Oddam libido

12.05.11, 00:30
Nie wiem, czy dobre forum. Na eksperckim mało postów, a u Was jakoś żywo:).

Problem jest seks w małżeństwie.
Kiedy poznawałam swojego przyszłego męża wiedziałam, że nie jest za dobry w "te klocki". Ja też jakoś super doświadczona nie byłam, wielu rzeczy o sobie nie wiedziałam. Seks wydawał mi się wtedy sprawą co najwyżej drugorzędną. Miałam nadzieję, że razem będziemy się w tej kwestii rozwijać.
Od tamtego czasu minęły 4 lata, a ja widzę (nie wydaje mi się), że mój mąż się cofa. Okazało się, że ja całkiem dużo tego seksu potrzebuję i że nie wystarczy 5 minut pod kołdrą i nawet orgazm osiągany w takim wypadku nie wystarczy.

Nie ma u nas w ogóle atmosfery, namiętności, a ja już nie mam pomysłów, jak męża uświadamiać. Jemu wydaje się, że jak mnie po razie pocałuje w ucho, szyję, cycka, potem trochę po udzie, to ja już jestem super nakręcona. Fakt, że ciężko nie ma, bo ja właściwie całymi dniami mokra chodzę, ale to zupełnie nie z powodu tego, co on ze mną robi.
Mówiłam mu wiele razy, czego od niego potrzebuję, jak ma to robić i gdzie. Pokazywałam zdjęcia, filmiki, schematy, obrazki i nic:(.
Mówię mu tu masz pornola, zobacz sobie, jak oni to robią (może nie najlepszy materiał szkoleniowy, ale innego nie mam). Mąż ogląda i mówi, że nie może na to patrzeć, bo ta laska robi miny, jakby...(nie nadaje się na forum). Ja mu mówię nie patrz na laskę, ale na kolesia. Na tym filmiku miał zobaczyć, że kobietę można np. spokojnie chwycić za biodro, że np. jej się tego biodra nie urwie. Mąż rozumny jest, więc myślę sobie, teraz skumał. Ale nic...Potem się go pytam, czemu mnie za to biodro nie zapał, a on: ZAPOMNIAŁEM.
Albo znalazłam filmiki z tantry na necie, pokazuje mężowi. Laska się produkuje o sferze emocjonalnej, o rozgrzewaniu się nawzajem, a on mi mówi: daj na bzykanko, bo ten wstęp nudny...
Postanowił się postarać i za punkt honoru postawił sobie, odnaleźć magiczny pkt. G. Ale dla mnie to tak, jakby ktoś skakał ze spadochronu bez przygotowania. Nie znalazł, a ja wiem, że go mam. Ale już pal licho ten pkt. G.
Kolejnym problemem jest to, że ja potrzebuję być zdominowana...Mój mąż chyba też. Co niestety nie wchodzi w ogóle w grę, bo dla mnie facet uległy=facet aseksualny. Chcę, żeby mnie zabolało, a moje "ała" dla męża jest sygnałem, że coś źle zrobił. Pytam się go, czy widzi różnicę między "ała" a "nie rób tak, bo to boli". Widzi, ale nadal na każde "ała" się wycofuje.
Znajomi dookoła zdradzają się nagminnie, a mąż chwali się swoją gorącą żonką. Że on nie musi niczego poza domem szukać, że ma seksi żonkę, która się przebiera, rozbiera i jeszcze dobrze loda robi.
Tu nie chodzi o to, że mąż nie uznaje moich potrzeb. On po prostu tego całego seksu nie ma we krwi.
Ogólnie jest dobrym mężem i ojcem.
W sumie pytanie moje nie jest o to, jak i co jeszcze mogę zmienić, bo już nie mam nadziei.
Pytanie moje jest takie: ile miesięcy, lat stan dużego pobudzenia seksualnego może trwać i jak sobie pomóc, żeby skończyło się szybciej? Chcę spakować swoje libido do szafy, a najlepiej do sejfu. Kocham mojego męża i zdradzić go nie mogę, a przez swoje żądze nie jestem z nim szczęśliwa.

    • lepian4 Re: Oddam libido 12.05.11, 12:55
      Wspanialy tekst. dorzucilem do swoich faworytow
      • she_voque Re: Oddam libido 18.05.11, 15:18
        ...no to masz dziewczyno problem...mówię całkiem poważnie, znam to z autopsji, ze swojej przeszłości, też tak kiedyś miałam, na szczęście to się zmieniło.
        Cóż świat jest pełen facetów, którym wydaje się, ze są bogami seksu, tylko w realu jakoś się to nie sprawdza.
        To Twój mąż, masz z nim dziecko/dzieci - racjonalizujesz sobie jego braki mówiąc , że jest dobrym ojcem, dobrym mężem, ale co to znaczy dobry mąż, że nie pije i nie bije?
        O tym czy mąż jest dobry świadczy również to, czy Cię słucha, odpowiada na Twoje potrzeby, czy ma to w nosie, Twój niestety ma to w nosie i to głęboko, nawet mu sie nie chce spróbowac inaczej, chociaż mówisz do niego otwartym tekstem. Ty go niczego nie nauczysz, jakby miał się zmienic, jakby chciał sie zmienić dla Ciebie, to już by coś zrobił, chociaż spróbował...a tu nic...nic z tego nie będzie Moja Droga i albo się z tym pogodzisz, a Twoja frustracja wraz z poziomem niezaspokojenia będzie rosła, albo w końcu kiedyś go zostawisz, albo zaczniesz zdradzać, jeśli spotkasz faceta, który Cie wreszcie zaspokoi. On sam jest/będzie sobie winien, sam Cie wepchnie na obcego penisa. Musisz podjąć decyzje czego chcesz od życia. Dzieci dorosną, a z czym Ty zostaniesz? Z poczuciem niespełnienie i niezaspokojenia? Jak długo tak wytrzymasz?
        Sama byłam kiedyś z podobnym facetem, nie dałam rady, chodziłam nakręcona, niezaspokojona, zamykałam się w biurze i onanizowałam przy filmikach i porno-zdjęciach...
        Teraz jestem z Kimś, kto zaspokaja mnie w 150%, kto odpowiada na moje potrzeby, z kim mogę realizować marzenia...naprawdę...spełnienie w seksie daje siłę i moc do działań w innych obszarach, wiem to. Bez naprawdę udanego życia seksualnego nie ma szans na udany związek, jestem o tym przekonana, naprawdę, wiem co mówię. Zastanów się, czego chcesz od życia, jak je sobie dalej wyobrażasz i podejmij decyzję. Życzę powodzenia, bez względu na to, co postanowisz.
        • sewciu Re: Oddam libido 18.05.11, 18:22
          Jak trafić na taką kobietę jak Wy?
          Jeju...;)
          • part_of_the_game Świetny tytuł wątku :) 19.05.11, 00:34
            Pracujesz w marketingu? :)

            Myślę, że mąż gdzieś głęboko to chciałby Cię wziąć i po prostu wyru... (no bo każdy facet by tak chciał). Tylko ma jakąś blokadę. Może spróbujcie bzykać się po pijaku, albo paleniu? Albo nakręć go tak, że już nie będzie mógł wytrzymać? Może pokaż mu jakieś filmiki z inscenizowanym gwałtem? Sam już nie wiem... Mnie nie trzeba by było namawiać :)
            • arspen Zapytaj czy w pupę by nie chciał 19.05.11, 00:39
              Jak okaże się, że to go zainteresuje, to znaczy, że to krypto gej i możesz szukać kogoś innego.

              No chyba, że już próbowaliście, to nie było posta :)
              • koham.mihnika.copyright jak u Laskowika - stary, jak to sie robi? 19.05.11, 10:03
                zapytaj znajomych czy nie maja ochoty na wspolna zabawe.
            • zprowansji Re: Świetny tytuł wątku :) 19.05.11, 21:13
              Ok, nie najlepszy. Byłam w złym nastroju:P
          • grassant Re: Oddam libido 24.05.11, 21:12
            próbuj, moze ci sie uda :)))
    • masher Re: Oddam libido 12.05.11, 15:55
      heh to sobie kup zadowalacza mechanicznego i sobie ulzyj. jak nie sama to we dwoje. albo zgwalc chlopa, moze to ci pomoze. powaznie to nie widze wiekszego problemu bo wiele jeszcze mozna pewnie zrobic ;) to nie kwestia tego ze on ma ci zrobic dobrze, tylko co razem mozecie zrobic aby bylo wam dobrze.

      a ile to moze trwac? hehe u kobiet to chyba nie spada z wiekiem a rosnie ;)
      • zprowansji Re: Oddam libido 12.05.11, 22:23
        Ja wcale nie chcę, żeby on mnie samodzielnie zadowalał. Wspólne zadowalanie jest wskazane.
        • lia.13 Re: Oddam libido 19.05.11, 07:06
          ale on Cię nie zadowala ani samodzielnie ani wspólnie. W ogóle Cię nie zadowala, a na dodatek opowiada w towarzystwie o tym, co robicie w sypialni, że ma "seksi żonkę, która mu super lodzika robi". A ciekawe co by powiedział gdybyś mu w towarzystwie odpowiedziała: "kurcze, a ty mi minetki nie robisz, jaka szkoda".
          Ogólnie to skoro pokazywane filmiki nie działają, nie nakręcają go, uważam, ze jedyny sposób to przetrzymanie go. Nie rób mu już tego loda, pokaż, że NIE masz ochoty, a przy okazji bądź seksi i piękna jak zwykle... może chwila posuchy go nakręci? Może bardziej niż zwykle zapragnie seksu? Bo ogólnie to po co on ma się starać skoro ty i tak zaspokoisz JEGO potrzeby?
    • amanda-lear Re: Oddam libido 12.05.11, 16:17
      Witaj :) Myślę że więcej rad znajdziesz na tym forum:
      forum.gazeta.pl/forum/f,15128,_Brak_Seks_u_w_malzenstwie.html
      niemniej jednak raczej cudów się nie spodziewam. Facetom kiedyś podawano brom...a co zrobić z kobietą? W każdym razie możesz faktycznie próbować samodzielnie rozładowywać napięcie seksualne niemniej zdaję sobie sprawę,że to jednak frustrujące może być.
      • zprowansji Re: Oddam libido 12.05.11, 22:23
        No właśnie też się tego obawiam:/
    • facettt srednowieczne bzdety 12.05.11, 16:34
      zprowansji napisała: Kocham mojego męża i zdradzić go nie mogę
      > , a przez swoje żądze nie jestem z nim szczęśliwa.

      wez sie wypusc i bedzie po klopocie
      nie rozumiem, jak mozna slepego kolorow uczyc.

      • zprowansji Re: srednowieczne bzdety 12.05.11, 22:24
        To raczej będzie początek kłopotów. Nie dla każdego są to średniowieczne bzdety...
        • facettt lepsze przyjemne klopoty :) 13.05.11, 10:46
          ez cieniazprowansji napisała:

          > To raczej będzie początek kłopotów. Nie dla każdego są to średniowieczne bzdety
          > ...

          bez cienia watpliwosci zamienilbym Twoje obecne klopoty (brak seksu)
          na duzo przyjemniejsze :)
      • stanwewnetrzny oddam dildo 18.05.11, 19:44
        na początku przeczytałem "oddam dildo" ;))
        nie oddawaj - jeśli masz !

        pozdrawiam
    • kotek.filemon Re: Oddam libido 12.05.11, 18:13
      zprowansji napisała:

      > Pytanie moje jest takie: ile miesięcy, lat stan dużego pobudzenia seksualnego m
      > oże trwać i jak sobie pomóc, żeby skończyło się szybciej? Chcę spakować swoje l
      > ibido do szafy, a najlepiej do sejfu. Kocham mojego męża i zdradzić go nie mogę
      > , a przez swoje żądze nie jestem z nim szczęśliwa.

      Ześwirujesz prędzej czy później w takim układzie. Poważnie doradzam coś na boku (ale żaden tfu, tfu związek tylko zwykłe ru...ko), żeby trochę pary upuścić...
    • silic Re: Oddam libido 12.05.11, 21:18
      Tak na szybko:
      1. przestań mówić "ała" - będzie bolało a on będzie kontynuował
      2. częściej się masturbuj
      3. jeśli chcesz żeby on odgrywał akcje z pornoli to musisz oswoić się z tym, że on będzie je odgrywał czyli postępował wedle schematu a za tym idzie ryzyko braku zaangażowania ( bo trzeba pamiętać o kolejnych elementach schematu).
      4. rozgrzewanie się nawzajem i sfery emocjonalne to faktycznie bzdety. Jeśli on nie ma tego wrodzonego to się nie nauczy , tak jak nie można się nauczyć talentu muzycznego.
      5. będzie mu ciężko dominować jeśli cię kocha. Nie wiem czy da się połączyć jedno z drugim.
      6. gratuluję, masz okazję poczuć się jak przeciętny mężczyzna między 16 a 30 rokiem życia. My dajemy radę, ty też dasz.
      • zprowansji Re: Oddam libido 12.05.11, 22:28
        1. To "ała" to było trochę dla wyraźnego pokazania o co mi chodzi. Nie nadużywam tego słowa.
        2. Dla samego rozładowania? Orgazm to ja i z mężem osiągam, tu chodzi o to coś więcej.
        3. Nie ma odgrywać akcji z pornoli, ale mógłby mnie przestać traktować jak bym była jakaś krucha.
        4. :/
        5. A jedno i drugie dlaczego si,ę wyklucza? Kocha mnie bardzo.
        6. Dzięki:)
        • silic Re: Oddam libido 12.05.11, 23:03
          > 2. Dla samego rozładowania? Orgazm to ja i z mężem osiągam, tu chodzi o to coś
          > więcej.

          O co ?

          > 5. A jedno i drugie dlaczego si,ę wyklucza? Kocha mnie bardzo.
          Bowiem żeby cię zdominować musi cię uprzedmiotowić mniej lub bardziej. Jeśli cię kocha przyjdzie mu to z trudem. Jeśli zacznie wbrew sobie przełamywać tę barierę to może się okazać, że odbije się to na waszej poza łóżkowej relacji. Oczywiście - wcale tak nie musi być. Jednak moim zdaniem, jak się kogoś kocha, to rżnięcie ( nie każdemu oczywiście ) przychodzi trudniej od kochania się.
          • zprowansji Re: Oddam libido 12.05.11, 23:25
            silic napisał:

            > > 2. Dla samego rozładowania? Orgazm to ja i z mężem osiągam, tu chodzi o t
            > o coś
            > > więcej.
            >
            > O co ?
            o to, żeby bywało różnie i żeby było urozmaicone, żeby mnie czymś zaskoczył i zadziwił, żebym poczuła jego siłę i pożądanie
            >
            > > 5. A jedno i drugie dlaczego si,ę wyklucza? Kocha mnie bardzo.
            > Bowiem żeby cię zdominować musi cię uprzedmiotowić mniej lub bardziej. Jeśli ci
            > ę kocha przyjdzie mu to z trudem. Jeśli zacznie wbrew sobie przełamywać tę bari
            > erę to może się okazać, że odbije się to na waszej poza łóżkowej relacji. Oczyw
            > iście - wcale tak nie musi być. Jednak moim zdaniem, jak się kogoś kocha, to rż
            > nięcie ( nie każdemu oczywiście ) przychodzi trudniej od kochania się.
            >
            Tu nie chodzi o wyrywanie włosów i dawanie liści. Chodzi o to, żeby rozczulał się nade mną wtedy, kiedy trzeba (gra wstępna), ale nie podczas samego stosunku. Może to nie jest dominacja w dokładnym jej znaczeniu. Po prostu chodzi o to, żeby był bardziej stanowczy.
            >
            • kaja5 Re: Oddam libido 15.05.11, 21:09
              silic napisał:

              > > 2. Dla samego rozładowania? Orgazm to ja i z mężem osiągam, tu chodzi o t
              > o coś
              > > więcej.
              >
              > O co ?
              o to, żeby bywało różnie i żeby było urozmaicone, żeby mnie czymś zaskoczył i zadziwił, żebym poczuła jego siłę i pożądanie
              _________________--
              Po co?przecież i tak masz orgazm, to o co chodzi?
              • zprowansji Re: Oddam libido 18.05.11, 06:53
                No właśnie już mi się orgazm skończył. Ostatnio nie mogłam za nic w świecie dojść...
                • lia.13 Re: Oddam libido 19.05.11, 07:13
                  no to ciekawe, bo wcześniej napisałaś:
                  >Dla samego rozładowania? Orgazm to ja i z mężem osiągam, tu chodzi o t
                  > o coś więcej

                  powiedz o tym mężowi, i jeszcze to, ze na razie nie masz ochoty na robienie mu lodzików. Może po 2-tygodniowym poście się facet zmobilizuje i Cę zaspokoi
          • showmessage Re: Oddam libido 15.05.11, 21:50
            > Bowiem żeby cię zdominować musi cię uprzedmiotowić mniej lub bardziej. Jeśli ci
            > ę kocha przyjdzie mu to z trudem. Jeśli zacznie wbrew sobie przełamywać tę bari
            > erę to może się okazać, że odbije się to na waszej poza łóżkowej relacji. Oczyw
            > iście - wcale tak nie musi być. Jednak moim zdaniem, jak się kogoś kocha, to rż
            > nięcie ( nie każdemu oczywiście ) przychodzi trudniej od kochania się.

            Z tym się absolutnie nie zgodzę. Dominacji nie można utożsamiać z uprzedmiotowieniem. Uprzedmiotowienie drugiego człowieka to uczynienie z niego przedmiotu, używanie go wedle swoich zachcianek.
            Ludzie mają bardzo różne potrzeby seksualne i chociaż coś z zewnątrz może się wydawać bardzo ostrą grą w rzeczywistości bywa właśnie najlepszym wyrażeniem takiego niepokornego uczucia zwanego miłością. ;) Jeśli moja partnerka mówi mi "po prostu mnie zerżnij" to wiem czego jej potrzeba. Absolutnie jej nie uprzedmiotawiam, spełniam jej oczekiwania w równym stopniu co swoje. Ostry seks to często znacznie silniejsze odczucia i bodźce, bardziej wyrażające naszą naturę a zwłaszcza tą zwierzęcą część pozostającą dziką.
            Znacznie bliżej do definicji uprzedmiotowienia jest w sytuacji w której partnerka chce być "zdominowaną" a partner zamiast tego realizuje swoją wizję.
            • zprowansji Re: Oddam libido 18.05.11, 06:52
              Miałam taką nadzieję, że ktoś to napisze. Znaczy o tym, że dominacja nie musi oznaczać uprzedmiotawiania.
        • grassant Re: Oddam libido 24.05.11, 21:27

          Moze to "ała" podaj w innej tonacji: wiesz : pełne podziwu dla jego męskości, jego jebania, jego doświadczenia:) potem powoli przejdziesz do tonacji, która Tobie odpowiada.

          CO może być więcej od orgazmu. Jakieś inscenizacje? Gdy ktoś nie ma takiej potreby, to ni z tego.

          Pokaż mu filmy z ru...ia knura, byka, słonia, ogiera...

          Co dla Ciebie znaczy "kocha"?
      • e-droczek Re: Oddam libido 18.05.11, 17:06
        > 6. gratuluję, masz okazję poczuć się jak przeciętny mężczyzna między 16 a 30 r
        > okiem życia. My dajemy radę, ty też dasz.

        Haha dobry tekst i jakiż prawdziwy :D
    • sibeliuss Re: Oddam libido 13.05.11, 09:14
      Polecam:
      forum.gazeta.pl/forum/f,11113,Erotica_Nova.html
    • panwilk Re: Oddam libido 13.05.11, 09:46
      znajdz sobie ciezko fizyczna prace bo pewnie nie przemeczasz sie za bardzo ;) polecam kamieniolomy po 8 godzinach napie...nia kilofem i jezdzenia taczka nic ci sie nie bedzie chcialo.
      lajtowe rozwiazanie zrob sobie ze 4 dzieciakow tez nie bedziesz miala ochoty na seks a libido to bedzie w szafie ale nawet nie twojej tylko gdzies za oceanem ;)
    • onaz Re: Oddam libido 13.05.11, 11:42
      No to powiem ci ... że ja jestem 9 lat później (13 po ślubie) i od 4 mies. mam kochanka.
      I myślę, że ty też tak skończysz (czego ci nie życzę ).
      Mąż zadowolony (bo ja już nie chcę na okrągło), ja zadowolona (nareszcie mam regularny seks tak jak lubię), kochanek zadowolony (patrz pkt wyżej), jego żona zadowolona (bo on już nie chce od niej na okrągło).
      Dla tych, którzy napiszą, czemu nie rozejdę się z mężem - bo go kocham. I mówcie co chcecie na mój temat, ale tak właśnie jest ... nie dałam już rady żyć na wiecznym głodzie seksu.
      • huskyrescue Re: Oddam libido 13.05.11, 22:42


        Zmień wygląd na krótko, przefarbuj włosy szamponetką, ubierz się inaczej, bo może wtedy potraktuje Cie jak inną osobę i będzie inaczej?
      • zprowansji Re: Oddam libido 14.05.11, 20:14
        Mój mąż nie będzie taki wyrozumiały:). Poza tym on chce, ale ja chce inaczej:)
        • onaz Re: Oddam libido 16.05.11, 09:59
          No ja też nie będę ryzykować sprawdzenia, czy mój mąż jest aż tak wyrozumiały. Wychodzę z założenia, że czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.
          • zprowansji Re: Oddam libido 18.05.11, 06:44
            A już myślałam, że układ jasny dla 4 stron:).
            Chyba jeszcze nie dorosłam do tego twardego i egoistycznego świata:/
            • onaz Re: Oddam libido 18.05.11, 11:18
              Wiesz, mnie też trochę zeszło, żeby dorosnąć :-(. Jestem z moim mężem 18 lat. Nigdy nie obejrzałam się nawet za innym. Wierność była dla mnie ogromną wartością. Mąż był moim pierwszym i jedynym partnerem. Jest cudownym facetem, kocham go bardzo. Nie chcę być z nikim innym. Jednak brak seksu skutkował tym, że byłam dla niego wredna, wciąż się kłóciliśmy. Teraz jest cudnie ... ale nie zrobię tego więcej. Jak ten układ się skończy kupię sobie wibrator. Wyrzuty sumienia to nieprzyjemna rzecz. Tym bardziej, że nie zwalam winy na męża - całą muszę wziąć na siebie :-(.
              Nie polecam ci tego rozwiązania, ja napisała tylko, że pewnie tez tak skończysz. Za kolejne 10 lat pomyślisz sobie, ale ... czemu ? Czemu ma mi brakować tej ważnej sfery życia ? Żyje się tylko raz, nie ma powtórek. I co ? Już tak do końca życia będziesz blokować swoje libido ? Tym bardziej, że największa żwyżka libido wciąż przed tobą :-P.
      • marzenie1111 Re: Oddam libido 18.05.11, 14:28
        Ja tez! I zrobiłam to samo! I jestem super szczęśliwa! I wszyscy wokoło też !
        • szuwarek75 Re: Oddam libido 18.05.11, 15:52
          Wszyscy szczęśliwi i świat cały uchahany. Żałosne - kochanek to najlepsze wyjście z sytuacji? Współczucia, chyba takie pokolenie, hedonizm we krwi. A że niszczą życie swoje i cudze - co tam, po nas choćby potop
          • llollobrygida Re: Oddam libido 19.05.11, 09:57
            szuwarek75 napisał:

            > Wszyscy szczęśliwi i świat cały uchahany. Żałosne - kochanek to najlepsze wyjśc
            > ie z sytuacji? Współczucia, chyba takie pokolenie, hedonizm we krwi. A że niszc
            > zą życie swoje i cudze - co tam, po nas choćby potop

            Kto niszczy to życie? Chłop, któremu się nie chce minimalnie wysilić, żeby zadowolić żonę, czy żona zaspokajająca swoje, kochanka, męża i żony kochanka potrzeby?
      • e-droczek Re: Oddam libido 18.05.11, 17:09
        Jak to było na początku z temperamentem Twoim i jego?
        • zprowansji ja miałam zawsze większy... 19.05.11, 21:15
          ...w każdej dziedzinie.
    • yoko0202 Re: Oddam libido 14.05.11, 17:14
      zprowansji napisała:

      > Pytanie moje jest takie: ile miesięcy, lat stan dużego pobudzenia seksualnego m
      > oże trwać i jak sobie pomóc, żeby skończyło się szybciej?

      nie rób sobie jaj, o ile oczywiście nie macie ok. 70 lat ...

      > Kocham mojego męża i zdradzić go nie mogę, a przez swoje żądze nie jestem z nim szczęśliwa.
      >
      no i niestety raczej nie będziesz. sorry ale na to wygląda.
      opcje masz zatem trzy
      - znosić stan rzeczy i cierpieć w milczeniu
      - znosić stan rzeczy, i znaleźć sobie kogoś na boku z kim możesz uprawiać fajny sex
      - zostawić męża i znaleźć sobie innego faceta, który nadaje się i do życia i do sexu.
      • zprowansji Re: Oddam libido 14.05.11, 20:16
        Hehe, wyszło naiwnie pewnie, ale ja mam naprawdę nadzieję, że po tej 30 mi przejdzie, bo podobno w tym wieku kobiety zaczynają wariować:).

        pkt. 3 Są tasy?
        • zprowansji Re: Oddam libido 14.05.11, 20:16
          tacy*
        • yoko0202 Re: Oddam libido 14.05.11, 21:14
          zprowansji napisała:

          > Hehe, wyszło naiwnie pewnie, ale ja mam naprawdę nadzieję, że po tej 30 mi prze
          > jdzie, bo podobno w tym wieku kobiety zaczynają wariować:).

          dokładnie, wariować, ale na punkcie sexu, coraz więcej się chce - serio :)
          z tym że właśnie podobno mężatkom nie, bo je ciągle boli głowa, więc może i ciebie zacznie boleć :)
          • zprowansji Re: Oddam libido 18.05.11, 06:45
            A wiesz, że ostatnio zaczęła...:D
            • zak_szirak Re: Oddam libido 18.05.11, 14:19
              bezdzietna trzydziestka - no tak... wszystkie kontrolki sie juz pala, Tawax wyje i wogole autopilot ( a raczej autopilotka) szaleje ;-))

              bejbi sobie zrobcie ;-)


              zprowansji napisała:

              > A wiesz, że ostatnio zaczęła...:D
            • llollobrygida Re: Oddam libido 19.05.11, 10:06
              zprowansji napisała:

              > A wiesz, że ostatnio zaczęła...:D

              Dokładnie na tym ta boląca głowa polega. Z tego, co czytam mnóstwo takich palantów, kto wie, czy nie większość. Egoistów zapatrzonych w swojego prącia i dbających tylko o to.
              Nie nauczy się niczego, zapewniam cię, bo ma to głęboko, co ty mu powiesz czy nie powiesz. Ostatecznie i tak wleziesz z nim do łóżka i on osiągnie to czego chciał, a to, że ty się zwijasz z pragnienia to nie jego interes. Po pewnym czasie głowa zaczyna boleć, orgazmów już nie ma, albo bardzo rzadko, tylko wtedy, gdy jesteś bardzo napalona np pornolami, po jeszcze dalszym czasie zaczynasz ograniczać kontakty z nim, bo coraz częściej efekt jest ten, że ty jesteś zmęczona i bez orgazmu. Taki typ może ciągnąć i sto lat w ten sposób. Seks ma rzadko, ale ma, potem pojawią się problemy z erekcją, więc w sumie do końca życia jest zadowolony, bo seks chociaż niezmiernie rzadko, ale jest, a on i tak częściej nie daje rady.
              Wszystkie męskie kawały o żonie co daje dwa razy w roku są zbudowane na doświadczeniach takich smętnych palantów. Nie ma takiej siły natomiast, żeby ich zmusić, prośbą czy groźbą do chwili zastanowienia się nad twoimi potrzebami. Nie wiem, skąd się to bierze.
              • zak_szirak Re: Oddam libido 19.05.11, 11:14
                ale smutny ten wpis jakis, aby go jakos rozweselic, podziele sie mniej pesymistycznym kawalem :

                rozmowa zony z mezem::
                - ciebie zboczencu, to wszystko podnieca, skad mi przyszlo do glowy wyjsc za takiego erotomana
                - no z tym wszystko to chyba przesadzasz,
                - no to powiedz mi co na ten przyklad cie nie podnieca ???
                - hmmmm.... no na ten przyklad... ty....

                ;-)

                choc w tym watku historia ma jest chyba zgola odwrotna... ;-))
    • to.niemozliwe Re: Oddam libido 15.05.11, 07:46
      Skrocisz sobie meki przyjmujac srodki obnizajace testosteron, np. hormonalne antykoncepcyjne.
      • planespotter Re: Oddam libido 16.05.11, 10:55
        to.niemozliwe napisał:

        > Skrocisz sobie meki przyjmujac srodki obnizajace testosteron, np. hormonalne an
        > tykoncepcyjne

        tylko jak jej się horony popieprzą to może mieć inne kłopoty zdrowotne, z chemią trzeba udawać, poza tym to rowiąże potrzebę organizmu, a co z jej parciem psychicznym?

        @ do dziewczyny z prowansji - lepiej nie będzie, albo ktoś ma do czegoś talent albo nie......
        • planespotter Re: Oddam libido 16.05.11, 10:56
          >
          > tylko jak jej się horony popieprzą to może mieć inne kłopoty zdrowotne, z chemi
          > ą trzeba udawać, poza tym to rowiąże potrzebę organizmu, a co z jej parciem psy
          miało być hormony i uważać;)
        • to.niemozliwe Re: Oddam libido 19.05.11, 08:35
          Jak się sprawdzi, czy można zmiejszyć parcie "fizyczne" :D, to dopiero potem warto się brac za "psychiczne". Co do kłopotów ze zdrowiem, to wiadomo, ze takie sprawy się załatwia pod okiem endokrynologa.
      • onaz Re: Oddam libido 16.05.11, 11:08
        Tabletki nie zawsze pomagają. Ja przyjmuję tabletki od 17 lat - z przerwami na urodzenie dzieci. A libido jak było, tak jest ... i nie spada.
        • to.niemozliwe Re: Oddam libido 19.05.11, 08:36
          Nie twierdzę, że zawsze pomagają - tylko to, że statystycznie potwierdzona jest prawidłowość łącząca skutek uboczny z braniem hormonalnych środków anty.
    • don_alehandro Re: Oddam libido 15.05.11, 09:40
      Cóż, poza rozmową wzajemną nic nie jestem w stanie zalecić. Ale przynajmniej lżej mi się na duszy zrobiło że nie jestem pochopny w decyzjach. Bo ja właśnie po 2 latach rozstałem się z kobietą która pod wszelakimi względami mogła być idealną kandydatką na żonę. Idealną za jednym wyjątkiem: ona zimna jak zakonnica, a ja gorący jak Rocco Siffredi, mógłbym o każdej porze i w każdej pozycji. Miałem duży żal do siebie że spłaszczając wszystko do jednego rzuciłem ją, ale w obliczu opisanego tu przykładu zaczynam cieszyć się że zapobiegłem tragedii.
      • chersona Re: Oddam libido 15.05.11, 11:36
        a zdradzać nie łaska? miałbyś doskonałą żonę i seksu pod dostatkiem.
    • zprowansji Re: Oddam libido 18.05.11, 06:51
      W sumie to nic poza zdradą mi nie poleciliście:(. Tabletki nie da mnie niestety.
      Ale problem trochę się sam rozwiązał, bo...Mam ochotę na seks, ale jak przychodzi co do czego i mąż mnie zaczyna dotykać, to mnie takie wkurzenie bierze, że do stosunku nie dochodzi. Przynajmniej nie wkurzam się potem o to, jak było.
      • llollobrygida Re: Oddam libido 19.05.11, 10:17
        zprowansji napisała:

        > W sumie to nic poza zdradą mi nie poleciliście:(. Tabletki nie da mnie niestety
        > .
        > Ale problem trochę się sam rozwiązał, bo...Mam ochotę na seks, ale jak przychod
        > zi co do czego i mąż mnie zaczyna dotykać, to mnie takie wkurzenie bierze, że d
        > o stosunku nie dochodzi. Przynajmniej nie wkurzam się potem o to, jak było.

        Wiej, dziewczyno! Wiej z tego związku, choćby to był sam Anioł. Znam kobietę, co zabroniła swojemu chłopu w ogóle dotykania, z tego samego powodu. Ograniczyła stosunki jak tylko się dało i tak ciągnęli wiele lat, po czym on znalazł sobie inną, z którą układa mu się j.w. z tym, że jeszcze sa pzred tą ostatnią fazą. Tamta kobieta próbowała w pewnym okresie małżeństwa urozmaicić współżycie, ale skończyło się to tym, że ten facet odgrywał się na niej za to, mścił się. Zmiana jakakolwiek mu nie pasowała widocznie.
        WIEJ !
    • brak.slow Re: Oddam libido 18.05.11, 12:52
      żyj tak, żeby zmarnowanych szans nie żałować/
      ile mialas lat jak wychodzilas za mąż?
      dlaczego wyszlas za kogos kto nie odpowiadal Ci w lozku?
      • zprowansji Re: Oddam libido 18.05.11, 13:34
        Miałam 23 lata i nie wyszłam za mąż z powodu ciąży.
        A łóżko...
        - nie miałam wtedy takich potrzeb
        - myślałam, że się to rozwinie
        - nie miałam doświadczeń (jeden wcześniej) i nie wiedziałam czego potrzebuje w łóżku
        - seks nie był dla mnie tak ważny
        - mąż mnie wtedy pociągał
        • brak.slow Re: Oddam libido 18.05.11, 13:51
          no to bardzo młodo wyszłaś, nawet nie miałaś szans czegoś innego w zyciu doświadczyć..
          z tym pociągiem fizycznym do partnera-wierzę, że to przez jego podejscie do spraw seksu, ale często pożądanie wygasa i tak-z przyzwyczajenia, nudy, bo sie opatrzylo, znudzilo.. itd..
          cóż..czytając posta mialam nieopartą ochotę napisać "znajdź kochanka" wilk syty i owca cała, no ale skoro tak go kochasz i masz takie wartości jakie masz, to nie mogę za wiele doradzić.. ludzie rzadko kiedy się zmieniają, a zwłaszcza ich pożądanie/charakter.
          pytanie czy on aż tak Ciebie kocha, że ma gdzieś Twoje potrzeby?
          • zprowansji Re: Oddam libido 18.05.11, 13:54
            No młodo...
            On nie ma ich gdzieś. Po prostu nie umie ich spełnić, nie ma takich umiejętności. Brzmi, jakbym wymagała nie wiem czego...Ehhh
            On mnie kocham i w to nie wątpię.
            • zak_szirak Re: Oddam libido 18.05.11, 14:11
              zastanow sie jaki typ faceta cie kreci i postaraj sie go w ten typ upakowac...

              ma rozciagniety sweterek i filcowe kapce - to do sklepu po fajne ciuchy, palac calkowicie szafe z dotychczasowymi gatkami,
              jak spasl sie troszku i przybladly mu lica, to wkrec go do klubu fitnes, ale niech zasuwa sam badz z kumplami, ewentualnie troche wiecej slonca w weekend. Pomoze mu tez plaza z kilkoma osobniczkami topless. rzecz jasna na topless plaze wypad razem.

              Mozliwe tez, ze twoj organizm w ten sposob domaga sie ciazy. Rozwaz zalety aktualnego faceta w roli ojca. jak i tam wam rowniez nie po drodze, to koniec szopek i zalozyc nowy watek ;-)
            • caleebius Re: Oddam libido 19.05.11, 12:36
              A ja mam dla Ciebie pomysł. Przygotowuj grunt pod innego faceta. Mów mu jak Ci się podoba kolega z pracy, że może chciałabyś go dosiąść itd. Po pewnym czasie zaobserwujesz u niego namiocik podczas rozmowy o czymś takim. Zapytaj go czy go to podnieca... Może to jest ten przypadek. Wiele jest takich par, w których on obserwuje jak żona jest zaspokajana przez ogiera i bardzo mu się to podoba, na tyle że zaraz po seksie z tym drugim wskakuje na żonę i ...
              Spróbuj, możesz na tym zyskać bardzo wiele i nic nie stracisz jak odpowiednio to przeprowadzisz.
              • zprowansji Nie ten typ 19.05.11, 21:18
                Mój mąż nie podnieci się myślą, że ktoś inny mnie kręci. raczej się zniechęci i będzie miał jeszcze większe hamulce i może kompleksy.
    • cartman71 Echhhhh życie co by człowiek oddał za taki problem 18.05.11, 13:41
      Skoro jak piszesz mąż nie ma ognistego latynoskiego temperamentu a Ty jesteś płonącą pochodnią pożądania to raczej sami tego nie rozwiążecie. Zwłaszcza, że próby podejmowałaś niejednokrotnie.
    • 4v mało doświadczone dziewczyny ciągnie do frajerstwa 18.05.11, 14:10
      ... co widać po małolatach, jak są zafascynowane chudymi długowłosymi młodzieńcami o cielęcych oczkach.

      a przecież takie chłopię to mamusi uczepione nadal. no ale dziewczyna czuje się przy nim bezpiecznie, bo on seksu nie chce (co prawdą nie jest tak a propos) bo nie pobije (trudno żeby pobił jak od dziewczyny jest słabszy) bo taki śliczniusi (i wygląda jak przyjaciółka, a nie przyjaciel czy chłopak).

      niestety tacy chłopcy, z śladowymi ilościami testosteronu, są marnymi kochankami i to - co widać na Twoim przykładzie, skutkuje później niedopasowaniem w małżeństwie.

      jak na początku jest źle, to później już dobrze nie będzie. problemów nie mają dziewczyny, które same się umieją rozbudzić, jeszcze jako samotne, albo z chłopakiem z którym tego nie robią (gdy są nastolatkami). gdy widzą jaki z ich partnera beznadziejny przypadek, to szybko im się związek sypie. problemu nie mają też dziewczyny które trafią na faceta co umie je porządnie rozbudzić.

      problem mają takie jak Ty - rozbudzające się powoli, trochę same, troche przez seks który mają, niby nieudany ale jakoś tam poszerzający Twoją seksualność. i one przy tych swoich misiach, czy to łagodnych grubaskach, czy chudzielcach o kobiecej budowie ciała, więdną.

      niestety, kto jest leniwy w doborze partnera, bezmyślny lub też kieruje się swoim gó...arskim gustem nie patrząc choć trochę w przyszłość, ten cierpi w późniejszym życiu. znam przypadki gdy dziewczyny zadawały się z chłopakami tylko dlatego, bo chłopcy ci podobają się ich koleżankom. albo bo chłopak "poprosił o chodzenie", zupełnie jak gó...arz z podstawówki, a oni mieli po 18 czy 20 lat.

      co Ci można poradzić? chyba już nic. faceta nie zmienisz, bo to taki misio jest. znajdź przyjemność w tym, że pewnie cie nie zdradzi a na pewno nie z przyczyn seksualnych. kup sobie sporo zabawek i naucz zaspokajać się sama. a jak nie wytrzymasz, to znajdź sobie innego. takiego co potrafi klapsa dać i na łóżko rzucić też.
      • zak_szirak Re: mało doświadczone dziewczyny ciągnie do fraje 18.05.11, 14:17
        libido u plci pieknej i powabnej ma postac falowa,
        wiesz przyplywy, odplywy, fazy ksiezyca.




        4v napisał:

      • rozbojnick Re: mało doświadczone dziewczyny ciągnie do fraje 18.05.11, 16:24
        4v napisał:
        .. co widać po małolatach, jak są zafascynowane chudymi długowłosymi młodzieńcami o cielęcych oczkach.

        a przecież takie chłopię to mamusi uczepione nadal. no ale dziewczyna czuje się przy nim bezpiecznie, bo on seksu nie chce (co prawdą nie jest tak a propos) bo nie pobije (trudno żeby pobił jak od dziewczyny jest słabszy) bo taki śliczniusi (i wygląda jak przyjaciółka, a nie przyjaciel czy chłopak).

        niestety tacy chłopcy, z śladowymi ilościami testosteronu, są marnymi kochankami i to - co widać na Twoim przykładzie, skutkuje później niedopasowaniem w małżeństwie.

        jak na początku jest źle, to później już dobrze nie będzie. problemów nie mają dziewczyny, które same się umieją rozbudzić, jeszcze jako samotne, albo z chłopakiem z którym tego nie robią (gdy są nastolatkami). gdy widzą jaki z ich partnera beznadziejny przypadek, to szybko im się związek sypie. problemu nie mają też dziewczyny które trafią na faceta co umie je porządnie rozbudzić.

        problem mają takie jak Ty - rozbudzające się powoli, trochę same, troche przez seks który mają, niby nieudany ale jakoś tam poszerzający Twoją seksualność. i one przy tych swoich misiach, czy to łagodnych grubaskach, czy chudzielcach o kobiecej budowie ciała, więdną.

        niestety, kto jest leniwy w doborze partnera, bezmyślny lub też kieruje się swoim gó...arskim gustem nie patrząc choć trochę w przyszłość, ten cierpi w późniejszym życiu. znam przypadki gdy dziewczyny zadawały się z chłopakami tylko dlatego, bo chłopcy ci podobają się ich koleżankom. albo bo chłopak "poprosił o chodzenie", zupełnie jak gó...arz z podstawówki, a oni mieli po 18 czy 20 lat.

        co Ci można poradzić? chyba już nic. faceta nie zmienisz, bo to taki misio jest. znajdź przyjemność w tym, że pewnie cie nie zdradzi a na pewno nie z przyczyn seksualnych. kup sobie sporo zabawek i naucz zaspokajać się sama. a jak nie wytrzymasz, to znajdź sobie innego. takiego co potrafi klapsa dać i na łóżko rzucić też.


        Dokładnie! Obecnie, mnóstwo kobiet bierze sobie za partnera pięknisia lub misia, a najlepiej misia i pięknisia w jednym. Piękniś, żeby koleżanki zazdrościły, natomiast miś bo opiekuńczy. Szkopuł w tym, że misio - pięknisie bardzo rzadko są dobrymi kochankami. Piękniś, zafascynowany swoim wyglądem, myśli wyłącznie czy np jeden włosek z czuprynki nie odstaje w nieodpowiednią stronę. Miś, troszczy się o rodzinkę, posprząta, pomoże przy obiadku itp, a wieczorem umęczony kładzie się spać.
        Moim zdaniem w komentowanym przypadku jest podobnie, tzn misio po prostu przestał kręcić żoneczkę, dlatego jego łóżkowe ułomności są jeszcze bardziej widoczne. Żonka naogląda się pornosów, widzi facetów dobrze zbudowanych, dobrze wyposażonych, czego u misia próżno szukać. Już sam ten fakt stawia go na straconej pozycji, ponieważ żonce hormony nie buzują na widok misia. Z tytułowego wpisu można wywnioskować, że "pani" chce być "brana" na ostro. Niestety, ani miś, ani piękniś takiej rozrywki nie zapewnią, bo to nie ich klimaty.
    • marzenie1111 Re: Oddam libido 18.05.11, 14:20
      Mam identycznie! szok! A myślałam, że wariatka jestem! Tylko maż mnie jeszcze od zboczeńców wyzywa i, że jak nadal tak będę go molestować to do domu przychodzić nie będzie
      I wiesz co? po latach "walki" poddałam się i znalazłam kochanka. Co prawda udaje nam się spotkać tylko raz w tygodniu ale on akurat w "te klocki" jest świetny więc na parę dni mi starczy.
      Jestem spełniona, szczęśliwa i nie oglądam się już na tycie libido mojego męża, a maż szczęśliwy, że się od niego odczepiłam i że radosna prawie każdego dnia jestem :)
      Nie namawiam, ale "starych drzew się nie przesadza" a tym bardziej "męża nie wychowasz"
      Powodzenia cokolwiek postanowisz :) trzymam kciuki
      • kloszu Re: Oddam libido 18.05.11, 14:42
        Nie rozumiem takich facetów. Jeżeli pociągasz go fizycznie to nie powinno być problemu. Jesteś pewna, że nie ma kochanki ?. Facet jak ma coś bez wysiłku to tego nie docenia. Zresztą nie tylko facet. Może spróbuj go lekko wkurzyć. Zacznij francuza i skończ zanim dojdzie. Jak ma jaja to nie da Ci zasnąć.
        • marzenie1111 Re: Oddam libido 18.05.11, 15:09
          Nie wiek jak zprowansji, ale mój mąż kochanki nie ma, ma po prostu małe libido, i tyle.
          Uwierz mi, próbowałam również "być niedostępna" by mógł trochę za tym "króliczkiem" pogonić, ale skończyło się na życiu bez sexu prze 6 tygodni!
          A francuza mu wczoraj zrobiłam i nie skończyłam, bo mi nie pozwolił! Hm?
      • szuwarek75 Re: Oddam libido 18.05.11, 15:55
        Spełniona i szczęśliwa - to dlaczego do cholery się po prostu nie rozwiedziesz i jako rozwódka i wolna osoba nie pieprzysz z kim popadnie? Czemu w ostateczności i tak ma cierpieć Twój mąż? Tylko dlatego, że cię swędziało? Po co wy się w ogóle żenicie/wychodzicie za mąż?
        • rozbojnick Najprawdopodobniej, żeby ludzie nie gadali... 18.05.11, 16:28
          szuwarek75 napisał:
          > Spełniona i szczęśliwa - to dlaczego do cholery się po prostu nie rozwiedziesz
          > i jako rozwódka i wolna osoba nie pieprzysz z kim popadnie? Czemu w ostatecznoś
          > ci i tak ma cierpieć Twój mąż? Tylko dlatego, że cię swędziało? Po co wy się w
          > ogóle żenicie/wychodzicie za mąż?



    • shant-aram Re: Oddam libido 18.05.11, 16:13
      Czy bierzesz tabletki antykoncepcyjne?
    • szmecierecie Re: Oddam libido 18.05.11, 16:18
      Jak zmienić?

      Pokaż mu tego posta i powiedz, że to Ty go napisałaś.
      • llollobrygida Re: Oddam libido 19.05.11, 10:25
        szmecierecie napisał:

        > Jak zmienić?
        >
        > Pokaż mu tego posta i powiedz, że to Ty go napisałaś.

        Na pewno się wkurzy, oraz na pewno niczego nie zmieni.
    • emi.toja Re: Oddam libido 18.05.11, 16:20
      Nie wiem, jak można kogos kochać nie będąc z nim blisko...bez sensu. może to nie miłość tylko inne aspekty cię trzymają? oczywiście się nie przyznasz, było już o tym dużo...kasa, kredyt, fałszywa moralność, zaprzeczanie, wyparcie potrzeb.... - spójrz na forum Brak seksu w małżeństwie.
      • kryptopatolog Re: Oddam libido 18.05.11, 16:57
        emi.toja napisała:
        kasa, kredyt, fałszywa moralność, zaprzeczanie, wyparcie
        > potrzeb....


        a przede wszystkim presja rodzinki i "życzliwych" "przyjaciółek" (a tak naprawdę tępych opasłych krowisk z trwałą i tipsami, które same życie przegrały i namawiają do tego inne kobiety z otoczenia)
    • enith Re: Oddam libido 18.05.11, 17:16
      Ile masz lat? 27-28? Twoje potrzeby będą rosły, a gdzieś koło 40-tki osiągniesz apogeum swoich możliwości seksualnych. Poważnie rozważasz całkowitą rezygnację z tej sfery życia przez kolejnych, dajmy na to, 20 - 30 lat? I naprawdę w swojej naiwności myślisz, że brak satysfakcji seksualnej, czy też, pisząc bardziej kolokwialnie, syndrom permanentnego niedopchnięcia nie wpłynie negatywnie na twoje małżeństwo? Piszesz, że poza seksem mąż jest super, co do złudzenia przypomina mi racjonalizowanie w wykonaniu bitych żon czy żon alkoholików, że poza tym, że bije i pije to jest świetnym mężem i ojcem. No, nie jest. Twój mąż też nie jest. Całkowity brak finezji i wyrafinowania w seksie jest jedną z cech jego charakteru, którą ty starasz się bagatelizować, umniejszać, bo cała reszta męża jest super. A mąż to pakiet, niestety wraz z tym nędznym, drętwym i przewidywalnym seksem. I patrząc na to w ten sposób, nie możesz pisać o mężu, że jest wspaniały, bo nie jest. Ma wadę, dla jednych do zniesienia, dla innych - w tym ciebie, osoby z dużym temperamentem - nie. I przyjmij w końcu do wiadomości, że niedopasowanie seksualne jak najbardziej może być i prawdopodobnie będzie gwoździem do trumny waszego małżeństwa, bo jeśli 4 lata po ślubie macie takie jazdy, to co będzie dalej?
    • pangordon Polecam trening "hands-on" 18.05.11, 18:58
      Musisz mu zrobic szkolenie praktyczne. Przy grze wstepnej powiedz mu ze uwielbiasz te czulosci, rznac to ma cie ostro, rozumie? I jak sie zacznie akt glowny, stanowczo nim podyryguj. Zlap mnie za biodra! Mocniej! Szybciej! Rzucaj mu zdecydowane wskazowki, rozkazy nawet. W odpowiednim momencie krzyknij to swoje "ala" i dodaj, ze tak wlasnie jest dobrze, albo kaz nawet jeszcze mocniej i szybciej--na co tam masz ochote. Musisz mu pokazac w praktyce o co chodzi, mysle ze facet dosc szybko zaskoczy. Powodzenia.
      • sea.sea Re: Polecam trening "hands-on" 18.05.11, 19:52
        Może nie zaskoczyć.
        Bywają tacy, co mają wrodzony antytalent. No po prostu nie są w stanie zapamiętać do następnego razu i uporczywie a natrętnie popełniają te same błędy.

        I spirala się nakręca: im więcej błędów, tym partner się wydaje mniej pociągającym obiektem seksualnym, a jak ktoś nie jest dla nas obiektem seksualnym, to błędy nas coraz bardziej rażą - aż do smutnego końca.
    • tomek693 Re: Oddam libido 18.05.11, 19:42
      Idź do pracy do burdelu-w końcu znajdziesz takiego, co cię zadowoli.
      • lia.13 Re: Oddam libido 19.05.11, 07:42
        ciekawe, czy koledze-mężczyźnie, który przy piwie żaliłby się Tobie, że ma oziębła żonę poradziłbyś "idź pracować do burdelu, znajdziesz taką, która Cię zadowoli".
    • kaziuniek-is-one Re: Oddam libido 18.05.11, 20:31
      Może się spotkamy? Szkoda, żebyś się tak męczyła z tym mężczyzną-dzieckiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja