pytanie do panów z cyklu "jak rozmawiać?..."

22.05.11, 17:47
Mam następujący problem. Mam partnera, jesteśmy już razem dość długo, wiem że chce mi się oświadczyć i na pozór wszystko jest super. Problem polega na tym, że ostatnio wpadł w kłopoty finansowe i wiem, że w związku z tym na pewno się teraz na to nie zdecyduje (bo mężczyzna musi utrzymać rodzinę itd.) Aha - skąd o tym wszystkim wiem, to wiem, to nieistotne :) Jak mam zasugerować panu, że nie ma to dla mnie znaczenia (bo te problemy mogą jeszcze trochę potrwać i przeczekanie co za tym idzie też), że bardzo bym chciała z nim być i żeby się jednak zdecydował? :) A przy tym, żeby się nie pokapował, że ja wiem o jego planach? Mission impossible? Może któryś pan coś sensownego doradzi?
    • cafem Re: pytanie do panów z cyklu "jak rozmawiać?..." 22.05.11, 17:51
      > Jak mam zasugerować panu, że nie m
      > a to dla mnie znaczenia (bo te problemy mogą jeszcze trochę potrwać i przeczeka
      > nie co za tym idzie też), że bardzo bym chciała z nim być i żeby się jednak zde
      > cydował? :)

      A dlaczego musi się już decydować? To bez pierścionka nie będzie Ci zależało?
      • duchess85 Re: pytanie do panów z cyklu "jak rozmawiać?..." 22.05.11, 17:53
        Wybacz, ale o co innego pytałam :)
    • xolaptop Re: pytanie do panów z cyklu "jak rozmawiać?..." 22.05.11, 17:57
      Zakładając, że Wasz związek trwa 10 lat, przy okazji powiedz tak: "Wiesz Albercik, nasz związek ma już około 10 lat, a po takim czasie ludzie się znają i konkretnie deklarują, jak widzą przyszłość związku. Rozumiesz, tak? Wobec tego jutro chcę o tej przyszłości usłyszeć."
      • xolaptop Re: pytanie do panów z cyklu "jak rozmawiać?..." 22.05.11, 17:59
        aha, powiedz "od Ciebie usłyszeć", żeby nie pomyślał, że tak w ogóle usłyszeć.
    • net-slash Re: pytanie do panów z cyklu "jak rozmawiać?..." 22.05.11, 22:41
      Wręcz mu na urodziny, imieniny, albo z jakiejś innej okazji oficjalne pismo z wszechzwiązku moherowo-naftalinowego wzywające do natychmiastowego uregulowania statusu obyczajowo - matrymonialnego pod groźbą zamemłania i publicznego pogrożenia laską ;)
    • mrokon Re: pytanie do panów z cyklu "jak rozmawiać?..." 22.05.11, 23:13
      To chyba jednak istotne skąd wiesz :P
    • allerune Re: pytanie do panów z cyklu "jak rozmawiać?..." 23.05.11, 10:57
      > Problem polega na tym, że
      > ostatnio wpadł w kłopoty finansowe i wiem, że w związku z tym na pewno się ter
      > az na to nie zdecyduje (bo mężczyzna musi utrzymać rodzinę itd.) Aha - skąd o t
      > ym wszystkim wiem, to wiem, to nieistotne :)

      czyli nie rozmawiacie o takich sprawach bezpośrednio?

      > A przy tym, żeby się nie pokapował, że ja wiem o jego planach? Miss
      > ion impossible? Może któryś pan coś sensownego doradzi?

      no cóż, jeśli każde z was ma plany i drugiemu o nich nie mówi, to chyba nie jest to jeszcze czas...
      • duchess85 Re: pytanie do panów z cyklu "jak rozmawiać?..." 23.05.11, 11:32
        Rozmawiamy o problemach bezpośrednio, źle się wyraziłam. Chodzi o to, że wiem na pewno, że się nie zdecyduje ze względu na nie, i o tym to akurat mi nie mówił :)
        W ogóle, to nie chodzi o plany, które każdy ma własne, tylko o to, że plany mamy wspólne i już o nich rozmawialiśmy, a ja nie chcę na niego naciskać. Niech się zastanawia, ile mu tylko pasuje, ja bym tylko nie chciała, żeby poszło o kasę. A niespodzianki też mu nie chcę psuć, ot i tyle.
    • urko70 Re: pytanie do panów z cyklu "jak rozmawiać?..." 23.05.11, 11:19
      Dla jednych "dość długo" to 6 mcy, dla innych 6 lat.
      Bycie długo to za mało, jakoś nie do końca jesteście blisko skoro musisz dowiadywać się od innych.
      Skoro tak bardzo chcesz to może sama mu się oświadcz (?) A jesli nie, to czekaj, bo poganianie (choćby niewprost) to nie dobry sposób.

      Ale jak już nie wytrzymasz ciśnienia to poszukaj jakiegoś filmu, czy zacznij opowiadać jakiś film czy opowieść która może stanowić bazę wyjściową do Twojego wygłoszenia tezy "moim zdaniem powinni sie pobrac mimo kasobraku".
      • madame_c Re: pytanie do panów z cyklu "jak rozmawiać?..." 23.05.11, 12:58
        :)
        Romantycznie...
        ale znowu jakoś nikt nie bierze pod uwagę, jak będzie się czuł mężczyzna którego nie stać na : kwiaty, garnitur, obrączki i masę innych rzeczy...
        Przecież żyjemy w kulturze o silnych cechach patriarchalnych, sama u licha to zauważyłaś,w poście otwierającym.
        Zostaw faceta w spokoju i nie dręcz go.
Pełna wersja