easyblue Re: Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach 14.08.11, 18:40 > baleron na dwóch parówkach? > "Atak klonów" na ulicach? PRZEDNIE:DDD Odpowiedz Link Zgłoś
cowgirl_ride Re: Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach 14.08.11, 20:33 A co CIEBIE CZY KOGOKOLWIEK to obchodzi jak wyglądam i jak się ubieram? Czy ja Ci w garnki zaglądam? Odczep się z łaski swojej, co? Mam 177 cm wzrostu i niektórzy/niektóre się dziwią, że chodzę w butach na 10 cm obcasie. Chodzę, bo LUBIĘ. Nie naruszam prawa. Ludzie, kupcie sobie gumowe młotki i puknijcie sie w puste łby! Co mnie obchodzą CUDZE komentarze? Co Was obchodzi CUDZY wygląd? Odpowiedz Link Zgłoś
yggdrasill Re: Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach 14.08.11, 20:47 No tak. Bo oczywiście my kobiety ubieramy się tylko po to, by być atrakcyjne dla mężczyzn. I oczywiście jeśli którejś podobają się miniówy, a ma grube nogi, to pozamiatane i ma założyć luźne spodnie/ spódnicę do ziemi/ wór po kartoflach, żeby nie obrażać niczyich uczuć estetycznych. Nie każda/y musi mieć figurę modelki/modela, nie każda/y musi dobrze wyglądać we własnych ciuchach. Każda/y ma się w nich dobrze czuć. Ktoś ma wielkie dupsko, a lubi szorty w jaskrawe kwiaty? Niech nosi! Ktoś nie ma biustu, a lubi głębokie dekolty? Niech nosi. Poza sytuacjami, kiedy chcemy kogoś poderwać/ musimy się dostosować do sytuacji czy dresscode'u nosimy to, co lubimy, nawet, jeśli nie do końca nam w tym do twarzy. Proste? Proste. Ps. Piszę z perspektywy metalucha płci żeńskiej, który też był solą w oku różnego rodzaju estetów z bożej łaski, bo nosił wyciągnięte t-shirty i gigantyczne buciory. G...o Cię obchodzi, drogi autorze, co kto nosi; sam możesz być arbitrem elegantiarum, natomiast daruj sobie chamskie pouczenia. Żyj i daj żyć. A, i jeszcze jedno, gdyby to nie było jasne: debilny wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
ovejanegra Re: Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach 14.08.11, 21:18 A ja jestem gruba i chodzę w super obcisłych ciuchach. Nie podoba ci się? Wali mnie to. Nie chcesz patrzeć, nie wychodź z domu. Oglądaj w necie plastikowe wieszaki. Odpowiedz Link Zgłoś
kerkopithekion no proszę... 14.08.11, 21:27 znowu kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem, i to u trzech kolejnych autorek postów, więc odpowiadam tej ostatniej ależ oczywiście, chodźcie sobie w czym chcecie - ale wiedzcie, że inni (i to wcale nie tylko faceci) mogą mieć zupełnie odmienne zdanie na temat waszego ubioru, oraz że mają prawo wyrazić to zdanie choćby tu na forum (bo są zbyt dobrze wychowani, żeby powiedzieć to, co myślą, obcej osobie mijanej na ulicy) Odpowiedz Link Zgłoś
yggdrasill Re: no proszę... 14.08.11, 21:56 'Inni mogą mieć zupełnie odmienne zdanie na temat waszego ubioru'- niebywałe, panie, rzeczy opowiadacie! Nie wiem, czy słyszałeś bardzo mądre powiedzenie, że gust jest jak dupa- każdy ma swoją? Tak, jest logiczne, że każdemu podoba się co innego. Ale autor wątku nie rozumie jednej rzeczy, którą z resztą ja i dwie pozostałe posądzane przez ciebie o czytanie bez zrozumienia panie staramy się przekazać: że nie zawsze człowiek ubiera się po to, żeby się innym podobać. I jak się komuś faktycznie to nie podoba, to oczywiście- forum jest od wyrażania opinii. Ale ze stwierdzeniem, że autor i jemu podobni są 'zbyt dobrze wychowani' na cokolwiek, to żeś pojechał jak rowerem Ukraina- mówimy o tym samym burym chamie, który pisał o 'baleronach na krótkich nóżkach', czy jak tam ten przejaw oślepiającej błyskotliwości z pierwszego posta leciał? Odpowiedz Link Zgłoś
szulka Re: no proszę... 14.08.11, 22:15 Mylisz się – nie jesteś ani kulturalna, ani dobrze wychowana. Obgadujesz i krytykujesz ludzi za ich plecami. Wyrażasz się o nich bardzo pogardliwie: cytat „mnie (jako babie) robi się przykro na widok tych otyłych nieszczęśnic, które nie potrafią się ubrać albo nie mają lustra”. Odpowiedz Link Zgłoś
best.yjka Re: no proszę... 15.08.11, 01:37 > znowu kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem No właśnie. Autor wątku, uprawia spam. Zakłada kontrowersyjne wątki na różnych forach, by wywołać burzę w szklance wody i reklamować swój blog. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: no proszę... 16.08.11, 00:05 a po co chcesz wyrażać swoje zdanie obcej osobie na ulicy? skąd pomysł że ta osoba jest zainteresowana twoim zdaniem na jej temat? Odpowiedz Link Zgłoś
agrafffffka Re: Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach 14.08.11, 23:19 Myślę, że problem może weleż w tym, że jeśli coś w danym sezonie jest "modne", to będzie we wszystkich sklepach to, i tylko to do wyżygu.... Przykład z ostatniego roku: nieszczęsne spodnie rurki, w których prawie każda dziewczyna wygląda jak pokraka z wielką d... wisiały w każdym jednym sklepie i trzeba było pół miasta złazić, żeby znaleźć inny fason. Problem polega na tym, że co z tego, że wiem jaki fason pasuje do mojej figury, co podreśla walory a tuszuje wady, jeśli w sklepach wisi tylko ten fason, który szanowni państwo projektanci uznali w tym roku za obowiązujący. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Mi to nie przeszkadza. 15.08.11, 01:12 Darmowy kabaret jest :) Nażre się taka w domu, niczym tucznik a potem ubiera w ciuchy, które pasują 20-latce w rozmiarze 34 :) Jak taką widzę, to sobie przypominam film dokumentalny National Geographic, w którym jakiś profesor stwierdził, że wieloryby kiedyś wyjdą na ląd :) Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Re: Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach 15.08.11, 01:16 Co tak delikatnie ? Było napisać wprost, że balerony mają ubrać się w worki. Ba najlepiej niech nie wychodzą przed północą. Bo rażą estetyzm biednego misia. A szczerze dla większości, coby gruba baba nie ubrała, to i tak będzie "fuj". Odpowiedz Link Zgłoś
yvona73pol Re: Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach 15.08.11, 02:27 eee, te balerony w legginsach to jeszcze nic, polecam Ludzi Walmartu :D www.youtube.com/watch?v=YvxNgdFeWqM Odpowiedz Link Zgłoś
ratyzbona Re: Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach 15.08.11, 02:29 Prawdę powiedziawszy to czy ktoś się dobrze ubiera zupełnie nie zależy od wagi. Część bardzo szczupłych dziewczyn które mieszczą się we wszystko żyją w radosnym przekonaniu, że jak się ma rozmiar 34 czy 36 to można nosić wszystko. I biegają po ulicach w legginsach eksponujących krzywe nogi w bluzkach w których wyglądają jakby były poważnie nie dożywione czy w zestawach kolorystycznych które bolą. W sumie muszę powiedzieć że przyglądając się krytycznie polskiej ulicy dostrzegłam że to właśnie te dziewczyny które nie koniecznie mieszczą się we wszystko i muszą nieco nad swoją szafą pogłówkować wyglądają całkiem nieźle. Oczywiście istnieje jakieś przerażające przekonanie, że dziewczyna z nadwagą powinna swoją figurę tuszować co oznacza najczęściej noszenie szerokich zakrywających wszystko ubrań - dzięki temu rzeczywiście nikogo nie rażą ale najczęściej dodają sobie jakieś 20 kilogramów. Nie wiem czy jest być z czego zadowolonym. Z resztą co do dobrych rad. Nigdy nie zapomnę jak pewna znająca się na modzie pani udzielała mi mądrych rad z których wnikało, że nie powinnam nosić niczego obcisłego na górze i najlepiej unikać długich spódnic. Jak się okazało po pewnym czasie akurat obcisłe góry i długie spódnice są jednym zestawem w którym przyciągam płeć przeciwną. Bo nie sposób arbitralnie powiedzieć komu w czym będzie dobrze. A w ogóle jak już jesteśmy przy temacie i to na męskim forum. Skoro już tak karzemy szerokie dziewczyny modowymi przepisami to czy możemy je rozciągnąć w naszej nieomylności na facetów którzy radośnie chodzą w czym chcą? Skoro wy nie chcecie spoglądać na "balerony" ja mam chyba prawo wymagać od faceta z nadwagą, żeby schował jakoś ten brzuch ? Nie? W sumie niech każdy chodzi w czym chce bo skończymy w jednolitych nikogo nie rażących mundurkach. W Korei takie mają. Mało twarzowe ale przynajmniej wiadomo w co się ubrać. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach 15.08.11, 12:44 Bingo, moja droga :-) A tak w ogóle, to zastanawiam się, czy osoby piszące takie wątki choć raz wyjechały poza granice naszego kraju?? I czy zdają sobie sprawę z tego, że za taki tekst spotkałby ich totalny ostracyzm :) Odpowiedz Link Zgłoś
rubarom Zaścianek, niestety 15.08.11, 09:40 A mnie się najbardziej podoba to, jak jest na Zachodzie: tam wszyscy mają w doopie to, co myślą inni, i ubierają się tak, jak im wygodnie (co wcale nie znaczy, że nie ma tam też elegancko ubranych ludzi). Różnica polega na tym, że 70-kilku letnia osoba o pomarszczonej skórze chodzi w krótkich spodenkach po mieście albo siedzi normalnie na plaży w gaciach czy kostiumie, i potrafi cieszyć się słońcem, piękną pogodą i kąpielą w wodzie - i widok ten nie budzi w nikim zdziwienia. A z postu autora przebija polski zaścianek rodem z PRL, gdzie człowieka miało się w czterech literach. Wypadałoby w końcu zrozumieć, że ulica nie jest po to, żeby cieszyć Twoje oczy, autorze wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik No nie wiem, czy zaścianek 15.08.11, 13:53 Zachód, to miejsce gdzie przestają obowiązywać jakiekolwiek normy. Czekać tylko, aż ktoś sobie wysmaruje twarz g*wnem i wyjdzie tak na ulicę, bo przecież mu wolno. Należy pamiętać, że funkcjonujemy w społeczeństwie i podejmując jakieś publiczne zachowania trzeba wziąć pod uwagę to, w jaki sposób one wpłyną na otoczenie. Pewnie - można żyć na zasadzie "me, myself and I" ale czy naprawdę w takim otoczeniu chcemy żyć? Tu przecież nie chodzi o starszych ludzi, bo nikt nie odbiera im prawa chodzenia na plażę. Chodzi o to, aby spojrzeć na siebie krytycznym okiem i zastanowić się, czy mając 160 cm i 80 kg wagi rzeczywiście dobrze będzie się wyglądać w szpilkach i leginsach, czy też będzie się pośmiewiskiem na ulicy. Ja mam takie staromodne podejście do życia, że uważam iż w przestrzeni publicznej każdy człowiek powinien zachowywać się w sposób neutralny. W domu czy na zamkniętej imprezie niech każdy robi, co chce, ale w miejscach publicznych należy brać pod uwagę także uczucia innych - w tym estetyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
chomsterek Re: No nie wiem, czy zaścianek 16.08.11, 21:22 > Tu przecież nie chodzi o starszych ludzi, bo nikt nie odbiera im prawa chodzeni > a na plażę Zakazu wstępu rzeczywiście jeszcze nie ma, ale niech jedna staruszka z drugą odważy się założyć 2-częściowy kostium kąpielowy! Zaraz zaczynają się szepty, śmichy-chichy, a co bardziej sfrustrowani zakładają na ten temat wątki na forach. Jeśli twoim zdaniem brak sztywniactwa w dziedzinie estetyki ubioru (o której tutaj mówimy) to prosta droga do biegania z fekaliami na twarzy, to równie dobrze można stwierdzić, że od "policji modowej" którą propagują różnej maści dyskutanci, już tylko krok dzieli nas od totalitaryzmu w innych sferach życia. Ktoś słusznie stwierdził w tym wątku - ludzie na ulicy nie są po to, aby dostarczać tobie czy mnie wrażeń estetycznych. Mnie również nie podobają się absolutnie wszystkie stroje mijanych osób, ale - w przeciwieństwie do niektórych - nie uważam, że powinny się one dostosować do wzorca narzucanego w tej kwestii przez jakichś mitycznych "innych", bo w przeciwnym razie upadną wszelkie reguły współżycia społecznego. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: No nie wiem, czy zaścianek 17.08.11, 10:46 chomsterek napisała: > > Zakazu wstępu rzeczywiście jeszcze nie ma, ale niech jedna staruszka z drugą od > waży się założyć 2-częściowy kostium kąpielowy! Zaraz zaczynają się szepty, śmi > chy-chichy, a co bardziej sfrustrowani zakładają na ten temat wątki na forach. > Taka ludzka natura już. Co na to poradzisz? > Jeśli twoim zdaniem brak sztywniactwa w dziedzinie estetyki ubioru (o której tu > taj mówimy) to prosta droga do biegania z fekaliami na twarzy, to równie dobrze > można stwierdzić, że od "policji modowej" którą propagują różnej maści dyskuta > nci, już tylko krok dzieli nas od totalitaryzmu w innych sferach życia. > Chwila moment. Brak sztywniactwa to jedno a dobry gust to drugie. Brakiem sztywniactwa jest, kiedy (w dzisiejszych czasach) młody facet ubierze fedorę. Natomiast pakowanie się 100 kilogramowego wieloryba w obcisłe leginsy to żaden brak sztywniactwa tylko po prostu bezguście, które potrafi wywołać u innych nieprzyjemne odczucia. > Ktoś słusznie stwierdził w tym wątku - ludzie na ulicy nie są po to, aby dostar > czać tobie czy mnie wrażeń estetycznych. Mnie również nie podobają się absolutn > ie wszystkie stroje mijanych osób, ale - w przeciwieństwie do niektórych - nie > uważam, że powinny się one dostosować do wzorca narzucanego w tej kwestii przez > jakichś mitycznych "innych", bo w przeciwnym razie upadną wszelkie reguły wspó > łżycia społecznego. > Ludzie w miejscach publicznych powinni zachowywać się tak, aby nie narażać innych na przykrości. Odpowiedz Link Zgłoś
uknown Re: No nie wiem, czy zaścianek 17.08.11, 14:24 "Chwila moment. Brak sztywniactwa to jedno a dobry gust to drugie. Brakiem sztywniactwa jest, kiedy (w dzisiejszych czasach) młody facet ubierze fedorę. Natomiast pakowanie się 100 kilogramowego wieloryba w obcisłe leginsy to żaden brak sztywniactwa tylko po prostu bezguście, które potrafi wywołać u innych nieprzyjemne odczucia." A kto bedzie ustalał co jest w dobrym guście a co w złym? bo dla wielu ludzi 100 kg w obcisłych fatałaszkach jest ok i wolno im tak sądzić niezależnie od tego co ty o tym myślisz. "De gustibus non est disputandum" - wiedzieli o tym już starożytni i wszystko na ten temat. "Ludzie w miejscach publicznych powinni zachowywać się tak, aby nie narażać innych na przykrości." Podobnie - co dla ciebie jest przykrością, dla innych jest samą przyjemnością albo przynajmniej rzeczą neutralną. Dla mnie ciuchy ludzi mijanych na ulicy nie mają znaczenia, nawet jak ktoś idzie w worku po kartoflach to mi lotto, bo w żaden sposób ten worek nie robi mi krzywdy, więc o co chodzi? Policja modowa ci się marzy, która wypuści z domu tylko ludzi szczupłych, zadbanych i ubranych odpowiednio trendowato? Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: No nie wiem, czy zaścianek 17.08.11, 15:07 uknown napisał: > > A kto bedzie ustalał co jest w dobrym guście a co w złym? bo dla wielu ludzi 10 > 0 kg w obcisłych fatałaszkach jest ok i wolno im tak sądzić niezależnie od tego > co ty o tym myślisz. "De gustibus non est disputandum" - wiedzieli o tym już s > tarożytni i wszystko na ten temat. De gestibus to bzdura. O gustach właśnie, że się dyskutuje. A co jest w dobrym guście? To, co nie przeszkadza większości. Pamiętaj, że żyjemy w grupie i ta grupa ma pewne preferencje. > Podobnie - co dla ciebie jest przykrością, dla innych jest samą przyjemnością a > lbo przynajmniej rzeczą neutralną. Dla mnie ciuchy ludzi mijanych na ulicy nie > mają znaczenia, nawet jak ktoś idzie w worku po kartoflach to mi lotto, bo w ża > den sposób ten worek nie robi mi krzywdy, więc o co chodzi? Policja modowa ci s > ię marzy, która wypuści z domu tylko ludzi szczupłych, zadbanych i ubranych odp > owiednio trendowato? > A czemu zaraz policja modowa? Czemu zaraz jakieś trendy? Po prostu uważam, że każdy człowiek, zanim wyjdzie na ulicę powinien spojrzeć się krytycznie w lustro. Tylko tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
pppopularna Re: No nie wiem, czy zaścianek 17.08.11, 16:36 "De gestibus to bzdura. O gustach właśnie, że się dyskutuje. A co jest w dobrym guście? To, co nie przeszkadza większości. Pamiętaj, że żyjemy w grupie i ta grupa ma pewne preferencje." a jak grupa w większości jest tłusta i lubi przyciasne krzykliwe ubrania? to się już dzieje np. w Holandii (z autopsji). podporządkujesz się grupie czy też zmienisz poglądy? może mniej wymagań wobec innych i nierealnych oczekiwań, więcej luzu i tolerancji? "A czemu zaraz policja modowa? Czemu zaraz jakieś trendy? Po prostu uważam, że każdy człowiek, zanim wyjdzie na ulicę powinien spojrzeć się krytycznie w lustro Tylko tyle." no to głupi jesteś sadząc, że ludzie brzydcy i grubi patrząc w lustro widzą ludzi brzydkich i grubych, oni widzą to co chcą by widzieli inni a opięte fałdki wydają im się śliczne. dlaczego uważasz że samokrytycyzm to rzecz powszechna? Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: No nie wiem, czy zaścianek 18.08.11, 01:04 pppopularna napisała: > > a jak grupa w większości jest tłusta i lubi przyciasne krzykliwe ubrania? to si > ę już dzieje np. w Holandii (z autopsji). podporządkujesz się grupie czy też zm > ienisz poglądy? może mniej wymagań wobec innych i nierealnych oczekiwań, więcej > luzu i tolerancji? Na szczęście nie żyję w Holandii. A luz i tolerancja? Pewnie, że mam. Ale mam też ubaw z wieloryba w leginsach :) > > no to głupi jesteś sadząc, że ludzie brzydcy i grubi patrząc w lustro widzą lud > zi brzydkich i grubych, oni widzą to co chcą by widzieli inni a opięte fałdki w > ydają im się śliczne. dlaczego uważasz że samokrytycyzm to rzecz powszechna? Fakt. Zbyt wiele wymagam od ludzi. Zapomniałem o tym, co mam napisane w sygnaturce ;) Odpowiedz Link Zgłoś
haritka I to jest sedno sprawy- nie patrz 17.08.11, 12:17 kretyński watek bardzo w stylu polskiego piekiełka Odpowiedz Link Zgłoś
rodini Re: Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach 15.08.11, 11:56 Zabawne, że wątek o zbyt obcisłych ciuchach założyło racjonalne oszczędzanie ;) Ale ja w sumie nie o modzie tylko o wolności chciałabym... Ktoś powiedział, że prawdziwa wolność to taka, która się sama ogranicza. I to dotyczy zarówno tych, którzy korzystają z nieograniczonej swobody w ubieraniu i tych, którzy krytykują bez pardonu cudzy gust. Bez (wewnętrznych) hamulców to nie wolność tylko anarchia. A jak te hamulce wypracować, jeśli się ich nie nabyło w domu rodzinnych (co chyba w sumie dość rzadkie)? No, pracować nad sobą! Nad sobą, a nie nad innymi;) O dobrym guście wiem jedno: da się go wyrobić. Czasem pomaga w tym jakiś feler. Ja akurat jestem szczupła, ale mam krzywe nogi no i - po paru eksperymentach w młodości ;) - musiałam pożegnać się z mini. Moda, jak każda chyba dziedzina życia, to sztuka rezygnacji. Nie dla innych, dla własnego komfortu estetycznego. Mieszkałam w Paryżu i Londynie. Uważam, że Polki są bardzo ładne i świetnie się ubierają. To co widzę in minus to gorsza jakość ciuchów, która wychodzi na jaw zwłaszcza przy upodobaniu do jaskrawych kolorów (na kiepskiej jakości materiałów wyglądają po prostu tandetnie) no i niskie poczucie własnej wartości, które psuje efekt, niezależnie od rozmiaru. Odpowiedz Link Zgłoś
agus09 Re: Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach 15.08.11, 23:10 Ja jestem osobą z nadwagą i rozumiem, że ubiór powinien być stosowny do mojej tuszy , dlatego nie zakłam miniówek, krótkich i obcisłych bluzek. Nie kupuję drogich ciuchów, można znaleźć fajne ubrania w większych rozmiarach za przyzwoitą cenę, ale trzeba się pogodzić z faktem, że żaden ciuch nie zrobi ze mnie super laski. A po za tym zastanawia mnie fakt dlaczego ludzie czepiają się grubasów w krótkich mini itp. a chudzielców (mam na myśli naprawdę chudych), ich się nie czepiają. Owszem wylewający się tłuszcz nie jest miłym widokiem, ale kobieta której można policzyć, każdą kość, też nie wygląda fajnie, nogi patyki odstające żebra. Dla mnie okropnością jest duży dekolt u pań, które prawie nie mają piersi i noszą puszap w którym widać tylko odstającą gąbkę. Dlaczego, ich się nikt nie czepia. Nie uważam, że gruba kobieta jest atrakcyjna , ale przeraża mnie mania, moda polegająca na tym, że dzisiaj kobieta, może nie mieć piersi, może mieć tyłek jak nastolatka byle nie miała za dużo tłuszczyku. Odpowiedz Link Zgłoś
uknown masz zupełną rację - dlaczego tępić tylko grubych? 17.08.11, 14:32 ja jestem równie zdegustowany ludźmi w zbyt szczupłymi i kościstymi, ludźmi pryszczatymi, ludźmi z zepsutymi zębami, ludźmi z tłustymi włosami, ludźmi w poplamionym ubraniu albo ludźmi z łysiną, względnie rażą mnie niegustowne oprawki okularów i proszę wszystkich okularników o zrobienie z nimi porządku, bo nie mogę przejść spokojnie ulicą patrząc na wasze denka! mógłbym jeszcze długo tak wymieniać kogo nie życzę sobie widzieć na ulicach i pewnie 90 % z was do jakiejś kategorii się załapało ... więc won z ulic i zrobić ze sobą porządek w każdym aspekcie wyglądu, bo inaczej ... założę kolejny wątek na forum i opiszę wasze braki! Odpowiedz Link Zgłoś
alienka_x Do kobiet, które bazgrzą na forach 15.08.11, 16:18 Kobieto, zanim napiszesz coś durnego na forum internetowym, zadaj sobie pytanie: Czy jestem dość inteligentna, żeby pisać coś w internecie? Idiotka. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka_x Poprawka 15.08.11, 16:20 Nie jesteś idiotką. Jesteś kościstą idiotką. Albo idiotą - jeden pies. Odpowiedz Link Zgłoś
pietnacha40 Re: Poprawka 15.08.11, 17:46 Cały czas się zastanawiam,dlaczego miałabym się ubierać tak ,by zadowolić odczucia estetyczne każdego nieznanego mi bliżej palanta czy palantki mijanych na ulicy . Odpowiedz Link Zgłoś
oldbride Re: Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach 15.08.11, 17:59 Mój drogi. Gdyby chcieć dostosować się do preferencji wszystkich którzy wypisują podobne teksty na forach nalezałoby w naszymi miłym kraju: nie chodzić nigdzie i nie wyjeżdżać z dziećmi, nie karmić piersią poza domem, nie jeździć rowerami, nie jeździć samochodem, nie mieć psów, ani kotów,nie być w ciąży, nie używać jkomórki, nie rozmawiać poza domem, nie śmiać się, a już zwłaszcza nie być brzydkim, biednym, źle ubranym ,źle ostrzyżonym, w ciuchach nie odpowiadających danemu autorowi i po 40-tce. Otóż tych życzeń nie da się spełnić, nawet gdyby się chciało. A się nie chce-tj mi się np. nie chce dostoswywać swojego życia i wyglądu do gustów ludzi z ulicy względnie z sieci. Reasumując to wolny kraj - masz chłopie problem estetyczny, to nie patrz, zamknij oczy, spraw sobie samochód z przyciemnionymi szybami, wyjedź na bezludną wyspę albo coś w tym guście. Bo to twój problem więc ty go sobie rozwiązuj we własnym zakresie, zamiast zawracać głowe otoczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mikka8 Re: Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach 15.08.11, 22:47 To jest tylko sprawa estetyki.Ja np. zamykam oczy jak widze grubasna kobiete ubrana w ciuszki pieciolatki ;) No,ale to nie moj klopot.Jesli komus sie to podoba i nie martwi sie o swoje zdrowie,nie lubi sie zdrowo pomeczyc fizycznie,nie umie ograniczyc schabowych i torcikow,jego rzecz:) Odpowiedz Link Zgłoś
malpiszonica ta.... 15.08.11, 20:52 mężczyźni na naszych ulicach wyłącznie szczupli, wysportowani i świetnie ubrani, nie wspominając o doskonałych fryzurach i zadbanych dłoniach... tylko te kobiety szpecą krajobraz :) Odpowiedz Link Zgłoś
jagger2009 Re: Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach 15.08.11, 20:57 moja opinia jest taka: jezeli dana osoba sie ubierze i podoba sie sobie patrzac w lustro to czemu wszyscy krzycza?? to w koncu ona idzie czy jedzi eulica a calej reszcie WIELKIE G... TO TEGO Odpowiedz Link Zgłoś
bury.kocurek Re: Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach 15.08.11, 21:42 "Dajcie żyć po swojemu grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej" że zacytuję klasyka :-) Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna-szamana Re: Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach 15.08.11, 23:07 Rozumiem, że autor tego postu jest totalnym przystojniakiem, z pięknie wyrzeźbionym ciałem :). Swoja droga polscy faceci są żałośni. Malo jest takich przystojnych na których można zawiesić oko. większość to jednak właściciele pokaźnych brzuchów piwnych oraz zestawu skarpetki + sandały. Wśród młodszych jest jeszcze opcja spodnie z krokiem w kolanach. O higienie (choćby o depilacji owłosionych, śmierdzących pach) nie wspomnę. A właśnie ci przeciętni, niedomyci, najwięcej maja do powiedzenia na temat kobiecych niedoskonałości... Facecie, zanim napiszesz podobny post na temat kobiet, jak autor tego wątku, spójrz najpierw na siebie. Czy ja dbam o higienę? Czy ćwiczę na siłowni? Czy mam płaski brzuch, czy mięsień piwny? Odpowiedz Link Zgłoś
internetowyhit_pl Re: Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach 15.08.11, 23:14 hahaha ;d dobre :) jeszcze bród w uszach i obsrane gacie :d --------------------------------- Czy wiesz, że? Drukarnia Internetowa Warszawa akcesoria kuchenne Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach 16.08.11, 00:16 ja już chyba wolę że statystyczni noszą te skarpetki do sandałów, czy ty zdajesz sobie sprawę jak muszą wyglądać przeciętne męskie stopy skoro dłonie wyglądają jak wyglądają? a brzuchy u większości są takich rozmiarów że cud iż wogóle sięgają rękami do stóp, bo że ich nie widzą to pewne. Odpowiedz Link Zgłoś
uknown a faceci mogą szpecić ulicę swoimi zwisami? 16.08.11, 14:22 dlaczego zawężasz się tylko do kobiet? pytanie za 100 punktów: facecie, czy ty masz kaloryfer na brzuchu, jędrne pośladki i wyrzeźbione ramiona aby nosić obcisłe koszulki i jeansy? bo jeżeli iść tym tropem, to 90 % męskiej populacji nie spełnia tego warunku, nie powinno się też rozbierać na plaży ani na basenie. Odpowiedz Link Zgłoś
beabeta faceci z duzymi brzuchami ! 17.08.11, 05:30 Musicie siedziec w domu albo nakladajcie na siebie worki ,obcisle spodnie i podkoszulki nie dla was ! Odpowiedz Link Zgłoś
pasten Re: Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach 17.08.11, 09:11 acjonalne-oszczedzanie napisał: > Kobieto, zanim ubierzesz coś takiego, zadaj sobie pytanie: > Czy ja mam zgrabną, kształtna pupę i nogi? Czy może baleron na dwóch parówkach? Takie pytania powinni sobie zadawać przede wszystkim faceci. Niedobrze sie robi, zwłaszcza latem, jak się patrzy na te ohydztwa łażące po ulicach. > Nie każda z was ma figurę modelki, ale można to gustownie wystylizować i zamask > ować - zamiast zakładać obcisłe leginsy i straszyć na ulicy. No, można się wystylizować. Wczoraj widziałam takiego wystylizowanego. Na owłosionych, krzywych, grubych nogach rozklapane obuwie będące krzyżówką sandałów i półbutów, wyżej porcięta w kolorową kratkę, sięgające nieco poniżej kolan, z trudem wciskające się pod opasłe brzuszysko, wskazujące na zaawansowaną ciążę piwno-grillowo-telewizyjną. Opasły tułów obciśnięty niemal czystą koszulka typu polo, z rozpięcia wyłażące kłaki, tłusta morda nieogolona, zęby dawno niemyte, kudły tłuste i dawno nie strzyżone. I ten cud urody i elegancji komentował dość głośno do "komóry" wygląd jakiejś kobiety widzianej, jak można było wywnioskować z treści, na weselu. Odpowiedz Link Zgłoś
gdy_gdy a co to za faszystowski apel? 17.08.11, 11:37 może potem zakaz wychodzenia z domu bo grubasy ciebie rażą estetyką, a jeszcze dalej eutanazja? weź ty się puknij i daj żyć innym tak jak chcą jeśli ci krzywdy nie robią. To ich sprawa jak wyglądają i jakie oczucia w innych wzbudzają. Odpowiedz Link Zgłoś
de_m0nika A ja mam twoje samopoczucie głęboko w.... 17.08.11, 22:38 ...wielkiej dupie. Na dodatek opiętej ciasnymi dżinsami, spod których wystaje czerwona koronka majtek. Odpowiedz Link Zgłoś
ichniomjek Re: Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach 17.08.11, 23:28 Ale żenada. Czy wy własnego życia nie macie? Serio łazicie po ulicach i tak przeżywacie, że komuś tłuszcz wyłazi, a komuś innemu łuszczy się lakier na paznokciach, a jeszcze innemu fason spodni nie pasuje do sylwetki? Pewnie większość z was z wielkich miast, a zachowujecie się jak przybysze z kazachskiej wioski. Zajmijcie się czymś pożytecznym, zamiast tak się obnosić ze swoją zaściankową mentalnością, i dajcie innym żyć, jak chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenabojan a gdyby mężczyźni w ciąży i z cycuszkami... 17.08.11, 23:57 .... nosili koszule z koszulowych tkanin zamiast podkoszulków z dzianin to by było miło dla oka pięknych pań (na które to Panie właśnie Ci cycaci i brzuchaci gapią się intensywnie) Odpowiedz Link Zgłoś
racjonalne_oszczedzanie Re: a gdyby mężczyźni w ciąży i z cycuszkami... 21.08.11, 15:43 także nie lubię, gdy brzuchaty i cycaty facet chodzi z rozpiętą koszulą Odpowiedz Link Zgłoś