Dodaj do ulubionych

Czego szukają mężczyźni

18.04.11, 18:38
Swego czasu przeprowadziłyśmy (ja plus koleżanki z uniwersytetu i nie tylko) pewien eksperyment. Trwał on blisko pół roku. Na początku zbierałyśmy dane, co prawda są one wciąż opracowywane, ale posiadamy wstępne, zaznaczam wstępne wnioski. Eksperyment polegał na tym, że grupa dobrze współpracujących ze sobą koleżanek przez pół roku umawiała się z panami przez portale randkowe. Grupą docelową była tzw. middle class, generalnie warunkiem było wykształcenie nie niższe niż średnie (przynajmniej według tego, co deklarowali panowie).

Jakie wnioski. Po pierwsze panowie (mogę pisać tylko o nich, bo ich dotyczył eksperyment) są bardzo, bardzo wybredni szczególnie w przedziale wiekowym 25-32. Większość z nic umawiała się na kolejną randkę jeśli dziewczyna spełniła kilka warunków, a w zasadzie dwa, o które wszystko się rozbija: dziewczyna musiała spełniać pewne oczekiwania "bytowo-intelektualno-rodzinne" (chodzi o to, że najbardziej panów, ale w wieku 25-32 kręciły(?) dziewczyny o nietypowych, często drogich hobby, z zamożnych rodzin, podróżujące, światowe, o dziwo nawet po kilku związkach ) i wygląd najczęściej atrakcyjny. Panom młodszym 18-24 statystycznie bardziej wystarczyło aby dziewczyna była "wesoła i miła", w przedziale 33-40 aby była ładna, ale dobrze, żeby miała pracę ;)
Spostrzeżenia mogłyśmy porównywać umawiając wielokrotnie z tym samym panem dziewczyny z różnych grup o rożnych rolach. Pomijam już fakt, że wielu panów często w zależności od dziewczyny zmieniało swoje historie, ale to nas nie interesowało - interesowało nas, czy wykazując pewien zespół cech, przekonań, wartości, czyli odgrywając swoją rolę, jesteśmy w stanie zainteresować pana sobą, tak by zaproponował II spotkanie. Chcemy obalić stereotyp, jeżeli w ogóle ktokolwiek tak jeszcze myśli, że najważniejszy jest u kobiety wygląd. Wcale nie, trzeba do tego okazuje się, szczególnie jeśli kobiety interesują mężczyźni w przedziale 25-32 dołożyć: dobry status materialny rodziny, ciekawe hobby lub/i dobre studia rokujące na porządny lub prestiżowy zawód i oczywiście nienaganny wygląd. Jasno, ale nie agresywnie podkreślone te cechy, sprawiały, że 91% panów proponowało II spotkanie. W dzisiejszych czasach kobietom nie wystarczy być miłe, ładne i dobrze się prowadzić ;-)


Zapewne ktoś wytoczy zarzut, jakoby eksperyment był etycznie wątpliwy. Cóż ;-) Musimy mieć oczy szeroko otwarte. Poza tym dodam, że powstały nam 2 pary. Dla jasności dodam, że żadna w przedziale 25-32. Po jednej w dwóch pozostałych.
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Czego szukają mężczyźni 18.04.11, 19:01
      atina86 napisała:

      > W dzisiejszych czasach kobietom nie wystarczy być miłe, ładne i d
      > obrze się prowadzić ;-)

      Poza oczywistymi Pani brakami, jeżeli chodzi o gramatykę języka ojczystego, przyjdzie mi się tutaj zgodzić.
      A "dobre prowadzenie się" w mojej kategorii wiekowej (32+ podług przyjętej przez Panie metodologii) jest chyba czynnikiem odstręczającym wręcz.


      > Zapewne ktoś wytoczy zarzut, jakoby eksperyment był etycznie wątpliwy. Cóż ;-)


      Był metodologicznie amatorski i niereprezentatywny... cóż:)

      > Musimy mieć oczy szeroko otwarte. Poza tym dodam, że powstały nam 2 pary. Dla j
      > asności dodam, że żadna w przedziale 25-32. Po jednej w dwóch pozostałych.

      Gratuluję!
      • atina86 Re: Czego szukają mężczyźni 18.04.11, 19:58
        > Poza oczywistymi Pani brakami, jeżeli chodzi o gramatykę języka ojczystego, prz
        > yjdzie mi się tutaj zgodzić.

        Nie pisałam rozprawy naukowej, jeżeli są błędy miejmy nadzieję, że dzieci tego nie czytają.
        Te oczywiste braki to lekka przesada, zgodzę się, że mogły gdzieś pojawić się pojedyncze błędy. Przygotowałam luźny forumowy wpis, trochę przydługawy, bez większych publikacyjnych ambicji.
        Nie popadajmy w przesadę.

        > Był metodologicznie amatorski i niereprezentatywny... cóż:)
        Tego Pan nie wie, bo informacji, na podstawie której mógłby Pan wydać taki sąd nie podałam ;-) to chyba jest oczywiste, że zawarłam ogólne konkluzje, bez wchodzenia w szczegóły, dlatego też nie ma żadnych precyzyjnych danych, co do ilości osób, sposobu opracowywania materiału, selekcji, etc. Luźne wnioski, ale też bardziej spostrzeżenia. Po półrocznej pracy można takie wysnuć. Pan z kolei nie powinien oceniać, czy jest amatorski czy nie, jeżeli temat został co najwyżej zarysowany.
        A temat wbrew pozorom nie jest banalny. Fakt, 2 związki powstały, ale zostały rozbite inne dwa. Koleżanka, która jest Węgierką po mieczu i Polką po kądzieli ze zdziwieniem odkryła, że za każdym razem jak opowiadała o swoim pochodzeniu, o domu rodzinnym położonym w pięknej miejscowości, o winnicy ojca (akurat ta informacja była całkowicie do zweryfikowania - była prawdziwa, więc delikwent słysząc i pamiętając nazwę winnicy mógł sprawdzić jej istnienie poprzez Internet) wszyscy panowie proponowali kolejne spotkanie. Kiedy miała za zadanie "odegrać rolę" przeciętnej studentki, poza tym zamieszkującej akademik, bez pracy, pochodzącej z małej miejscowości na Podlasiu, wychowywanej przez starych schorowanych dziadków, generalnie miała być osobą "bez niczego specjalnego, co mogłoby ją wyróżniać" jedynie około 1/4 panów proponowała spotkanie kolejne. Dodam, że dziewczyna jest atrakcyjna i jedyne, co zmieniała podczas spotkań, to opowieść o swojej rodzinie, pochodzeniu. Poza tym wizualnie za każdym razem wyglądała podobnie, okazywała to samo poczucie humoru, ten sam sposób zachowania się, etc. Po eksperymencie jej związek rozpadł się. Stwierdziła, że jej byłemu chyba bardziej zależało na dobrych kontaktach z jej ojcem, z którym prowadził interesy, niż z nią samą. Chłopak stracił tłumacza, sympatię jej ojca i coroczne, darmowe wczasy nad Balatonem :)
        Drugi przypadek to dziewczyna, jedynaczka, osoba "dobrze ustawiona". Jej związek również się rozpadł po eksperymencie. Przyznała, że zawsze się zastanawiała nad tym, dlaczego, mimo że wielu dziewczynom nie dorównuje urodą, to właśnie ona nigdy nie miała problemów ze znalezieniem faceta, w zasadzie sami pojawiali się w jej życiu i nie musiała się specjalnie o nich starać.


        Spostrzeżenia nasze nie są regułą w każdym przypadku, ale biorąc rzecz statystycznie zauważyłyśmy, że pewne hasła działają jak wabik.
    • kociubina Re: Czego szukają mężczyźni 18.04.11, 20:06
      etycznie wątpliwy? nie wiem.. głupi na 100%
      jaką masz pewność, że odpowiedzią na twoje (wasze) kłamstwo, nie jest KŁAMSTWO?
      Eksperyment dobry dla zabawy ... tyle, że wnioski do podważenia
      ogólnie?
      N I C
      • atina86 Re: Czego szukają mężczyźni 18.04.11, 20:17
        > jaką masz pewność, że odpowiedzią na twoje (wasze) kłamstwo, nie jest KŁAMSTWO?
        nic nigdy nie daje takiej pewności
        czy głupi...pewnie dla kogoś tak dla kogoś nie.
        > Eksperyment dobry dla zabawy ... tyle, że wnioski do podważenia
        Dla zabawy? Po kilku spotkaniach chciałyśmy odpuścić, trochę nudny (spotkania, rozmowy, etc) i czasochłonny.
        Teoretycznie wszystko można podważyć, od procedury do wniosków. Jeżeli pojawi się publikacja, będziemy zachęcać do dyskusji.
        • kociubina Re: Czego szukają mężczyźni 18.04.11, 20:24
          Mówisz o publikacji, ale w jaki sposób zapewnisz odbiorców, że próba na której robiłyście badania jest reprezentatywna?
          Jakie były założenia? co chciałyście osiągnąć a czemu zaprzeczyć?
          czemu w ogóle ( oprócz głupoty) służyły te badania?
          dla mnie nie ma to sensu!
          rzecz jasna mogę się mylić.. bo przecież metody badawcze też ewoluują... przy czym pozbawianie ich sensu jest chyba pozanaukowe ...
          • atina86 Re: Czego szukają mężczyźni 18.04.11, 20:46
            > czemu w ogóle ( oprócz głupoty) służyły te badania?
            no nie przesadzałabym :)

            ok. nie rozmawiajmy może o tym eksperymencie, nie będę streszczać półrocznej pracy, notabene nie tylko mojej, która oczywiście wymaga pewnych korekt i być może na jej podstawie prędzej powstania jakiś poradnik, czy pamiętnik przymusowych randkowiczek, a niżeli poważna naukowa rozprawa, czas to zweryfikuje.
            Generalnie chodzi mi o to, że zainwestowałyśmy w to przedsięwzięcie sporo czasu, a dzięki temu, że miałyśmy pewien schemat działania możemy łatwiej porównywać swoje spostrzeżenia. Dało nam to inny niż dotychczas ogląd sytuacji, większość z nas, poza 3 dziewczynami nie zakładała takich wyników, pewnie byłyśmy (lub jesteśmy) w większości naiwne :)

            Ale odeszłabym już od szczegółów eksperymentu, bo bardziej zależałoby mi na dyskusji w oparciu o własne doświadczenia. Zupełnie po ludzku - zaskoczył mnie tak dalece posunięty materializm facetów, często przecież zarzucany kobietom...
            Bardzo to zmieniło moją optykę patrzenia na związki w ogóle, na rolę partnerów, kwestię zaufania, miłości...
            Oczywiście, że nie jestem w żadnym głębokim szoku z tego powodu, ale kiedy w związku bardziej liczy się mieć niż być, stawia to pod znakiem zapytania to, co chcielibyśmy rozumieć pod pojęciem miłości, partnerstwa, zaufania. Może powinniśmy się nad tym zastanowić...nie wiem...
    • e-no-kolego Re: Czego szukają mężczyźni 18.04.11, 20:44
      badanie z poczuciem humoru. Gratuluję. wiedza jednak, którą opisuesz bardzo mi pasuje do tego co jest odwiecznie znane. Po prostu powierdzacie, że mężczyźni ( statystycznie) z wiekiem się rozwijają i ich poglądy ewoluują...
      ;))
    • panirogalik Re: Czego szukają mężczyźni 18.04.11, 20:56
      Na podstawie własnych, życiowych obserwacji potwierdzam, ze wasze wnioski są właściwe. Młodzi chłopcy nie są jeszcze tak skrzywieni, są trochę naiwni i szukają tej jedynej, prawdziwej, nawet romantycznej miłości. Potem wchodzą na rynek pracy, dostają od życia w tyłek, robią się wyrachowani i patrzą żeby się dobrze ustawić, także przy pomocy odpowiedniej partnerki. A potem, gdy osiągną stabilizację finansową, pozycję zawodową, mają trochę odrośnięte dzieci i żony koło czterdziestki, szukają młodej, ładnej, nieproblemowej dupeczki. Na kochankę oczywiście.
      • e-no-kolego Re: Czego szukają mężczyźni 18.04.11, 21:08
        Nie trafiłaś P Rogaliku na normalnego faceta. Każdy , bez względu na wiek, poleci ' za kobietą z jajem. Po prostu do teg zwykle nie wystarcza jedynie dobre ciałko. Z wiekiem przychodzi ta mądrość. Jednak kiedy jest coś wartościowego w lasce to i utrzymanie przychodzi jej bez trudu. Po prostu patrzenie przez ten pryzmat jest takim "szybkim testem" na "jakość" ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka