Pytanie do kobiet

25.07.11, 19:39
Witam szanownych forumowiczów. Mam takie pytanie raczej dla żeńskiej polowy użytkowników internetu.

Dla czego wymagacie od faceta by was utrzymywał, nie dając nic w zamian?

Odpowiedzi typu bo piorę gacie i gotuje obiady są nieco śmieszne. - Związek to nie etat sprzątaczki i kucharki.

Moim zdaniem związek to duet 2 partnerów mających na uwadze wspólne dobro, by żyło się dobrze parze a nie komuś wybranemu.
I Skąd tak naprawdę wymagania typu - facet powinien utrzymać całą rodzinę i kobietę, a co kobieta zarobi to jej.

P.S. jeśli ktoś chce odpowiedzieć wylewając żal czy złość proszę nie pisać, pytanie długo mnie nurtuje.
    • cafem Re: Pytanie do kobiet 25.07.11, 19:50
      > Mam takie pytanie raczej dla żeńskiej polowy uży
      > tkowników internetu.

      A ja nie kumam pytania. Dlaczego uważasz, że my, baby, wymagamy od facetów, by nas utrzymywali?

      • black-sandra Re: Pytanie do kobiet 25.07.11, 19:58
        Wątek strasznie pretensjonalny , a może zapytasz tej konkretnej osoby dlaczego wymaga tego od Ciebie ?
        • eugeniusz_1982 Re: Pytanie do kobiet 25.07.11, 20:45
          Żeby nie było, nikt ode mnie tego nie wymaga akurat, bo bym w szyje pogonił.
          Ale czytając inny wątek odniosłem wrażenie że spora część odpowiadających kobiet ma takie podejście, wiec zamiast "spamować" inny wątek stworzyłem ten.

          P.S. Pisząc kobiet miałem na myśli osoby mające nik sugerujący pleć oraz treść wypowiedzi sugerującą pleć, chociaż nigdy nie wiadomo. Zakładam że niektóre mogą poczuć się dziwnie, moim celem nie jest urazić kogoś lecz chcę się dowiedzieć czemu tak uważacie.
      • eugeniusz_1982 Re: Pytanie do kobiet 25.07.11, 20:39
        Witam.

        Powiem tylko że z takim rozwinięciem sprawy spotkałem się w jednym wątku (twoje to moje a moje to moje). Zamiast wysyłać post do każdej wybranej osoby pomyślałem założyć nowy wątek. Nie ukrywam temat nieco jest bulwersujący dla mnie, więc zamiast się domyślać wolałem zapytać.
    • wartosc.energetyczna Re: Pytanie do kobiet 25.07.11, 20:48
      a ty dlaczego uważasz że Moskwa leży na południe od równika? dla czego dla czego?
    • poprioniony Re: Pytanie do kobiet 25.07.11, 21:01
      > Moim zdaniem związek to duet 2 partnerów

      Moze byc duet w konfiguracji innej niz 2?
      Czy to taki przeintelektualizowany belkot jak 'na dzien dzisiejszy'?
    • fieldsofgold Re: Pytanie do kobiet 25.07.11, 21:02
      niestety nie odpowiem na pytanie postawione w temacie, nie znam takich kobiet, ale jesli facet taka poznal i ja sobie wzial to bardzo serdecznie mu wspolczuje.
    • fioletowetulipany Re: Pytanie do kobiet 26.07.11, 10:00
      > Dla czego wymagacie od faceta by was utrzymywał, nie dając nic w zamian?

      To tak jakbym utworzyła wątek: "Mam pytanie do facetów. Dlaczego Wam nie staje?"

      Coś Ci się chyba pomyliło, kolego! Kolejny wątek, gdzie wszystkich wkłada sie do jednego wora. Nigdy, ja osobiście, a jestem kobietą, nie oczekiwałam od kogokolwiek, a już na pewno nie od faceta, że będzie mnie utrzymywał. Nie znam też w moim środowisku żadnej kobiety, która miałaby takie podejście, więc przestań generalizować albo udowodnij, że jest jak piszesz.

      I jeszcze dodam od siebie. Układ damsko- męski (zwłaszcza małżeński) traktuję jako partnerski. Istnieje równy podział obowiązków. Skoro oboje pracujemy zawodowo, to tak samo oboje zajmujemy się dziećmi, tak samo oboje zajmujemy się domem. Ja prasuje, Ty wynosisz śmieci. Ja gotuje, Ty zmywasz gary. Ja podlewam kwiaty, Ty zajmujesz się opłacaniem rachunków. I tu nawiążę do Twojej wypowiedzi:
      Moim zdaniem związek to duet 2 partnerów mających na uwadze wspólne dobro, by żyło się dobrze parze a nie komuś wybranemu.

      Skoro układ partnerskii i finansowo po równo, to rozumiem, że domem (ewentualnie dziećmi, jeśli są) też się zajmujecie po równo?

      Związek to nie etat sprzątaczki i kucharki.

      ale widzę, że Ty z tym problemu nie masz i swojej kobiecie w domu pomagasz, prawda?
    • fomica Re: Pytanie do kobiet 26.07.11, 12:12
      A mnie nurtuje inna kwestia: dla czego, noż dla czego pytanie do żeńskiej połowy ustanowione zostalo na forum "Mężczyzna"?
      I dalej nic nie powiem bo jeszcze żal zacznie się ze mnie ulewać.
    • gadzinka24 Re: Pytanie do kobiet 26.07.11, 13:30
      Sytuacja, którą opisujesz jest co najmniej wg mnie rzadkością, gdzie facet u3muje kobietę, ale skoro nawet tak się zdarza to - widziały gały co brały, wcale nie musiał się na to godzić. Ja osobiście nie znam takich kobiet, sama nawet jestem w sytuacji, gdzie mój chłopak wynajmuje mieszkanie a ja bywam u niego około 2 tygodni w miesiącu i wcale nie wymagam od niego, że chcę by mi gotował, robił zakupy itp. Jest nawet odwrotnie, to ja się poczuwam będąc u niego by dać coś od siebie, czyli np zrobić za swoje zakupy na cały tydzień i ugotować obiad. Mamy ustalony podział obowiązków, który w sumie sam się utworzył. Ja gotuję, on zmywa, ja sprzątam, on załatwia sprawy rachunków. Dlatego mogę współczuć tylko facetowi, który wybrał kobietę taką, którą musi u3mywać
      • ferro2 Re: Pytanie do kobiet 26.07.11, 13:48
        nigdy w zyciu bym nie chciala by mnie facet utrzymywal,zawsze pracowalam, z malymi przerwami, dziecko, choroba, po za tym, nigdy w zyciu byc uzaleznionym od kogso,by mi wyliczano na co wydaje itp... to chyba najgorsza sprawa jaka sie moze komus przytrafic.
      • htoft Re: Pytanie do kobiet 29.07.11, 09:25
        gadzinka24 napisała:

        > Sytuacja, którą opisujesz jest co najmniej wg mnie rzadkością, gdzie facet u3mu
        > je kobietę, ale skoro nawet tak się zdarza to - widziały gały co brały, wcale n
        > ie musiał się na to godzić.

        Wcale nie taką rzadkością, można poczytać np. tu:
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,127348395,127348395,Zona_nie_ma_zamiaru_pracowac__Co_zrobic__.html
    • sokhna Re: Pytanie do kobiet 26.07.11, 19:54
      A czy ktos widzi ten "problem" tez z innej strony? Mianowicie z tej, ze sa faceci ( otak zapewniam was), ktorzy nie wyobrazaja sobie, zeby nie mogli wszystkiego zapewnic kobiecie bez wzgledu na to czy ona ma dodatkowo swoje zrodlo dochodow czy nie?? Ja znam przynajmniej 4, a jednym z nich jest moj maz. Placi za wszystko, utrzymuje dom, nie "pozwala" mi nawet benzyny nalac do samochodu, a jak to zrobie to od razu mam przelew na koncie, za ubrania ktore kupuje sobie albo dziecku rowniez. Ja pracuje i mam swoje dochody, a pomimo tego to dla niego normalne. Dodam, ze w domu rowniez dzielimy obowiazki. On prawie codziennie gotuje, zrobi pranie czy skosi trawe w ogrodzie.
      Przykre to, ze my to wlasnie widzimy inaczej i za wszelka cene chcemy byc niezalezne i udowodnic niewiadomo co niewiadomo komu.

      Moj brat tez ma takie podejscie i nie traktuje zony jako sprzataczki w zamian za utrzymanie...
      • sokhna Re: Pytanie do kobiet P.S. 26.07.11, 19:57
        Zeby zaraz nie bylo, oczywiscie jest inaczej jesli kasa sie nie przelewa i razem trzeba wnosic cos od strony finansowej, to nie ma o czym mowic, ale jesli sa mozliwosci to czemu nie?

        Znam kolesia, ktory powiedzial, ze nie ozeni sie tak dlugo, dopoki nie bedzie go stac na utrzymanie rodziny i zapewnienia im bytu w 100% tak zeby zona miala swoja pensje na swoje wydatki :) Jakie to bylo slodkie.
        • ferro2 Re: Pytanie do kobiet P.S. 26.07.11, 20:08
          sokhna napisała:

          > Zeby zaraz nie bylo, oczywiscie jest inaczej jesli kasa sie nie przelewa i raze
          > m trzeba wnosic cos od strony finansowej, to nie ma o czym mowic, ale jesli sa
          > mozliwosci to czemu nie?
          >
          > Znam kolesia, ktory powiedzial, ze nie ozeni sie tak dlugo, dopoki nie bedzie g
          > o stac na utrzymanie rodziny i zapewnienia im bytu w 100% tak zeby zona miala s
          > woja pensje na swoje wydatki :) Jakie to bylo slodkie.

          ale to chyba rzadkosc w dzisiejszym swiecie.
          • evee1 Re: Pytanie do kobiet P.S. 29.07.11, 05:19
            > Znam kolesia, ktory powiedzial, ze nie ozeni sie tak dlugo, dopoki nie bedzie go stac na utrzymanie rodziny
            > i zapewnienia im bytu w 100% tak zeby zona miala swoja pensje na swoje wydatki :) Jakie to bylo slodkie.
            Nie slodkie, tylko jak wyjete z XIX wieku i bardzo patriarchalne, bo wyklucza traktowanie zony jako rownorzednego partnera w sprawach finansowych.
            Poza tym niekorzy przy takim podejsciu, to nigdy nie mogliby sie ozenic ;-).
            Zreszta takie postawienie sprawy przez niektorych panow byloby raczej groteskowe, jezeli ich partnerka zarabialaby podobnie do, albo i wiecej od pana.
      • gadzinka24 Re: Pytanie do kobiet 26.07.11, 20:01
        Dobrze więc trafiłaś i możesz się tym cieszyć. A skoro z tym się dobrze czujesz to niech tak będzie, to już każdego indywidualna sprawa. Ale mówimy tu chyba o takich kobietach, które wręcz żądają od faceta utrzymania, zachcianek itp nie dając nic od siebie. Widocznie Ty dostajesz to bez żadnych "błagań" i Twojemu mężowi też to nie przeszkadza. Facetowi, który rozpoczął ten wątek widocznie to nie leży...
        • nfrv wiec zamiast zabrac sie do roboty 28.07.11, 16:24
          wypluwa swoje zolcie niezdary, na forum.))
          no, kobietki. przeciez to wali po oczach.
      • organza26 Re: Pytanie do kobiet 29.07.11, 15:20
        Wszystko pięknie i ładnie, tylko przeczuwam, że z takim typem faceta mogą być duże problemy kiedy straci pracę/dochody i będzie zmuszony polegać na żonie pod tym względem. Odpukać.
    • rach.ell Re: Pytanie do kobiet 26.07.11, 20:05
      Wydaje mi sie ze jesli oboje z malzonkow decyduja sie na prace zawodowa to albo w tym samym stopniu wykonuja wszystkie prace domowe albo tyle samo wykladaja na oplacenie osoby ktora bedzie te prace domowe za nich wykonywala, oczekiwania kobiet wynikaja zwykle z oczekiwan mezczyzn, jesli mezczyzna wyraza oczekiwanie ze kobieta bedzie zajmowala sie domem i dziecmi wtedy kobieta wymaga zeby on zarabial pieniadze na ich wszystkich utrzymanie, jakos to wszystko trzeba dzielic, model w ktorym kobieta zarabia na utrzymanie rodziny a mezczyzna zajmuje sie domem i dziecmi jest mozliwy ale jeszcze niezbyt w naszej kulturze upowszechniony a szkoda.
      • batutka Re: Pytanie do kobiet 28.07.11, 16:50
        haha :-) znam kilka takich par, gdzie kobieta zarabia zdecydowanie więcej niż jej partner i to w zasadzie ona ich utrzymuje
        jeśli chodzi o mnie, to pracuję, mój mąż też, więc nie wiem o czym piszesz
        • lepian4 Re: Pytanie do kobiet 04.08.11, 11:34
          Ale w tych przypadkach mezczyzna nie wpadnie na pomysl zalozenia wlasnego konta na fryzjera i inne wlasne "drobne" wydatki.
    • mallwia Re: Pytanie do kobiet 28.07.11, 16:51
      Teee Gienek ja też mam pytanie,bardzo mnie nurtuje ten temat.Nie wiesz przypadkiem dlaczego jak wchodze to łazienki to czuje kiełbase?



      www.youtube.com/watch?v=PL72Tyxe1rc
    • violon-czela Re: Pytanie do kobiet 28.07.11, 16:58
      Ty się pytasz czy bardziej wywalasz swoje zdanie? :)

      Ja uważam, że związek dwóch osób powinien funkcjonować na zasadach jakie SAMI sobie wyznaczą. To, że według kogoś związek powinien być taki i siaki nie znaczy, że ktoś inny musi podzielać ten pogląd.
    • tehuana Re: Pytanie do kobiet 28.07.11, 22:11
      Dlaczego piszesz " dla czego"?
    • katikatja Re: Pytanie do kobiet 29.07.11, 01:53
      Przykro, że ma pan takie doświadczenie. Pana rozgoryczenie to nie powód, żeby generalizować. Bywa i inaczej. Proste, jeśli nie patrzy się poprzez pryzmat własnego pępka.
    • szybiarz no to się dowiedziałeś....... 29.07.11, 10:09
      widzisz chłopaku jak rozumują kobiety, zadałeś proste pytanie i zamiast odpowiedzi, to Ciebie pytają dlaczego piszesz "dla czego", czy zastanawiają się nad stroną stylistyczną Twojego postu, albo zarzucają, że generalizujesz i to (o zgrozo) na forum, odpowiedź jest prosta, współczesne kobiety to przeważnie nieroby, które chcą łatwo i wygodnie żyć (nie tylko kobiety), teraz jest na świecie taki trend żeby przeżyć życie wygodnie czyimś kosztem, a to że nie dają nic od siebie oznacza, że mają ukryte konto (za radą mamy) i tam lokują "swoje" oszczędności, bo z tymi facetami to nigdy nic nie wiadomo
      • katikatja Re: no to się dowiedziałeś....... 29.07.11, 16:17
        O, jeszcze jedna ofiara swojego wyboru. Ktoś zmusił? Dorośli ludzie umieją podejmować samodzielne decyzje, występuje też u nich zdolność ocenienia, z jakiego rodzaju osobą mają do czynienia i czy chcą być z taką czy inną. Tu nie płeć ma znaczenie, tylko charakter osoby. Jako człowieka, bez znaczenia, czy jest panią czy panem, parszywe zachowania zdarzają się obojgu płciom. A jak troll chce leczyć frustracje na forum, to to robi. I tyle:)
      • gadzinka24 Re: no to się dowiedziałeś....... 29.07.11, 16:35
        szybiarz napisał:

        współczesne kobiety to przeważnie nieroby,
        > które chcą łatwo i wygodnie żyć (nie tylko kobiety)

        Dobrze, że dodałeś - nie tylko kobiety :)
        Współczuję tym wszystkim osobom, które z takimi nierobami siedzą. Że też tych "siedzących i pachnących" sumienie nie zżera :)
      • evee1 Re: no to się dowiedziałeś....... 01.08.11, 07:02
        > widzisz chłopaku jak rozumują kobiety, zadałeś proste pytanie i zamiast odpowie
        > dzi, to Ciebie pytają dlaczego piszesz "dla czego", czy zastanawiają się nad st
        > roną stylistyczną Twojego postu, albo zarzucają, że generalizujesz
        A jaka odpowiedz by Cie zadowalala? "Tak, kobiety to hieny. Kazda jedna zeruje na swoim facecie ile moze". Czy tak byloby dobrze?
    • zuza_m_zuza_m Re: Pytanie do kobiet 29.07.11, 18:19
      Nie uogólniaj. Trafiłeś na kobietę, która niewiele Ci daje, co nie znaczy, ze wszystkie są takie. Mężczyzna i kobieta powinni sobie powiedzieć o swoich oczekiwaniach i wyobrażeniach wspólnego życia. Widocznie w znanym Tobie przypadku zadziało się to za późno. Rozmowa i tyle. Związek to nie żadna gra, żeby się chować, ukrywać, milczeć. Szczerość, szczerość, szczerość....!
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Pytanie do kobiet 04.08.11, 01:06
      Głupie pytanie. Po pierwsze nie wszystkie, po drugie to kulturowo nam (ludziom) wpajano - mit mężczyzny żywiciela, a także kobiety strażniczki ogniska domowego. Przyleciałeś z innej planety, że się o to na serio pytasz?
    • racjonalne-oszczedzanie Re: Pytanie do kobiet 04.08.11, 01:32
      kobieta potrzebuje więcej pierdół, kosmetyków, strojów

      prawdziwemu facetowi wystarczy minimum, chleb, woda i przygoda
    • papryczka.chili Re: Pytanie do kobiet 04.08.11, 11:54
      Jeżeli kobieta wychowuje dziecko siedzi w domu pierze sprząta gotuje ,wykonuje inne czynności związane z domem..zajmuje się dzieckiem 24/na dobę (w przypadku choroby dziecka tak jest, lub im mniejsze dziecko to jej sen jest lekki)
      Potem przychodzi Lew salonowy siada i obiad ma być pod nosem bo inaczej zapycha się kanapkami i marudzi że musi czekać.Obiad się grzeje na kuchence kwestia może 5-10 minut by napełnił swój bębol strawą.
      I pytanie nie dając nic w zamian? A co Ona ma mu płacić jeszcze za to że łozy na to co ma czyli rodzinę?To jego obowiązek nie uważasz?Masz co chciałeś to teraz bądź dorosły i wykaż się.

      Wy faceci jesteście już tak skonstruowani że myślicie że jak juz przyniesiesz wypłatę do domu to nie trzeba zająć się dzieckiem zrobić drobiazgu o który prosi?

      A co ma kobieta mu dac w zamian???

      Ja się nie dziwie że kobiety mają żal że partner przychodzi do domu jak do hotelu na gotowe i jeszcze marudzi że ta od niego coś chce.

      Owszem małżeństwo to związek wspólny powinny być równo wyznaczone zasady ja pracuję , pracujemy dzielimy się wspólnie obowiązkami
      )
    • kochanic.a.francuza Re: Pytanie do kobiet 07.08.11, 05:09
      kobieta musi myslec o sytuacjach awaryjnych takich jak:
      1. dziecko-bedzie musiala na jakis czas zrezygnowac z pracy. Dasz rade zarobic na wszystko, czy bedzie ci sie zoc ulewac, ze zona karmi piersia i nic nie robi, dwa "nieroby" (dzicko tez) zyja z twojej pracy
      2. inna sytuacja waryjna to jak maz znajdzie sobie nowy model-ona musi miec jakies zaskorniki by przetrwac, to chyba dosc racjonalne podejscie
      3. musi pokazac chopu ile kosztuje prowadzenie gospodarstwa domowego. Jak wryzca do wspolnej kasy cala swoja pensje to sie chlopu wydaje, ze sam na wszystko zarobi, ze zona pieknie wyglada bez w ydatkow na drogie kosmetyki, zabiegi fryzjerskie itp. Facet, ktory sam na to wszystko wlasna praca zarabia, bardziej ceni rodzine i nie w glowie mu skoki w bok. Po prostu zbyt wiele w rodzine zainwestowal. Taki co oczekuje pracy od kobiety, nie bardzo ja kocha, nie ceni zycia rodzinnego, niewiele ekonomicznie w nie inwestuje wiec i odejscie od rodzine jest dla niego mniejszym bolem.
    • bluebo-zenka5 Re: Pytanie do kobiet 07.08.11, 16:25
      dla czego.....nie wiedziałam, ze tak się pisze "dlaczego". Tutaj można sporo się "nauczyć".
      A , i o głupocie ludzkiej poczytać
Inne wątki na temat:
Pełna wersja