13.03.11, 21:56
      marzę o tym
    • seth.destructor Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 13.03.11, 22:18
      Przeszkadza? Może jakimś starym ciotkom przyzwoitkom, które przeżywają wtórne dziewictwo. A dziewczyny "grające" takie niedostępne dostaję etykietkę sztucznych i fałszywych i kończą właśnie jako takie ciotki.
    • e-droczek Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 14.03.11, 13:46
      Uwielbiam być podrywanym, ale ze szczerym zamiarem a nie tylko zdobyciem mnie ;p
    • pis_da_deby Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 14.03.11, 14:43
      firlefanz napisała:

      > Czy nie przeszkadza Wam (a nawet lubicie) gdy to kobieta próbuje Was poderwać, ...

      Mysle, ze kazdemu mezczyznie to schlebia kiedy kobieta okazuje mu swoje zainteresowanie.
      Co z tym zrobi lub nie to juz inna sprawa ale na pewno nie bedzie mial kobiecie tego za zle.


    • facettt jasne, ze lubimy :) 14.03.11, 14:55
      firlefanz napisała:

      > Czy nie przeszkadza Wam (a nawet lubicie) gdy to kobieta próbuje Was poderwać,
      > stara się aranżować spotkania, zagaduje Was czy odwrotnie - tracicie nią wtedy
      > zainteresowanie, bo sami wolicie zdobywać, więc lepiej żeby dziewczyna grała tr....

      mezczyzni tez sa rozni, ale leniwce uwielbiaja, gdy sa podrywani.

      nie trzeba sie nameczyc, tracic czas i srodki, a efekt przychodzi sam :)
      jasne, ze istnieje wtedy dla takiej kobiety ryzyko, ze dostanie "kosza".
      ale to ryzyko kazdy mezczyzna wiele razy musi podjac.
      i jakos po porazce z tym zyc.
      • iamhier Re: jasne, ze lubimy :) 16.03.11, 15:15
        do facettt-z tymi leniwcami to prawda.Im bardziej mezczyzna jest strona aktywna,zaczepiajaca kobiety,a nie bierna wobec nowych babek,tym bardziej jest on pracowity,rzetelny,ambitny w robocie.Cos w tym kurcze jest.

        Czyli jka w podrywie byle jaki,to w robocie rowniez.Stan cywilny nie gra roli.Podejrzewam,ze jesli facet jest bierny wobec kobiet w ogole,bierny jest tez w karierze i zdaje sie na łaskę czy nie łaskę losu.Zonke pewnie tez ma kiepska (zazwyczaj tacy panowie maja zony-BY SIE NIE WYSILAC,wlasnie za mocno w zyciu....).
        Wniosek,obserwacja w 100% weryfikowalna w realu.
        • jedwabnymajdanek Re: jasne, ze lubimy :) 16.03.11, 15:24
          czy na pewno??

          ja się nikomu nie narzucam i wychodzę z tego założenia że jak nie chce ze mną być to droga wolna nie będę za nikim biegał, leje na to
        • madmanu Re: jasne, ze lubimy :) 16.03.11, 16:04
          hahaha no nie mogę, czegoś takiego to już dawno nie czytałem :D
          Nie ma to jak wynaleźć sobie nowy, genialny stereotyp i jeszcze według niego zaszufladkować mniej więcej połowę męskiej populacji! :D
          Gratuluję samopoczucia oraz życzę dalszych sukcesów w obserwacji i równie owocnych weryfikacji - masz szansę zaistnieć w Lidze Mędrców Internetu!
        • facettt nie calkiem poprawna analiza 17.03.11, 16:06
          iamhier napisała:

          > do facettt-z tymi leniwcami to prawda.Im bardziej mezczyzna jest strona aktywna
          > ,zaczepiajaca kobiety,a nie bierna wobec nowych babek,tym bardziej jest on pracowity,rzetelny,ambitny w robocie.Cos w tym kurcze jest.

          - no tu (jeszcze) zgoda
          >
          > Czyli jka w podrywie byle jaki,to w robocie rowniez.

          - nie bylo mowy o podrywie,a o dawaniu sie podrywac.

          Stan cywilny nie gra roli.

          - owszem.

          > odejrzewam,ze jesli facet jest bierny wobec kobiet w ogole,bierny jest tez w ka rierze i zdaje sie na łaskę czy nie łaskę losu.

          - wprost przeciwnie.

          zajmuje sie kariera i... pozwala sie podrywac.

          Zonke pewnie tez ma kiepska

          - wprost przeciwnie. ze starajacych sie, wybiera sie najlepsza :)

          (zazwyczaj tacy panowie maja zony - BY SIE NIE WYSILAC,wlasnie za mocno w zyciu....).

          - no w kazdym razie nie w domu.
          od wysilku na tym polu, sprzataniowym, gotowaniowym i seksownym mamy Panie :)))

          > Wniosek,obserwacja w 100% weryfikowalna w realu.

          - otoz to. podalem Ci efekty tej PRAKTYCZNEJ weryfikacji.
        • firlefanz a co z nieśmiałymi? :) 17.03.11, 22:23
          z tą interpretacją się nie zgadzam. Niektóre osoby (zarówno kobiety jak i faceci) są nieśmiali w sprawach sercowych, ale to nie znaczy, że ogólnie są mało ambitni i wszystko olewają.

          To, że facet nie jest typem flirciarza i nie podrywa każdej dziewczyny, która się nawinie ja traktuję jako zaletę a nie wadę :)
    • jerzy_nielepszy Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 16.03.11, 11:32

      każdy facet jest inny. jedni to lubią, inni nie.
      problem polega na tym, że jeśli to dziewczyna inicjuje znajomość, to zwykle do atrakcyjnych nie należy. albo za obiekt wybierze sobie tak pięknego, a zarazem popularnego chłopca, co ma tyle "ofert" że też jakoś tą kolejną zachwycony nie będzie.

      są też faceci, którzy lubią czekać na takie oferty, bo sami nie umieją, nie chcą nie potrafią.

      czasem oczywiście zdarzy się że facet jest gdzieś dalej, i po prostu nie wie że dziewczyna się nim interesuje, a ona się uprze że "akurat ten". mimo że ona nie jest pasztetem, ani on nie jest adonisem. albo że są choćby na tym samym poziomie atrakcyjności. ale to rzadkość jest.

      w każdym razie wszystko zależy od faceta, nie ma jednej metody na nich, zupełnie jak w przypadku kobiet
    • korkand Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 16.03.11, 11:35
      Jasne, że lubię! I uważam, że to całkiem normalne, człowiek to jednak w większości zwierzę społeczne i mimo, że część może się do tego nie przyznać, to na pewno zrobi się człowiekowi miło, że wzbudził czyjeś zainteresowanie.

      Co dalej to już kwestia tego, czy dziewczyna się podoba, a także tego jaki jest ten facet.
    • maparozumu Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 16.03.11, 12:03
      a kto nie lubi być podrywany lub adorowany to dotyczy i kobiet i mężczyzn, jedyną ważną rzeczą jest umiar jeżeli zapraszasz faceta na randę w domu przy niedizelnym obiedzie z rodzicami no to oczywiste że każdy wpadnie w panikę:), po za tym wy kobiety możecie zrobić ten pierwszt krok w ten sposób że facet będzie myślał że to on go zrobił pierwszy (taka wersja dla wybrednych)
      • conspicuousfrom Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 16.03.11, 13:14
        zdecydowanie lubie byc zdobywany. Kobieta zimna, wyniosla nie ma u mnie zadnych szans. Zakochana w sobie krolewna? Dziekuje, nie dla mnie.
        • maparozumu Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 16.03.11, 16:49
          oj tam oj tam nie mówimy o takich zimnych, gardzących "plebsem", patrzących pustym nieobecnym wzrokiem - ble:/; ciśnie mi się pytanie jak tam ze zdobywaniem Ciebie przez kobiety bo w polskich warunkach może być ciężko:)
          • conspicuousfrom Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 16.03.11, 17:20
            niestety masz racje, na siedem kobiet z ktorymi sie spotykalem tylko do jednej sie odwazylem zagaic rozmowe i pozwolic by znajomosc potoczyla sie dalej.
            Reszta przypadkow to ja zostalem zlowiony...
    • zahir.autograf Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 16.03.11, 14:22
      i to są ci myśliwi? sfeminizowane cioty i lenie, a nie mężczyźni!!!
      • trans.sib Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 16.03.11, 14:35
        Nic się nie martw. Jak się umyjesz, przestaniesz pachnieć wódką i koniem, to i ciebie, prawdziwy mężczyzno, może jakaś poderwie.
    • trollkonto Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 16.03.11, 14:35
      Eno, proszę Cię. Na starcie chcesz zepsuć całą atrakcję, facet lubi być myśliwym, a tak to nie będzie miał żadnej satysfakcji i wogle uczucie, że za łatwo poszło. Także, generalnie nie polecam. Patrz też: nic tak nie brudzi rąk kobiety jak atrament.
      • trans.sib Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 16.03.11, 14:55
        trollkonto napisał:

        > Eno, proszę Cię. Na starcie chcesz zepsuć całą atrakcję, facet lubi być myśliwy
        > m, a tak to nie będzie miał żadnej satysfakcji i wogle uczucie, że za łatwo pos
        > zło.

        G* tam prawda. Później będzie siedziała, powiedzmy, ze Stachem i myślała, "co by to było, gdybym podbiła wtedy do Jacha"...

        Tam myśliwi... Każdy jest leniwy i próżny (przy czym, jeżeli te cechy wśród mężczyzn występują w stopniu n, to wśród kobiet współczynnik wynosi n^3), lubi budzić zainteresowanie ludzi w ogóle, a wśród potencjalnych partnerów seksualnych to już zupełnie.
        • trollkonto Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 16.03.11, 15:04
          > Tam myśliwi... Każdy jest leniwy i próżny (przy czym, jeżeli te cechy wśród męż
          > czyzn występują w stopniu n, to wśród kobiet współczynnik wynosi n^3), lubi bud
          > zić zainteresowanie ludzi w ogóle, a wśród potencjalnych partnerów seksualnych
          > to już zupełnie.

          No wiadomo, że lubi. Tylko co z tego lubienia wynika. W sumie pytanie, o co rozchodzi się pytającej. Bo jak o bzyknięcie to spoko, ale jak coś dłuższego, to sama sobie podcina regułę niedostępności, na której siedzi.
        • iamhier Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 16.03.11, 15:08
          do trans.sib-dokłanie tak.Ja bym napisala,ze mezczyzni sa bardzo dumni.Skoro nie zauwazalas przez tyle lat moich skrytych podchodow,to tylko gdy zdarzy sie okazja,ze mnie zauwazysz,dam ci popalic.Zemszcze sie.No,coz jest uczucie,są emocje.Czasami kompletnie niezrozumiale w okreslonej sytuacji.
          W miłości nie ma kurtuazji.
    • iamhier Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 16.03.11, 15:01
      Mężczyźni uwielbiają być subtelnie podrywani.A może nie tyle co podrywani,a adorowani.I na dodatek potrafią złościć się gdy nie są pierwsi w kolejce do adoracji (bo ona "latała za wszystkimi",a mnie zobaczyła na samym końcu,wredna....).

      Wszystko zależy od kontekstu i sytuacji w jakiej znajdą sobie obydwoje.Gdy męzczyzna taki nie musi poznawac i silic sie na podchody wobec kobiety ,bo ma ja na rejonie niejako "z urzedu",to nie lubia byc adorowani (po prostu sa na siebie swa obecnoscia skazani-praca,miejsce edukacji,i milion piecset tego typu sytuacji).Wtedy moze to troche wygladac na zasadzie:nie chce,ale musze lub nie chce kolezanki urazic!Gdy natomiast kobieta jest z zewnetrz,nie ma szans na jego towarzystwo z "urzedu",to sprawa sie odwraca o 180 stopni.Jest im tu trudniej,i im bardziej ich kobieta elektryzuje,tym bardziej beda oniesmieni i tym bardziej beda chcieli byc docenienie,wyroznieni,zauwazeni i to na powaznie.Moga tez byc spieci i zgrywac niedostepnych (lek przed odrzuceniem).W takiej sytuacji tez pojawia sie obawa o szczerosc intencji podrywajacej,pytanie czy ja sie jej naprawde podobam i czego ona ode mnie chce (z liczeniem skrycie,ze tego jednego).Nadmienie,ze podrywani uwielbiaja byc tez panowie zajeci,to nie zalezy od ich "stanu".Tylko w sytuacji formalnej trudniej im to bedzie odwzajemnic.

      Mężczyżni niewidza adoracji kobiet ,ktore nie podobaja im sie fizycznie .Rozumuja prosto:mógłbym sie przespac lub nie.Jesli sa wolni droga prosta.a jesli nie zachowanie dwojakie:bardzo dopuszczajace lub wrecz przeciwnie ("boshe,zeby tylko sie nie zakochac-a juz sa trafieni zatopieni!).
      Generalnie watpie by jakakolwiek osoba (bez wzgledu na status-wolna,czy nie wolna) byla normalna i zdrowa psychicznie bez zalotow,podrywow,podbudowania atrakcyjnosci,uznania,dowartosciowania ze strony kogos,kogo nie znają,innych osob.Takze mimo tego,ze zyjemy w jakich tam zwiazkach potrzebujemy przegladac sie w zwierciadle innych osob,a raczej ich odbiory naszej osoby.Takze otoczenie daje nam wiele,problem w tym jak z tego skorzystamy.
    • bimota Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 17.03.11, 15:20
      Wiadomo, ze lubimy tylko kombinowanie i olewanie... :P
    • rebe-cca Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 06.04.11, 22:53
      Ale czy wtedy zawsze myślicie: leci na mnie, chce się ze mną przespać. Czy dopuszczacie możliwość: jest mną zainteresowana, podobam się jej (nie tylko w sensie seksualnym).
    • rozpustelnik Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 07.04.11, 08:35
      firlefanz napisała:

      > Czy nie przeszkadza Wam (a nawet lubicie) gdy to kobieta próbuje Was poderwać,
      >
      Kobiety bardzo często inicjują zmianę znajomości w romans. Problemem nie jest to CZY to robią, ale JAK to robią. Na jednego wystarczy spojrzeć, do innego zagadać, trzeciego gdzieś zaprosić, a na czwartego wleźć bez pardonu, bo taka niewinna lelija, że się inaczej nie domyśli.
      Dochodzi też do nieporozumień, zwłaszcza gdy spojrzy się zupełnie bez celu na takiego, który potem łazi za kobietą i naprzykrza się miesiącami. Ale cóż - ryzyko.
      • malwina_wawa Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 08.04.11, 13:26
        Ja zaryzykowałam. Było ciężko :)
      • firlefanz Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 09.04.11, 20:27
        niewinną leliję to chyba częściej wśród kobiet można spotkać :)
        U facetów to najwyżej zdarza się postawa: I tak nie mam u tej dziewczyny szans.
    • lolcia-olcia Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 09.04.11, 21:13
      Za są... ile razy mam to powtarzać
    • s-orbona Re: robienie pierwszego kroku przez kobietę 09.05.11, 11:47
      Zależy od podejścia, dnia, humoru^.^
Pełna wersja