niedowyr
13.07.11, 17:44
Zrozumiałem w końcu jak funkcjonuje mechanizm uwodzenia kobiet. Dotarło do mnie ostatnio, że dosłownie każda dziewczyna ma na koncie doświadczenie z jakimś gościem który ją ekspresowo wykorzystał i porzucił - jako że większość z tych przypadków które znam to generalnie kobiety na poziomie, zacząłem się zastanawiać jak to jest możliwe.
Co ciekawe, zazwyczaj nie są to jakcyś czarujący uwodziciele: ani przystojni, ani błyskotliwi, ani z pieniedzmi, nic z tych rzeczy. Generalnie przeciętni, a nawet under-przeciętni. Więcej, cała transakcja nie jest bynajmniej domykana za pomocą uwodzenia, komplementów, odpowiedniego charakteru, itd. tylko poprzez presję i, kurczę, jak to nazwać... manipulację?... umiejętne „zarządzanie” wstydem?... graniem na poczuciu wartości?...
Najlepszy numer jest taki że dziewczyny potem wspominają tych zawodników słowami typu „Był nikim”, „pomyłka”, „żenujący, niedojrzały” (nie mogę sobie odmówic dorzucenia mojej ulubionej kwestii: „w porównaniu z tobą był zerem” - od dziewczyny z którą nigdy nie mieliśmy żadnego „romantycznego” epizodu :-) Czyli można nas (mężczyzn) podzielić na dwie grupy: owych żenujących nieudaczników którym nie sposób ulec więc idzie sie z nimi do łóżka, i „wartościowych” facetów których się szanuje (ba, podziwia!), ale z którymi się bezwzględnie nie sypia (ewentualnie po długotrwałych podchodach, kiedy w grę wchodzi związek). Przyznaję że ten wniosek jest dla mnie frustrujący :-)
Tym którzy są zainteresowani przekwalifikowaniem z drugiej grupy na pierwszą podpowiem że zawsze dzieje się to bardzo szybko, na początku znajomości, wygląda na to że wtedy kobiety są szczególnie zamieszane i podatne na odpowiednie chwyty. Niedogodność jest taka że taka że się je w ten sposób krzywdzi, więc niewskazane sa skrupuły. Natomiast bonus jest taki że nie trzeba się martwić o rekwizyty typu dobra sylwetka, dobre wychowanie, praca itp.
Oczywiście nie jest tak że koledzy hurtownicy mają 100% skuteczności – więc jeśli rozmawiają na przykład z 10 dziewczynami na miesiąc, to zaciągaja do łóżka maksimum 5.