the_miszczu
23.05.11, 22:05
Witam!
Zawsze mnie interesował,(ja to nazywam) "aspekt ludzki",czyli ludzkie zachowania,wybory,światopogląd,etc.
W związku z tym chciałem zadać pytanie do ateistów/agnostyków ,co się wydarzyło w ich życiu ,że dokonali takiego, a nie innego wyboru patrzenia na świat.
Ja może zacznę od siebie, żeby nie było ;)
Gdy miałem 12 lat i byłem w 6 klasie podstawówki zaczęły się lekcje fizyki.Powiem szczerze zawsze "jarałem się" przedmiotami ścisłymi i zaczęło do mnie powoli docierać,że jednak świat jest inaczej skonstruowany niż mówi to katechetka.
Na fizyce mogłem poznawać świat,rozumieć go,a nie przyjmować coś za pewnik i to na ogół rzeczy nielogiczne...
Mogłem robić eksperymenty,wyciągać wnioski czy nawet kreować ten świat.
Potem doszła historia,która była kolejną przeciwwagą dla religii.I nie pisze tu tylko o tym co napisane w książkach do lekcji Historii,ale o praktycznym zastosowaniu.
Szukasz dowodów historycznych(chociażby na temat własnej rodziny) weryfikujesz i wyciągasz wnioski,snujesz domysły.
Tak mniej więcej od 15-16 roku życia jestem ateistą,czyli już prawie 15 lat.
Reasumując nauka,logika i zdroworozsądkowe myślenie uświadomiły mi że nie ma "boga".
Zapraszam także Panie do odpowiedzi na moje pytanie.
Pozdrawiam