jak rozumieć milczenie?

24.03.11, 13:20
Poznałam kogoś fajnego w necie, w portalu randkowym, korespondujemy ze sobą od kilku miesięcy codziennie, mieszkamy w innych miastach. Widzieliśmy się raz i spotkanie było dla nas pozytywne. Myśleliśmy o kolejnych, jak on znajdzie pracę. On był bezrobotnym przez dłuższy czas. Nie miał pieniędzy. Teraz od poniedziałku dostał pracę i przestał pisać. Praca kiepska, po niżej jego możliwości, być może wiąże się z wyjazdem i brakiem dostępu do netu. Nie wiem. I milczy od kilku dni. Ostatni raz rozmawialiśmy w niedzielę, jeszcze nie wiedział jak praca będzie wyglądać. Z rozmowy nie wynikało aby miało być coś nie tak. Jak rozumieć to milczenie?
    • allerune Re: jak rozumieć milczenie? 24.03.11, 14:15
      jak ktoś kisił dupę w domu przez dłuższy czas, to przez pierwsze tygodnie pracy nie wie jak się nazywa, zadzwoń do niego...
      • joaskabaska Re: jak rozumieć milczenie? 24.03.11, 14:24
        nie chcę mu się narzucać,
        faktycznie może tak być, zwłaszcza, że praca ciężka, fizyczna
      • bmwracer Re: jak rozumieć milczenie? 24.03.11, 17:03
        Jak sie czegos nie chce robic to wymowka sie znajdzie....a jak sie chce to zawsze sie znajdzie czas - ile potrzeba na to czasu?? chyba ze zamiast pracy szedl do wiezienia.. ale i tam chyba daja 15 minut na tydzien na dzwonienie??
        • joaskabaska Re: jak rozumieć milczenie? 24.03.11, 22:32
          to ja szukam wymówek ?
    • bmwracer Re: jak rozumieć milczenie? 24.03.11, 17:01
      Niestety rzeczywistosc jest czesto brutalna...
      Nie mial pracy, nudzil sie i pisal na portalach.
      Teraz znalazl prace i juz nie ma czasu na TO

      Jesli jestes kims waznym dla niego to nie ma czegos takiego jak nie miec czasu...Czas sie znajdzie jesli tylko sie chce - tu jest kwestia priorytetow.

      Napisalbym emaila i cierpliwie czekal na odpowiedz, jak nie przyjdzie w ciagu paru dni i minie weekend a on sie nie odezwie to wymazalbym z listy kontaktow...
      • joaskabaska Re: jak rozumieć milczenie? 24.03.11, 22:31
        no zobaczę co będzie w weekend;
        ja bym napisała i pewnie się odezwę, bo mi strasznie szkoda byłoby, gdyby ta relacja się popsuła
    • joaskabaska Re: jak rozumieć milczenie? 27.03.11, 10:48
      może obecni panowie wypowiedzieliby się czemu tak mężczyźni postępują? bo to częste zjawisko, czy potrzebujecie dystansu, gdy sytuacja robi się za gorąca?
      zdarzały się wam takie historie?
      chcę spojrzeć na tą sytuację z męskiego punktu widzenia, może to zrozumiem.
      • czarnaszpilka.net Re: jak rozumieć milczenie? 27.03.11, 15:51
        Co prawda nie jestem mężczyzną, ale uważam, że niektórzy Panowie wielbią sytuację : kobieta jest już gotowa ( prawie ją ma ) i to Panom wystarcza. Wtedy wycofka. Co jakiś czas kontrola : czy Pani nadal zainteresowana. Jesli tak to super i znowu wycofka. Strasznie to głupie i dziecinne, choc uprawiane przez niby dojrzałych facetów w średnim wieku. Ot taka zabawa kobiecymi emocjami. Brak zdecydowania u Panów poraża.
        • joaskabaska Re: jak rozumieć milczenie? 27.03.11, 18:54
          nie sądzę aby on wiedział, że jestem gotowa,
          miał się najpierw przeprowadzić,
          powiedziałam, że poczekam, aż się upora z pracą,
          do tego czasu mieliśmy sobie pisać bez zobowiązań
          • rozpustny69 Re: jak rozumieć milczenie? 29.03.11, 11:08
            Nie całkiem rozumiem. Masz do niego telefon? to w takim razie chyba normalne, że zadzwonisz zapytać, jak mu idzie w nowej pracy - tym bardziej, że rozmawialiście na ten temat, więc to jest zwykłe pytanie towarzyskie, i na pewno nie może być postrzegane jako jakieś tam "narzucanie".
            Jeżeli nie masz telefonu, tylko adres e-mailowy, to sytuacja jest gorsza. Wysłałaś już maila, nie masz odpowiedzi, więc albo on faktycznie nie ma czasu na obsługę poczty, albo postanowił skończyć znajomość. Przy czym możliwy jest wariant mieszany: nie odpisał, bo nie ma czasu, ale za parę dni uzna, że skoro przez tyle dni nie mieliście kontaktu, to w sumie jest to wygodny sposób zerwania znajomości.
            • joaskabaska Re: jak rozumieć milczenie? 29.03.11, 11:55
              mam telefon, napisałam mu dwa maile w przeciągu paru dni na które nie odpowiedział;
              ma raczej dostęp do netu, bo ma net w komórce;
              on przestał pisać, skoro tak to raczej nie chce kontaktu;
              • yoko0202 Re: jak rozumieć milczenie? 29.03.11, 14:16
                joaskabaska napisała:

                > on przestał pisać, skoro tak to raczej nie chce kontaktu;

                dokładnie właśnie tak, brak kontaktu jest niezmiernie jasną i wyrazistą formą komunikacji.
              • bmwracer Re: jak rozumieć milczenie? 29.03.11, 18:02
                tzn sie nie odezwal do tej pory? No wiec prosze potraktowac jako "zaginionego" ...
                A ja sie zaloze ze sie odezwie - za jkies pare tygodni czy miesiac - tzn wtedy ja mu ta druga pokaze ze ta pierwsza nie byla tak zla..
                • joaskabaska Re: jak rozumieć milczenie? 31.03.11, 18:34
                  może masz rację
    • s-orbona Re: jak rozumieć milczenie? 09.05.11, 12:02
      W końcu posiada życie?
Pełna wersja