facet pachnący cały dzień...

10.07.11, 20:56
Jak oni to robią? czasem w ciągu dnia mijam na ulicy facetów i pachną jakby przed chwilą wyszli spod prysznica lub wanny. W powietrzu czuć zapach wody...
Sam myję się oczywiście starannie. Stosuję jakieś tam kosmetyki i wodę ale mam wrażenie ze góra po pół godz. ich zapach ulatnia się i nie jest wyczuwalny. No chyba, że to ja się do niego przyzwyczajam i nie czuję.
A może coś źle robię?
    • lejdi111 Re: facet pachnący cały dzień... 10.07.11, 21:06
      Może dlatego, że stosujesz kosmetyki "jakieś tam" ?
      • jolka7-p Re: facet pachnący cały dzień... 13.07.11, 14:57
        może Ci których mijasz właśnie wyszli z kąpieli? :) a serio jedni mniej się pocą inni więcej, u jednych perfumy utrzymują się dłużej, może używasz złych perfum?
    • lolcia-olcia Re: facet pachnący cały dzień... 10.07.11, 21:21
      dobre kosmetyki
    • ingaas Re: facet pachnący cały dzień... 10.07.11, 21:24
      Ale takie wody toaletowe (markowe, oryginalne) tak czy siak powinny dłuższy czas się utrzymywać?
      • leziox Re: facet pachnący cały dzień... 10.07.11, 21:59
        Sa takei co utrzymuja sie dluzej niz caly dzien.
        Ps.tacy faceci z reguly nie pracuja na budowach bo tam sie trzeba napocic i nie ma klimatyzacji.
      • wielki_czarownik Zależy 11.07.11, 00:48
        Używałem wielu i powiem Ci, różnie to bywa. Bardzo mnie rozczarował np. Lacoste Essential, który miał trwałość zupełnie nieadekwatną do ceny. Za to Dior Fahrenheit trzymał się, jak należy. Może to zależy od skóry? Nie wiem.
        • maciejka_04 Re: Zależy 12.07.11, 07:57
          Essential to lekki zapach letni. Też mam wrażenie że szybko "znika", ale ty się po prostu do niego przyzwyczajasz. Fahrenheit to jak old spice. Jest tak bardzo charakterystyczny, że nawet jeżeli nie wiesz że to Fahrenheit, to i tak go zapamiętasz.
          • allerune Re: Zależy 13.07.11, 11:52
            Fahrenheit nie jest taki trwały jak zielone Polo

            kiedyś zrobiłem eksperyment, psiknąłem w perfumerii na kartoniki róznymi perfumami i zostawiłem na półce, po 3 dniach czuć było niektóre z nich, resztę wywaliłem, spośród zapachów, które zostały, właśnie zielone Polo mi najbardziej odpowiadało. Fahrenheit jest fajny, ale już nie taki trwały

            a co do pytanie autora wątku, eksperymentuj, okazuje się, że czasem sztyfty, które wydają się trwalsze, nie działają tak dobrze jak spraye.
    • miau_weglowy Re: facet pachnący cały dzień... 11.07.11, 01:08
      jesli uzywasz tego samego zapachu dlugo, to przestajesz wyczuwac. sprawdzone i skonsultowane z przedstawicielami obu plci.
    • mysherey Re: facet pachnący cały dzień... 12.07.11, 07:46
      to naturalne, że przestajesz czuć sam siebie
      tak działa nasz mózg, po pewnym czasie stały bodziec (w tym przypadku zapach) zostaje zakwalifikowany przez nasz mózg jako nowy "stan zerowy"
      i nie czujemy się
      i tyle mądrości wioskowych
      ukłony
      • sibeliuss Re: facet pachnący cały dzień... 12.07.11, 09:29
        Dlatego warto uzywac zapachów naprzemiennie, no chyba że ktoś ma na toaletce tylko jeden :)
        • mysherey Re: facet pachnący cały dzień... 12.07.11, 14:01
          PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA zawsze dobrze pachnie
          nawet jak jest to zapach wódki i tanich papierosów ;-)
          • sibeliuss Re: facet pachnący cały dzień... 12.07.11, 14:16
            Chyba nie wąchałeś takiego kolesia :)
      • ingaas Re: facet pachnący cały dzień... 12.07.11, 22:44
        Ja nie używam wielu wód gdyż prawdę mowiac , wąchając probki w drogerii, większość zapachow jest albo zblizona do siebie albo zupelnie nie w moim guście.
        Latem mam 212 MEN - lekko cytrusowy, świezy.
        Zimą Farenheit klasyczny.

        Zastanawiam sie czy warto do tych wód dokupic nap żele pod prysznic z jednej serii zapachowej itd. Czy warto? Ktoś uzywał?
        • leziox Re: facet pachnący cały dzień... 12.07.11, 23:25
          Wazne zeby do tego wszystkiego pasowal dezodorant.
          Najlepiej wlasnie zeby gral razem z wodá toaletowá noszoná "na górze".
          Inaczej jakos sie to wszysko klóci.
          • mieux syf kosmetyczny 13.07.11, 19:17
            Jak ktoś zionie syfem kosmetycznym na 2metry to jest totalnym śmierdzielem i sadystą.
            Zapach kosmetyczny nie powinien być wyczuwalny z odległości większej niż pół metra. To taka podstawowa zasada kultury. Jak ktoś nie wie, niech poczyta savoir-vivre.
            • leziox Re: syf kosmetyczny 13.07.11, 23:14
              Zeby zionac na dwa metry,trzeba wylac na siebie chyba wiaderko.
              No ale owszem,zdarzaja sie i takie przypadki.
              Zwlaszcza latem,kiedy mamy ponad 30 stopni,mozna to poczuc.
              • sibeliuss Re: syf kosmetyczny 14.07.11, 11:37
                Dodaj, że wylewają na nieumyte ciało.
                • leziox Re: syf kosmetyczny 14.07.11, 13:58
                  Myslisz ze sa jeszcze tacy "mádrzy"?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja