kobieta niewygodna w uzytku `)

20.05.11, 11:12
do ciezkich przejsc zafundowanych wam przez kobiete?
czasem mysle, ze to przesada, co do nich zaliczacie.
-nie mialem wtedy pracy, i kupilem mojej dziewczynie taki kwiatek, jaki moglem. wyciagam zza plecow, i widze jej zdegustowana mine, - co chciales?

ok, to nie bylo ladnie ze strony tej panny, ale zeby zaraz, ze to takie ciezkie dzialo, ?

generalnie przyklad jest lekki, ale tyle razy juz slyszalam okreslenia w rodzaju -to nie czlowiek etc. poznajac uzasadnienia, mysle sobie, ze lubicie tak podsumowywac kobiety, ktore nie byly wystarczajaco wygodne w uzytku. sorry za to brutalne okreslenie, ale nie jest tak?
    • slottka.ja kobieta niewygolona nie do uzytku... 20.05.11, 11:49
      ...to słyszałam
    • lolcia-olcia Re: kobieta niewygodna w uzytku `) 20.05.11, 12:02
      bo to zła kobieta była... jak 99,9% kobiecej populacji ;-)
      • maly.jasio kobieta wygodna w uzytku :) 20.05.11, 12:07
        lolcia-olcia napisała:

        > bo to zła kobieta była... jak 99,9% kobiecej populacji ;-)


        lolcia, no nie chwal juz sie tak, ze nalezysz do tego 0,1 %.
        czyz nie ?

        eehhh.... no pouzywalbym, pouzywal :)
        • lolcia-olcia Re: kobieta wygodna w uzytku :) 20.05.11, 12:15
          Ale ja jestem modelową babą ! hahaha
          • maly.jasio Re: kobieta wygodna w uzytku :) 20.05.11, 12:36
            lolcia-olcia napisała:

            > Ale ja jestem modelową babą ! hahaha


            no zgadzam sie :)
            w zakresie tej grupy 0,1 %
    • iwona334 pozytek z uzytku :) 20.05.11, 13:26
      ten tytul mnie zainspirowal.

      przypomnialo mi sie, jak to kolega (w akademiku)
      do lezacej w jego lozku psiapsiolki nawolywal:

      - rychtuj sie Mala, bedziesz uzywana !
    • el_capricho Re: kobieta niewygodna w uzytku `) 20.05.11, 14:05
      quien napisała:

      > do ciezkich przejsc zafundowanych wam przez kobiete?
      > czasem mysle, ze to przesada, co do nich zaliczacie.
      > -nie mialem wtedy pracy, i kupilem mojej dziewczynie taki kwiatek, jaki moglem.
      > wyciagam zza plecow, i widze jej zdegustowana mine, - co chciales?
      >
      > ok, to nie bylo ladnie ze strony tej panny, ale zeby zaraz, ze to takie ciezkie
      > dzialo, ?
      >
      > generalnie przyklad jest lekki, ale tyle razy juz slyszalam okreslenia w rodzaj
      > u -to nie czlowiek etc. poznajac uzasadnienia, mysle sobie, ze lubicie tak pods
      > umowywac kobiety, ktore nie byly wystarczajaco wygodne w uzytku. sorry za to br
      > utalne okreslenie, ale nie jest tak?


      może tępa jestem, ale nie zrozumiałam z tego ani słowa.
    • coelka Re: kobieta niewygodna w uzytku `) 20.05.11, 18:26
      Moze było jej głupio z powodu tego kwiatka i poczuła sie dziwnie, pomysala, ze kwiatek za drogi jest czy cos takiego i głupio brac takie cos a nie, ze sie nie podoba. czasem tak jest po prostu ,ze mozna inaczej odczytac czyjeś zachowanie niz to co naprawde ono mowi.
      • quien Re: kobieta niewygodna w uzytku `) 20.05.11, 18:33
        ale to nie jej zale wysluchiwalam. ale jego. ze kobieta taka wredna, ze zamiast sie ucieszyc nawet ze skromengo kwiatka, tak obcesowo potraktowala opowiadacza.
        ta i wiele innych meskich (?) zali calkowicie momentami groteskowych doprowadzilo do zadania tego pytania. bo mam wrazenie, ze wielkich podstaw, te "dramatyczne", "ciezkie" przejscia, ktore faceci twierdza, ze mieli ze strony kobiet, nie maja. i, ze paskudne sa te baby, te, ktore po prsotu okazuje sie zbyt niekomfortowe w uzytku tj. nie zaspokajaja meskiego skupienia, na koncu wlasnego nosa. i tyle.

        i jakos nie widze, zeby mieli odwage sie przyznawac ,)(
      • lolcia-olcia Re: kobieta niewygodna w uzytku `) 20.05.11, 18:50
        już jej nie tłumacz, swoje wiemy
        • quien Re: kobieta niewygodna w uzytku `) 20.05.11, 19:08
          czyli? ,)


          lolcia-olcia napisała:

          > już jej nie tłumacz, swoje wiemy


          • lolcia-olcia Re: kobieta niewygodna w uzytku `) 20.05.11, 19:12
            czyli - głupi babol z niej
            • quien Re: kobieta niewygodna w uzytku `) 20.05.11, 19:14
              nie zartuj. takie halo to bylo??




              ps.mezczyzni tez ci sie odwdzieczaja taka troska o twoje uczucia..?
              • lolcia-olcia Re: kobieta niewygodna w uzytku `) 20.05.11, 19:31
                o mnie niech cię główka nie boli
              • zentis Re: kobieta niewygodna w uzytku `) 20.05.11, 19:38
                ola. wyluzuj.
                pytalam, czemu masz tyle troski dla mezczyzn.)
                na lajcie.)) kobito!
                ja nie widze, zeby oni tak dbali o to jak z tym albo tamtym czuje sie kobieta, wobec ktorej przegieli.
                • zentis Re: kobieta niewygodna w uzytku `) 20.05.11, 19:39
                  pytala. sorki za literowke.
                  • lolcia-olcia Re: kobieta niewygodna w uzytku `) 20.05.11, 19:47
                    nie głaszczę facetów po główkach, a o kobietach mówię, że beee są...
                    ale..
                    nie jesteśmy tak idealne jak same byśmy tego chciały, nie ma co ukrywać próżne, zadufane w sobie, wyniosłe księżniczki - taka jest większość
    • poprioniony Re: kobieta niewygodna w uzytku `) 20.05.11, 22:24
      Niech mi ktos ten belkot na polski przetlumaczy.
      • kotek.filemon Re: kobieta niewygodna w uzytku `) 20.05.11, 22:35
        > Niech mi ktos ten belkot na polski przetlumaczy.

        Google Translate po operacji bełkot-estoński-albański-walijski-polski wypluwa:

        "zafundowanych idziesz ciężko nad tym kobiety?
        czasami myślę, że to przesada, ze względu na ich kredytu.
        -I nie działa, moja dziewczyna i kupiłem kwiat, co mogę. line za mną, i widzę go do szaleństwa, - co chcesz?

        OK, kobieta nie była ładna, ale teraz dzieje się tak trudne?

        Na przykład, na ogół łagodne, ale wiele razy słyszałem, opisy, jak ten człowiek, i tak dalej. poznanie przyczyn, myślę, jak z kobietami, które były wystarczająco wygodny w użyciu. Niestety jest to termin okrutne, ale czyż nie?"

        Lepiej?
        • leziox Re: kobieta niewygodna w uzytku `) 20.05.11, 23:26
          Lehehehehehe!!!Google jest niezastapiony,naturalnie jesli chodzi o przetlumaczenie czegos z dowolnego jezyka na polski.
          Mozna rechotac niezdrowym smiechem od wieczora do rana.Zapijajác mocná wódá dla dezynfekcji platów czolowych.
        • el_capricho Re: kobieta niewygodna w uzytku `) 23.05.11, 19:30
          rewelacja :-)

          najlepsze, że pod względem zrozumiałości NAPRAWDE tożsame z oryginałem :-))))
          • el_capricho Re: kobieta niewygodna w uzytku `) 23.05.11, 19:33
            jeszcze lepsze, że znalazło się całkiem sporo osób gotowych do komentowania tego wątku na serio. świat dostarcza mi jednak bezustannych powodów do zachwytu :-)
    • dydaki Re: kobieta niewygodna w uzytku `) 23.05.11, 22:14
      tu tylko zwykły problem z właściwą interpretacją;
      np.:
      facet czymś wkurza dziewczynę, że jest na niego od dłuższego czasu zła, i facet myśli, że "da kobicie kffiatka" i problem zniknie. a tak to nie działa. więc dziewczyna jeszcze bardziej foszy że facet nie zajmuje się rozwiązaniem problemu tylko ziołowym substytutem ją chce przekupić - a facet sobie uroił że to dlatego iż kwiatek za tani był....
      • quien Re: kobieta niewygodna w uzytku `) 24.05.11, 20:23
        chlopaku! (prawda?.)
        zebrales wszystkie nagrody w tym watku.
        zrozumienie, w kazdym rozumieniu.P, 7 pktow na 5.
        o reszcie napisze na privie, jesli moge?

        zostalo ci tylko skonfrontowac sie z jamnikami w tym watku ,))
      • quien dydaku 03.06.11, 23:02
        halo?
        gdzies sie tak wyszkolil?? .)
        • e-no-kolego Re: dydaku 04.06.11, 10:33
          a może to po prostu próba postawienia pierwszego kroku ku pojedaniu? :)
          • nfrv Re: dydaku 04.06.11, 10:55
            nno tak. to jakby jasne .P
            ale jakbys mogl zobaczyc, JAKIE patenty na robienie pierwszego kroku, twoi pobratymcy stosuja, i uwazaja za swietne, na to pojednanie..
            to chyba by ci sie mozg wywrocil.

            mnie, zoladek. jak dotad.D

            wiec wcale sie nie dziwie zapytaniu poprzedniczki.
            • e-no-kolego Re: dydaku 04.06.11, 11:05
              Ale może, Drogie Dziewczyny, nie pozwalacie na drugi krok myśląc, że to wszystko na co stać mężczyznę?
              • quien Re: dydaku 06.06.11, 17:16
                drugi kffiatek?
                • nfrv Re: dydaku 12.06.11, 11:27
                  chyba tesciowe moga z toba zrobic wszystko. patrzac po tym jak piszesz na forum, to nie jestes mocny nawet w konsekwecji wypowiedzi ,D
    • atak_kobry Re: ale o co chodzi?! 04.06.11, 14:10
      dziekuje
      • leziox Re: ale o co chodzi?! 16.06.11, 20:46
        Ja to sie czasami dziwie jak pomimo tych roznic pomiedzy kobieta a mezczyzna dochodzi w ogole do rozmnazania sie rodzaju ludzkiego.
        • e-no-kolego Re: ale o co chodzi?! 16.06.11, 21:29
          Rozmnażanie jest wynikiem błędnej interpretacji jednej ze stron całkowicie sobą nie zainteresowanych ;DD
          • nfrv Re: ale o co chodzi?! 19.06.11, 10:13
            aa. to tylko sila niezaleznego od intelektu,
            ukladu pewnych struktur w mozgu.
            przykre, prawda, ?
    • marekrzysztof Re: kobieta niewygodna w uzytku `) 19.06.11, 18:49
      jeśli ktoś ma problemy w związku albo chciałby się dowiedzieć więcej o uwodzeniu i relacjach damsko-męskich to polecam mu kursy prowadzone przez Wyższą Szkołę Uwodzenia, Wywierania Wpływu i Rozwoju Wewnętrznego. Ja akurat byłem u nich na kursie i wiem, że w tej kwestii są profesjonalni. Z opinii innych uczestników słyszałem, że inne kursy też prowadzą zawodowo, a mają ich naprawdę wiele. Ze swojej strony mogę powiedzieć tyle, że naprawdę mi pomogli. Dawniej byłem nieśmiały i nie miałem odwagi podejść i zagadać do dziewczyny, która bardzo mi się podobała. Dzięki kursowi w końcu moje działania nabrały rozpędu, a z dziewczyną zaczyna mi się powoli układać :) jeśli więc szukacie czegoś podobnego to polecam - www.wyzszaszkolauwodzenia.pl. Naprawdę warto skorzystać - ludzie, którzy byli ze mną na zajęciach też nie narzekali, a wprost przeciwnie - byli bardzo zadowoleni z poziomu zajęć i efektywności :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja