Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facetów?

07.06.11, 18:39
Waszym zdaniem faceci zwracają uwagę na przeszłość seksualną kobiety? Waszym zdaniem to ważna sprawa?
    • qqbek Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 07.06.11, 18:42
      josef_to_ja napisał:

      > Waszym zdaniem faceci zwracają uwagę na przeszłość seksualną kobiety? Waszym zd
      > aniem to ważna sprawa?

      Tak, jeżeli kobieta była ponadprzeciętnie rozwiązła (w stylu "ale ciacho" co dyska... wraz z "zaliczeniem towaru" tuż przed drzwiami).
      Nie, jeżeli prowadziła normalne życie seksualne i była poprzednio w kilku trwałych związkach.
      Tyle mojego zdania na ten temat.
      • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 07.06.11, 18:44
        A jak miała parę dość ekstremalnych wyskoków?
        • qqbek Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 07.06.11, 18:50
          josef_to_ja napisał:

          > A jak miała parę dość ekstremalnych wyskoków?

          A co określasz mianem "dość ekstremalnego wyskoku"?
          Bo moim zdaniem albo wyskok jest dość ograniczony, albo ekstremalny :)
          Jeżeli mam przybliżyć swoją definicję "ekstremalnego wyskoku" w odniesieniu do siebie, faceta, to powiem tak- jednej nocy, w trakcie imprezy (na studiach), miałem 3 kobiety, z czego dwóch wcześniej nie znałem, a trzecią poznałem bliżej (tylko dlatego, że wróciła ze mną do domu). Ech... to se ne vrati ;)
          • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 07.06.11, 18:52
            Powiedzmy, że ten dość ekstremalny wyskok to np. nie wiem przygodny seks analny albo jak panna zrobi obcemu loda na imprezie w toalecie
            • empeczy Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 13.06.11, 18:55
              weź nie bądź ciota, ja pie.... Po prostu ręce opadają, gdy się czyta Twoje wypociny. Jak tak będziesz rozkminiał, to Ci życie zleci i będąc starym kolesiem jedynie będziesz mógł marzyć o jędrnych cyckach czy ciasnej cipce. Nabzykaj się chłopie i możesz być pewien, że przestaniesz myśleć o takich bzdurach. Pozdro
              • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 13.06.11, 19:37
                Nie zależy mi na przygodnym seksie
                • empeczy właśnie problem w tym 13.06.11, 20:23
                  że nie wiesz, czy Ci na nim zależy, czy nie. Nie próbowałeś. Zanim pierwszy raz przespałem się z dziewczyną też myślałem, że wszystko będzie takie romantyczne subtelne i zajebiście delikatne. Na szczęście myliłem się, bo okazało się, że seks ma wiele oblicz. I uwierz mi - też zastanawiałem się nad przeszłością kobiety - wychodziłem z założenia, że mój pierwszy raz musi być z dziewicą (bo skoro ja się "oszczędzam", to podświadomie też tego oczekuję od partnerki). Jednak myślę, że lepiej sobie najpierw poeksperymentować i dowiedzieć się, czego tak naprawdę oczekujesz od seksu. No ale to jest moje zdanie.

                  P.S.: Z tego co przeczytałem z Twoich postów, wynika że właśnie zależy Ci na przygodnym seksie, ale wypierasz się tego, sam siebie oszukując. No chyba że masz zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (kompulsywne?)

                  Z poważaniem
                  -House M.D.
                  • josef_to_ja Re: właśnie problem w tym 13.06.11, 20:37
                    Niestety mylisz się, zależy mi na seksie w związku, z zaufaną osobą
                    • empeczy Re: właśnie problem w tym 13.06.11, 20:48
                      to w czym problem? zaufaną osobą nie może być dziewczyna, która spała z kimś przed Tobą?
                      • josef_to_ja Re: właśnie problem w tym 13.06.11, 20:50
                        Ale czy ja szukam dziewicy? Natomiast jakaś hardkorowa przeszłość raczej by mi przeszkadzała. Ja nie jestem jakimś babiarzem by się wiązać z "lachociągiem"
                        • empeczy Re: właśnie problem w tym 13.06.11, 20:59
                          Gościu, po co zakładasz temat na forum, skoro nie szukasz dziewicy. Odpowiadasz na posty pod kątem swojego zapotrzebowania. Czyli sam nie wiesz, czego chcesz, dlatego się pytasz innych o zdanie. Ciężko będzie jakiejkolwiek lasce dogodzić Tobie, skoro sam sobie nie umiesz dogodzić. Powodzenia w każdym razie, yo.
                          • josef_to_ja Re: właśnie problem w tym 13.06.11, 22:08
                            Nie martw się, jak poznam właściwą to na pewno mi dogodzi. A że sam nie wiem czego chcę - nikt tak naprawdę nie wie kogo szuka. Ta osoba musi mieć to coś
                            • turbo_wesz Re: właśnie problem w tym 14.06.11, 09:46
                              to coś nazywa się "duet cycki-mózg". tak w skrócie
                              • ryszard_mis_ochodzki to chyba ważne aby wiedziec 14.06.11, 10:11
                                czy mamy do czynienia z kobieta czy z wielofunkcyjnym(wielootworowym) zbiornikiem na sperme?

                                najpierw kaza polakom kupowac uzywane samochody teraz uzywane zbiorniki

                                a wszyscy klaszczą :-)
                                • josef_to_ja Re: to chyba ważne aby wiedziec 14.06.11, 10:36
                                  Ktoś Ci każe używane auto kupować? Pomyśl o tych co ich nie stać na nowe auta
                • iamhier Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 13.06.11, 20:53
                  do josef-no dobra...streszczajac Twoje potrzeby moznaby nakreslic tak:potrzebuje stalej kochanki z prawdziwego zdarzenia,z ktora bede sypiala,ale nie bedzie to tylko sex,w gre wchodza tez uczucia.Moje potrzeby na tym tle i potrzeba miłości są silniejsze niz chec stabilizacji.Nie chce wpadki na dziecko.

                  I to jest generalnie OK.
      • venedin Re: ważne ze względów bakteriologicznych 14.06.11, 11:04
        Podejmując współżycie z taką kobietą możemy przejąć florę bakteryjną jej poprzednich partnerów.
    • potworski Hahaha 07.06.11, 18:59
      Cześć Józek=na FM też spamujesz?
      Ty tu sobie rozkminiasz problemy a twoi bardziej rozgarnięci koledzy z Fejsbuka w tym czasie ru#chają sobie w najlepsze swoje koleżanki w toaletach i w samochodach. Zaraz fiut ci zwiędnie jak paprotka na parapecie w dyspozytorni PKS i tyle sobie poużywasz.
      • josef_to_ja Re: Hahaha 07.06.11, 19:05
        A czy ja szukam seksu? Mi nie zależy na razie na byciu z kobietą, zresztą jeszcze moja praca nad sobą trwa i nie jestem jeszcze supermenem co może wyrywać super laski :D
        • potworski Re: Hahaha 07.06.11, 19:14
          A ty ten wątek w celach edukacyjnych narysowałeś?
          To dam ci prostą radę=
          Tylko facet naiwny jak Pies Pluto będzie wierzył kobiecie w to co ona mu powie o swojej przeszłości seksualnej.
          • josef_to_ja Re: Hahaha 07.06.11, 19:18
            Czasem niektóre potrafią się do niezłych grzechów same przyznawać. Ja naiwny nie jestem i nie wierzę, że każda co udaje aniołka nim jest. Jednak mnie aż ciarki przechodzą na samą myśl o przeszłości seksualnej kobiet
            • potworski Re: Hahaha 07.06.11, 19:21
              Nie ciarki cię przechodzą, tylko zazdrość cię zżera, że w momencie gdy panna sobie sprawiała przyjemność to ty siedziałeś na FK, wyciągałeś gile z nosa, oglądałeś X-Factora i wpier#dalałeś zupki z Vifonu.
              • josef_to_ja Re: Hahaha 07.06.11, 19:26
                Żadna zazdrość. Poza życiem seksualnym na swoje życie nie narzekam. Poza tym czasem kobieta naprawdę nieatrakcyjna (nie tylko fizycznie) miała multum partnerów i co z tego. Ja też mógłbym się przespać z jakąś brzydulą, ale nie to jest moim celem
                • potworski Re: Hahaha 07.06.11, 19:35
                  No jasne, że nie jest twoim celem bo nikt raszpli ru#chać nie chce. Niestety niektórzy są na raszple skazani bo kobiety nieco bardziej atrakcyjne są poza ich ligą. A takie pieprzenie, że wszystko masz udane poza życiem seksualnym to jest tak jakbyś tonął na środku oceanu i mówił, że super ci się układa, a jedyne czego ci brak to szalupa ratunkowa. Seks jest bardzo ważny i jak go człowiek nie ma to pier#doli mu się we łbie=tak jak np tobie. Choć bardziej to widać po co poniektórych kobietach na tym forum.
                  • josef_to_ja Re: Hahaha 07.06.11, 19:40
                    Zapewne nie aż tak dużo ludzi ma udane życie seksualne, zwłaszcza że w wielu małżeństwach go praktycznie nie ma.
                    • potworski Re: Hahaha 07.06.11, 19:46
                      A co to uderzenie truizmem wnosi do tych naszych radosnych dywagacji?

                      josef_to_ja napisał:

                      > Zapewne nie aż tak dużo ludzi ma udane życie seksualne, zwłaszcza że w wielu ma
                      > łżeństwach go praktycznie nie ma.
                      • josef_to_ja Re: Hahaha 07.06.11, 19:50
                        A ma to, że już wolę nie sypiać z żadną kobietą, niż z zaniedbaną wieczne złą i wredną brombą. A seks to nie wszystko. Ktoś ma się pociąć, bo ma nieudane życie seksualne albo jego brak? Zapewne spora część społeczeństwa by się musiała pociąć
                        • potworski Re: Hahaha 07.06.11, 19:59
                          Zapewne jakaś część się tnie=choć większa część pewnie znajduje sobie bzykanko na boku albo tłucze rynnę w takt klipów z youporna. Z tego drugiego jednakowoż marne wspomnienia zostają na starość.
                          • josef_to_ja Re: Hahaha 07.06.11, 20:19
                            Przecież nawet taki pan Mietek żul z kotłowni ma zwykle kobitę, ale nie sądzę by to była jakaś grecka bogini :D
                            A ja nie szukam byle jakiej kobiety - a z tym może być ciężko ;)
                            • turbo_wesz Re: Hahaha 14.06.11, 09:50
                              nikt nie szuka byle jakiejś, a kobita pana żula-Mietka być może dla niego nie jest taka zwykła ? może np lubi jak przebiera się za drzewo, albo krokodyla ?
                  • rach.ell Re: Hahaha 07.06.11, 20:00
                    potworski napisał:

                    > No jasne, że nie jest twoim celem bo nikt raszpli ru#chać nie chce. Niestety ni
                    > ektórzy są na raszple skazani bo kobiety nieco bardziej atrakcyjne są poza ich
                    > ligą. A takie pieprzenie, że wszystko masz udane poza życiem seksualnym to jest
                    > tak jakbyś tonął na środku oceanu i mówił, że super ci się układa, a jedyne cz
                    > ego ci brak to szalupa ratunkowa. Seks jest bardzo ważny i jak go człowiek nie
                    > ma to pier#doli mu się we łbie=tak jak np tobie. Choć bardziej to widać po co p
                    > oniektórych kobietach na tym forum.
                    >
                    To fakt, od braku seksu w glowie sie wywracaja klepki, to bardzo przykre...wiec jesli moge cos doradzic, jozku-to-ja, zamiast myslec tyle wez sie do roboty...
                    • josef_to_ja Re: Hahaha 07.06.11, 20:17
                      Tylko z kim to robić? Na razie nie jestem taką wersją samego siebie, jaką chciałbym ofiarować swojej przyszłej partnerce
                      • bakejfii Re: Hahaha 07.06.11, 23:32
                        ,,Maskotka,, to jest to ;
                        • josef_to_ja Re: Hahaha 10.06.11, 09:25
                          Jaka maskotka?
                      • turbo_wesz Re: Hahaha 14.06.11, 09:51
                        > Tylko z kim to robić? Na razie nie jestem taką wersją samego siebie, jaką chcia
                        > łbym ofiarować swojej przyszłej partnerce

                        brzmi jak kompleks - paradoksalnie seks (zwłaszcza przygodny) by cię z tego wyleczył :D
                        • josef_to_ja Re: Hahaha 14.06.11, 09:59
                          Seks aż tak bardzo podobno nie zmienia człowieka żeby zrobić z niego supermena
                          • turbo_wesz Re: Hahaha 14.06.11, 10:14
                            właśnie szkopuł w tym, że nie musisz być supermanem. z tego błędnego twierdzenia by cię seks wyleczył.
                            • josef_to_ja Re: Hahaha 14.06.11, 10:41
                              Najpierw trzeba mieć go z kim uprawiać. Nie każdy jest bożyszczem kobiet (dodajmy - atrakcyjnych kobiet, bo o to się przecież rozchodzi większości!) i może się naszukać zanim znajdzie osobę, która będzie chciała z nim to zrobić
                              • turbo_wesz Re: Hahaha 14.06.11, 11:02
                                szukać oczywiście trzeba - ale jak nastawiasz się na szukanie tylko i wyłącznie, to na pewno na szukaniu się skończy

                                PS. sprawdź co po czesku znaczy szukać :)
                                • josef_to_ja Re: Hahaha 14.06.11, 11:12
                                  Poprawiłeś mi humor. Sam znam facetów, którzy jak nad sobą nie popracują to o pięknych kobietach mogą zapomnieć. To samo im byś powiedział, że wystarczy żeby zaczęli uprawiać seks i pozbyli się kompleksów? Bo chcieć to sobie można wiele, ja też bym chciałby być pilotem odrzutowca. I mogę sobie chcieć
                                  • turbo_wesz Re: Hahaha 14.06.11, 11:25
                                    nie chodzi o to aby nie pracować nad sobą, ale o to, aby nie poprzestać tylko na pracy.

                                    jeżeli nie masz jakiejś ewolucyjnie odstraszającej cechy fizycznej, to naprawdę nie potrzeba wiele poza higieną i odrobiną ruchu (no i wiadomo - nie obżerać się słodyczami) aby zdobyć kobietę, z którą będzie ci dobrze (zakładając że nie masz jakiegoś rzadkiego fetyszu - pamiętaj że możesz o nim jeszcze nie wiedzieć, a może też nim być kobieta poza twoim zasięgiem)

                                    chodzi mi konkretnie o twoje dążenie do bycia supermanem (domyślam się że przed byciem supermanem seks odpada i wszystkim mówisz że się nie onanizujesz), jak to sam określiłeś - myślenie w ten sposób doprowadza kobiety do anoreksji, a mężczyzn do bycia starym erotomanem, lub dewotem (sam nie wiem co gorsze)
                                    • josef_to_ja Re: Hahaha 14.06.11, 11:30
                                      Na razie mogę nie spełniać wymagań płci przeciwnej ;)
                                      Kobiety mają w kim wybierać i mają wokół siebie pełno facetów z inicjatywą ;)
                                      • turbo_wesz Re: Hahaha 14.06.11, 11:42
                                        tak ci się tylko wydaje - bo to są rzeczy względne. no ale widzę że decyzję już podjąłeś.

                                        jakbym był złośliwy, to życzyłbym ci powodzenia (w pogrążaniu się w niekończącej się pracy nad sobą)

                                        PS seksuolog to naprawdę dobry pomysł
                                        • josef_to_ja Re: Hahaha 14.06.11, 12:05
                                          Co z tego, że chciałbym kogoś poznać, jak nie poznaję?
                                          • turbo_wesz Re: Hahaha 14.06.11, 12:21
                                            a to z tego że nie od razu Rzym zbudowano.

                                            taka rada mała: tego rodzaju rozterki są ok na forum, ale w przypadku poszukiwań, jak to nazywasz, księżniczki (mój kolega - również wybredny - mawia: "jak ru..., to tylko księżniczki". zabawny w tym jest fakt, że jest ślepy jak kret i jakby pod ręką wszystko się zgadzało to nie odróżniłby Bellucci od samicy trolla) - nigdy nie pozwól sobie na takie żałosne, głodne kawałki przy kobiecie. chyba że chcesz ją szybko odstraszyć.
                                            • josef_to_ja Re: Hahaha 14.06.11, 15:16
                                              Nie martw się, akurat przy kobietach jestem konkretny, ale ja z kobietami spotykam się tylko kolezeńsko
          • eeela Re: Hahaha 14.06.11, 00:43

            > Tylko facet naiwny jak Pies Pluto będzie wierzył kobiecie w to co ona mu powie
            > o swojej przeszłości seksualnej.

            Przeczytałam gdzieś kiedyś na forum, że gdy kobieta podaje liczbę przeszłych partnerów seksualnych, to należy ją pomnożyć przez trzy, a gdy tę liczbę podaje mężczyzna, należy ją przez trzy podzielić ;-)
            • josef_to_ja Re: Hahaha 14.06.11, 08:26
              Też to słyszałem ;)
    • kochanka_idealna Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 07.06.11, 21:30
      facet zwraca uwage na przyszlosc seks. z kobieta - czy w ogole bedzie czy nie - to jest istotne i na tym sie koncentruj!
      • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 07.06.11, 22:10
        Ale bez przeszłości nie ma przyszłości
        • plywajacy lepsza z przeszłością 08.06.11, 10:25
          wole taką z "paroma wybrykami" dla której rozmowa o seksie i sam seks i próbowanie czegoś nowego nie stanowi problemu , od pruderyjnej dla której szczytem rozwiązłości jest wzięcie do buzi a o finale tamże nie ma co marzyć.
          • josef_to_ja Re: lepsza z przeszłością 08.06.11, 17:37
            A dla mnie są ważniejsze rzeczy w ocenie kobiety niż to jaka jest w łóżku
            • josef_to_ja Re: lepsza z przeszłością 08.06.11, 17:40
              plywajacy, poza tym chciałbyś kobietę która robiła laskę obcemu na imprezie w kiblu alba waliła się z kimś za kasę bądź zdradzała swoich partnerów?
              • plywajacy Re: lepsza z przeszłością 09.06.11, 21:00
                oczywiście że są ważniejsze rzeczy, ale pytanie było właśnie o te rzeczy.
                Pytasz się czy wolałbym taką co robiła to i owo. Człowiek w życiu robi różne rzeczy, jakbym miał rozkminiać przy kazdej kobiecie to pozostałby mi seks z tymi trzema "laskami" co je widzisz na szczycie strony. Są rzeczy które zaakceptuje i takie których nie toleruje
                Krążył po necie taki wątek na temat "rzeczy do których nigdy sie nie przyznam" polecam, bardzo pouczająca lektura.
                • josef_to_ja Re: lepsza z przeszłością 09.06.11, 22:26
                  Pewnie połowa osób tam piszących pisze dla jaj wymyślone historie
                  • plywajacy Re: lepsza z przeszłością 10.06.11, 10:34
                    żebyś się nie zdziwił
                    • josef_to_ja Re: lepsza z przeszłością 12.06.11, 12:28
                      To w takim razie niech Bóg mnie uchowa od takiej patologii
                      • plywajacy Re: lepsza z przeszłością 13.06.11, 09:31
                        a co to jest patologia wg ciebie?
                        przestań jezdzić na ręcznym i zacznij żyć
                        • josef_to_ja Re: lepsza z przeszłością 13.06.11, 18:02
                          Na pewno zdrady, robienie laski obcemu, przygodny seks analny, seks za pieniądze. Od takich kobiet zamierzam trzymać się jak najdalej. Wolałbym do końca życia jeździć na ręcznym niż skończyć z taką kobietą
                          • senseiek A co jest zlego w seksie za pieniadze? 14.06.11, 03:24
                            > Na pewno zdrady,

                            A co jest zlego w zdradzie? Jesli sie nie ma pozniej wyrzutow sumienia, i nie spowiada sie partnerowi, to tak jakby jej wogole nie bylo.. Niczym zrobienie sobie samemu dobrze jak nie ma partnera w poblizu.

                            > robienie laski obcemu,

                            A co jest zlego w robieniu laski obcemu?
                            Ja tam robilem dziesiatki razy, jesli nie setki, minete dziewczynie ktora poznalem 5 min wczesniej. I jedyne co mnie interesuje, to to, czy jest czysta i pachnaca cipeczka.. ;)

                            > przygodny seks analny,

                            No to faktycznie, moze pozniej kupa zalatywac. Zgadzam sie ewentualnie ;)

                            > seks za pieniądze.

                            A co jest zlego w seksie za pieniadze?
                            Jak idziesz na randke, to kto placi- Ty, czy kobita, czy oboje kazdy za siebie? Ah, sorry, zapomnialem, ze nigdy nie byles na randce (albo to byly zajebiscie nieudane randki, bo konczyly sie bez bzykanka ;)
                            Jak kobieta kaze mi placic za kino, restauracje, drinki itd itp to ja nie widze miedzy nia a prostytutka zadnej roznicy. Moze poza wyrachowaniem-i to nie tej drugiej, jesli po naciagnieciu na mnostwo pie... wysmieje jelenia i nic nie da od siebie, ze dal sie tak wykpic.

                            > Od takich kobiet zamierzam trzymać się jak najdalej. Wolałbym do końca życia
                            > jeździć na ręcznym niż skończyć z taką kobietą

                            Spoko, Tobie kobieta nie grozi, wystarczy zebys otworzyl gebe i sie odezwal i juz wszystkie i tak uciekna.. ;)
                            • josef_to_ja Re: A co jest zlego w seksie za pieniadze? 14.06.11, 08:27
                              Ale ja nie jestem babiarzem, nie robiłem dziesiątki razy obcym laskom minety i nie chcę dziewczyny, która robiła. A jeśli chodzi o kobiety to jestem przez nie lubiany i niektórym się podobam
            • po-trafie Re: lepsza z przeszłością 10.06.11, 11:30
              Najpierw zwiaz sie z panna, ktora bedzie wiedziala co robi i z ktora bedziesz mial ekscytujacy, fajny, energiczny, radosny i dajacy duzo przyjemnosci seks.

              Pozniej zwiaz sie z taka, ktora w sumie to srednio lubi, niewiele umie, nie wie co robic, nie chce sie nauczyc, to ja brzydi, tamto jej sie nie podoba.

              I wtedy dopiero stwiedz, czy sa rzeczy tak duzo wazniejsze, niz to jaki ktos jest w lozku.
              Ah, i jeszcze wejdz na forum Brak seksu w malzenstwie :-) To sie dowiesz, jak diabelnie wazna jest jakosc pozycia seksualnego.
              • josef_to_ja Re: lepsza z przeszłością 10.06.11, 22:01
                Nie kwestionuję tego, że nie jest ważna, jednak seks to nie wszystko
                • senseiek Haha.. A skad to mozesz wiedziec? ;) 14.06.11, 03:25
                  > Nie kwestionuję tego, że nie jest ważna, jednak seks to nie wszystko

                  Haha.. A skad to mozesz wiedziec? ;)
                  • josef_to_ja Re: Haha.. A skad to mozesz wiedziec? ;) 14.06.11, 08:28
                    Piszę o tym jak to postrzegam na dzień dzisiejszy
    • mala_gorzka standardowy temacik zakladany przez jozka 08.06.11, 15:45
      ach, ach, ona mogla innemu zrobic loda, fuj, obrzydliwe i pewnie od tamtego razu nie umyla zebow...

      powaznie, nie myslales u wizycie u seksuologa? on fachowo odpowiedział na wszytskie dręczące Cie pytania.

      • josef_to_ja Re: standardowy temacik zakladany przez jozka 08.06.11, 17:38
        Nigdy nie myślałem. Nie jest mi to raczej potrzebne
        • josef_to_ja Re: standardowy temacik zakladany przez jozka 08.06.11, 17:39
          Odpisałem Ci jeszcze coś tutaj wcześniej:
          forum.gazeta.pl/forum/w,150,110511420,125812868,Re_do_josiego.html
    • kosc_ksiezyca Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 08.06.11, 18:08
      Negatywną uwagę - zakompleksieni, mający problemy z samooceną chłopcy, dla których największą wartością jest kawałek błony śluzowej zapewne.

      Na szczęście takowych unikam.
      • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 08.06.11, 18:11
        A jak ktoś nie szuka dziewicy, ale szanującej się i porządnej kobiety, która nie ma przeszłości dyskotekowej latawicy?
        • kosc_ksiezyca Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 08.06.11, 18:36
          Co to jest szanująca się i porządna dziewczyna? Poniżej 3 partnerów, między 5 a 10? Brała do buzi, ale nie do końca? W pupę tak, ale tylko w gumce? Jeszcze jakieś kryteria?
          • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 08.06.11, 18:44
            Nie ma takich kryteriów dokładnie wytyczonych, ale jak dziewczyna robił loda obcemu, zdradzała, robiła to za pieniądze, zmieniała facetów jak rękawiczki to raczej nie jest księżniczką z mojej bajki
            • kochanka_idealna Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 08.06.11, 20:03
              josef_to_ja napisał:

              > Nie ma takich kryteriów dokładnie wytyczonych, ale jak dziewczyna robił loda ob
              > cemu, zdradzała, robiła to za pieniądze, zmieniała facetów jak rękawiczki to ra
              > czej nie jest księżniczką z mojej bajki

              a w jakiej bajce kobiety opowiadaja o swoich bylych partnerach?
              w Twojej?
              ale bajki....

              • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 08.06.11, 20:15
                Czasem pewne rzeczy w praniu wychodzą
            • po-trafie Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 10.06.11, 11:02
              Powaznie, skup sie na tym, czy mentalnie ci odpowiada, czy cie akceptuje, toleruje, czy dorbze wam sie smieje razem, czy cie kreci seksualnie, czy patrzy na ciebie jakbys byl najfajniejszym facetem jakiego widziala w tym roku.
              To jaka miala przeszlosc seksualna nie powinno byc w top 10 waznych cech, od ktorych zalezy powodzenie zwiazku.
              • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 10.06.11, 22:02
                Ależ ja o tym wiem, tylko czasem zbyt bujna przeszłość seksualna może po prostu przerazić
                • po-trafie Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 14.06.11, 11:12
                  ciemnosc tez moze przerazic, ale to nie znaczy ze czlowiek sie temu poddaje i przy wyborze mieszkania kupi te, w ktorym nawet pod lozkiem jest jasno, prawda?

                  Czy chcesz zeby to strach toba kierowal?
                  • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 14.06.11, 11:14
                    Na razie i tak na kobiety nie mam czasu, więc sobie mogę gdybać. Poza tym jak się kogoś zna osobiście, nie w necie, tylko w realu to takie rzeczy aż tak nie przerażają i to że dziewczyna ma jakąś przeszłość seksualną nie znaczy, że od razu zaczynam myśleć, że z tego powodu nie byłaby dla mnie odpowiednia. To nie jest tak. Ale w czasie takich dyskusji zawsze ponoszą mnie emocje.
                    • po-trafie Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 14.06.11, 11:17
                      jakie emocje? strach, nadmierna wyobraznia, wyolbzymianie?
                      Jak panna na necie pisze 'dalam sie przeleciec facetowi z dyskoteki', po czym opowiada o fizjologicznych detalach, to to cie po prostu niszczy, ale jakby taka sama panna, usmiechajc sie ladnie nad kawa, powiedziala ze raz kiedys poszla w takie miejsce, gdzie byl znajomy znajomych i tak swietnie tanczyl, dobrze sie bawili do rana, przegadali caly wieczor, po czym wyladowali u niego w domu. I moze nie jest z tego najdumniejsza, ale mlodosc ma i takie szalenstwa....
                      to bys wstal od stolika i wyszedl?

                      Mam wrazenie, ze przez to ze sam nie uprawiasz seksu, kazda taka opowiesc z paroma detalami rozmnazasz sobie w glowie do poziomu pielenych orgii, domow rozkoszy, odgrywania calej kamasutry i nie wiadomo czego jeszcze ;-)
                      • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 14.06.11, 11:24
                        Coś w tym jest. Nie wstałbym od stolika, ale może pozostawiłbym znajomość na etapie koleżeńskim, zależy co by powiedziała. Na pewno takie wyznania nie na początku znajomości
    • showmessage Nigdy 09.06.11, 13:16
      nie pytałem o przeszłość. Nie ma dla mnie większego znaczenia. Chociaż muszę przyznać, że takie co pikantniejsze szczegóły zawsze mnie kręciły. Motywują mnie do bardziej ekstremalnych eksperymentów. ;)
    • facettt zdecydowanie tak 09.06.11, 15:49
      josef_to_ja napisał:

      > Waszym zdaniem faceci zwracają uwagę na przeszłość seksualną kobiety? Waszym zdaniem to ważna sprawa?

      zdecydowanie tak. juz dawno stwierdzilelem, ze te ktore mialy wiecej mezczyzn bardziej lubily seks i lepiej sie na nim znaly :)
      • josef_to_ja Re: zdecydowanie tak 09.06.11, 18:13
        A jak były prostytutkami?
        • facettt kobiety z dobrych domow 09.06.11, 19:00
          josef_to_ja napisał:

          > A jak były prostytutkami?

          zadawalem sie TYLKO z kobietami z "dobrych domow" i po studiach
          wiec twoja zaczepna uwaga jest nie na miejscu.
          • lia.13 Re: kobiety z dobrych domow 13.06.11, 22:22
            z tego co tu czytam, josef_to_ja ma jakąś idee fixe, że po ulicach stadami chodzą prostytutki, które chcąc zrezygnować ze swojego dochodowego interesu czyhają tylko na niego ;)
            • josef_to_ja Re: kobiety z dobrych domow 14.06.11, 08:29
              Nie jestem zafiksowany, ale już nie raz poznałem dziewczynę, a potem wyszło szydło z worka, że niezłe "grzechy" ma na sumieniu
              • po-trafie Re: kobiety z dobrych domow 14.06.11, 11:14
                jakie "grzechy"? udaje ci sie po prostu przez przypadek poznawac mile dziewczyny, ktore byly prostytutkami, albo szukaly jednonocnej rozrywki na dyskotekach?
                • josef_to_ja Re: kobiety z dobrych domow 14.06.11, 11:25
                  Znam sporo miłych dziewczyn, które miały przygody na jedną noc ;)
        • josef_to_ja Re: zdecydowanie tak 09.06.11, 19:09
          Miało być jakby były. Przepraszam
    • po-trafie Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 09.06.11, 16:41
      Wracasz do tego tematu i wraczasz. A teraz pomysl, jak czesto da sie spotkac fajna kobiete, ktora updawiala seks z nieznajomym na dyskotoce, robila lody w lazienkach czy co tam jeszcze sobie wyobrazasz?

      Dla latwiejszego wyobrazenia, porownaj w glowie liczbe takich kobiet z liczba kobiet:
      - glupich i tepych jak nieoheblowana deska;
      - nieporadnych, niemajacych wlasnych zainteresowan ani zycia;
      - wychodzacych z zalozenia, ze one sie praca nie sklaja, uwazajace ze 'im sie nalezy';
      - chorobliwie zazdrosnych i zaborczych;
      - konsultujacych z mama kazda mozliwa sytuacje, wybor czy sprawe;
      - uwazajacych, ze seks jest zly, nieprzyjemny lub nudny;
      - klamliwych, intrygujacych i manipulujacych otoczeniem;
      - leniwych, zakompleksionych, jazgotliwych, wszaskliwych, naduzywajacych alkoholu lub narkotykow, niegodnych zaufania, egoistycznych (i tak dalej i tak dalej).

      Jest milion negatywnych cech, ktorych u partnera mozna sie obawiac. Duzo czesciej spotykanych niz kwiecista, bujna, nieodpowiedzialna i swawolna przeszlosc seksualna.
      Spotykajac kobiete, przejmowalabym sie raczej ta cala reszta,...

      Czemu upierasz sie tak bardzo akurat przy tym watku?
      • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 09.06.11, 18:11
        Nie patrzę przez pryzmat przeszłości seksualnej aż tak bardzo, ale jakoś ten temat dziwnie nie daje mi spokoju
        • po-trafie Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 10.06.11, 10:32
          no wlasnie o to pytam. Czemu nie daje ci spokoju?

          Spotykajac faceta zdecydowanie bardziej martwie sie tym, ze moze np okazac sie czlowiekiem ktory nie umie sie niczym cieszyc, albo ktoremu bedzie przeszkadzala kazda osoba, ktora spotkam, albo ktory zacznie radzic sobie z zyciowymi stresami w jakis uzywkowy sposob, albo ktory bedzie mnie oklamywal.
          Albo ktory nie bedzie sie chcial seksic, albo bedzie chcial ale tylko w jednej pozycji, albo tylko raz w tygodniu, albo bez fantazji.
          Tego wszystkiego boje sie duuuuzo bardziej, niz tego co robil w przeszlosci.

          Wiec pytanie: dlaczego ciebie to az tak przesladuje?
          • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 10.06.11, 22:03
            Może dlatego, że tak długo już jestem prawiczkiem?
    • atak_kobry Re: oczywiście, im mniejsza tym lepiej 09.06.11, 17:42
      oczywiście, że zwracają i to dużą.
      Wiadomo, że lepiej jeśli miała np. 4 partnerów przed nami niż 400. Idąc dalej, lepiej 3 niż 4. Lepiej 2 niż 3, lepiej 1 niż 2, lepiej 0 niż 1.
      Mniej niż zero się nie da!
      Zatem najlepiej jeśli jest dziwicą, jednak to rzadki towar, a jak rzecze stare mandżurskie przysłowie: "jak się nie ma co się lubi i tak dalej".
      Jeśli jakiś facet mówi, że dla niego TA przeszłość nie ma znaczenia to należy go zapytać czy ożeniłby się z prostytutką.

      Józefie, żadna mądra kobieta Ci nie powie, że robiła loda na dysce w kiblu lub nawet w muzeum w kiblu, bo zostałaby uznana za łatwą, a kto* by się chciał starać o kobietę, którą można mieć po 15 minutach wspólnego oglądania jakichś garnków ulepionych z goowna i gliny przez małpy?

      *Ja, ale góra przez 15 minut.

      dziękuję
      • leziox Re: oczywiście, im mniejsza tym lepiej 09.06.11, 17:52
        To mówcie za siebie-ci ktorzy tak twierdza,ze zwraca.
        Wazniejsze jest zeby dupci dostac,a nie kto tej dupci uzywal wczesniej.
        Reszta jest milczeniem owiec.
        • leziox Re: oczywiście, im mniejsza tym lepiej 09.06.11, 17:52
          Ps.zeby wyjasnic-i prostytutki byly moimi dziewczynami naturalnie.
          • josef_to_ja Re: oczywiście, im mniejsza tym lepiej 09.06.11, 18:12
            Czyli byłeś klientem agencji i korzystałeś z takich usług?
            • leziox Re: oczywiście, im mniejsza tym lepiej 09.06.11, 19:42
              Nie,znalem dziewczyny które byly prostytutkami.
              Ode mnie grzecznosciowo nie braly kasy bo sie lubilismy.
          • atak_kobry Re: oczywiście, im mniejsza tym lepiej 09.06.11, 18:30
            czy one miały w tym czasie jeszcze innych, niż ty, chłopaków?
            nie było ci głupio jeśli, idąc z nią ulicą, pozdrawiali ją jej byli klienci?
            • leziox Re: oczywiście, im mniejsza tym lepiej 09.06.11, 19:43
              A co mnie wala jej klienci?
              Zawód to zawód.
              Mnie dawaly dupy z ochoty a nie z musu.
              • leziox Re: oczywiście, im mniejsza tym lepiej 09.06.11, 20:03
                Poza tym powiem ci jak sie zachowywali jej byli klienci:
                Wzrok zatopiony w plytkach chodnikowych,lub gzymsach na czwartym pietrze-tym bardziej jesli szedl akurat z zoná przy boku i parká uroczych dzieci.
                • atak_kobry Re: oczywiście, im mniejsza tym lepiej 09.06.11, 21:39
                  a Ty masz z nią dzieci?

                  dziękuję.
                  • leziox Re: oczywiście, im mniejsza tym lepiej 09.06.11, 22:53
                    Bzdura.
    • amanda-lear Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 09.06.11, 19:58
      Czytając wypowiedzi panów na tym wątku, nasuwa się jedna konkluzja: Bardzo to pouczające, a tłumacząc to na prosty język, czego oczy nie widziały, uszy nie słyszały tego sercu nie żal;)
      • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 09.06.11, 20:15
        A ja nie chcę kobiety, która będzie przede mną przeszłość zatajać
        • iwona334 Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 09.06.11, 20:28
          josef_to_ja napisał:

          > A ja nie chcę kobiety, która będzie przede mną przeszłość zatajać

          a na wuj Ci ona?
          nakarmisz sie nia ?
          • atak_kobry Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 09.06.11, 20:39
            > a na wuj Ci ona?
            > nakarmisz sie nia ?

            bo to jest ciekawe. Jeśli ktoś ją ukrywa to znaczy, że się wstydzi
            • amanda-lear Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 09.06.11, 21:21
              atak_kobry napisał:

              > > a na wuj Ci ona?
              > > nakarmisz sie nia ?
              >
              > bo to jest ciekawe. Jeśli ktoś ją ukrywa to znaczy, że się wstydzi

              Niezupełnie... życie to nie cyrk, który ma być ciekawy dla gawiedzi. Mamy prawo decydować co z przeszłości ujawnimy a co nie.
              • atak_kobry Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 09.06.11, 21:25
                a Józef ma prawo powiedzieć na takie dictum "żegnam"

                dziękuję
                • amanda-lear Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 09.06.11, 22:08
                  Móc może...o ile będzie wiedział co przemilczała;) Zawsze może udać, że nadal ma błonę dziewiczą;)))
                  • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 10.06.11, 09:26
                    Pewne rzeczy i tak wychodzą w praniu ;)
                  • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 14.06.11, 09:39
                    A jak kobieta perfidnie kłamie to na miłość nie zasługuje
                • gocha033 Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 10.06.11, 10:20
                  nie musi byc zadnego dyktum tylko ujawnia sie czesc prawdy, udajac, ze ujawnia sie cala. na wscibskich, domagajacych zeznan jak w sadzie (do czego nie maja prawa) to jedyna metoda.
                  • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 10.06.11, 22:04
                    A może lepiej się z takim facetem po prostu nie wiązać, jeśli kobiecie przeszkadza że on chce znać przeszłość seksualną kobiety?
        • amanda-lear Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 09.06.11, 21:17
          Szczerość bywa wynagradzana odtrąceniem często, nie każdy chce być odtrącony z powodu tego jaki był kiedyś. Ludzie się zmieniają, dojrzewają, ewoluują. Kobieta, którą osobiście bardzo cenię powiedziała mi ostatnio jedno zdanie, które zapamiętałam. Żyj dniem dzisiejszym, nie wrócisz tego co było wczoraj, możesz nie doczekać tego co będzie jutro. Mam wrażenie, że Ty Józek cały czas czekasz na to jutro i rozpamiętujesz to co było wczoraj...A kolejne dziś przecieka Ci przez palce...I jeszcze jedno. Nie jesteś jej spowiednikiem więc nie wymagaj od niej tego by ze szczegółami opowiadała Ci swą przeszłość, poza tym nawet w spowiedzi jest taka zgrabna formułka: więcej grzechów nie pamiętam...;)
          • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 09.06.11, 21:34
            A ja po prostu chcę kobietę do której będę pasował i do której będę miał podobne podejście do seksu. Ja jestem tylko prawiczkiem. Cudów wymagać ode mnie nie można
            • amanda-lear Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 09.06.11, 22:28
              josef_to_ja napisał:

              > A ja po prostu chcę kobietę do której będę pasował i do której będę miał podobn
              > e podejście do seksu. Ja jestem tylko prawiczkiem. Cudów wymagać ode mnie nie m
              > ożna

              Nie wymagam, zresztą sądząc po wypowiedzi nie jesteś w mojej grupie docelowej ani ja w Twojej;) Szczerze obecnie trudno Ci będzie znaleźć dziewczynę o jakiej marzysz. Niemniej sam nie znając smaku seksu z kobietą może warto otworzyć się na osobę ciut bardziej obeznaną z tematem i nie zapierać się że to na pewno się nie uda:)Powodzenia
              • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 09.06.11, 22:33
                Obeznana kobieta mogła mieć 1 partnera. A ja i tak jak na prawiczka jestem dość tolerancyjny wobec przeszłości kobiety
                • po-trafie Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 10.06.11, 10:34
                  A skad taki pomysl?

                  To, ze ty masz takie podejscie i obsesje, nie znaczy, ze kazdy prawiczek czy mniej doswiadczony facet boi sie kobiet, ktore wiedza co robia.

                  Ba, jest spora frakcja takich, ktorzy woleliby zaczynac i uczyc sie od np starszej i bardziej doswiadczonej panny. Nie przenos swoich paranoi na reszte ludzkosci :-)
                  • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 10.06.11, 22:05
                    Mi by nie przeszkadzało, jakbym się związał z doświadczoną dziewczyną ;)
            • iamhier Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 13.06.11, 20:46
              do josef toja-prawiczek jest łatwym kąskiem dla rozwydrzonych bab,czesto nieatrakcyjnych,ktore go nie pociagaja,ale łatwo nawiazuje z nim wiez taka zeby on sie z tego powodu nie czul zle.Zazwyczaj sa nieatrakcyjne seksulanie,wtedy nie czuke tremy.

              Trenują na nich.Zle gdy pojawi sie dziecko w tkaim zwiazku.

              Jesli ten facet jest wartosciowy,atrakcyjni spolecznie,to jesli spotka podobna sobie kobite i sie zauroczy,ZDRADZI.Znajdzie sobie kochanke.ZAWSZE!!!!!!
              I w sumie ja sie mu nie dziwie.
              • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 13.06.11, 22:10
                To ja takich "bab" nie szukam :)
            • po-trafie Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 15.06.11, 15:59
              to co piszesz moze czlowieka zalamac.

              Jakie podobne podejscie do seksu, skoro ty jeszcze nie wiesz jakie masz podejscie do seksu?
              Bedziesz wiedzial jak sprobujesz, poeksperymentujesz, posprawdzasz z kims, dowiesz sie od siebie i swojego ciala co jak i z czym i czego cchesz.
              Chyba ze twoje podejscie do seksu to bycie prawiczkiem i zamierzasz taki pozostac?

              Kazda osoba kiedys zaczynala. Wczesniej, pozniej, ale ten pierwszy raz jest i od niego sie zaczyna a pozniej rozwija. W roznym tempie i w roznych kierunkach.

              Masz wiec w opcjach:
              - znalazienie osoby bez doswiadczenia i szukanie wspolnej drogi razem (moze sie okazac, ze macie wspolna droge, moze sie okazac ze kazde z was chce isc w innym tempie i w innym kierunku);
              - znalezienie nieco doswiadczonej partnerki (i znowu, jak wyzej, moze sie okazac ze macie wspolna droge, albo ze nie);
              - znalezienie bardzo doswiadczonej partnerki ( i znowu jak wyzej, mozecie sie zgrywac albo nie).

              Podobnie dwoje doswiadczonych ludzi, moze sie zgrywac, albo nie zgrywac, moze sobie w lozku odpowiadac i szukac tego samego, albo nie. Moze chciec sie dograc, lub moze definitywnie nie chciec.

              Moze cie to zaskoczy, ale pierwszy seks z kims zazwyczaj nie jest idealny. Kolejne rowniez nie.
              Dwoje kochankow uczy sie siebie, eksperymentuje, uczy sie komunikowac, czytac z siebie, odkrywac sie na rozne sposoby. To nie jest jak jazda rowerem - ze uczysz sie raz i juz zawsze robisz to tak samo.

              Skad pomysl, ze ktokolwiek bedzie od ciebie wymagal cudow?
              Skad wiesz, ze po krotkich poszukiwaniach nie bedziesz robil cudow? Moze masz talent do spraw ktorych jeszcze nie probowales?
              • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 15.06.11, 17:44
                Chodziło mi o podejście do seksu czy ktoś np. uznaje seks bez związku, czy nie, czy ktoś uznaje przygodny seks, czy nie itp.
                • po-trafie Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 16.06.11, 08:53
                  Szkoda tylko, ze to, czy ktos uwaza ze seks bez zwiazku jest ok, czy nie, nie ma nic wspolnego z jego przeszloscia.
                  Ludzie sie zmieniaja z czasem, to, ze cos takieo sie stalo np 5 lat temu, nie znaczy ze ta osoba nie zalowala tego kolejnych 5 lat.
                  To, ze kiedy sie zakochala w zajetym kims i dala mu przeleciec, a pozniej cierpiala, nie znaczy ze zrobilaby to ponownie.
                  To, ze miala kolege od seksu, nie znaczy ze sie puszczala i tak dalej.

                  Rozumiem, chodzi o podobny system jakichstam wartosci, ale nie ma 'czarne' i 'biale', kazdy czlowiek jest inny, mozesz nie znalezc kogos z takim samym podejsciem do wszystkiego.
                  • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 16.06.11, 18:43
                    Ale trochę by mnie dobijało, że ona by miała bujniejszą przeszłość niż ja. Ja wiem, że masz rację, ale w pewnych chwilach emocje biorą górę nad logiką
                    • po-trafie Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 17.06.11, 08:39
                      osobiscie wydaje mi sie, ze takie uczucie bycia dobitym przez czyjas bujniejsza przeszlosc niz twoja, nie jest zdrowe.

                      Czyli reasumujac: chcesz dziewczyne z takim doswiadczeniem jak ty, czyli brakiem doswiadczenia, ktora nikogo nie szuka tak jak ty nikogo nie szukasz i nie ma zadnej wprawy w tworzeniu zwiazku i byciu z kims?
                      • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 17.06.11, 22:42
                        Wcale niekoniecznie, już pisałem o tym
    • adoptowany Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 09.06.11, 22:48
      josef_to_ja napisał:

      > Waszym zdaniem faceci zwracają uwagę na przeszłość seksualną kobiety? Waszym zd
      > aniem to ważna sprawa?


      ..jesli zostales wybrany to znaczy nie mniej nie wiecej ze to ty jestes najwazniejszy,a przeszlosc sie juz nie liczy.Tak czy nie? Facet ktory czesto drazy taki temat nie jest w pelni wladz swego umyslu..8) Laska moze zaczac postrzegac takiego delikwenta jako zboka
      • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 10.06.11, 09:25
        To, że kobieta się z kimś spotyka, to nie znaczy że ten ktoś jest dla niej najważniejszy i najlepszy
        • po-trafie Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 15.06.11, 16:02
          Oznacza ze jest najodpowiedniejszy w aktualnym miejscu i czasie. I ze ma szanse byc najwazniejszy, bo ona CHCE sie spotykac z wlasnie TYM FACETEM

          Co do bycia permanentnie absolutnie najodpowiedniejszym, to takiej gwarancji nie ma sie nigdy. Nikt nie zna przyszlosci.
          • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 15.06.11, 17:45
            Można się z kimś spotykać z braku laku i większej chemii i fascynacji nie odczuwać
      • dawnakolezanka Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 14.06.11, 09:47
        Przeszlosc nie ma znaczenia bo popatrzcie,przeciez jak ludzie sie poznaja to sa osoba tu i teraz ,charakter czlowieka jest zbudowany z przezyc z naszej przeszlosci,jestesmy tacy jaka ta przeszlosc nas zbudowala,nie dajcie sie zlapac na tani chwyt ,ze "..kochanie opowiedz mi o swoich bylych,zebym mogl uniknac popelniania bledow twoich bylych chlopakow (dodam,ze bylo to tylko jednostronne - ja pytajac go oto samo w koncu uslyszalam tylko "byly dla mnie za dobre" ,wyobrazacie sobie.
        Typowa polapka psychologiczna.

        josef and adoptowany
        brawo za ten tekst "delikwent - zbok " samo sedno
        pozdrawiam
        • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 14.06.11, 10:00
          A ja chcę wiedzieć, czy moja kobietą jest latawicą / byłą latawicą. Nie wyobrażam sobie związku z kobietą, która się przed dresiarzami wypinała na dyskotekach
    • cartman71 Ważna sprawa. Fajnie jeśli jest doświadczona. 13.06.11, 19:46
      Choć fajnie jakby zostało coś do odkrycia razem. Na edukację jestem za wygodny;-) Nie rozumiem facetów w tym temacie. Zachowują się jak niektórzy pracodawcy. Najchętniej 25 lat i 7 języków biegle w mowie i piśmie. Obowiązkowe 10 letnie doświadczenie........zaraz po studiach;-) To ma być dziwką w łóżku czy cnotą?
      • josef_to_ja Re: Ważna sprawa. Fajnie jeśli jest doświadczona. 13.06.11, 20:01
        No ale Ty pewnie sam jesteś doświadczony
        • cartman71 Re: Ważna sprawa. Fajnie jeśli jest doświadczona. 13.06.11, 20:16
          Przez grzeczność nie zaprzeczę.
          • josef_to_ja Re: Ważna sprawa. Fajnie jeśli jest doświadczona. 13.06.11, 20:38
            To na pewno masz inne podejście niż ja ;)
            • cartman71 Re: Ważna sprawa. Fajnie jeśli jest doświadczona. 13.06.11, 20:55
              Każdy znajdzie swoje szczęście bez względu na podejście;-)
              • josef_to_ja Re: Ważna sprawa. Fajnie jeśli jest doświadczona. 13.06.11, 22:10
                Tylko ciekawe kiedy ;)
    • herb46 Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 13.06.11, 20:22
      SAMA POEZJA- wejdz z chora glowa pod kran,bo ci sie we lbie gotuje,zreszta nie jestes sam,banda idiotow.Proscie o zdrowie bo o rozum juz za pozno
      • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 13.06.11, 20:39
        Nie martw się, ze mną wszystko dobrze, a mój rozum funkcjonuje jak zależy
        • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 13.06.11, 20:39
          miało być jak należy
        • po-trafie Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 15.06.11, 16:10
          Nie do konca wszystko dobrze.

          Wyobraz sobie karton, w ktorym sa rozne obiekty, niewidoczne z zewnatrz. Wyobraz sobie ze ktos stoi przy tym kartonie, wklada do niego reke przez wyciety otwor i dotyka przedmiotow w srodku, a nastepnie opisuje ci to co czuje, ale wypowiada jedynie pierwszy sylaby slow.

          Ty bazujac na tym, wyciagasz wnioski, formulujesz plany i oczekiwania, stawiasz warunki.
          I to nie jest DOBRZE.

          Dopoki sam nie podejdziesz do pudelka i nie wlozysz reki, dopoki sam nie poczujesz, nie dotkniesz, nie zastanowisz sie, nie sprobujesz zinterpretowac, jakiekolwiek plany czy warunki i oczekiwania sa jak gadanie slepego o kolorach.
    • jestem_dziwny Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 13.06.11, 20:25
      w sumie to fakt, że nie pierwszy już wątek pseudo-prawiczka (załózmy, że wierzymy).
      Ale do rzeczy
      - tak, oczywiście że w gruncie rzeczy wolałbym wiedziec jakie kobieta prowadziła zycie. Bo to zdecydowanie daje pogląd czego mozna oczekiwac w przyszłości
      - w tym oczywiście jest i temat seksu. Jasne że nie interesuje mnie czy mówi prawdę że jestem najlepszy. Ja wiem że tak jest i... niech tak zostanie
      - dla zwykłego porównania oczywiscie można się spróbowac dowiedzieć czy się miesci w przeciętności :) ale to juz pytanie dla hardkorowców.
      - czy wiem o przeszłości swojej kobiety? to co chciała to mi powiedziała. Jakoś udało mi się przejść nad tym do porządku dziennego. Moze tez troche przez to, że na początku swojego małżeństwa jakies 13-15 lat temu sam zbyt dużo mówiłem o przeszłości. I wiedziałem, ze cokolwiek by kobieta nie mówiła to język sie trzyma za zębami.
      - jest kilka elementów dotyczącej jej historii jak i mojej. Nie nie, nigdy wcześniej sie nie znalismy. Po prostu przypadliśmy sobie do gustu, mówiąc np. o wlasnej historii wiedzieliśmy ze był ktoś kogo sie kochało a jakby nie wyszło.
      No i naturalną w pewien sposób rzeczą jest że jak się burzliwie kończy coś budowane latami to chce się to odreagować. I nie da sie ukryć że jest to np. odreagowanie na płci przeciwnej w sytuacjach intymnych. Bez liczenia sie z opinią/zdaniem czy czymkolwiek drugiej strony. czy takie odreagowanie jest czymś złym? a łatwo sie domysleć, że taki człowiek (zarówno facet jak i kobieta) pójdzie do dyskoteki i będzie szaleć na parkiecie żeby byc dostrzeżonym przez tę piękność/tego przystojniaka i trzzeba jakoś na siebie zwrócić uwagę...


      Wiesz, mogę tek pisać długo. a ty po prostu przestań się zadręczać tematami które póki co nie są ci pisane. Przyjdzie czas to znajdziesz kogoś kto będzie ci odpowiadał w 100% - bo naopowiada ci wyłacznie rzeczy które chcesz słyszeć. Ale powodzenia
      • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 13.06.11, 20:49
        Znaleźć kogoś kto nam odpowiada w 100% nie jest tak łatwo
        • po-trafie Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 15.06.11, 16:07
          Nie da sie znalezc kogos kto nam odpowiada w 100%.
          Da sie znalezc kogos kto nam odpowiada w takim stopniu, ze jesli oboje wlozymy prace i starania i checi i zaangazowanie, to bedzie nam dobrze i razem.
    • iamhier Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 13.06.11, 20:42
      Tak,bardzo ważna sprawa.Jesli ta kobieta ma bujenisza przeszlosc niz lub na odwrot i jest atrakcyjna dla innych to na prawo ZDRADZAĆ.Święte prawo!
      • xolaptop Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 13.06.11, 21:01
        Josef, znowu wtapiasz. Jakieś iamhiery i inne pie... Ci trzy po trzy o xuju i wuju, a Ty potem to wszystko na poważnie analizujesz. Nie możesz pomyśleć i samodzielnie ustalić swoich priorytetów?
        • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 13.06.11, 22:11
          Ja swoje priorytety znam dobrze
          • po-trafie Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 17.06.11, 13:10
            i jest nim czyjas przeszlosc seksualna?
            • josef_to_ja Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 17.06.11, 22:30
              Aż tak nie przesadzajmy, że to aż tak ważne, ale np. jeśli wiem, że jakaś znajoma ma bardzo bujną przeszłość i np. miała romans to raczej nie widzę w niej potencjalnej partnerki
    • joankb takich chcesz 13.06.11, 21:54
      Widzę Cię na forach i nigdy nie napisałeś - spotkałem fajną dziewczynę w sklepie, w tramwaju, w pracy w kinie, w parku, na piwie z koleżankami.
      Wiecznie masz w głowie te "imprezowe", wlokące Cię do kibla, robiące lodzika po 15 minutach.
      Obawiasz się ale chcesz. Inne dla Ciebie nie istnieją. Albo się z tym pogódź.., albo zacznij spostrzegać te inne. Jest ich pełno.
      Tyle, że Cię nie bardo kręcą :)
      • joankb Re: takich chcesz 13.06.11, 21:57
        *bardzo, przepraszam.
      • josef_to_ja Re: takich chcesz 13.06.11, 22:12
        Mylisz się. Tylko, że czasem spotykam fajne dziewczyny i od razu nurtuje mnie, że może nie są takimi aniołkami jakimi się wydają
        • your-beta I co tu ci powiedzieć? 13.06.11, 22:39
          Czy Ty czytasz to co piszesz? Widzisz fajną osobę i już Ci się włancza - a czy ona czasem się z kimś za często nie bzykała? To nie jest normalne. i nie chcę Cię urazić, ale uwierz mi, tak nie można, bo siebie i ową fajną ziewczynę zadręczysz podejrzeniami, wnikaniem w jej prywatne sprawy za bardzo.
          Jestem mężatką od 7 lat, ale przed mężem miałam partnerów 5 i co z tego. On tez miał dziewczyny, ale nie wypytywaliśmy o to. po codziennym zachowaniu dużo można wywnioskować , a nie śledztw robić.
          A teraz dobra rada - seks jest lepszy jak ma się doświadczenie, a również porównanie, bo to co jeden partner robi żle może Ci się z inną bardzo podobać.
          To dobrze, że chcesz dobranej do Ciebie partnerki, ale Ty też musisz jej coś zaproponować. Z doświaczenia ci powiem,że udany seks to 45-50% udanego związku. Pomyśl może o tym czy Ty bedziesz mógł dać to czego bedzie oczekiwała twoja partnerka???
          Pomyśl o tym.
          • josef_to_ja Re: I co tu ci powiedzieć? 14.06.11, 08:32
            No ale Twój mąż pewnie prawiczkiem nie był. A nikogo nie chcę zadręczać podejrzeniami i nic wypominać, ale w głowie bym swoje myślał
            • empeczy Re: I co tu ci powiedzieć? 14.06.11, 10:09
              albo jesteś gó...arz, albo powinieneś iść do specjalisty
              • josef_to_ja Re: I co tu ci powiedzieć? 14.06.11, 10:40
                Nie jestem ani gó...arz, ani specjalisty nie potrzebuję. Jestem po prostu prawiczkiem
                • your-beta Re: I co tu ci powiedzieć? 14.06.11, 21:53
                  Przeczyałam cały wątek jak nigdy!!!!
                  Jak zdartą płytę ludzie ci jedno powtarzaja a Ty swoje.

                  Ok, dowiesz się,że twoja wybranka nie ma przeszłści albo ją ma i co dalej? Czy to polepszy Twój zwiazek?

                  a szczerze to nie sądze, żeby kobieta, która była z biznesmenami czy wybitnymi lekarzami chciała być z mężczyzną, który ma tak wiele niepewnosci w sobie, bo nas pociaga pewność siebie... Przykro mi to pisać, ale chyba za wysokie progi. może czas zainteresować się zwykłymi dziewczynami i nie tracić czasu na kogoś kto moze nie jest dla ciebe za dobry, ale nie znajdzie czego szuka u ciebie.

                  Balans np młoda piękna niezbyt mądra= starszy niezbyt atrakcyjny interesujący majętny to jest balans

                  biedny obiecujacy swietny kochanek=swieta kochanka majetniejsza stateczna


                  Jaki jest twoj balans??
                  • josef_to_ja Re: I co tu ci powiedzieć? 15.06.11, 17:47
                    Ale czy ja szukam takich kobiet? Nie pisałem o tym. Może nie mam wiele pewności siebie, ale może ona z czasem się pojawi? Na razie w przyszłość nie wybiegam, ale uważam że mam wiele zalet
                • po-trafie Re: I co tu ci powiedzieć? 15.06.11, 16:02
                  I CO TO ZMIENIA?
                  • josef_to_ja Re: I co tu ci powiedzieć? 15.06.11, 17:58
                    To, że np. przy kobiecie, która miała naprawdę bujną przeszłość seksualną mógłbym się średnio dobrze czuć
                    • po-trafie Re: I co tu ci powiedzieć? 16.06.11, 08:56
                      No ale pytanie powod:
                      - czulbys sie srednio dobrze od poczatku, nawet nie wiedzac o tym? (wtedy chyba nie mowimy wogole o pannie z ktora rozwazlbys zwiazek)
                      - czy czulbys sie przy niej swietnie, swobodnie i fajnie, po czym dowiedzialbys sie ze nie jest niedoswiadczona i nagle BUM, czujesz sie zle?

                      W innej wypowiedzi pisales, ze nie mialbys nic przeciwko doswiadczonej dziewczynie, ktora moglaby cie duzo nauczyc.
                      • josef_to_ja Re: I co tu ci powiedzieć? 16.06.11, 18:52
                        Zależy jakie doświadczenie ;)
                        • n.wataha Re: I co tu ci powiedzieć? 17.06.11, 10:10
                          Pierwszy seks, i to nie ważne, czy pierwszy w życiu, czy pierwszy z daną partnerką z zasady jest nie udany. Czemu? Ponieważ obie strony w pewnym sensie jeszcze się nie otworzyły emocjonalnie na siebie nawzajem. Nie poznały ars-amandi ciała partnera. Chodzi o poznanie na jakie pieszczoty/dotyk dana osoba reaguje z lubością, a jakie ją wręcz blokują.
                          Oczywiście są pewne miejsca, które są jakby mapą ciała mężczyzny czy kobiety, ale każda osoba jest inna i to co jednej może sprawiać niebiańską przyjemność, drugą wręcz odstręczy czy choćby zirytuje.

                          I tutaj właśnie dobrze (niestety, czy stety) mieć jakieś doświadczenie z płcią przeciwną. Bo sama obserwacja jak reaguje partner/ka daje nam podstawę do dalszego poznania jej/jego erotyczności. Problem w tym, że facet "wyposzczony" z reguły raczej skupia się na własnych doznaniach, a może to jego receptory czuciowe blokują obserwację drugiej strony.
                          Więc facet po długim "poście", a tym bardziej osoba, która nie zaznała jeszcze "łóżkowych rozkoszy" niestety w jakimś stopniu będzie ułomna. Oczywiście z czasem (nawet z tą samą partnerką) będzie nabywał doświadczenia i opanowywał swoje emocje. Ale tutaj właśnie zaczyna się to co opisałem wcześniej. Gdy emocje zostaną już w jakiś sposób zaspokojone i do aktu miłosnego wreszcie dołączy rozum, zaczynamy odkrywać u partnera/ki braki, których wcześniej nie zauważaliśmy. Braki emocjonalne (wszelkiego rodzaju blokady, czy kompleksy), ale również braki życia codziennego (że bałaganiarz, brudas, nie taka wcale zgrabna jak nam się na pierwszy rzut oka wydawało, nie umie się ubrać, czy brak nam wspólnych zainteresowań).
                          A przecież związek z druga osobą, choć seks jest niesamowicie istotnym elementem, to przecież zawsze następuje jego finał, a życie toczy sie dalej. Nie spędzamy przecież 24 godzin w łóżku. I po seksie warto byłoby mieć o czym pogadać, wyjść do znajomych, mieć schludne mieszkanie czy nie przypaloną zupę na obiad.
                        • n.wataha Re: I co tu ci powiedzieć? 17.06.11, 10:17
                          josef_to_ja napisał:

                          > Zależy jakie doświadczenie ;)

                          Doświadczenie to doświadczenie. Jak się sparzysz gorącym żelazkiem, to nabyłeś doświadczenie, których elementów żelazka nie tykać. Jak dostaniesz za jakieś zachowanie od kobiety w twarz, to też następnym razem będziesz z inną uważał by tego "doświadczenia" nie powtórzyć.
                          Każde doświadczenie powoduje, że stajesz się lepszy (i w oczach własnych i partnerki) o ile potrafisz z niego wyciągnąć odpowiednie wnioski na przyszłość.

                          Bo przecież można wyciągać nieprawidłowe. Ot choćby, facet ciągle łapie za tyłek nieznajome kobiety. Od 9 dostał po pysku, ale dziesiąta była zachwycona. Jeden stwierdzi, że miał jedynie pecha bo te 9 to trafił na idiotki, a ta dziesiąta to właśnie standardowa idealna kobieta.
                          Inny zaś stwierdzi, że właśnie te 9 zachowało się normalnie, a ta jedna to idiotka.
                          Który ma rację?
                    • bez_wyjscia Re: I co tu ci powiedzieć? 16.06.11, 10:12
                      josef_to_ja napisał:

                      > To, że np. przy kobiecie, która miała naprawdę bujną przeszłość seksualną mógłb
                      > ym się średnio dobrze czuć

                      A jak będziesz sie czuć biorąc za żonę pierwszą lepszą, byle była dziewicą? Bo przecież Ty nie masz żadnego doświadczenia z kobietami i wymagasz by partnerka również go nie miała.
                      Więc z góry decydujesz się "kupić kota w worku" i sam również wymagasz, by panienka Ciebie traktowała jak "kota w worku".

                      Czy spędzenie z kimś reszty życia nie obliguje by wybór ten był świadomy i sprawdzony?
                      A jeśli sprawdzony, to nie możesz z góry zakładać, że wybranka, po okresie próbnym nie zostanie "zdyskwalifikowana" lub że wybranka Ciebie nie zdyskwalifikuje. Inna sprawa, że nie mając żadnego punktu odniesienia (brak jakichkolwiek doświadczeń z kobietami) Twój wybór i tak będzie na zasadzie kota w worku. Co najwyżej jeśli Twoja kobieta będzie miała doświadczenie, to wybierze Cię dla Twoich mocnych stron. Ale Ty nie pozwalasz jej dokonywać wyboru świadomego, bo wolisz taką nieuświadomioną, co to zaufa ślepemu losowi.
                      • josef_to_ja Re: I co tu ci powiedzieć? 16.06.11, 18:50
                        A czy ja pisałem, że nie chciałbym takiej, która nie jest dziewicą? Nigdy o czymś takim nie mówiłem
                        • po-trafie Re: I co tu ci powiedzieć? 17.06.11, 18:18
                          alez pisales, ze chcialbys kobiete z takim doswiadczeniem jak twoje!
                          • josef_to_ja Re: I co tu ci powiedzieć? 17.06.11, 22:30
                            Może być trochę bujniejsze niż moje ;)
                • po-trafie Re: I co tu ci powiedzieć? 15.06.11, 16:06
                  Mam wrazenie ze identyfikujesz siebie calego poprzez swoje doswiadczenie seksualne, i podobnie podchodzisz do potencjalnej partnerki.

                  otoz uwaga: jestes kims DUZO WIECEJ niz prawiczkiem. Masz cechy charakteru, marzenia, plany, doswiadczenia, checi, mysli, sny, przyszlosc, przeszlosc, cialo, umysl i uczucia.
                  To, ze jestes praiwczkiem, mowi o tobie jako o czlowieku, czy o twoich decyzjach czy o tym, kim jestes mniej wiecej tyle, co kolor spodni, ktore masz dzisiaj na sobie.
                  Mozna niby probowac cos z niego wnioskowac, ale mozna sie tez bardzo pomyslic. Bo tak na prawde to raczej niewiele znaczy.
                  Podobnie jest z przeszloscia twojej partnerki - mozna z niej probowac wrozyc, ze jak przeszlosc bogata to panna latwa, albo lekkomyslna, albo wyrachowana.
                  Mozna sie tez bardzo pomylic.

                  Zacznij widziec w sobie SIEBIE. a nie PRAWICZKA. znajdz kobiete. zacznij eksperymentowac, miec zwiazki, probowac zblizyc sie do ludzi.
                  • josef_to_ja Re: I co tu ci powiedzieć? 15.06.11, 18:01
                    To, że jestem prawiczkiem może dużo mówić np. brak doświadczenie w związkach i w relacjach z kobietami, może wskazywać na to, że mam pewne zahamowania albo niską samoocenę i kompleksy. Ja swoje zalety doskonale znam. A z ludźmi mam naprawdę bliskie relacje, tyle że nie damsko-męskie
                    • n.wataha Re: I co tu ci powiedzieć? 16.06.11, 07:57
                      josef_to_ja napisał:

                      > To, że jestem prawiczkiem może dużo mówić np. brak doświadczenie w związkach i
                      > w relacjach z kobietami, może wskazywać na to, że mam pewne zahamowania albo ni
                      > ską samoocenę i kompleksy. Ja swoje zalety doskonale znam. A z ludźmi mam napra
                      > wdę bliskie relacje, tyle że nie damsko-męskie

                      I w tym tkwi Twój problem. Chcesz w przyszłości stworzyć rodzinę nie mając żadnego doświadczenia związanego z kontaktami damsko-męskimi. Czyli Twój wybór będzie podyktowany wyłącznie przypadkiem i takie będzie to Twoje przyszłe życie (bardzo przypadkowe). Czy jest sens układać sobie życie na dajmy na to 40-50 lat z partnerką, z którą w żadnym wypadku nie będziesz w stanie ocenić czy nadaje się na Twoją partnerkę?

                      Działa to również w drugą stronę. Jak partnerka zwiąże się z Tobą "w ciemno"? Tak samo pełna zahamowań w kontaktach damsko-męskich. Więc Wasz wybór będzie z obu stron przypadkowy, czyli toto-lotkiem do kwadratu. Niestety źle to wróży na przyszłość Twojego małżeństwa. Bo niby co obecnie mozesz powiedzieć o swoich oczekiwaniach względem partnerki jeśli oczekujesz wyłącznie książkowo-filmowej wiedzy, nie zaś wiedzy nabytej z własnych doświadczeń (bo ich nie posiadasz)?
                      Resztę rozwinąłem poniżej.
                      • josef_to_ja Re: I co tu ci powiedzieć? 16.06.11, 18:51
                        A jeśli naprawdę się zakocham w pierwszej kobiecie?
                    • po-trafie Re: I co tu ci powiedzieć? 16.06.11, 08:59
                      Wszystkie te cechy, ktore wymieniles, moze miec osoba nie bedaca prawiczkiem.
                      Mozna tez byc prawiczkiem i nie miec tych cech.

                      Nie okresla cie bycie prawiczkiem, tylko jakies cechy, piszesz o niskiej samoocenie i kompleksach, ale chwile pozniej ze znasz swoje zalety. To, ze jestes prawiczkie, nie ma z tym nic wspolnego. Myslisz, ze przechodzac inicjacje seksualna sie jakos dramatycznie z dnia na dzien zmienisz?

                      Swoja droga, czy umiesz odpowiedziec DLACZEGO nie masz relacji damsko meskich? To jest zupelnie co innego. Nie da sie miec naprawde bliskich relacji, ale nie takich.
                      Wtedy mowisz o relacjach jak z bratem, mama, czy przyjacielem, a to jest tak jakbys mowil ze swietnie sie znasz na winach tylko nie tych z alkoholem.
                      • josef_to_ja Re: I co tu ci powiedzieć? 16.06.11, 18:55
                        Pewnie nie mam tych relacji z różnych przyczyn, poza tym kiedyś byłem naprawdę paskudny i w relacjach z kobietami jestem po prostu mocno opóźniony
                        • po-trafie Re: I co tu ci powiedzieć? 17.06.11, 13:08
                          No to moze czas nadrabiac? zreszta niekoniecznie jestes az tak opozniony, ale to ostatni dzwonek.
                          • josef_to_ja Re: I co tu ci powiedzieć? 17.06.11, 22:36
                            Łatwo powiedzieć, trudniej wprowadzić w życie
        • po-trafie Re: takich chcesz 17.06.11, 13:07
          to sie nadaje do psychologa - pisze bez zlosliwosci czy jadu.
          Po prostu to co opisujesz, to jest powazny problem i nie ma nic wspolnego z tym ze jestes prawiczkiem. Obsesyjnie wyobrazasz sobie czyjas przeszlosc seksualna - czy to brzmi zdrowo?
          Czy myslisz ze jak przestaniesz byc prawiczkiem, to przestaniesz miec to w glowie?

          Spotykajac fajna dziewczynie powinienes cieszyc sie ze jest fajna, ze ty jestes fajny, wygladac kolejnego spotkania, probowac ja poznac, zastanawiac sie co sprawiloby jej przyjemnosc, albo czy to juz czas zeby ja pocalowac.
          A nie nad tym, czy moze kiedys nie zrobila komus w lazience loda, bo to tak jakbys mial obsesje tego, jak jej kupa wyglada.
    • 4v ważna 13.06.11, 23:16
      kiepscy kochankowie mogą spowodować prawdziwe spustoszenie.

      ciężko to odbudować.


      z drugiej strony dobrzy kochankowie dla leszczy też są zagrożeniem.

      ale to jak z jednostkami nie lubiącymi tłumu. są tam wybitne osoby silniejsze niż masa i słabe szczyle co się masy boją.

      tu jest tak samo. można być za dobrym dla puszczalskiej, można być zbyt słabym.
      • n.wataha Czy Ty żenisz się z jej kochankami? 14.06.11, 11:58
        4v napisał:

        > kiepscy kochankowie mogą spowodować prawdziwe spustoszenie.
        >
        > ciężko to odbudować.

        Bzdura.
        Kiepscy kochankowie będą jedynie tłem, jeśli Ty nie jesteś kiepskim.
        To ona powinna być z tych "nie kiepskich", a nie jej byli kochankowie.
        Co Ty kuchnia, za jej kochanków się wydajesz?

        > z drugiej strony dobrzy kochankowie dla leszczy też są zagrożeniem.

        Ty masz ewidentne kompleksy. Co Cię do cholery byli faceci w jej życiu obchodzą?
        Jeśli dogracie się z kobietą, to weź chłopie przestań myśleć o przeszłości (swojej i jej). Czy to, że mama kiedyś wylała na Ciebie podczas karmienia butelkę z mlekiem równiez będziesz rozpamiętywał do grobowej deski i będzie to miało wpływ na Twój związek?

        Proponuję byś udał się do psychologa i podbudował własne poczucie wartości, a przestał porównywać się z innymi samcami. Inaczej źle wróżę każdemu Twojemu związkowi, bo zawsze ubzdurasz sobie, że wokół tylko czai się jakiś facet "lepszy od Ciebie".

        > ale to jak z jednostkami nie lubiącymi tłumu. są tam wybitne osoby silniejsze n
        > iż masa i słabe szczyle co się masy boją.
        >
        > tu jest tak samo. można być za dobrym dla puszczalskiej, można być zbyt słabym.

        I znów kompleksy wyłażą z Ciebie.
        Żal mi Twojej wybranki.
        • josef_to_ja Re: Czy Ty żenisz się z jej kochankami? 14.06.11, 15:23
          Powiem tak, jak kobieta była z związkach z dziwnymi typkami, to może mieć zwichrowaną psychikę. Do tego jak kobieta spotykała się z jakimś super przystojnym, wysportowanym, muskularnym, super inteligentnym, bogatym, pięknym, rezolutnym młodym rekinem biznesu czy tam lekarzem prowadzącym własną klinikę to ogólnie następnemu facetowi ciężko będzie ją zadowolić, bo na pewno taki narzucił jej swoją poprzeczkę
          • mexicogay Re: Czy Ty żenisz się z jej kochankami? 15.06.11, 00:43
            ogolnie to juz Tobie tu sporo popisali, troche drazysz
            co do psychiki troche racji jest no ale to musisz zrozumiec, ze skaleczone osoby moga byc roznej plci i jesli cos nowego dobrze "zagra" to walic przeszlosc. oczywiscie czy panna nie ma przesadnie rozwydrzonej historii albo schiz jakichs wiedziec trzeba no ale to sie czuje, trzeba tylko troche czasu.
            a odnosnie 2czescie chlopie to jest kwestia półki po ktora siegasz, jasne, ze od niektorych mozesz sie odbic, no chyba masz jakies wyczucie, co?
          • mexicogay Re: Czy Ty żenisz się z jej kochankami? 15.06.11, 00:51
            jak laska po fajnym biznesiaku bo jedno sie z drugim wcale niekoniecznie laczy czy cos tam to chyba jasne, ze nie bedzie chciala golodupca z takimi problemami jak Ty, co?
            a jak bedzie chciala i fajna przy tym to milosc bracie, brac z miejsca ;) za duzo nie wnikac ;p

            ogolnie miedlisz potwornie, dopasowanie to gra na wielu plaszczyznach, uruchomic intuicje i do dziela, potem mozesz kogos dyskretnie podpytac, wiesz niby taki wywiad srodowiskowy ;p
            do dziela tam, szkoda czasu
            • josef_to_ja Re: Czy Ty żenisz się z jej kochankami? 15.06.11, 17:52
              Ale ja naprawdę nie mam aż takiego parcia na kobiety, aż tak szybko do tego dzieła nie muszę się brać;)
              • mexicogay Re: Czy Ty żenisz się z jej kochankami? 17.06.11, 17:55
                ja tylko zalecam proby praktyczne ;) bardzo poszerzaja horyzonty ;)
                • josef_to_ja Re: Czy Ty żenisz się z jej kochankami? 17.06.11, 22:33
                  Ale żeby były skuteczne trzeba mieć odpowiednie warunki ;)
                  • mexicogay Re: Czy Ty żenisz się z jej kochankami? 17.06.11, 23:29
                    nie jesteś głupi chłopak, mam wrażenie, że dasz radę i bez warunków ;)
                    (chyba, że fałszywka ;p)
                  • mexicogay Re: Czy Ty żenisz się z jej kochankami? 17.06.11, 23:37
                    widziales sam, ktoras tam madra napisala, ze sex 40-50% zwiazki albo jakos tak
                    moze tam troche i prawda ale widzisz jakie proste sa niektore w obsludze hehe

                    problem jest, zeby psychicznie byla fajna, krecila i ogolnie byla nalezycie osobniczo zjawiskowa (w czym w zaleznosci od facia tkwi malo albo baaaardzo duzo)
                    no i zebys chcial ja zawsze pukac ;p
          • n.wataha Re: Czy Ty żenisz się z jej kochankami? 15.06.11, 09:58
            josef_to_ja napisał:

            > Powiem tak, jak kobieta była z związkach z dziwnymi typkami, to może mieć zwich
            > rowaną psychikę. Do tego jak kobieta spotykała się z jakimś super przystojnym,
            > wysportowanym, muskularnym, super inteligentnym, bogatym, pięknym, rezolutnym m
            > łodym rekinem biznesu czy tam lekarzem prowadzącym własną klinikę to ogólnie na
            > stępnemu facetowi ciężko będzie ją zadowolić, bo na pewno taki narzucił jej swo
            > ją poprzeczkę

            Pieprzysz na potęgę.

            Kobieta nie musi być w związkach z dziwnymi typami, by mieć zwichrowaną psychikę.
            I co lepsza taka, co ma zwichrowaną psychikę, bo jej ojciec był alkoholikiem i wyzywał się na niej bijąc ją, ale za to gdy ją brałeś BYŁA CNOTLIWA? Od takiej, która miała sporo romansów, ale wybrała Ciebie?
            Zwichrowana kobieta, zakompleksiona, to kiepski materiał na żonę, bez względu skąd te zwichrowania się u niej znalazły. Więc za przeproszeniem guzik powinny Cię obchodzić jej związki partnerskie, a raczej same zwichrowania. KROPKA!

            > to ogólnie na
            > stępnemu facetowi ciężko będzie ją zadowolić, bo na pewno taki narzucił jej swo
            > ją poprzeczkę

            Przepraszam, czy Ty masz zamiar pójść z nią do łóżka po ślubie?
            Bo tak wynika z Twojego rozumowania. "Będzie Ci ciężko ją zadowolić, bo wysoko postawiła sobie poprzeczkę".
            A niby do ciężkiej cholery, w jaki sposób ją zdobędziesz? Przywiozą Ci ja związaną jak owcę i ją za przeproszeniem przelecisz, potem się ją rozwiąże i okaże, że nie sprawdziłeś się, bo uciekła?
            Myśl mózgiem, a nie 21 palcem.
            Jeśli jakaś kobieta zwiąże się z Tobą z własnej woli, to chyba zrozumiałe, że spełniłeś jej oczekiwania, a nie zrobiła to z łaski. Nie żyjemy w Afganistanie, gdzie kobiecie wybiera się męża gdy ma 6-7 lat, a potem jedynie czeka się aż ona podrośnie.

            Co Cię obchodzi do cholery, że przed Tobą był jakiś milioner, z fura, komórą i portfelem jak akordeon? Gdyby on spełniał jej oczekiwania to byłaby z nim. Jeśli z nim nie jest, to znaczy, że to ON, a nie TY zawiódł jej oczekiwania. I nie doszukuj się, czy miał za małego ptaszka, czy był skąpcem, czy ją bił, czy był dziwkarzem, czy cokolwiek innego, co ją zawiodło.
            Ważne, ze jego kopnęła w doopę, a Ciebie jeszcze nie.
            Jeśli się będziesz starał, to będziecie razem (ale działa to w obie strony - jeśli ona się będzie starać, to Ty jej nie rzucisz). Układ partnerski, to taki, w którym oboje musi coś z siebie dać, by drugie chciało z nim być.

            Raczej właśnie od dziewicy, "co to chłopa nie miała" można oczekiwać, że jej potrzeby są nie sprecyzowane i będzie na podstawie wiedzy czerpanej z telenowel i romansideł szukać "księcia z bajki". No i może tak szukać do usranej śmierci. Znam wiele fajnych lasek, które zmarnowały sobie zycie, bo szukały, szukały, porównywały do swoich idoli z telenowel, i żaden nie spełniał ich oczekiwań. Teraz są starymi pannami, albo na koniec stwierdziły, że są już zbyt stare, by szukać, i wzięły pierwszego lepszego, który się nawinął.

            Jeśli nie nauczysz się podstawowej zasady, że kobieta chce z Tobą być nie z litości, ale dla Twoich cech, które jej odpowiadają, to zawsze będziesz zakompleksionym dzieciakiem, co to próbuje sie ciągle porównywać z innymi.

            > kobieta spotykała się z jakimś super przystojnym,
            > wysportowanym, muskularnym, super inteligentnym, bogatym, pięknym, rezolutnym m
            > łodym rekinem biznesu czy tam lekarzem prowadzącym własną klinikę

            a teraz spotyka się z Tobą? To znaczy, że Ty byłeś w oczach wartościowszym samcem niż ten poprzednik, bo jednak wybrała Ciebie, a nie klinikę czy furę poprzednika.
            Normalnego faceta rozpierała by duma - Ty zaś doszukujesz się z tego powodu w sobie kompleksów.
            Straszne.
            • mexicogay Re: Czy Ty żenisz się z jej kochankami? 15.06.11, 10:44
              zgadza sie,
              odnosnie ojca alkoholika to dosc podstawowa sprawa to stosunek x do ojca, optymalnie jesli ma go fajnego i go uwielbia. im mniej go lubi tym gorzej ;)
            • iamhier Re: Czy Ty żenisz się z jej kochankami? 15.06.11, 17:33
              do n-wataha-sre te te .dziewucha zapewne jest swietnym matieralem genetycznym ,jest atrakcyjna,inteligetna,wyksztalcona,a jakas tam inna nie ma aż tak rozbudowanych atutow,wiec niech tatus nie będzie "teges"....

              A prawda taka,ze wiekszosc tatusiow to alkoholicy w tym kraju.
              Musisz jeszcze zalozyc jedna opcje.Tatus nie zawsze jest tatusiem biologicznym.....
              Czasami brzydkie i glupie panny z konkurencji bardziej interesuja sie tatusiem niz ona sama...(i z wzajemnoscia).
            • josef_to_ja Re: Czy Ty żenisz się z jej kochankami? 15.06.11, 17:55
              Co do kobiety, które miały wiele romansów - nie wyobrażam sobie bycia z kobietą, która miała wielu partnerów albo zdradzała (sam jestem prawiczkiem). Uważam, że ja i kobieta, która np. uprawiała przygodny seks to dwa różne światy, a jej przeszłość potrafiłaby mnie zapewne drażnić
              • n.wataha Re: Czy Ty żenisz się z jej kochankami? 15.06.11, 23:12
                Zasada 1 - dobór partnerów z zasady wykonujemy na resztę naszego życia. Czyli z góry nie zakładamy, że jakby co, jakbyśmy się pomylili, to nie ma sprawy - rozwiedziemy się i po problemie.

                Jeśli tak ujmujemy sprawę, to wybacz, ale ożenienie się z pierwszą kobietą, z którą pójdziesz do łóżka jest po prostu dla mnie całkowicie nie zrozumiałe. Ponieważ sfera seksu jest jedną z najistotniejszych cech, która umacnia związek. Poczytaj sobie może wątki na forum forum.gazeta.pl/forum/f,15128,_Brak_Seks_u_w_malzenstwie.html, a może zrozumiesz czemu tak wiele małżeństw się rozpada lub bytują razem, wzajemnie się oszukując. Czemu? Ponieważ pierwsze zauroczenie jest z reguły błędne. Ponieważ stan zakochania powoduje, że widzimy świat przez różowe okulary i NIE CHCEMY dostrzec pewnych cech, które bez "zakochania" byłyby dla nas nie akceptowalne.
                Ty jako prawiczek (ale również jako facet) jesteś w dwójnasób podatny na coś takiego jak postrzeganie świata przez różowe okulary. Mówię to, gdyż sam tak właśnie spieprzyłem sobie życie, gdy pierwsza kobieta, "która mi dała" była postrzegana przeze mnie jako mój wymarzony ideał, osoba, która mnie kocha, potrzebuje, chce być ze mną.
                Różowe okulary spadły mi baaardzo szybko, a dokładnie w podróży poślubnej, gdy (już) żona zapytała się ile razy w tygodniu powinniśmy się kochac. Dla mnie samo podejście do seksu jest czymś niemierzalnym, potrzebą chwili, spojrzeniem na żonę, czy jej gestem. Czymś co rodzi się bez planowania, BEZ GRAFIKA!
                I faktycznie okazało się, że żona miała dość poważne zwichrowania w sferze seksu, objawiające się tym, że postrzegała go jedynie jako akt prokreacji, oczywiście wyłącznie po ciemku i w koszuli nocnej.

                Teraz pytanie do Ciebie. Jak wyobrażasz sobie, że dobierzecie się łóżkowo, tak by nie mieć potem wzajemnych wyrzutów, a tym bardziej potrzeb na "skok w bok" jeśli wcześniej tego nie spróbujecie? I teraz kolejne pytanie. Jesli stwierdzi ktoreś z Was, że jednak to nie to, to rozstanie według Ciebie naznaczy Was, ze jesteście zbrukani? No bo już Twoja była według Twoich własnych kryteriów "ma doświadczenie" więc byś jej nie chciał. Ale przecież Ty też nabyłeś jakiegoś doświadczenia, że z tą dziewczyną to byś nie spędził reszty życia bo coś Ci w niej nie pasowało, brakowało, czy czegoś było za dużo. Też jesteś dzięki temu zbrukany we własnych oczach?

                Ale teraz coś jeszcze istotniejszego, co tyczy się wszystkich facetów bez wyjątku. Mężczyzna dzięki testosteronowi w długim okresie "postu seksualnego" staje się rozdrażniony, nerwowy, i im bardziej pragnie seksu, tym jego oczekiwania na jakikolwiek seks maleją. Innymi słowy "im dłużej pościsz, tym bardziej zadowolisz się przypalonymi frytkami, wyobrażając sobie, że jesz cudowne danie z francuskiej restauracji". Czyli, Twoja podświadomość oszuka Cię, zakładając Ci różowe okulary.

                Moje pierwsze małżeństwo było wielką pomyłką, ale trwałęm w niej bardzo długo, zgodnie z przysięgą złożoną na ślubnym kobiercu, że CIę nie opuszczę aż do śmierci. Tak się złożył (szczęśliwie dla mnie), że to ona mnie opuściła (mało istotne, że teraz żałuje).
                No i sobie powetowałem straconą młodość. Nie żeby za przeproszeniem zaliczać każdą laskę jaką się da. Broń Boże. Każda, z którą zdarzyło mi się przespać była dla mnie tę potencjalną, z którą może chciałbym spędzić resztę życia. Tyle, że w 99% okazywało się, że a to w łóżku kłoda, a to nie dba o higienę, a to, że po seksie nie mamy o czym ze sobą tak naprawdę pogadać, bo mnie Brazylijskie telenowele w ogóle nie kręcą, a ona by o nich cały czas. A to, że zwichrowana jakaś i mowy nie ma by dotknęła mojego penisa ręką. Inna znów cały czas opowiadała mi o swoich kompleksach, a miała ich tyle, że mogłąby o nich gadać 24 godziny na dobę.
                Aż trafiłęm na taką, która uwielbiała seks tak jak ja, była spontaniczna, również potrafiła sie w łóżku angażować i zatracać i było cudownie, przez kilka lat. Ale bez ślubu. Już chciałem się z nią żenić, jak niestety wyszły z niej głęboko skrywane kompleksy w postaci zaborczości. I to takiej chorej zaborczości, gdy była nawet zazdrosna, że chcę odwiedzić matkę, czy kolegę, a ona twierdziła, że jadę ją zdradzić. Potrafiła mnie śledzić gdy wracałem z pracy do domu, choć z nią nawet inne kobiety nie były mi w głowie.
                Więc powiedziałem pas - nie będę się wiązał z niezrównoważoną psychicznie kobietą i brał na siebie rolę jej psychoterapeuty.

                Znalazłem sobie kolejną dziewczynę (również jak większość poprzednich nie była dziewicą). I powiem Ci, że tak zaiskrzyło, że już po 3 miesiącach braliśmy ślub. I trwamy już w nim 15 lat. I co najważniejsze jesteśmy szczęśliwi, rozkochani, szaleni, pomimo, że mamy już na karku te 40 lat.

                Ale gdybym szukał cnotliwej księżniczki, to na 99,99% miałbym za przeproszeniem "przesrane" życie. Tak samo gdybym nie wybierał sobie żony, zamiast wziąć co mi los podsunie (jak było za pierwszym razem).

                I jeszcze jedna drobnostka. Rozstanie się z osobą, którą uważasz, że nie spełnia Twoich oczekiwań również może być przeprowadzone w kulturalny sposób. I myślę, że to jest klucz do tego by być facetem na poziomie. Tak się składa, że z wszystkimi dziewczynami, z którymi zdarzyło mi się przespać (poza moją pierwszą żoną) miewałem po rozstaniu koleżeńskie kontakty, mógłbym do każdej z nich zadzwonić i zapytać co u niej słychać i żadna n ie byłąby z tego powodu obrażona. Mało tego z kilkoma z nich zapoznałem swoją obecną żonę i żona dobrze wie, że z mojej strony nie grozi skok w bok, gdyż serce oddałem tylko jej.
                • n.wataha Re: Czy Ty żenisz się z jej kochankami? 15.06.11, 23:13
                  Więc przemyśl to co Ci napisałem i zastanów się czy Twoje normy obyczajowe faktycznie przyniosą Ci szczęśliwe małżeństwo, czy raczej szansę porównywalną do Toto-Lotka.
                • josef_to_ja Re: Czy Ty żenisz się z jej kochankami? 16.06.11, 18:43
                  To w takim gratuluję, że udało Ci się w końcu stworzyć świetny związek :)
                  A tym forum brak seksu w małżeństwie, to już niejedna osoba mnie tutaj straszyła ;)
              • yoko0202 pocieszę Cię 16.06.11, 10:00
                josef_to_ja napisał:

                > Co do kobiety, które miały wiele romansów - nie wyobrażam sobie bycia z kobietą
                > , która miała wielu partnerów albo zdradzała (sam jestem prawiczkiem). Uważam,
                > że ja i kobieta, która np. uprawiała przygodny seks to dwa różne światy, a jej
                > przeszłość potrafiłaby mnie zapewne drażnić

                kobiety, które miały facetów, i o zgrozo zdarzały im się różne przygody nie mające nic wspólnego ze związkiem - nie wyobrażałyby sobie prawdopodobnie bycia z facetem takim jak Ty, i to nie dlatego, że jesteś prawiczkiem, tylko dlatego, że twoje podejście potrafiłoby je zapewne drażnić
                więc nie martw się, marne szanse aby jakaś taka strasznie rozwiązła i lubiąca seks się Tobą zainteresowała
                • josef_to_ja Re: pocieszę Cię 16.06.11, 17:59
                  A to kobieta lubiąca seks musi być rozwiązła? A ja mam wrażenie, że akurat bycie prawiczkiem przeszkadza wielu kobietom, bo prawiczek wydaje się wam niemęski itp. Poza tym mało który prawiczek po 20stce jest jakimś mega przystojniakiem
                  • po-trafie Re: pocieszę Cię 17.06.11, 13:10
                    bledne zalozenia, bzdurne. czy uwazasz ze panny spotykajac faceta, pierwsze o czym mysla to kombinuja czy on jest prawiczkiem?

                    tak jak pisalam - z kazdym trzeba sie dograc, kwestia w tym czy rozumiecie sie na tyle, czy umiecie z soba rozmawiac, czy czujecie co powinniscie itp. zeby umiec ten wspolny rytm znalezc.

                    I to czy jestes prawiczkiem, czy uprawiales seks raz, czy dziesiec razy, nic w tym temacie nie zmienia.
              • po-trafie Re: Czy Ty żenisz się z jej kochankami? 17.06.11, 13:17
                PRZESTAN CIAGLE WYSUWAC TEGO PRAWICZKA!!!

                na diabla ta ciagle wyciagasz? co to ma o tobie powiedziec? co to zmienia, co to znaczy wg ciebie? nie chcesz przypadkiem za kazdym razem przy swoim nicku podkresac ile razy dziennie oddajesz mocz? to rowniez moze byc znamienna informacja...
                • josef_to_ja Re: Czy Ty żenisz się z jej kochankami? 20.06.11, 22:15
                  Może masz rację, że to żadna informacja, ale uwierz że tyle lat posuchy po prosty ryje banię
    • facettt doswiadczenie czyni Mistrza :) 16.06.11, 18:56
      josef_to_ja napisał:

      > Waszym zdaniem faceci zwracają uwagę na przeszłość seksualną kobiety? Waszym zd
      > aniem to ważna sprawa?

      jak najbardziej wazna.
      po dwudziestu latach spotkalem ponownie "zaufana przyjaciolke"
      wtedy byla niezla.
      a po 20 - tu latach byla revelacyjna.

      Dowiadczenie czyni Mistrza :)
      • mexicogay Re: doswiadczenie czyni Mistrza :) 17.06.11, 18:00
        gerontofilia? ;p ;)
    • malgos88 Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 17.06.11, 18:15

    • josef_to_ja Re: ważne ze względów bakteriologicznych 24.06.11, 22:06
      Widzę, że spamowanie działa wszędzie i ma się dobrze :)
    • individual666 Re: Przeszłość seks. kobiety jest ważna dla facet 26.06.11, 21:54
      Największy polski penis:
      seksbaza.com/forum-czlonek-meski/index.php
Pełna wersja