coppermind Re: Rozbuchanego ego przeciętnej kobiety 26.06.11, 22:38 przeciętna kobieta jest tak egocentryczna i ograniczona, że nie pojmuje zupełnie jak wielu spraw nie rozumie, przez co niestety jest głupsza od własnych butów. Fakt ten jest skorelowany z zupełnym brakiem świadomości swojej realnej wartości, co skutkuje nadętym do granic wytrzymałości ego pełnym egocentrycznej głupoty. typowe objawy tego zjawiska widać na co dzień w ruchu drogowym, kiedy jedna kretynka potrafi zablokować ruch w mieście, bo zmienia pas albo parkuje. głupota niestety nie boli, bo by się laski wiły z bólu po kątach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tetramorium Re: Rozbuchanego ego przeciętnej kobiety 27.06.11, 01:57 Należy tu dodać, że przyroda lubi równowagę, toteż przeciętny mężczyzna jest tak samo ograniczonym człowiekiem z przerostem ego. Można ich zaobserwować w ruchu drogowym jak cisną gaz do dechy i omijają "frajerów", którzy zatrzymali się przed przejściem dla pieszych. Podsumowując, większość kobiet i mężczyzn warta jest siebie nawzajem. Łączą się w pary i zakładają rodziny zwykle (niestety) wielodzietne. Odpowiedz Link Zgłoś
coppermind Re: Rozbuchanego ego przeciętnej kobiety 27.06.11, 09:30 w tej chwili nie ma równowagi w przyrodzie i na jednego fajnego chłopa przypada 1/500 rozsądnej laski. To efekt wygryzania przez samice ojców z domów i chowania dzieci na posłuszne woli jajników debilątka :( Póki prawo nie będzie z całą mocą bronić relacji ojciec-dziecko przed zazdrosną i walczącą o władzę i kontrolę samicą (matką) póty mamy społeczeństwo debili myślących jajnikami mamuś. Odpowiedz Link Zgłoś
viverr Re: Rozbuchanego ego przeciętnej kobiety 27.06.11, 19:31 Żartujesz? Przecież większość facetów dobrowolnie ucieka od żon i dzieci do swoich kochanek albo do braku obowiązków. :) Odpowiedz Link Zgłoś
coppermind Re: Rozbuchanego ego przeciętnej kobiety 27.06.11, 21:51 tak to widzą samice, bo kłamstwo jest znacznie przyjemniejsze dla nich od prawdy. faceci nie uciekają i nie zdradzają dobrych kobiet, bo są zbyt leniwi. uciekają od tych pokoorwionych, które same nie rozumieją istoty swojego pokoorwienia. trzeba być nieskończoną kretynką, żeby napisać, że facet "dobrowolnie ucieka od swoich dzieci". to wielopiętrowa bzdura , która umożliwia samicom zwalenie winy za swoje koorewstwo na faceta. Nie miałaś ojca i nie umiesz uczciwie myśleć bidulko. Życie dla takich jajnikocentrycznych samic to udręka, bo wszyscy są źli i wszyscy ją krzywdzą. Odpowiedz Link Zgłoś
viverr Re: Rozbuchanego ego przeciętnej kobiety 27.06.11, 22:16 A teraz mnie i mojego tatę grzecznie przeproś. ;) Oczywiście nie twierdzę, że kobiety są idealne a źli mężczyźni od nich uciekają, ale zwróć uwagę na to co napisałeś: "To efekt wygryzania przez samice ojców z domów i chowania dzieci na posłuszne woli jajników debilątka". Zabrzmiało to jakby kobiety pozbywały się mężczyzn, a tak nie jest. Część mężów zdradza nawet gdy żona jest ok, część czuje się przerośnięta natłokiem obowiązków. Ale najczęściej wina leży po OBYDWU stronach. Dlatego nie przesadzaj z tym demonizmem kobiet. Poza tym nie każdy mężczyzna nadaje się na męża i ojca, niektórzy mogli zdać sobie z tego sprawę zbyt późno. Ochłoń i napisz coś obiektywnie. ;> Odpowiedz Link Zgłoś
coppermind Re: Rozbuchanego ego przeciętnej kobiety 28.06.11, 08:02 samice po urodzeniu potomstwa wygryzają ojców z domów - to zwierzęcy instynkt starszy niż dinozaury. Odbywa się to na milion sposobów - a cecha wspólną jest hiperzakłamanie. Samica warczy i kąsa - a facet daje za wygraną, bo ze zwierzęciem nie ma sensu dyskutować o jego systemie motywatorów :( Odpowiedz Link Zgłoś
texeira Re: Rozbuchanego ego przeciętnej kobiety 27.06.11, 00:07 Na początek to warto zadań jedno ale istotne drobne pytanie. Do dyskusji wkradł się bowiem mały dysonans poznawczy. Pytanie krótkie: jaki związek? Połowa -w tym chyba autor wątka - mówi o związku tzw. dozgonnym, posiadaniu dzieci, wspólnym wychowywaniu ich, tworzeniu rodzinyw tradycyjnym sensie tego słowa. Druga połowa - co ciekawe spora część dyskutantek - widzi związek tylko jako LAT,a siebie jako DINKS. Różnica dosć istotna, bo to co one mówią do LAT pasuje, ale do tradycyjnej rodziny - nie. I na odwrót - LATowicze dla preferujących tradycyjną rodzinę nie są atrakcyjnymi partnerami/partnerkami. Nie wartościuję. Stwierdzam tylko, że należy uściślić termin "związek". Może tak naprawdę chodzi o to, że coraz więcej kobiet nie wyobraża sobie związków inaczej niż jako LAT i stąd męska konfuzja? Może naprawdę chodzi też o to, że kiedy kobiety zaczynaja coraz częściej oferować facetowi LAT, które to związki - według nich - są spełnieniem marzeń każdego faceta, dziwią się widząc niechęć? -------------------------------------------------------------------------- Nie wszystko da się naprawić lub zmodernizować. Taki AK-47 raczej nie daje się przerobić na maszynę do szycia... Odpowiedz Link Zgłoś
viverr Ciekawe, ale chyba nie ;> 27.06.11, 19:14 Nie sądzę, żeby ci wszyscy mężczyźni, którzy narzekają na przerost ego u kobiet chcieli zakładać rodziny. Wręcz przeciwnie. Im chodzi raczej o krótkie dystanse, ale w dobrym towarzystwie. Ale na takie coś z księżniczką z przerostem ego nie mogą sobie pozwolić, bo po prostu większości z nich te niby-księżniczki zwyczajnie nie chcą. Mężczyznom zakładanie tradycyjnych rodzin nie kalkuluje się. Moim zdaniem tracą na tym. Ale kobiety chyba też tracą, choć mężczyźni bardziej. Wydaje mi się, że związki typu LAT wymagają większej niezależności i samodzielności od partnerów. A im ktoś jest bardziej samodzielny tym bardziej świadomy jest też swoich oczekiwań i własnej wartości. > Może tak naprawdę chodzi o to, że coraz więcej kobiet nie wyobraża sobie związk > ów inaczej niż jako LAT i stąd męska konfuzja? Chyba tak jest. Ale wiele jest też dziewczyn, które nie widzą dla siebie innej drogi niż tylko u boku mężusia w kapciochach i piątki bobasków. ;> Odpowiedz Link Zgłoś
i.szarak Re: Rozbuchanego ego przeciętnej kobiety 27.06.11, 09:40 ej, to nie tak :) po prostu faceci z zaprawionych w boju myśliwych zmienili sie w piwnych kanapowców. kobiety zaś ze skromnych zbieraczek jagód i malin posżły w kierunku polowań. ot, cała filozofia. faceci boja się silnych kobiet, a takich jest coraz więcej. wcale nie mam rozbuchanego ego, a wiem ze do nich należe. nie wpadam w samozachwyt, nie mowie ze jestem super atrakcyjna - ale mam poczucie wlasnej wartosci. i to już facetów odstrasza... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
professional_scoffer Re: Rozbuchanego ego przeciętnej kobiety 27.06.11, 16:57 "faceci boja się silnych kobiet, a takich jest coraz więcej. wcale nie mam rozbuchanego ego, a wiem ze do nich należe. nie wpadam w samozachwyt, nie mowie ze jestem super atrakcyjna - ale mam poczucie wlasnej wartosci. i to już facetów odstrasza... ;)" Nie odstrasza ich wcale twoja atrakcyjność, a brak skromności jaki prezentujesz - typowe dla kobiet. To zabawne jak w dzisiejszych czasach swobodnie używamy języka w celu ominięcia właściwej treści: zamiast jestem aroganckim bufonem = jestem pewny siebie; jestem gruba = mam kobiece kształty; nie jestem rozrzutna ani beznadziejna w kwestii finansów = realizuję siebie; nie mam żadnych zainteresowań = lubię kino, książki, spacery, podróże; jestem zbyt leniwy aby nauczyć się ortografii i podstaw matematyki = mam dysleksję i jestem humanistą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
viverr Re: Rozbuchanego ego przeciętnej kobiety 27.06.11, 19:36 Wiesz, a mnie się wydaje, że największym błędem jaki popełniają na tym forum mężczyźni i kobiety jest wzajemne obwinianie się o wszystko, zamiast dać sobie cmoka i pogadać na poziomie. Bo w życiu realnym nikt drugiej płci (przynajmniej wśród moich znajomych) takich dziwnych zarzutów nie stawia. Odpowiedz Link Zgłoś
astrofan Re: Rozbuchanego ego przeciętnej kobiety 27.06.11, 21:56 ok, ale problem jednak istnieje, sama pisałaś z pozycji pewnego zaangażowania, wg mnie będzie on trwał i nasilał się, doceleowo jednym z czynników jego rozwiązania będzie przedefinowanie znaczenia wykształcenia, tzn. zacznie się cenić autentycznie określone umiejętności, w dużej mierze będzie oparte to na wycenie rynkowej po prostu już obecie papier wyższego wykształcenie może mieć prawie każdy, wystarczy chcieć, przy utrzymaniu obecnego paradygmatu wartości i pozycji społecznej w kolejnym pokoleniu będą go mieli prawie wszyscy - wartościowanie w oparciu o niego straci sens Odpowiedz Link Zgłoś
viverr Re: Rozbuchanego ego przeciętnej kobiety 27.06.11, 22:09 Ja o gruszce, ty o pietruszce. Staram się przekazać wam, że nie chodzi o wykształcenie jako takie, ale różnice światopoglądowe, różne wizje świata, różne wartości, różne potrzeby. Gdzieś na tych płaszczyznach spora część z nas po prostu się mija. Setny raz tego nie napiszę. :> Nie zmuszaj mnie. Sama nie wierzę, że wracam na to forum gazeta.pl i do tego tematu. Widać coś mnie ciągnie, ale już nie mam siły się powtarzać. :> Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Czytanie ze zrozumieniem nie boli 01.07.11, 18:41 Jak rozumiem o ten wątek chodzi. professional_scoffer napisał: > Przy czym autorka takiego wątku jest bezkrytycznie przekonana, że jest młoda (& > #62;25 lat), ładna, interesująca, po studiach (sugestia wyższej inteligencji), > dobra praca (sugestia: nie lecę na pieniądze), czyta, chodzi do teatru i kina o > raz wystawy, podróżuje, uprawia sport, często ma kota, itd. Gdzie autorka wątku wyszczególniła, że to ona jest opisanym przez siebie ideałem ? Jakoś nie widzę. Widzę za tanią forumową psychologię: typu napisał o emerytach = jest emerytem. > No i gdy panowie chcą racjonalnie takiej delikwentce logicznie wyjaśnić, że gdy > by rzeczywiście była atrakcyjna, to miałaby wyraźne powodzenie, to zaczyna się > lawina gromiących postów od oburzonych kobiet. Aha panowie próbują logicznie wyjaśnić, czyli umniejszyć autorkę, twierdząc, że na pewno nie jest atrakcyjna, bo miałaby powodzenie. Tylko gdzie autorka napisała, że jest wielce atrakcyjna i nie ma powodzenia. No gdzie ? Napisała po prostu, że bardzo atrakcyjne dziewczyny mają odpowiednio wysokie wymagania do oferowanych walorów, tyle. Natomiast ty bronisz się, atakując ją ad personam, że z nią na sto procent jest coś nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś