zostać z zona czy nie

    • monitor_73 Re: zostać z zona czy nie 25.07.11, 22:29
      "pojawiła się cudowna kobieta"
      ... zastanawia mnie, czy żona 20 lat temu była cudowna, i czy nowa kobieta za 20 lat będzie cudowna.
    • maupa-w-red odejś koniecznie! 25.07.11, 23:17
      Po pierwsze - odejść od żony. Dla jej dobra. Ona już nigdy nie będzie z tobą szczęśliwa. Nawet jeśli zostaniesz, to do końca zycia będziesz rozpamiętywał, rozdrapywał zastanawiał się itp. 40 lat? nie bądźcie śmieszni! zadbana kobieta w tym wieku często wygląda znacznie młodziej i fajniej niż niezadbana 30 latka.
      Po drugie i ważniejsze. Napisałeś, że mąż Twojej nowej Pani to taki łysy kark z ciężką ręką i obawiasz sie kontaktów z nim. Człowieku zastanów się -jaki typ kobiety wiąże się z łysymi osiłkami. Nawet jesli ona nie wygląda jak blond lala w białych kozaczkach i z dyskoteki, to bardzo prawdopodobne, że jest to ten typ mentalności. Znasz jej rodzinę? wiesz z jakiego srodowiska pochodzi? widziałeś kiedyś swoją przyszłą teściową ?. Jej bezwzględność w walce o Ciebie też jest wiele mówiąca.
      Miłośc jest podobno slepa więc widzisz to co chcesz widzieć, ale ... nowej Pani przypatrz się trochę dokładniej, a żonie daj szansę na fajne życie z kimś kto może ją polubi bardziej niż Ty
      • nowy99 Re: odejś koniecznie! 26.07.11, 15:49
        To samo sie i mnie nasunelo: jaka kobieta zadaje sie z "karkiem" i jemu ulega?
        Pomijajac to jaka ona jest, trzeba zastanowic sie nad tym jakich lubi. I tu na pewno jakichs typ macho, osilka, bo na pewno nie romantycznego delikatusnego przyjaciela do wygadania sie i pochlipania w jego rekaw.

        Branimir wie jaki jest, czy w typie tej kobiety, czy nie. Czy ona nie jest w momencie bez wyjscia i branimir jest jedyna jej alternatywa...
        To daje tez prognoze tego nowego zwiazku, ile potrwa i z jakim skutkiem.

        Nie zmienia to faktu, ze zona jego to jakas ciosana zimna skala, chyba egoistka.
    • maupa-w-red Re: zostać z zona czy nie 25.07.11, 23:19
      sorry za literówki
      odejść miało być:)
    • fajny_nietoperz Re: zostać z zona czy nie 26.07.11, 09:45
      Pitu-pitu. Kochanka cudowna, cierpliwa, rozumiejąca, czekająca. A co innego niby ma teraz do roboty? Ale niech tylko trochę czasu minie zaraz zaczną się petycje o wszystko. A potem w szarej rzeczywistości związku kochaneczka zacznie cierpliwość tracić, czasu będzie miała coraz mniej, zacznie się zaniedbywać. I w miły związek nagle wkradnie się cień podejrzliwości. Bo przecież jak facet raz zdradził, to będzie zdradzał nadal. A wtedy okaże się, że słodziutki charakter kochanki wcale nie był taki słodziutki i śliczna babeczka przekształci się w potworną babę...Powodzenia panowie:)
      • mala2424 Re: zostać z zona czy nie 26.07.11, 16:04
        fajny_nietoperz napisała:

        > Pitu-pitu. Kochanka cudowna, cierpliwa, rozumiejąca, czekająca. A co innego nib
        > y ma teraz do roboty? Ale niech tylko trochę czasu minie...........

        Prawda w 100%.
        Wie doskonale, czego Ci " brakuje" i co powinna połechtać w Twoim EGO.
        Jesteście panowie bardzo przewidywalni. Wystarczy, że pojawi się byle jaka szpetota i powie Wam jacy to jesteście wspaniali i niedoceniani, żebyście zapomnieli o mądrej, zadbanej wieloletniej partnerce.
    • coelka Re: zostać z zona czy nie 26.07.11, 22:16
      W zasadzie nie mam zonie wiele do zarzucenia, ale nigdy od niej nie usłyszałem kilku prostych słów typu kocham Cię, przepraszam, proszę... Nigdy też nie odnależliśmy wspólnych zainteresowań - ja jestem dość aktywny a ona domatorka. Nie mamy wspólnych znajomych, z którymi spędzalibyśmy wolny czas - ona w zasadzie nie akceptuje zadnej pary z kręgu moich znajmoych. I nagle pojawia się kobieta, z którą można konie kraść, która kocha. Wreszcie czuję że ktoś mnie potrzebuje i interesuje się mną. W zasadzie przed nią nie mam żadnych tajemnic, a zony się chyba boję.
      No nie wiem czy to do konca prawda, ale jęsli nigdy nie usłyszałes ,ze cie kocha to cie nie kocha, a dlaczego związałes sie z kobietą z , która nie masz wspólnych zainteresowań, wspólnych tematów,inne charaktery domator kontra towarzyski typ. jesteście tyle lat po slubie i nie macie wspolnych znajomych czyli wszystko robiliscie osobno. Jestes przykładem , któery potwierdza moja tezę ,ze związki na siłe śa beznadziejne sa oszustwem emocjonalnym i nic dobrego wrecz przeciwnie z tego nie wychodzi. do związku jest potrzebny dobry seks i dogadywanie sie , wpólna wrazliwość i zainteresowania inaczej lipa po całosci, na miłośc trzeba pracowć i o nia walczyc i dbac, ale tylko wtedy jest mozliwa jak jest solidny fundament dajacy mozliwośc pojawienia sie miłości u was tej bazy nie było i nie ma. Bo jak jej nie ma na pocżatku to nie będzie przecież nie zmusisz kogos do tego by zacżał nagle czytąc jak ty lubisz albo słuchal muzyki, która ty lubisz.Pociesże cię, że duzo par tak funkcjonuje, na siłe udając szczescie naokoło dla ludzi a w srodku pustka. Odchodzac od tego czy będziesz z ta nowa czy nie od zony odejdz jesli nie ma silnej więzi między wami a raczej nie ma i nigdy nie było z tego co piszesz. I to nieprawda,ze jak sie nalatacie za kobieta to zacznie was kochać, lubic szanowąć i bedzie chciała z wami co dzień uprawiac seks. kobiety tez raczej tak samo jak faceci od pierwszego wejrzenia wiedza czy chca byc z kimś. W końcu na druga trzecia randke powinno umawiac sie tylko z tym kto sie podoba a nie z kazdym, który tego chce. Przynajmniej tak powinno byc ale ludzie na siłe sie wiążą i poźniej sa nieszcżęsliwi tak jak ty a dla innych to pewnie był nawet fajne małżeństwo.Jak ja to mowie znalezienei chcetnego na związek jest proste, znalezienei kogoś kocgo naprawde mozna kochac jest najtrudniejsza sprawą na swiecie mnie sie tylko raz zdarzyąło, czy sie jeszcze zdazy nie wiem, chetnych do związku nie brakuje, ale zwiazek na siłe nie zmienil by pustki.
      • mala2424 Re: zostać z zona czy nie 27.07.11, 07:50
        coelka napisała: .......

        W zasadzie masz rację, jest tylko małe ale, nie bardzo wierzę w te teorie o żonie. Facet jak znajdzie nową d.pę to wymyśli milion pretekstów celem usprawiedliwienia. Sam pisze, że żona zadbana, a małżeństwo niezłe. Nie ma mowy o byciu ze sobą na siłę. Wspólne zainteresowania? Czasem dla związku lepsze jest danie sobie w tej kwestii trochę wolności, nie wszystko trzeba robić razem. Nie mówiła, że kocha, a on mówił? Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że on mówi a ona milczy. Itd. itp. Bardzo trudno jest ocenić jednoznacznie, podobno przeciwieństwa się przyciągają, ale jak widać tylko do momentu pojawienia się nowej.
    • zenka1234 Re: zostać z zona czy nie 16.08.11, 19:52
      moja kolezanka od pol roku klamie faceta ma ladna zone dzieci corka jak malowana ale jej chodzi o kase ttylko namawia go na rozwod ale ja znam cala sytuacje i musze powiedziec tej pani o co chodzi to tylko cel pieniezny i puszczenie go w maliny on nawet niema pojecia co traci nic sie nigdy nie ukryje nawet jak wyjado dalej do hotelu pamietajcie to kobiety sa nic nie warte pomimo ze to kolezanka ktora to robi nie raz aon lysy i mysli ze boga zlapal nie to latwa kasa
    • zenka1234 Re: zostać z zona czy nie 18.08.11, 20:30
      biedny bedziesz to pewnosc o kogo chodzi prosze rozwazyc to dla kogo pan niszczy soje zycie tak po prostu niedlugo pan sam zobaczy nz wlasne oczy czy to nie zaslepienie wlasne dzieci klamac dla KOBIETY KTORA GARNIE KASE JEST PAN ZAKOMPLEKSIONY MYSLE ZE ODWAZE SIE NA ROZMOWE Z ZONA
    • zenka1234 Re: zostać z zona czy nie 21.08.11, 21:17
      piszesz o sobie cuda jaki jestes cudowny zal mi jest takichg ludzi jeszcze dziecko pokochasz facet jastes poprostu boski ale mysle ze otworzysz oczy jak zobaczysz puste konto
Inne wątki na temat:
Pełna wersja