Dodaj do ulubionych

Panowie,dlaczego on nie chce seksu?

IP: 217.113.233.* 06.05.04, 19:00
Mąż sprawia wrażenie istoty aseksualnej. Wkurza mnie, że marnuję najlepsze
lata mojego życia w celibacie. Rozmowy nic nie zmieniają. Paradowanie z
wystającymi stringami z nad spodni i koronkowej bieliźnie początkowo było
nawet zabawne, ale nie przyniosło rezultatów. Zawsze, że gdy idę do łóżka,
mój luby odwraca się plecami i zasypia. Początkowo wydawało mi się, że
wspomniane koronki, romantyczna kolacja, wspólne wyjście itp. rozwiążą
problem,i że lepiej wydać pieniądze na to, niż na specjalistę, ale teraz
widzę, że bez seksuologa lub psychologa się nie obejdzie.
Kochamy się wyłącznie z mojej inicjatywy...A było to 2 razy od porodu. Sam
seks (jak jest) jest nudny i bez fantazji, jakby rzemiosło, które należy
wykonać by iść spać. Od ponad roku kochamy się prawie w ubraniach tzn. mąż
nigdy nie zdejmuje koszulki i uchyla spodnie od pidżamy i wzbrania się
bardzo, gdy chcę go rozebrać. Mnie też nie rozbiera, a samej to jakoś mi
głupio. Dotyka mnie tylko tam prze kilka chwil, aby zrobiło się wilgotno i
tyle....Czuję się niechciana i odrzucona. Gdy rozmawiamy o tym - dowiaduję
się, że jedno mi w głowie i on nie widzi problemu. Mówi, że gdybym była tak
zajęta i zapracowana jak on, też byłabym zmęczona. Sęk w tym, to ja sprzątam,
prasuje, piorę, gotuję, zajmuję się dzieckiem.I nie jestem aż tak zmęczona. I
nie wyglądam jak stara kura domowa...Staram się nie chodzić w dresach po domu
i zawsze się maluję przed jego przyjściem z pracy by nie widział we mnie
zaniedbanej baby. Dochodzi też do tego, ze po stwierdzeniu, że ładnie
wyglądam pyta gdzie byłam i co robiłam, bo tak się extra umalowałam. Kocham
go i nie chcę go zdradzić, ale już jestem potwornie przygnębiona, czuję się
nieatrakcyjna i niepożądana....I nie wiem jak długo to jeszcze wytrzymam.
Inicjować seksu już nawet mi się nie chce, bo zawsze słyszę: "tobie tylko
jedno w głowie”, po czym czuję się podle i obiecuję sobie, że już nigdy
więcej nie będę go prowokować. Powoli zaczynam traktować go jak brata, bo we
wszystkich innych dziedzinach rozumiemy się bez slow.Lubimy razem oglądać
filmy, chodzić na zakupy, spędzać czas z przyjaciółmi. Spędzamy ze sobą
mnóstwo czasu i oprócz pracy mąż poświęca się całkowicie domowi. Wspólne
sypianie w jednym łóżku straciło dla mnie sens, bo nawet, gdy się przytulam,
widzę, że boi się, że nie daj Boże, zacznę go obmacywać!Podobno jest
przepracowany, podobno jest zestresowany, podobno... Temat powraca z mojej
inicjatywy i wygasa, bo nie ma zainteresowania z drugiej strony.
Wiem, że to nieracjonalne, ale już nie umiem tak żyć,rzygam swoja lojalnością
wobec niego, cierpliwością, oczekiwaniem. Chce się kochać, jak młoda, zdrowa
kobieta, a jeszcze bardziej chce być pożądana, chciana, dotykana, czuć się
kochana, etc., etc. Powoli zaczynam myśleć "niech traci, skoro nie chce”, bo
ja naprawdę nie potrafię się pogodzić z CELIBATEM w wieku 27 lat do jasnej
cholery!!! Uważam, ze mój mąż powinien się jakoś WYSILIĆ. W końcu masa kobiet
nie ma ochoty na seks a jednak to robi, powinien zrobić coś dla mnie, a nie
zagłębiać się w swoje zwoje i utwierdzać w przekonaniu, że nie odnajduje w
sobie ochoty. Wiem, że dystansuje się ode mnie w ten sposób, ale dlaczego?
Wiem, że nie chodzi tu o strach przed kolejną ciążą i że nie ma kochanki
(gdyż ten problem istniał już wcześniej, ale myślałam, że to się zmieni po
ślubie). Tymczasem po ślubie on uważa ze teraz to już chyba nie wypada, bo
mamy dziecko ktore spi z nami w pokoju itp. Nie kochał się ze mną nawet w noc
poślubną, gdyż był podobno zmęczony weselem. Nie muszę chyba pisać, co czuje
wtedy kobieta. Wiec, co jeszcze? Najbardziej prawdopodobne wydaje mi się, ze
może ma jakieś problemy z podnieceniem. Niby jakoś to wychodzi, ale nie jest
tak, że widać, że facet pragnie kobietę i plonie żądzą i pożądaniem. Druga
wersja to ukrywa przede mną swa biseksualna orientacje?
A może homoseksualna? Tak czy owak widzę, że podświadomie się odsuwam, bo już
nie mam siły walczyć i prosić się o odrobinę czułości. Nie mam siły już się
upokarzać i widzę ze ta sytuacja szybko doprowadzi do powstania muru wrogości
i zniechęcenia. Przestałam się czuć już kobietą, żyję w stresie i zastanawiam
się, co ja robię nie tak... Przestał ze mną sypiać, bo chciał mnie ukarać, za
co? To małżeństwo się rozpadnie jak nic się nie zmieni, choć ja na razie nie
ustaje w dążeniu do odkrycia przyczyny. I nie dam sobie wmówić, że to
normalne, a moje oczekiwania są za wysokie (ja chcę raz na tydzień). Jest nam
razem ze sobą naprawdę dobrze ( oprócz tego seksu). ·Pytam delikatnie i on
wciąż mówi, że kocha, że wszystko ok., że się czepiam, że jestem
przewrażliwiona i przesadzam, że nie ma problemu, a wieczorem, gdy wyciągam
dłoń kolejny raz daje mi do zoruzmieenia, że nie ma ochoty. Mam nadziej, że
to się wreszcie jakoś ułoży, bo tracę chęci do życia i jestem jednym wielkim
nerwem. Ciągle myślę ze to może dziś jest TEN dzień, ale jak widzę, że idzie
spać bez prysznicu to już wiem, że nie.Ja za to codziennie dbam o swoje ciało
i usycham z oczekiwania. Na razie się nie poddaje, bo wiem, że nad związkiem
trzeba PRACOWAĆ, ale nie ma co się oszukiwać jak nie ma seksu, nie ma
zwiazku.Może panowie mogą wskazać inna przyczynę?
Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedz,


Obserwuj wątek
    • Gość: TaKa JeDnA Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? IP: *.trinity.net.pl / *.crowley.pl 06.05.04, 19:12
      Wprawdzie nie jestem panem, ale wydaje mi sie , ze u podloza tej sprawy musi
      lezec cos naprawde powaznego. Jest mu wstyd sie przyznac do tego co mu dolega,
      albo boi sie Twojej reakcji. Moze sprobuj porozmawiac z nim w inny sposob tzn
      zacznij od tego, ze jestescie malzenstwem i nie musi sie przed Toba w zadnen
      sposob krempowac, ze go zrozumiesz itp. moze on potrzebuje czegos, dzieki czemu
      nabierze odwagi by Ci to powiedziec. A przed malzenstwem nie mieliscie
      problemow z sex'em??? bo jesli podejrzewasz go o homoseksualizm to wydaje mi
      sie , ze wyszlo by to wczesniej, no chyba ze przed malzenstwem byliscie bardzo
      krotko. Najlepsza jest rozmowa powiedz mu to co tutaj napisalas, ze nie czujesz
      sie pozadana, ze nie czujesz sie po prostu kobieta. Moze zrozumie... zycze
      powodzenia Pozdrawiam
      • patyczako Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? 06.05.04, 21:51
        tez nie jestem mezczyzną ...ale to co piszesz jest bardzo smutne...i podziwiam
        ze tak dlugo wciaz masz nadzieje...bo z tego co piszesz to on nigdy nie czuje
        potrzeby sexu a to juz tragedia...co to za mezczyzna...musi miec problem ze
        soba ze swoja seksualnoscia albo jest gejem...tak z reszta jak piszesz...
        innych przyczyn nie widze...radze sie powaznie zastanowic nad tym malzenstwem i
        bardzo powaznie z nim porozmawiac moze nawet po prostu dac do przeczytania to
        co tu napisalas...z tego co piszesz to on ci nawet nie daje cienia nadziei na
        lepsze jutro...jakby nie bylo sex jest bardzo wazny w naszym zyciu zwlaszcza we
        dwoje...moze nie najwazniejszy ale mimo wszystko bardzo wazny...on nawet nie
        stara sie nic zmienic...co to za zycie ...serdecznie wspolczuje i zycze
        powodzenia w dalszych poczynaniach...i radze jesli maz nadal nie bedzie chocby
        probowal cos zmienic w tej kwestii zacznij sie rozgladac za kims innym kto
        doceni nie tylko ciebie ale i walory twojej seksualnosci...
      • Gość: Ela Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 23:57
        Wprawdzie nie jestem panem, ale wydaje mi sie , ze u podloza tej sprawy musi
        > lezec cos naprawde powaznego

        tak - coś co rozwala małzeństwo - a wiec zdrada,
        ewentualnie fakt ze jest bi lub homoseksualistą ale jak pisałas problem
        kochanki istniał wcześńiej wiec to raczej odpada

        Jest mu wstyd sie przyznac do tego co mu dolega,
        > albo boi sie Twojej reakcji.

        nie wstyd, ale owszem boi sie reakcji, np kopa w dupe i tego ze zostanie sam bo
        jego np. kochanka moze nie spełniac jego oczekiwan jako kobieta na bycie a
        jedynie kobieta do seksu, ewentualnie wcale nie chce budowac z nią przyszłosci
        a poza tym nie ma jaj zeby jasno sie okreslic
        chce miec dom i jak mały chłopczyk wracac do domu i do ciebie jak do osoby,
        ktora mu prasuje, gotuje, chowa jego dziecko, sprząta itd
        nie ma tez charakteru zeby podjac decyzje wiec bedzie tez sie zasłaniał dobrem
        dziecka itd itp

        uwazam ze jestes za młoda zeby marnowac swoje zycie z kims kto cie nie kocha,
        mimo tego ze macie dziecko
        najlepsza recepta na sytuacje gdy cos jest nie tak jest spiep**rzac jak
        najszybciej, po fakcie ma sie swiadomosc jak najmniejszej ilosci straconych lat

        wasze małzenstwo było nieporozumieniem

        Moze sprobuj porozmawiac z nim w inny sposob tzn
        > zacznij od tego, ze jestescie malzenstwem i nie musi sie przed Toba w zadnen
        > sposob krempowac, ze go zrozumiesz itp. moze on potrzebuje czegos, dzieki
        czemu
        >
        > nabierze odwagi by Ci to powiedziec

        to nic nie da, wręcz przeciwnie, zaprze się kopytami i odwróci kota ogonem
        mówiąc ze masz za duze wymagania itd itp

        Najlepsza jest rozmowa powiedz mu to co tutaj napisalas, ze nie czujesz
        >
        > sie pozadana, ze nie czujesz sie po prostu kobieta. Moze zrozumie... zycze
        > powodzenia

        owszem powiedz o tym, zwłaszcza jezeli go kochasz
        ale nie oczekuj ze zrozumie bo nie zrozumie a powie ze sie czepiasz :))))
        ale przynajmniej będzie wiedział dlaczego wasz zwiazek nie wypalił i bedzie
        miał swiadomosć tego ze ponosi jakąś winę

        rada -
        powiedz co czujesz - bez wzgledu na to czy zrozumie czy nie
        zacznij zyc własnym zyciem
        powiedz mu ze oczekujesz szczerosci bo na to zasługujesz, na to zeby z szacunku
        do ciebie powiedział ci czego oczekuje,
        daj mu wolną drogę i powiedz ze jezeli wasze malzenstwo ma wygladac tak jak
        obecnie to mimo ze go kochasz nie chcesz takiego malzenstwa
        skoncz ten zwiazek
        ale tak zeby on mial swiadomosc tego ze ponosi za to rozniez odpowiedzialnosc
        znajdz kogos kto bedzie cie kochal,
        zrob wszystko zeby mimo wszystko był on ojcem dla waszego dziecka

        malzestwo to nie zwiazek dwoch ludzi na zasadzie brata z siostrą czy mamusi i
        tatusia, to zwiazek partnerow rowniez polegajacy na wykonywaniu swoich
        obowiazkow malzenskich jakkolwiek zasadniczo by to nie zabrzmiało a wiec
        prosciej mowiac na uprawianiu seksu ktory czy lepszy czy gorszy (co kto lubi i
        dla kazdego co innego moze to znaczyc) sprawia przyjemnosc osobom ktore sie
        kochaja i sa ze sobą tak naprawde i od serca
        • Gość: Ania Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? IP: 217.153.87.* 12.06.04, 20:19
          Ja też mam podobną sytuację, choć jesteśmy drugi rok po ślubie. Była tak dobrze
          i nagle z dnia na dzień nic...Ale chyba mój czas oczekiwania przez prawie 10
          miesiecy dał mi w kość i nie ma ochoty chyba już walczyć ze sobą i szukać winy
          w sobie..przecież nic mi nie brakuje więc w czym problem...nie musieliśmy tego
          legalizować zeby takie schizy istniały???? naprawdę nie rozumię was faceci!!
          czy jest kjakiś normalny co może dać wytłumaczenie?? dlaczego facet nie ma
          cywilnej odwagi powiedzieć jest tak czy siak... po co bawić sie uczuciami??
          przecież to tak boli...
          • nom73 Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? 12.06.04, 22:20
            Gość portalu: Ania napisał(a):
            > legalizować zeby takie schizy istniały???? naprawdę nie rozumię was faceci!!
            > czy jest kjakiś normalny co może dać wytłumaczenie?? dlaczego facet nie ma
            > cywilnej odwagi powiedzieć jest tak czy siak... po co bawić sie uczuciami??

            Ale o co Ci chodzi, bo nie bardzo rozumiem. :-)
            Zadaj jakieś konkretne pytanie, najlepiej swojemu facetowi, a później jakby coś
            to pisz na forum. :-)
    • Gość: Ela Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 23:41
      ma kochankę
      i jest tak zmęczony że nia ma już siły dla Ciebie
      nie pociągasz go
      może się ożenił dla świętego spokoju - skoro mówisz,ze problem kochanki
      istaniał wczesniej

      skoro go nie pociągasz to raczej nagle nie odkryje w Tobie kobiety godnej
      pożądania, nawet jezeli taka jestes


      to nie jest tak, że facet nie ma ochoty na seks,
      on ma ochotę na seks ale nie z TObą i tyle
      poczytaj wątki o zdradzanych panach i paniach, to nie jest tak ze osoba nie
      lubi seksu albo nie ma ochoty na niego, owszem nie ma ale tylko z daną osobą a
      nie w ogole
      a w ramach kaca moralnego udaje wspanialego meza/zone itd itp

    • warshawiak Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? 07.05.04, 00:31
      Zaproś jakieś koleżanki, to chłopak być może się rozkręci. Facet potrzebuje
      zmiany. Poza tym w większym towarzystwie raźniej;)
      Jeśli małżonek jest homo albo z natury zimna ryba, to nic się nie poradzi.
      Znajdź sobie w takim przypadku kochanka albo idź do męskiej agencji. Nie wiem,
      jak wyglądasz, ale jeśli znośnie - sama możesz zatrudnić się jako panienka.
      Zażyjesz dużo seksu i nieźle przy okazji zarobisz, uniezależniając się
      finansowo od męża.
    • babik Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? 07.05.04, 08:24
      Nie umiem poradzić , przykra sprawa.
      Facet ma na boku jakąś babeczkę , jak nic. Czy w trakcie Twojej ciąży
      uprawialiście seks ?? Jezeli nie bo np. lekarz zabronił to może znalazł sobie
      pocieszycielkę i tak już zostało ??
      Mam nadzieję że to nie prawda.
      • Gość: ola Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? IP: *.gdynia.mm.pl 07.05.04, 09:29
        Moja Droga ! Możemy sobie podać ręce (jakbym czytała o sobie, zupełnie
        identyczna sytuacja )! Ja męczę się już 4 lata i już ci piszę co zauważyłam.
        Twój mąż czuje że bardzo chcesz zbliżenia i zapewne to go zniechęca,wie również
        że nie interesują ciebie inni mążczyżni i w tym sęk. Nie rozmawiaj o tym z nim
        i nie pokazuj że to cię dręczy, bądz zawsze wesoła(to trudne wiem )Zacznij mieć
        swoje pasje i swoje życie, nie skupiaj się tak na nim bo to go przytłacza
        (twoja lojalna miłość go przytłacza )Dziwne ale tak jest. Miej koleżanki i
        KOLEGÓW, ale nic na siłę i pokaz, ubieraj się seksownie nadal i bądz kobieca. U
        mnie po porodzie się trohcę zmieniło a czekałam na zbliżenie ponad rok ! Stałam
        się bardziej pewna siebie i kobieca. Noszę spódniczki i dekolty (w granicach
        przyzwoitości ) i jestem często uśmiechnięta i dziewczęca i naprawdę działa.
        Bardzo ci współczuję, wiem że to trudne. Pamiętaj że nie mysz goni półapkę ! A
        innej baby z pewnością nie ma, mój też nie miał to nie w tym problem. Do dupy z
        tym wszystkim !!!!!!! Pa Pozdrawiam Pa
    • Gość: mlodamezatka Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? IP: 217.113.233.* 07.05.04, 09:48
      Chcialam jeszcze dodac ze poza ta sprawda maz naprawde jest idealny, dla mnie i
      dla dziecka.Duzo pomaga w domu, przytula mnie (tylko), gramy w scrabble, duzo
      jezdzimy samochodem i wlasciwie wszystko robimy razem.Watpie czy ma kogos - no
      chyba ze miedzy 8 rano a 16, bo reszte czasu spedza z nami.Jesli chodzi o mnie
      to moze nie mam wymiarow modelki ale 174cm w miare proporcjonalnie
      zbudowana.Teraz zajmuje sie dzieckiem (chwilowo) i tak sobie dzis pomyslalam ze
      moze bedac businesswoman bardziej go krecilam, choc to tez bylo w miare rzadko
      np.raz na dwa tyg.On jest wysoki, dobrze zbudowany, fajnie ubrany i jak widze
      ze na imprezach zartuje z chlopakami o seksie to otwiera mi sie scyzoryk w
      kieszeni.Nagle jest rozbawiony, ma duzo do powiedzenia i pozory tworzy duzo
      inne niz rzeczywistosc.
    • Gość: Koy Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 10:21
      Ja też to przechodziłem. Moja ex zona zrobiła nam 9 mies. przewrwę! Ożywiła się
      tylko po to aby mieć dziecko. A później powrót do "normalności". No i związek
      się skończył. Przypadkiem poznałem kogoś i ... Możesz mi wierzyć że nie
      szukałem! Ale u Ciebie jest inna sprawa. Z tego co piszesz wygląda że nadal się
      kochacie i bardzo do siebie pasujecie. Więc jestem optymistą. Facetowi trzeba
      wszystko powiedzieć prosto w oczy! Żadnego owijania w bawełnę! Powiedz: daje ci
      m-c lub dwa. Może zadziała. Wielu facetów może mu zazdrościć, bo wielu ma
      żony/kobiety goące jak "zimny kotlet".
    • Gość: w rozterce Pytanie IP: *.l3.c4.dsl.pol.co.uk 08.05.04, 18:18
      Czy wolalabys miec faceta, z ktorym jakos dogadywalabys sie, bylby przystojny i
      niesamowity w lozku, ale... Bylby pijakiem, chamem, wyzywal Cie od...
      najgorszych, do tego byl chorobliwie zazdrosny, chcialby Cie zamknac w domu jak
      w klatce, samemu sobie zostawiajac mozliwosc wychodzenia dokadkolwiek i
      liczylby na to, ze bedziesz go utrzymywac?
      • Gość: Ela Re: Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 18:42

        Gość portalu: w rozterce napisał(a):

        > Czy wolalabys miec faceta, z ktorym jakos dogadywalabys sie, bylby przystojny
        i
        >
        > niesamowity w lozku, ale... Bylby pijakiem, chamem, wyzywal Cie od...
        > najgorszych, do tego byl chorobliwie zazdrosny, chcialby Cie zamknac w domu
        jak
        >
        > w klatce, samemu sobie zostawiajac mozliwosc wychodzenia dokadkolwiek i
        > liczylby na to, ze bedziesz go utrzymywac?

        nie chodzi o to
        chodzi o to, ze pieprz**** jest ważne w zwiazku miedzy dwojgiem ludzi
        i takie porównania mozesz sobie wsadzic w d.... "w rozterce"

        to nie jest normalne ze zdrowy facet nie chce sypiac ze swoja sluba i robi to
        dwa razy na kilka miesiecy a moze i na rok, zwlaszcza ze nie jest ejszcze
        przekwitłym starcem
        wiec albo ma d ... na boku
        albo zmienił orientacje
    • kobieta_po_przejsciach Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? 08.05.04, 18:41
      no coz, skoro przed slubem i w ogole zawsze bylo tak samo, to byc moze twoj maz
      po prostu ma minimalne potrzeby seksualne? albo jakis problem z przeszlosci,
      dziecinstwa (molestowanie seksualne)? mysle, ze powinnas poszukac pomocy u
      specjalisty, seksuologa. jesli nie jest hetero - tym bardziej. nie powinnas
      zwlekac z podjeciem takich krokow, bo inaczej zal do meza zabije milosc do
      niego.
      • Gość: Ela Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 18:45
        to nie ona ma szukac pomocy ale jej maz a jej maz nie widzi problemu
        jezeli juz to obydwoje powinni tej pomocy poszukac
        w takiej sytuacji to cud ze w ogole jej zrobil dziecko
        wlasciwie sytuacja bez wyjscia ale co mnie dziwi to to ze autorka postu uwaza
        ze sie cudownie dogaduja w innych sprawach wiec tym bardziej dziwne jest ze nie
        moga ze sobą szczerze porozmawiac i on ją zbywa jak mala dziewczynke
        jako dorosly facet powinien sobie zdawac sprawe z tego ze w zwiazku seks jest
        istotny i nie uwazac ze to ze zona ma na niego ochote jest czyms zlym
        zwlaszcza ze tak cudownie zartuje na ten temat na imprezach:))))))
    • clickkey Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? 08.05.04, 18:46
      Piszesz, że nie tak dawno (?) miałaś poród. To wygasza facetów, trzeba
      odczekać.
      Piszesz również, że ten problem istniał już wcześniej, przed ślubem - więc nie
      zmienił się teraz bardzo?

      A co do skłonności homosekualnych, to Tobie będzie najtrudniej to ocenić. Masz
      chyba jakąś psiapsiółki, zapraszaj je do domu i popatrz , jak je traktuje.
      Normalny facet jest wtedy ożywiony, trochę podniecony inną kobietą.
      Widziałaś jego relacje z kolegami, mężczyznami. Postaraj się to teraz chłodno
      przeanalizować.
      Jeśli nic nie pomoże, zaproponuj mu wizytę u seksuologa.
      To chyba nie jest przyjemne, ale ja nie widzę innego rozwiązania. Seksuolog po
      rozmowie z nim może będzie cos wiedział, zaocznie to trudno nawet katar leczyć.
    • Gość: kawaler Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 08.05.04, 21:09
      Przepraszam, ze pytam, ale czy Twoj maz byl przy porodzie?
      Wedlug niektorych seksuologow uczestniczenie przy porodzie moze zniechecic
      niektorych mezczyzn do seksu z kobieta, ale ja tam nie wiem, bo nigdy nie bylem
      przy porodzie. :-)
      No coz tak bywa w sprawach seksu, ja bylem z dziewczyna, ktora miala ochote raz
      na miesiac. Poza tym bylo bardzo fajnie, a byla to moja pierwsza dziewczyna
      wiec stwierdzilem, ze tak musi byc. Po kilku latach przyzwyczailem sie do
      takiej czestotliwosci kontaktow ona wrecz przeciwnie, po 30 nabrala
      niesamowitej ochoty, ale mnie juz seks tak nie krecil jak w wieku 20 lat. :-)
      Ale nie ma reguly, moze to chwilowe i po jakims czasie znowu najdzie Twojego
      meza ochota na seks.


    • Gość: leff Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 23:23
      poruszyła mnie Twoja historia
      i nie za bardzo wiem , co Ci doradzić
      gość sie przed Tobą nie otwiera , coś jest nie tak ,ale się nie mozesz od
      niego niczego dowiedzieć,
      a czy przed slubem współżyliscie ze sobą ?
      jeśli nie - może po prostu niedopasowaliście się seksualnie -
      mąż ma niewielkie potrzeby (jak moja żona - hehehhee :-(
      a Ty chcesz miłości nie tylko w dzień ;
      musisz rozważyć swoje priorytety - czy udany sex jest dla Ciebie na tym samym
      stopniu (albo wyżej) niż dotychczasowy układ rodzinny ?
      jeśli tak - musisz zmienić partnera , bo życie jest jedno i męczyć sie chyba
      nie masz zamiaru ,
      inne rozwiązanie - w otoczeniu bliższym - dalszym - internecie znajdujesz
      bratnią duszę męską , która dopełni Twoje szczęście i sprawi,że noc będziesz
      traktować jak odpoczynek i regenerację , a męża z jego nocnymi problemami po
      prostu olejesz , tak jak on teraz olewa Ciebie ,
      nie chce - nie zmuszaj go , może w pracy onanizuje się wielokrotnie i
      wieczorkiem już ma dosyć "tego sportu"
    • Gość: mlodamezatka Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? IP: 217.113.233.* 09.05.04, 12:19
      hey, dzieki za wszystkie slowa otychy i nie tylko.Wiec zaczelam temat raz
      jeszcze na spokojnie i nawet pokazalam mu ta strone i powiedzialam ze to ja
      zaczelam ten watek i co? Powiedzial, ze postara sie zmienic ale on po prostu ma
      takie potrzeby i jest przekonany ze wiekszosc facetow ma takie i tylko gada o
      swich wyczynach.A npozniej stwierdzil, ze nie chce mu sie tyle czytac bo
      przeciez sie kochamy i wszystko jest ok i po co zrobilam to cale zamieszanie na
      forum bo on nie widzi problemu i jestesmy szczesliwi.??????????????????
    • Gość: mlodamezatka Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? IP: 217.113.233.* 10.05.04, 11:07
      to znowu ja.Naprawde go kocham.Mamy male dziecko i poza ta klopotliwa dziedzina
      jestem szczesliwa.Co mam zrobic? Rozwiesc sie? Przeciez wszyscy uwazaja nas za
      idealna pare. I co powiem matce czy tesciowej ze nie chcial ze mna uprawiac
      seksu wiec odchodze? A co z dzieckiem? I wiecie co on naprawde jest przekonany
      ze wszyscy faceci bajeruja ze kochaja sie czesciej i to nasze raz na pol roku
      jest norma.Przed slubem kochalismy sie troche czesciej tzn raz na miesiac ale
      wtedy mi wystarczalo bo mieszkalam w innym miescie i bylam pewna ze po slubie
      nadrobimy zaleglosci.A co do ciazy - nie zabezpieczalam sie bo stwierdzilam ze
      z taka czestotliwoscia to nie bede miala dziecka za 10 lat i jakims cudem w ta
      ciaze zaszlam.Zreszta wyszlam z zalozenia ze nie bede sie szprycowac hormonami
      cale miesiace jak kocham sie raz na pol roku.I coz???Po tej ostatniej rozmowie
      byl "stosunek" bo inaczej tego nie nazwe.To nie bylo kochanie sie!!!malo co
      czulam.On niby normalnie byl podniecony ale mialam wrazenie ze to tak troche na
      sile bym nie marudzila. Calosc moze trwala 15 minut.Bez komentarza.KOncze i
      pozdrawiam.Chyba strzele sobie w leb.
      • kobieta_po_przejsciach Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? 10.05.04, 11:11
        wspolczuje. pomysl o sobie i znajdz sobie kochanka, zanim zacznies swirowac ;-)

        a jesli chcesz go zostawic, to nie martw sie co powiedza ludzie. powinnas byc
        sla siebie najwazniejsza. a jesli chodzi o dziecko, to nie bedzie bardziej
        szczesliwe zyjac w domu, gdzie napiecia miedzy rodzicami ciagle tylko narastaja
        (bo beda narastac jesli syt sie nie zmieni), niz w rozbitej rodzinie...
        naprawde.
      • Gość: Ela Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.04, 13:00
        szkoda ze sie nie poznaliscie przed slubem na tyle ile potrzeba

        powinnas to skonczyc i zacząć budować swoje zycie

        moze tak samo ta milosc do niego wydaje ci sie miloscia a po latach stwierdzisz
        ze to nic
        nadal nie twierdze ze seks jest niezwykle wazny ale jakbym miala faceta ktory
        by mial akcje raz na pol roku trwajace moze 10 minut to traktowalabym go jak
        przyjaciela i zrezygnowalabym z seksu bo to nie ma sensu

        a mama i tesciowa niech sie zajma swoimi mezami zamiast twoim zyciem
        zajmij sie swoim i nie dawac soba manipulowac
        on po prostu chyba nie nadaje sie do seksu - z Tobą, albo nie lubi z kobietami
        i to na odczep sie albo chodzi o partnera czyli o Ciebie

        tak juz jest ze nawet my kobiety dla jednego jestesmy w stanie stanac na
        wysokosci zadania a z drugim nie mozemy zrobic nic - i to zalezy od tego jak na
        nas działa partner a nie my sami, ale tez jaki mamy stosunek do partnera
        wasze malzestwo bylo bledem
        im dalej tym gorzej i i tak predzej czy pozniej zaczniesz go zdradzac, a moze
        zakochasz sie w kims i wtedy to malzenstwo bedzie jeszcze wiekszą atrapą!!!
        atrapą i do tego bolesną bo mozesz miec jeszcze wiekszy dylemat - np. jakims
        cudem zrobione drugie dziecko podczas 5 minutowego stosunku
        ha - chyba naprawde jest kiepski skoro nawet podczas 5-10 minut nie jest w
        stanie kontrolowac sie na tyle zeby tego dziecka nie zrobic
        wyrazy wpolczucia
        tak jest jak za szybko sie podejmuje decyzje na cale zycie i do tego zeby
        młody facet w noc poślubą powiedziął mi ze jest zmęczony slubem i nie chce mnie
        zaliczyc to bym chyba od razu poprosiła o rozwod - sorry ale są pewne reguły
        no chyba zeby zemdlał albo dostał zawału ale sama przyznasz ze jak ktos na nas
        działa to chcemy isc z nim pobawic sie w lozu

        milosc jest wielka ale niestety nie zawsze wystarcza jezeli walimy glowa w mur
        a druga strona nie wykazuje checi poprawy albo choc postarania sie o to
        nie mowie zeby sie kochac 5 razy na dzien, bo czasami czasowo mozna nie
        wytrzymac jak sie pracuje po 10 godzin ale tez bez przesady, zapewne znasz
        mezow ktorzy narzekaja na zmeczenie i przepracowanie i zoną raz na 3 miesiace
        podczas gdy dla kochanek są zawsze zwarci i gotowi nawet w porze lunchu i
        przerwy w pracy???
      • Gość: Gośka Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? IP: 213.199.238.* 20.05.04, 17:04
        czytalam twój wątek kilka razy..zabieralam sie do odpowiedzi i wreście dzisiaj..

        Znam to, mam 37 lat..latami walczyłam podobnie jak Ty o to żeby być
        kobietą..uwierz mi nie warto..zaplacilam za to zdrowiem-nerwy rujnują, mialam
        depresję..Doszlo do tego że nie byłam (seks) z mężem kilka lat! Nie warto być
        lojalą, nie warto ogladać sie na dziecko-moja ponad 10-cio letnia córka i tak
        widzi że coś jest nie tak,że mama jest nieszczęsliwa..Ciagle sie prosić o seks-
        to bez sensu. jesteś mloda,nie powinnaś sie poswiecać..jemu tak jest dobrz;ma
        uprane,uprasowane,obiadek. jest b.dobrym mężem-znam to,znam:) Dobry
        czlowiek,prawda? :) itp itp..ale facet z niego do dupy..Zmarnował mi najlepsze
        lata!Poswieciłam mu moja mlodość! Teraz juz go nie kochm-niecierpie go,nie moge
        na niego patrzeć! Nie wieżę że mial kochankę-bo byl wlaśnie caly czas w domu-
        jest taki jak Twój-to juz TAKI TYPY.
        Moja rada jast jedna: uciekaj kobieto, ratuj się ,korzystaj z życia..Bo
        wspomnisz kiedys moje slowa!!NIE WARTO!!On sie nie zmieni!!
        PS.Po ty wszystkich lattach rok temu poznalam cudownego mężczyznę..który kocha
        mnie jak nigdy jeszcze nikt mnie nie kochał, ktory widzi we mnie piękna
        kobietę ,który mnie pożąda i wiesz co..ja też go pokochalam całym sercem i
        duszą..Nie mam wyrzutów sumienia!Chcemy byc razem-blokuje moje ruchy tylko
        córka,,
        Zaluje że tak późno..tyle lat straciłam...tyle lat..
    • jazmoley Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? 10.05.04, 11:55
      Dlaczego wmawiacie kobiecie, ze facet na pewno ja zdradza. Nie chcecie przyjac
      do wiadomosci, ze prawda jest bardziej przyziemna, ma po prostu mniejszy
      temperament niz jego zona. Co wcale nie jest takie rzadkie. Teraz kobiety sa tak
      wyzwolone, ze trudno nam mezczyznom wam pod wzgledem seksulanym wam dorownac.
      Macie niepohamowany apetyt na seks. A my meczyzni przy was czesto wysiadamy,
      moze i tak jest w tym przypadku.Duzo sie mowimy oseksie, ale z wykonaniem
      gorzej-ale przez to sami utrzymujemy sterotypy. Latwiej chyba kobiecie uwierzyc
      ze ma kochanke niz mniejsze potrzeby od swojej kobiety.Tego nie da sie wyleczyc
      bo to jest jak kolor oczu cecha wrodzona odziedziczona, mozna najwyzej na jakis
      czas go zmobilizowac, ale na pewno nie bedzie to z jego strony ani namietne, ani
      wynikajace z jego potrzeby od poprostu odbebni, zeby mu zona nie marudzila nad
      uchem, odbebnil bez entuzjamu i ochoty. Jesli nie odpowida ci takie malzenstwo
      zostaje rozwod, tylko zdrugiej strony skada mozesz miec pewnosc czy nastepnym
      razem trafisz na ogiera w tym temacie.
      • Gość: ELA Re: jazmoley IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.04, 13:17
        nie chodzi o ogiera
        chodzi o całokształt
        raz na rok/pol roku a raz na miesiac czy tydzien to roznica

        w tym ich zwiazku w ogole nie ma namietnosci i czulosci!!!
        a seks to nie tylko wsadzil czy wyjął - - to tysiace roznych elementow czy
        pieszczot
        a tu nie ma nic, sorry k*rwa ale seks na 5 minut raz na pol roku w pizamie
        gdzie gosc wyjmuje tylko interes zeby wsadzic to GÓ*WNo a nie seks!!!!

        tego nie da sie porównac z niczym
        wiec albo nie lubi kobiet a sie ozenil na odczepnego - mam takiego kolege -
        zawsze interesowal sie facetami ale nalezalo miec zone dla otoczenia i rodziny
        albo ma inną babę

        a skąd wiem?
        bo znam facetow i to bardzo dobrze i wiem ze owszem mozna miec rozny
        temperament ale nie mozna tego porównywac to braku jaj i temperamentu oraz
        ze to nie jest tak ze sie nie lubi seksu - jego sie nie lubi ale z określonym
        partnerem!!!
        i tak jak są kobiety ktore nie lubią i narzekaja na brak orgazmu, brak
        zainteresowania ze strony partnera czy osoby, oraz tego ze nie sprawia im to
        przyjemnosci i nic im sie nie chce robic w lozku tak _ JAK Znajdą odpowiedniego
        innego partnera to sam jego dotyk moze spowodowac ze bedą fruwac nad niebem i
        to jest wlasnie roznica
        zas malzenstwo jest taką "instytucją" że powinna byc równowaga i zachowana
        zasada - kazda potwora znalazla swojego amatora -
        jak zona lubi raz na tydzien a maz raz na miesiac moga osiągnąc consensus i
        robic raz na dwa - ale jak nie ma tego consensusu to juz jest g*wno
        i tak samo w kazdej innej dziedzinie zycia
        czyli nie tylko porozumienie za dnia i zero nocy albo na odwrot tylko
        porozumienie (nawet z kłótniami ale z mozliwoscią ich rozwiązywania) na kazdej
        płaszczyźnie a nie jakieś atrapy!!!!!!!!!!
    • blanchet łącze się z Tobą w żalu 11.05.04, 08:40
      swego niedawnego czasu mialam podobne przeboje z moim Ortodoksikiem (mój facet
      zapalił się do dogmatycznej wiary)
      poczułam się jak w średniowieczu- ja ladacznica kusząca faceta, który nie
      potrafi sie oprzeć i grzeszy hehe :)
      długo trwało zanim przekonałam go o istnieniu poważniejszych problemów tego
      swiata niż seks przedmałżeński (wg mnie to oczywiście ani nie problem ani nie
      grzech)
      a jak przekonałam?
      zanim zwariował kochaliśmy sie często jak dzikie łasice
      po prostu mu tego zabrakło.
      • Gość: Ela Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 00:27
        owszem daj mu czas
        ale mimo ze nie twierdzę iż odejście jest jedynym rozwiązaniem to jednak
        nauczona doswiadczeniem wiem, iż bardzo często dawanie czasu komuś jest tylko i
        wyłącznie STRATA naszego czasu
        jakze często spotykamy sie ze stwierdzeniem - daj mi trochę czasu bo.....
        mam trudne chwile
        mam kłopoty w pracy
        mam depresje
        mam problemy finansowe
        mam problemy rodzinne
        mam problemy z przyjacielem
        mam problemy zdrowotne (to mozna zrozumiec i to jest niezalezne od nas) - to
        jedyny przypadek
        mam chęc pobyc sam/sama :))))))
        mam ochotę się pobawić i poczuć trochę luzu :))))
        itd. itp.
        i jak nam zalezy i kochamy - dajemy czas, owszem dajemy
        wczuwamy sie, zastanawiamy co i jak, głaszczemy po główce, czekamy, otwieramy
        się, wyprówamy sobie żyły i żyjemy ..... czym???..... nadzieją na lepsze
        czasy!!!
        az,,,,,,. te czasy nadchodzą .... przychodzi taki dzien, taki miesiąc, że
        nasza luba/luby mówi - ... tak już jestem gotowy/a!!!:)))))) wiesz?
        poznałem/łam taką/iego fajnego goscia/kobietkę... ;)))))))

        a my się budzimy i nagle stwierdzamy, że.......... straciliśmy swój
        pieprz***ony czas na coś/kogoś kogo powinniśmy już wczesniej kopnąć w 4 litery
        a nie usprawiedliwiać i otwierać ramionka szukając usprawiedliwienia dla
        jego/jej ciężkich chwil

        to taka przenośnia ale nie do końca

        owszem - nie zawsze się tak kończy i staje - miłość polega również na wsparciu,
        wspolpracy, tolerancji, ustępstwach itd itp ale cała filozofia polega na tym
        żeby były dwustronne
        podczas gdy w sytuacji opisanej powyżej one dotyczą jednej strony, a druga nie
        chcąc tracić tego co ma w garści, gra na emocjach, wykorzystuje miłość i tak
        naprawdę przetrzymuje na zasadzie lepszy rydz niż nic.......

        powodzenia
        • Gość: kawaler Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.05.04, 10:38
          Gość portalu: Ela napisał(a):

          > owszem daj mu czas
          > ale mimo ze nie twierdzę iż odejście jest jedynym rozwiązaniem to jednak
          > nauczona doswiadczeniem wiem, iż bardzo często dawanie czasu komuś jest tylko
          > i wyłącznie STRATA naszego czasu

          no to zalozmy, ze bohaterka watku rozwiedzie sie i co dalej?
          Myslisz, ze od razu spotka faceta, ktory ja pokocha, bedzie sie opiekowal nia i
          jej dzieckiem a dodatkowo dawal jej ten upragniony seks? :-)
          • Gość: Ela Re: kawaler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 16:34
            nie wcale tak nie myślę
            dlatego twierdzę ze odejście niekoniecznie musi byc dobrym rozwiązaniem
            ale też nie twierdzę zeby dobrym rozwiązaniem było siedzenie w związku który
            nam nie pasuje i dopiero zmiana na nowy obiekt gdy ten obiekt sie trafi na
            horyzoncie
            ja osobiscie uwazam ze ich małżeństwo było błędem i tyle
            a miłość to duze słowo i niektórzy uwazaja ze kochaja podczas gdy tylko lubią a
            przy większych problemach to slowo zamienia się na "spadaj"

            to tez kwestia akceptacji, nie uwazam ze seks jest najwazniejszy ale....
            co innego jezeli od razu, na początku ma sie swiadomosc jak to moze wyglądac i
            człowiek sie decyduje na to od razu majac tego swiadomosc
            przeciez ludzie chorzy, na wozkach itd itp. tez czesto wychodzą za mąż/zenią
            się i są naprawde kochani ale partner od razu tez wie i ma swiadomosc jak bedą
            wygladac sprawy seksu i ma swiadomosc tego ze bedzie musiał sobie jakos z tym
            radzic
            ja osobiscie uwazam ze autorka postu powinna szczerze porozmawiac ze swoim
            mezem bez owijania w bawelne i rzucania oskarzen i wymagan, po prostu
            powiedziec czego jej brakuje i jak to widzi i chce zeby bylo
            on powinien jej powiedziec jakie widzi mozliwosci rozwiazania a nie zbywac ja
            jak male dziecko
            niektorzy doradzaja jej kochanka - ty pewnie tez???
            ja uwazam ze o wiele uczciwsze jest jasne powiedzienie i postawienie sprawy i
            dwa rozwiazania
            1 albo mi pasuje dany rodzaj rzeczy i godze sie na niego - tu rada: szukaja
            rozwiazan zainstanialej sytuacji owszem ona mowi o swoich oczekiwaniach ale on
            skoro ją kocha i wlasnie dlatego ze ja kocha powinien wykazac przynajmniej
            minimum dobrej woli i spróbowac poszukac źrodel problemu (jezeli jej nie
            zdradza) i zrobic cos zeby osiągnąć consensus, np. leczyc sie
            ale wtedy ona przynajmniej bedzie miala swiadomosc ze jest szansa na to ze
            bedzie moze ok
            a jak sie nie uda dopiero wtedy (skoro go kocha to spróbuje walczyc o to) to
            dopiero wtedy moze zdecydowac sie na inne kroki

            2. jezeli jej to nie pasuje i nie chce zyc w ten sposób - powinnna zdecydowac
            sie na odejscie
            2a - jezeli on chce sie leczyc i cos zmienic - a ona nie ma na to ochoty
            2b - jezeli on nie wykazuje zadnego zainteresowania tematem i nie chce w ogole
            gadac na ten temat i zbywa ja jak dziecko mowiac ze ma za duze potrzeby :))))))
            ( a po latach ona sie dowie ze on swoje spełniał w inny sposob a ja wpedzal w
            poczucie winy co jest wielce prawdopodobne) to ten czarny scenariusz

            ja po prostu uwazam ze powinna uczciwie postawic sprawe i uczciwie ja rozwiazac
            a nie brac na przeczekanie czy szukac sobie pocieszyciela utrzymujac atrape
            bo malzenstwo to nie tylko wspolne dnie ale ROWNIEZ wspolne dnie oraz takze noce
    • Gość: mlodymaz do mlodejmezatki, a w zasadzie jej meza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 11:19
      Otoz, ja nie wiem jak jest u innych, ale wiem jak jest u mnie. Lat mam 30 i
      dzien bez konkretnego seksu to dzien stracony. A konkretny seks nie moze obejsc
      bez "jeczacej" z bolu sofki, klku fajnych pozycji, najczesciej szpilek i
      ponczoch u zony, lizania sie i takich tam...

      kilka ruchow up'n'down to nie seks, to panszczyzna, wiec to wyglada chyba tak,
      ze Twoj maz w zasadzie nigdy Cie porzadnie nie zerżn(...)

      na razie slabo to widze, pierwsza lepsza impreza, moze troche alkoholu, i
      ladujesz z pierwszym lepszym w lozku, potem wyrzuty sumienia z jednej storny,
      bo przeciez kochasz swego meza a z drugiej organiczna potrzeba "jeszcze raz"

      nie wiem, seksuologiem nie jestem ale moze zdarzaja sie takie jednostki, ze nie
      chce seksu i juz i nie ma na to rady. wydaje mi sie jednak, ze jest to stan
      nienormalny i rada jest - rozpoczecie terapii u seksuologa.

      pewnie na poczatku powinniscie tam pojsc razem, moze potem on sam bedzie
      chodzil na sesje. facet musi miec jakas blokade psychiczna, uraz, kompleks, lek
      przed czyms - cholera wie. na rozmowy w dwojke juz jest chyba za pozno - w tym
      przypadku porozmawiajcie w obecnosci seksuologa.

      jak sie nie uda...hmmm...zycze Wam jak najlepiej
    • mala.ala Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? 14.05.04, 22:46
      Mam ten sam problem co Ty. Zwierzałam się nawet na forum Seksuologia, ale nie
      otrzymałam rozsądnych rad. Jedyne co możesz zrobić, to sprowokować swego męża
      do wizyty u seksuologa. Mój partner w końcu na to przystał i chodzi, a
      przynajmniej tak twierdzi. Ale może odwiedza jakąś tanią lalę, kto go tam wie?!
      Czekam na poprawę, ale nie wiem czy się doczekam. Takie historie nie kończa się
      optymistycznie i myślę ze smutkiem, że moja też nie skończy się dobrze.
      Faceci - nawet nie wiecie ile atrakcyjnych i sexownych kobiet nie spełnia się w
      swoich rzekomo udanych związkach! :((((
      • Gość: kawaler Re: Panowie,dlaczego on nie chce seksu? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.05.04, 13:50
        mala.ala napisała:

        > Faceci - nawet nie wiecie ile atrakcyjnych i sexownych kobiet nie spełnia się
        > w swoich rzekomo udanych związkach! :((((

        Seks jest bardzo fajny, ale pod warunkiem, ze mozna z niego korzystac.
        Niezaspokojone pragnienia powoduja frustracje chyba wieksze u ludzi zyjacych w
        zwiazkach niz samotnych. No coz, jak to mowia, "piekna miska jesc nie daje". :-)
        Kiedys uwazalem za przeklenstwo moj duzy temperament przy malo atrakcyjnym
        wygladzie, teraz juz mi to nie przeszkadza, po prostu sie przyzwyczailem, sa
        wieksze problemy niz brak seksu. ;-)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka